Odkryj magiczny świat Eldaryi!

Poznaj zwyczaje chowańców oraz mieszkańców Eldaryi. W tym fantastycznym świecie czeka na ciebie wiele przygód oraz romantycznych wątków! Bieg historii zależy od twoich wyborów.

Dyskusja zamknięta

Strony : 1

#1 14-04-2017 o 20h36

Straż Cienia
Tsuu
Oficer Straży
Tsuu
...
Wiadomości: 1 622

http://img25.otofotki.pl/obrazki/zn146_bando.png
{ fabuła }

Piętnasty października miał być zwykłym dniem, nie wyróżniającym się niczym od innych. Za oknem panował mróz, wiatr za wszelka cenę chciał zrzucić czapki z uczniowskich głów, którzy i tak z niemrawą miną zmuszali się do codziennego wyjścia na zajęcia, do pobliskiego liceum. Tego felernego dnia, szóstka postaci, które nigdy nie zamieniły ze sobą żadnego słowa, lądują w szkolnej kozie. Przeznaczenie, albo też zwykłe znudzenie siedzeniem na miejscach sprawiło, że zaczęli grać na instrumentach pozostawionych w sali. Ktoś wpadł na szalony pomysł - załóżmy zespół. Od tamtej pory jako priorytet postawili sobie wygryzienie wrogiej kapeli, która miała reprezentować szkołę w konkursie talentów.


{ regulamin }

1. To opowiadanie wieloosobowe, miejmy na względzie, że nie odpisywanie przez długi czas równoważy się ze wstrzymywaniem innych.
2. Wygląd realny, kp 48h, wiek licealny, miejsce akcji Anglia.
3. Opowiadanie nie jest o bandytach, którzy trafili za kratki, a o niesfornych uczniach, nie wymyślajmy więc niestworzonych historii.
4. Zgłoszenia u mnie lub u @Croo.
5. No i przede wszystkim bawmy się dobrze <3


{ postaci }

wokal 1 (pan) - @Croo
wokal 2 (pani) - @Tsuu
perkusja (pan) - @Herilie
gitara basowa (pani) - @Raika
gitara elektryczna (pan) - @Norve
klawisze (pani) - @Deny

Ostatnio zmieniony przez Tsuu (16-04-2017 o 01h05)


with time everything will be forgotten and so will you. that’s what’s really sad.
https://68.media.tumblr.com/76b65ae096809d837e062fcf28f63984/tumblr_oqth0kKNXJ1qerl53o7_250.gif  https://68.media.tumblr.com/3e67272989c7d5e378fa5cb3fb3ad446/tumblr_oqth0kKNXJ1qerl53o6_250.gif  https://68.media.tumblr.com/d8987e88ef9f5b032f9b9322d86e9349/tumblr_oqth0kKNXJ1qerl53o9_250.gif

Offline

#2 14-04-2017 o 20h38

Straż Lśniąca
Croo
Stokrotka z Dolin
Croo
...
Wiadomości: 2 665


http://img24.otofotki.pl/obrazki/mg840_xq689_olek222.png
  http://66.media.tumblr.com/ff8d95545bea9db0ef55309abe190155/tumblr_nootn6F6o61ra7q90o1_500.gif
http://img24.otofotki.pl/obrazki/tg367_xq689_olek2.png
http://33.media.tumblr.com/62c11926da927f732166095cbddf82ac/tumblr_n8m37nOGm21s758oeo8_250.gif  http://33.media.tumblr.com/db201f67bb1f3332e29b91d53dd012d5/tumblr_n8m37nOGm21s758oeo9_250.gif
https://68.media.tumblr.com/d6d0b4abaf9981c0092cb611663ada59/tumblr_nqcpnyvWYV1t6ozk5o1_500.gif
http://img24.otofotki.pl/obrazki/mg840_xq689_olek222.png
http://img24.otofotki.pl/obrazki/ta402_xq689_olek22.png



https://zapodaj.net/images/8d2283e8099ad.png  https://zapodaj.net/images/08f62871a721d.png
https://zapodaj.net/images/d46960f0d41b0.gif  https://zapodaj.net/images/87ddb73fed24a.gif
• • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • •  • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • •

Offline

#3 14-04-2017 o 20h39

Straż Obsydianu
Deny
Oficer Straży
Deny
...
Wiadomości: 1 578

http://images84.fotosik.pl/140/36ef40636b2d6f00gen.jpg

◊◊◊ Lilianne Hathoway ◊◊◊ Anne ◊◊◊ klawisze ◊◊◊

◊◊◊ perłowe włosy ◊◊◊ niebieskooka ◊◊◊ 172 cm ◊◊◊

◊◊◊ wolna ◊◊◊ Brytyjka ◊◊◊ heteroseksualna ◊◊◊

◊◊◊ 27 grudzień ◊◊◊ 17 lat ◊◊◊ jedynaczka ◊◊◊



     ◊◊◊ Rodzina Anny nie jest średniozamożna, ale na pewno szanowana w swoim kręgu. Jej ojciec to znany i ceniony wojskowy, matka z kolei jest nauczycielem akademickim. Oboje dbają o to, żeby ich córka wyrosła na ludzi, dlatego trzymają ją stosunkowo krótko.

     ◊◊◊ Przewinienia i Anna nigdy nie chodziły w parze. Jak trafiła do kozy? Przez czysty przypadek,za który potem miała długą i nieprzyjemną pogadankę w domu. Nie miej jednak... zadziwiająco dobre wrażenie wywarli na niej towarzysze niewoli i dając ponieść się chwili przystała na pomysł utworzenia kapeli... oczywiście to wszystko w tajemnicy prze rodzicami.

     ◊◊◊ Charakter dziewczyny jest doprawdy dwojaki. Z jednej strony jest grzeczna, ułożona dziewczyna, a z drugiej chęć wyjścia poza ramy nałożone na nią przez rodziców. Coś w niej wyrywa się w stronę wolności, chce spróbować czegoś więcej i czerpać z życia całymi garściami.

     ◊◊◊ Mocne strony Hathoway to na pewno przedmioty ścisłe i gra na fortepianie. Poza tym, chociaż po niej nie widać, to jest całkiem silną dziewczyną. Chyba sama nie do końca zdaje sobie z tego sprawę, jednak bez wahania będzie broniła innych, nawet jeśli miałaby przy tym ryzykować własną osobą.

     ◊◊◊ Słabe strony dziewczyny tworzą paradoksalnie długą listę. Czasem zadziera nosa i duma bierze nad nią kontrolę. Poza tym mimo swojego wieku boi się horrorów i wszystkiego, co z nimi związane. Nie potrafi też gotować i jest niebezpiecznie ciekawską osobą. A na to wszystko naprawdę nienawidzi pokazywać innym swoich słabości - przez to ma w sobie coś z fightera.

     ◊◊◊ Przyszłość ją przeraża. Kompletnie nie wie, co chce robić w życiu i przytłacza ją presja, jaką wywierają na nią rodzice. Póki co kształci się pod kątem medycyny, bo tego życzą sobie państwo Hathoway, jednakże w sekrecie coraz bardziej wierzy, że nie jest to coś, co chce w życiu robić. Obawia się jednak, że nie będzie w stanie tego zmienić. Zespół muzyczny jest bowiem jej pierwszym wyskokiem, którego nie skonsultowała z rodzicami. Raczej nie byliby zadowoleni z towarzystwa, jakie dziewczynie tak bardzo przypadło do gustu.


Muzyczka~~
https://78.media.tumblr.com/03ca50990056aa4c75887ea9d05b82f3/tumblr_nv51xdcmaY1silmqho2_250.gif  https://78.media.tumblr.com/cd9afbb65718d9f3c1e414655c6e0600/tumblr_oce7n7Z7r41sognhno9_r1_250.gif  https://78.media.tumblr.com/dbb85978787c0aad1c109ee68d7348b6/tumblr_nv51xdcmaY1silmqho3_250.gif





https://78.media.tumblr.com/c121f7b50b41b70609b234fcbaecdf4e/tumblr_p816hqQiyl1rdlm3eo1_r2_250.gif




https://zapodaj.net/images/162e66cd3b6e4.png
https://78.media.tumblr.com/b6848eefcf147ac767182f366e3e7eb8/tumblr_nesb66VZvh1tknjx1o1_250.gif  https://78.media.tumblr.com/67515805388ae08227172b9d5a9dcb0e/tumblr_nesb66VZvh1tknjx1o2_250.gif  https://78.media.tumblr.com/c700fcdeef3a4711edff2b45adcc3107/tumblr_nesb66VZvh1tknjx1o6_250.gif






https://images-e

Offline

#4 14-04-2017 o 20h41

Straż Cienia
Tsuu
Oficer Straży
Tsuu
...
Wiadomości: 1 622

http://img24.otofotki.pl/obrazki/qg784_mia.png


with time everything will be forgotten and so will you. that’s what’s really sad.
https://68.media.tumblr.com/76b65ae096809d837e062fcf28f63984/tumblr_oqth0kKNXJ1qerl53o7_250.gif  https://68.media.tumblr.com/3e67272989c7d5e378fa5cb3fb3ad446/tumblr_oqth0kKNXJ1qerl53o6_250.gif  https://68.media.tumblr.com/d8987e88ef9f5b032f9b9322d86e9349/tumblr_oqth0kKNXJ1qerl53o9_250.gif

Offline

#5 15-04-2017 o 21h53

Straż Cienia
Raika
Szeregowiec
Raika
...
Wiadomości: 107

Źródło
http://data.whicdn.com/images/234833164/large.jpg

I M I Ę  ♫ Katie   »  N A Z W I S K O  ♫ Sanders
W I E K  ♫ 18 lat   »  P Ł E Ć  ♫ Kobieta
U R O D Z I N Y  ♫ 15 marca   »  O R I E N T A C J A  ♫ Heteroseksualna
R O D Z E Ń S T W O  ♫ Starszy brat Brady, 28 lat

W Z R O S T  ♫ Metr sześćdziesiąt   »  K O L O R    O C Z U  ♫ Niebieski
K O L O R    W Ł O S Ó W  ♫ Blond   T A T U A Ż E  ♫ Trzy (w miejscach jak na obrazkach xD) 1, 2, 3
B L I Z N Y  ♫ Brak  » I N S T R U M E N T  ♫ Gitara basowa i klasyczna


http://data.whicdn.com/images/228968040/large.gif

Offline

#6 16-04-2017 o 01h36

Straż Cienia
Herilie
Szeregowiec
Herilie
...
Wiadomości: 97

http://samequizy.pl/wp-content/uploads/2016/07/filing_images_6046d0bffed2.jpg

LUCAS HAY

18 lat ⚝ 20 maja ⚝ heteroseksualny ⚝ mężczyzna
gra na perkusji ⚝ anglik ⚝ 181 cm ⚝ szczupły
czarne włosy ⚝ brązowe oczy ⚝ wolny


⚝ Jest typem buntownika. Nie lubi z góry narzuconych zasad, przez co zdarza mu się zostawać po lekcjach.
⚝ jego wygląd zależy od humoru. Raz lubi się ubrać elegancko, innym razem rockowo, czasem nawet jak hipis. Zapuszczał kiedyś długie włosy, ale mu się znudziły.
⚝ Wydaje się wyluzowany i pewny siebie. Niepoprawny optymista. Stara się być miły i nie robić sobie wrogów.
⚝ Jest bardzo leniwy. Poza momentami kiedy gra zazwyczaj siedzi lub leży, a jedyne interakcje jakie wykonuje to tupanie nogami i pukanie rękami (odruch perkusisty). Lubi też mieć coś w buzi więc zazwyczaj pije jakiś napój lub je przekąskę. Czasem zdarza mu się przemieszczać z miejsca na miejsce.
⚝ Nie wie co chce robić w przyszłości. Zawsze powtarza, że jak nic nie wymyśli, zostanie perkusistą.

Ostatnio zmieniony przez Herilie (16-04-2017 o 10h45)

Offline

#7 16-04-2017 o 19h33

Straż Absyntu
Norve
Artylerzysta Straży
Norve
...
Wiadomości: 4 417

http://i.imgur.com/KSl5Dml.png
http://seven_heaven.eu.interiowo.pl/ozdobnikA.jpg
https://pbs.twimg.com/media/C64jbEJU0AAOWQN.jpg
http://seven_heaven.eu.interiowo.pl/ozdobnikA.jpg

i m i ę[/color] ~ E r i c
n a z w i s k o[/color] ~ H a d f i e l d
w i e k[/color] ~ o s i e m n a ś c i e   l a t
d a t a   u r o d z e n i a[/color] ~ d z i e w i ę t n a s t y   w r z e ś n i a
p ł e ć[/color] ~ m ę ż c z y z n a
o r i e n t a c j a[/color] ~ h e t e r o s e k s u a l n y
i n s t r u m e n t[/color] ~ g i t a r a   e l e k t r y c z n a



w z r o s t[/color] ~ s t o   o s i e m d z i e s i ą t   j e d e n
s y l w e t k a[/color] ~ s z c z u p ł a ,   w y s p o r t o w a n a
k o l o r   w ł o s ó w[/color] ~ c i e m n y   b l o n d
b a r w a   t ę c z ó w k i[/color] ~ m e t a l i c z n y   b ł ę k i t
p i e r c i n g[/color] ~ b r a k
t a t u a ż e[/color] ~   ∞   n a   w e w n ę t r z n e j   s t r o n i e   p a l c a   s e r d e c z n e g o   u   l e w e j   d ł o n i
z n a k i   s z c z e g ó l n e[/color] ~ b r a k

http://seven_heaven.eu.interiowo.pl/ozdobnikA.jpg
http://68.media.tumblr.com/6efbcc3411ce7c6c94ed4cd4943cf149/tumblr_omggivNy1l1u5vby7o5_400.jpg
http://seven_heaven.eu.interiowo.pl/ozdobnikA.jpg

Pochodzi z bogatej rodziny, jego ojciec ma własną, świetnie prosperującą firmę, a matka jest znaną projektantką mody.
On sam nie ma planu na życie, ale ojciec chce wepchnąć go w rodzinny interes.
Jest jedynakiem, a jego rodziców nieczęsto można zastać w rezydencji.
Przebywając samemu w tak wielkiej posiadłości czuł się samotnie i przygarnął ze schroniska czarnego kota o imieniu Feliks.
Jest uzależniony od nikotyny.
Często sprawia problemy i unika zręcznie konsekwencji. Rzadko kiedy daje się złapać.
Od dawna gra na gitarze elektrycznej, kiedy akurat nie ma co robić. Z początku było to jedynie marne brzdąkanie, ale postanowił się do tego przyłożyć i jest coraz lepszy.
Uwielbia pływać. W swojej willi ma zresztą własny basen.
Przez matkę ubiera się zgodnie z najnowszą modą i często też nosi kapelusz, który rzekomo przynosi mu szczęście.
Ma na koncie kilka rozbitych, drogich samochodów, a wszystko to dla zabawy.

http://seven_heaven.eu.interiowo.pl/ozdobnikA.jpg
https://68.media.tumblr.com/c1bc5aa517c8d7d95886987db5c9617e/tumblr_o3zavhpBhk1se7ghzo1_500.gif
http://seven_heaven.eu.interiowo.pl/ozdobnikA.jpg

Ostatnio zmieniony przez Norve (16-04-2017 o 19h35)


https://pa1.narvii.com/6133/bdc5585114b245e954d851a9d7ccaf9ce03951d3_hq.gif


















https://i.pinimg.com/originals/12/d3/20/12d320660f98cd6053f01b6e2295f86e.gif
















http://gifimage.net/wp-content/uploads/2017/09/ardyn-izunia-gif-4.gif


















https://media.giphy.com/media/CLewxX9I6SlMs/giphy.gif












https://i.imgur.com/YaSBCxs.gifhttps://i.imgur.com/66iTkUT.gif















I see ya, boy.

https://i.imgur.com/newXcWY.png














https://i.pi

Offline

#8 16-04-2017 o 21h51

Straż Cienia
Tsuu
Oficer Straży
Tsuu
...
Wiadomości: 1 622

Myślę, że skoro każdy skończył karty to możemy już zaczynać c: Tak jak było w pierwszym poście, zaczynamy 15 października, kiedy każda z naszych postaci trafia do szkolnej kozy, przez co kilka godzin muszą siedzieć w jakimś składziku, gdzie jest mnóstwo bezużytecznych rzeczy. Nasi bohaterowie nie znają się - chyba że z widzenia. W szkole, tak jak w większości w Anglii, obowiązują mundurki.
http://img24.otofotki.pl/obrazki/zu832_b23637.png

         Stojąc ze spuszczoną głową, spoglądałam na rozwiązane sznurówki w moich butach. Czekałam na swój własny wyrok.
         - Czy ty kiedykolwiek spoważniejesz? - usłyszałam, gdy w tym samym czasie zaczęłam miętolić końcówkę koszuli, której szczerze nienawidziłam, tak jak całego tego uniformu, ale w takich sytuacjach akurat się przydawała. - Ile razy jeszcze będziesz się bawić w takie podchody, hm? Tolerowałam to, ale kiedy dzisiaj włączyłaś zraszacze na lekcji to była przesada - ścisnęłam usta w wąską linię, jakby nie wiedząc o co chodzi i wzruszyłam ramionami, tym samym wracając wzrokiem do starszej kobiety.
         - Mały prysznic jeszcze nikomu nie zaszkodził... - mruknęłam, naprawdę starając się powstrzymać śmiech, widząc jeszcze wilgotne włosy nauczycielki. No co ja zrobię, że jestem dziecinna i nie potrafię zapanować nad pokusą, jeśli mam szansę? To przez to, że zbyt dużo czerpię inspiracji z żartów kolegów.
         - To nawet nie była twoja klasa! - uśmiechnęłam się niewinnie i skinęłam głową. Oczywiście, że nie. Swojej klasie bym tego nie zrobiła.
         - Ale przyzna pani, że było zabawnie - podniosłam lekko brwi do góry, zachęcając tym samym starszą do szczerej odpowiedzi, ale było widać, że gotowała się w środku.
         - Dość! Dzisiaj dostajesz dwie godziny kozy, a jutro porozmawiam sobie z twoim ojcem - powiedziała wzburzona, po czym odeszła.
         - Niech go pani przy okazji pozdrowi! - krzyknęłam za nią, na co ta tylko obdarzyła mnie karcącym spojrzeniem, a potem znikła za tłumem, świat już o niej nie słyszał. Z uśmiechem wymalowanym na twarzy skierowałam się na następną lekcję, po drodze zahaczając o mojego najlepszego przyjaciela, który równie rozbawiony czekał na wieści.
         Nie przejmowałam się karą, nie jest ona moją pierwszą i na pewno nie ostatnią. Zdaję sobie sprawę z tego, że jako dziewczyna, nie powinnam się zachowywać jak dziecko z podstawówki - tato przecież powtarza mi to codziennie - ale nie potrafię. Jestem dzieckiem i podoba mi się to. Najbardziej przeraża mnie fakt, że będę musiała spędzić dwie godziny w swoim towarzystwie... No ale cóż, dam radę! Ja nie dam?
         Zajęcia skończyły się, a ja jeszcze myślałam o tym, żeby wyrwać się z kozy, ale niestety pani Hitchcock samodzielnie dopilnowała, żebym znalazła się w sali. Usiadłam na jednym z wielu wolnych miejsc i założyłam nogi na krzesło przede mną.
         - Nawet usiąść nie umiesz jak kobieta? - spytała, a ja automatycznie przeniosłam na nią swój wzrok.
         - Aj, niech pani nie będzie taka niemiła - zaśmiałam się, puszczając jej oczko. Chyba nie muszę mówić, że w ogóle mnie to nie ruszyło? - Niech mnie pani po prostu traktuje jak jednego ze swoich szkolnych łobuzów, tutaj nie ma miejsca na płeć - dodałam zaraz, po czym ułożyłam się wygodniej, mając zamiar uciąć sobie krótką drzemkę.


with time everything will be forgotten and so will you. that’s what’s really sad.
https://68.media.tumblr.com/76b65ae096809d837e062fcf28f63984/tumblr_oqth0kKNXJ1qerl53o7_250.gif  https://68.media.tumblr.com/3e67272989c7d5e378fa5cb3fb3ad446/tumblr_oqth0kKNXJ1qerl53o6_250.gif  https://68.media.tumblr.com/d8987e88ef9f5b032f9b9322d86e9349/tumblr_oqth0kKNXJ1qerl53o9_250.gif

Offline

#9 16-04-2017 o 22h26

Straż Cienia
Raika
Szeregowiec
Raika
...
Wiadomości: 107

http://txt-dynamic.static.1001fonts.net/txt/dHRmLjU0LjRmNGY0Zi5TMkYwYVdVZ1UyRnVaR1Z5Y3csLC4w/yerbaluisa.ffp.png


      I wanna fly
      I want to touch the sky

      Dziwnym trafem wenę na napisanie tekstu do melodii, którą już wcześniej ułożyłam, dostawałam w trakcie zajęć lekcyjnych. Do perfekcji opanowałam wsuwanie jednej słuchawki do ucha tak, żeby nauczycielka niczego nie zauważyła. Słyszeć też mnie nie mogła, bo moja klasa nie należała do grzecznych i na lekcjach był harmider, który zagłuszał wszystko inne. Tupałam więc podeszwami butów o podłogę i notowałam kolejne wersy, które ulatywały ze mnie tak, jakby ktoś znalazł na moich plecach korbę inspiracji i ją nakręcił. To był dobry, nawet świetny znak. Już dawno nie wrzucałam niczego na swój kanał na youtube, a subskrybenci zasypywali mnie milionem wiadomości prywatnych z zapytaniem „Kiedy następna piosenka?” Tak, na kanale, pod pseudonimem "Vixen" umieszczałam swoje autorskie piosenki, dopracowane od deski do deski. Sama je śpiewałam i pomimo wielu niedoskonałości, podobały się, a to było dla mnie największą motywacją.
      - Panno Sanders… - wpadłam w taki trans, że uparcie ignorowałam głos, który próbował ściągnąć mnie na ziemię. Nie teraz, już kończę piosenkę. – Panno Sanders… - No daj mi chwilę, raptem kilka minut i po sprawie. – KATIE!
      - Nie przeszkadzaj! – warknęłam, gwałtownie podrywając się z krzesła. Telefon spadł mi z kolan tak, że słuchawki się odłączyły, a salę wypełniła nowa melodia, którą pomógł mi podrasować mój starszy brat. Twarz nauczycielki przybrała tak intensywny kolor czerwieni, że mogłaby parować, a ja zdałam sobie sprawę z tego, co zrobiłam i zapewne miałam policzki o podobnej barwie. – P… Pani Cortez… - wydukałam, spuszczając głowę zażenowana swoim zachowaniem. Właśnie, bardzo delikatnie, ale jednak, kazałam się zamknąć nauczycielce z matematyki.
      - Po zajęciach masz się pojawić w kozie! – nie mówiła nic więcej tylko wróciła do prowadzenia lekcji. Pewnie nie wiedziała co powiedzieć. Byłam raczej… odpowiedzialną uczennicą. Miałam wzorowe zachowanie i wysokie stopnie. Co prawda to było powodem ciągłych worów pod moimi oczami, ale nie mogłam prowadzić innego trybu życia, jeśli chciałam mieć pozwolenie na dalsze obcowanie z muzyką. Mój ojczym był zaborczy. Nie życzył sobie, żeby jego pasierbica miała złe, czy nawet przeciętne stopnie. Musiała się wyróżniać i nic nie mogło odwracać jej uwagi od obowiązkowej edukacji. Pozwalał mi dalej grać na gitarze i śpiewać tylko dlatego, że to nie miało negatywnego wpływu na moje wyniki w nauce.
      - Nie mogę, nie mam na to czasu… - odezwałam się niepewnie, licząc na złagodzenie kary.
      - Trzeba było o tym pomyśleć zanim mnie uciszyłaś… - jęknęłam niezadowolona.
      - Będę miała kłopoty… - opadłam głową na ławkę z jękiem niezadowolenia, wyłączając muzykę i chowając telefon. Tym jednym wybrykiem wyrobiłam całomiesięczną normę. Ojczym mi tego nie popuści, chyba że matka go udobrucha. Była taka szansa, ale czy będzie dalej tak bardzo przymykał oko na to, co robię w związku z moim zainteresowaniem muzycznym?

      Po ostatniej lekcji udałam się w odpowiednie miejsce. Było mi wstyd, że znalazłam się w tej sali za karę. Nigdy nie zostałam wysłana do kozy. Wzorowa uczennica z czerwonym paskiem nie była nawet podejrzewana o to, że kiedykolwiek znajdzie się w takiej sytuacji.
      - Dzień dobry, proszę pani – przywitałam się w wejściu na stojąco i dopiero potem zajęłam miejsce w jednej z ławek.
      - Panno Sanders… Czy trafiła pani do właściwej sali? – zapytała kobieta wyraźnie zaskoczona moim widokiem. Co się dziwić? Zawsze zajmowałam pierwsze miejsca na egzaminach semestralnych. Wisiałam na tablicy informacyjnej i dostawałam stypendium za świetne wyniki w nauce. To miejsce nie było dla mnie odpowiednie.
      - Taa… - spuściłam głowę, odstawiając torbę pod nogi i spoglądając na nauczycielkę. Starałam się nie zwracać uwagi na obecność innych osób w pomieszczeniu. Samotna kara wydawała mi się wstydem, a co dopiero grupowa… z jednostkami, którym takie wybryki zdarzają się mniej więcej tak często jak mi piątki z egzaminów…


http://data.whicdn.com/images/228968040/large.gif

Offline

#10 16-04-2017 o 22h29

Straż Lśniąca
Croo
Stokrotka z Dolin
Croo
...
Wiadomości: 2 665

http://img24.otofotki.pl/obrazki/xq689_olek.png

      Oliver należał do tych spokojniejszych i grzeczniejszych osób, tym bardziej, że nie był rodowym anglikiem, a w szkole pojawił się jedynie na kilka miesięcy, korzystając z okazji wyrwania się z Francji, pod pretekstem wymiany uczniowskiej. Jakie więc było jego zdziwienie, gdy niższy o głowę, dość otyły, z pulsującą na skroni żyłką mężczyzna, skazał go na godzinę dodatkowego przesiadywania w szkole, z powodu zapalenia jednego papierosa, na którego ten czekał z utęsknieniem od godziny ósmej.
      — Przepraszam.. Ja nie rozumiem... — Mówił, przybierając dziwny akcent i zdezorientowaną minę, dodatkowo od czasu do czasu, jakby dla uwiarygodnienia sytuacji, energicznie machał rękoma. Mimo, że twarz mężczyzny zmieniała się jak w kalejdoskopie, przechodząc od zdziwienia po jeszcze większą złość i niedowierzanie, pozostał nieugięty przy swoim zdaniu.
      Wymówka polegająca na udawaniu zagubionego ucznia, który kompletnie nie zna obcego języka, przestawał działać z każdym kolejnym tygodniem, który spędzał w tej placówce. Sam nie był pewny, czy to jego słabe aktorstwo wpływało na niepowodzenie żartu, czy też nauczyciele poznali jego twarz na tyle, by nie nabrać się na tak tanią historyjkę.
      W odpowiedzi na kolejne słowa mężczyzny, który zbyt emocjonalnie wyjaśniał mu drogę do pomieszczenia, w której odbyć miał swoją karę, machnął jedynie dłonią. Zanim zrobił jakikolwiek ruch, pozwolił sobie na spokojne wypalenie papierosa, który ostatecznie wylądował w koszu i dopiero wtedy podziękował mężczyźnie za wskazówki, zostawiając go w tym samym miejscu, z osłupiałą twarzą. Angielski Olivera był całkiem w porządku, w końcu kto o zdrowych zmysłach puściłby go do innego kraju, kiedy nie znałby ani słowa w ojczystym języku. Mimo wszystko chłopak musiał pogodzić się z myślą, że podobne sytuacje nie ujdą mu już na sucho i będzie musiał wymyślić nową taktykę.
      Po ostatniej lekcji, która jak wszystkie pozostałe, polegała jedynie na wykładzie belfra, znudzony opuścił salę z zamysłem udania się do wcześniej wspomnianego przez nauczyciela miejsca. Uparcie twierdził, że kara, którą otrzymał była stanowczo zbyt wysoka i nieadekwatna do zbrodni, którą popełnił. Równie dobrze mogli go wysłać po kredę czy też po to, by podlał kwiaty w pomieszczeniach lekcyjnych. Wyszłoby na to samo.
      Przed wejściem zapukał w drzwi, które lekko uchylone, całkowicie nie zachęcały go do wejścia. Przywitał się skinięciem głowy, które skierował w stronę siedzącej na przodzie nauczycielki, dopiero później lustrując resztę pomieszczenia. Sala swoim wyglądem przypominała raczej zbiorowisko śmieci - niekoniecznie zachęcając do dłuższego posiedzenia. Wszędzie walało się mnóstwo gratów, jakby dyrekcja nie miała gdzie upchnąć teatralnych i muzycznych przyrządów. W końcu z cichym westchnieniem przysiadł w jednej z ławek, w której ktoś dosadnie wyjaśnił co sądzi o szkole, wypisując niezbyt przyjemne epitety cyrklem na białym blacie. Oprócz niego, w sali znajdowały się dwie nieznajome mu dziewczyny, których twarze kojarzył jedynie z przerw na korytarzu.



https://zapodaj.net/images/8d2283e8099ad.png  https://zapodaj.net/images/08f62871a721d.png
https://zapodaj.net/images/d46960f0d41b0.gif  https://zapodaj.net/images/87ddb73fed24a.gif
• • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • •  • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • •

Offline

#11 16-04-2017 o 22h51

Straż Obsydianu
Deny
Oficer Straży
Deny
...
Wiadomości: 1 578

http://images83.fotosik.pl/146/8a4dba54834b7b59gen.png



     To ewidentnie nie był mój dzień. Zaspałam, a przecież nigdy mi się to nie zdarza. W dodatku musiałam się wrócić do domu, bo zapomniałam telefonu, a kiedy w końcu dotarłam do szkoły, a dokładniej do klasy, test już trwał. Pani Brown była szczerze zaskoczona moim spóźnieniem, kazałam mi jednak zająć moje miejsce i zaraz przyniosła arkusz z zadaniami z dziedziny chemii nieorganicznej. Szybko się podpisałam i wzięłam za czytanie. Zadania były różne, jedne łatwe, a drugie trudniejsze, ale generalnie odpowiedź znałam na wszystkie, więc stres wywodzący się z mojego poranka powoli zaczął ulatywać w dal. Nie zwracałam też większej uwagi na krążącą po sali nauczycielkę, bo nie uważałam tego za konieczne. Jakie więc było moje zdziwienie, kiedy pani Brown zatrzymała się nade mną i odkleiła coś spod mojej ławki.
     - Panno Hathoway! - rzuciła zaskoczona, ale nie wiem, czy ja przypadkiem nie byłam tym wszystkim bardziej zdziwiona. Patrzyłam na małą karteczkę, którą trzymała w ręce i nie wiedziałam co powiedzieć.
     - To przecież nie moje - odpowiedziałam zgodnie z prawdą. Znała mnie i wiedziałam, że sama nie potrafi w to uwierzyć. Jednak była nauczycielką surową, a ja już czułam gulę w gardle, będąc pewną, że nie zignoruje tej ściągi.
     - Pisz dalej i zostań w klasie po dzwonku - nakazała i odeszła razem z karteczką. Przygryzłam wargi, ale mojej uwadze nie umknęły zadowolone minki dwóch wymalowanych księżniczek, jakie siedziały po przeciwnej stronie sali. Odkąd pamiętam dokuczały mi niesamowicie, ale to już była przesada! Dokończyłam więc test, wiedząc, że poszło mi dobrze, a gdy rozbrzmiał dzwonek, poczekałam przy swojej ławce. W głowie już szykowałam to, co mogłabym ewentualnie powiedzieć, ale nie mogłam pozbyć się pewnych obaw.
     Pani Brown przycupnęła na blacie swojego biurka, spoglądając na mnie zza swoich okrągłych okularów w czerwonych oprawkach. Widziałam, że bije się z myślami.
     - Nie chce mi się wierzyć, żeby moja najlepsza uczennica ściągała - mruknęła w końcu, przecierając dłonią swoje czoło. To dało mi jakąś nadzieję. Zaraz postąpiłam dwa kroki w przód.
     - Bo nie ściągałam, proszę pani. Ktoś mi to podrzucił - odpowiedziałam na jej słowa, a ona zaraz wlepiła we mnie wzrok. Chwila milczenia ciągnęła się w nieskończoność.
     - Chciałabym ci móc po prostu uwierzyć, ale ściąganie to poważne przewinienie. Jeśli ci odpuszczę, inni uznają, że faworyzuję kogoś, a etyka nauczyciela na to nie pozwala - tłumaczyła mi się tak, jakby to ona zrobiła coś nie tak. - Będziesz musiała pójść do kozy - wydała w końcu wyrok i wiedziałam, że nie ma już co dyskutować.
     Tak oto cały dzień minął mi z jedną myślą w głowie - koza. Nigdy tam nie byłam, nawet nie wiedziałam gdzie to jest i nieco bałam się tego, co tam zastanę. Dzień minął dziś wyjątkowo szybko i nim się zorientowałam, stałam już przed odpowiednimi drzwiami. Zapukałam grzecznie, po chwili wchodząc do środka.
     - Na mą dusze, co dzisiaj jest z wami? - takimi słowami przywitała mnie opiekunka sali. - Najpierw Sanders, teraz Hathoway... - zamyśliła się, a po chwili cmoknęła. - No nic, zajmij swoje miejsce.
     Niepewnie ruszyłam przed siebie, chcąc usiąść przy oknie. W środku były już trzy osoby, dwie dziewczyny i jeden chłopak. Nikogo z nich nie znałam, ale nieco kojarzyłam z korytarza. Jedna dziewczyna była dość charakterystyczna, bo miała azjatycką urodę (@Tsuu), więc nie sposób było jej nie zapamiętać.
     Usiadłam sobie cicho i wyciągnęłam z teczki zadanie z biologii, mając nadzieję, że w ten sposób czas minie mi znacznie szybciej.


Muzyczka~~
https://78.media.tumblr.com/03ca50990056aa4c75887ea9d05b82f3/tumblr_nv51xdcmaY1silmqho2_250.gif  https://78.media.tumblr.com/cd9afbb65718d9f3c1e414655c6e0600/tumblr_oce7n7Z7r41sognhno9_r1_250.gif  https://78.media.tumblr.com/dbb85978787c0aad1c109ee68d7348b6/tumblr_nv51xdcmaY1silmqho3_250.gif





https://78.media.tumblr.com/c121f7b50b41b70609b234fcbaecdf4e/tumblr_p816hqQiyl1rdlm3eo1_r2_250.gif




https://zapodaj.net/images/162e66cd3b6e4.png
https://78.media.tumblr.com/b6848eefcf147ac767182f366e3e7eb8/tumblr_nesb66VZvh1tknjx1o1_250.gif  https://78.media.tumblr.com/67515805388ae08227172b9d5a9dcb0e/tumblr_nesb66VZvh1tknjx1o2_250.gif  https://78.media.tumblr.com/c700fcdeef3a4711edff2b45adcc3107/tumblr_nesb66VZvh1tknjx1o6_250.gif






https://images-e

Offline

#12 16-04-2017 o 23h42

Straż Cienia
Herilie
Szeregowiec
Herilie
...
Wiadomości: 97

LUCAS



Stałem pod salą lekcyjną leniwie opierając się o szkolne szafki. Popijając ulubiony sok dyskretnie próbowałem pozbyć się dwóch natrętów z mojej klasy. Nie byli wredni, wręcz przeciwnie, wydawali się uważać mnie za jakąś osobę z wyższych sfer, którą nigdy nie byłem. Naprawdę nie wiem czym im tak imponowałem. Nie byłem nie wiadomo jak przystojny ani charyzmatyczny. Byłem dla nich po prostu miły, niestety chyba jako jedyny w klasie. Zaczynało mnie to irytować.
   Nagle drzwi otworzyły się z hukiem. Zaskoczony upuściłem kartonik soku, a jego zawartość wylała się znienawidzoną przeze mnie nauczycielkę. Zawsze dawała mi kary bez poważniejszej przyczyny i tym razem pewnie też się nie obejdzie. Wyglądała na wściekłą. Ktoś musiał ją nieźle wkurzyć. No, ale przynajmniej pozbyłem się problemu jakim byli natrętni znajomi. Gdy tylko zobaczyli co się dzieje od razu uciekli.
- Dwie godziny kary- rzuciła i zdecydowanym krokiem odeszła w stronę toalety dla nauczycieli. Nie zdążyłem przeprosić, ani nic z tych rzeczy. Westchnąłem zmęczony całym zajściem i schyliłem się by zetrzeć sok z podłogi.
   Po skończonych zajęciach udałem się do wyznaczonej sali, którą z resztą dobrze znałem. Ktoś mógłby tam w końcu posprzątać. Gratów wydawało się ciągle przybywać. Widziałem tam chyba nawet perkusję i inne instrumenty. Usiadłem w jednej z ostatnich ławek, jednak w miarę blisko pozostałych skazańców. Nauczycielka po raz kolejny objaśniła zasady kozy. Ile można słuchać tego samego? Tak ciężko wyobrazić sobie, że mamy siedzieć cicho przez dwie godziny? Do tego momentami miała taki usypiający głos. Moje powieki zaczęły robić się ciężkie. Zasnąłem.

Ostatnio zmieniony przez Herilie (16-04-2017 o 23h43)

Offline

#13 17-04-2017 o 00h34

Straż Absyntu
Norve
Artylerzysta Straży
Norve
...
Wiadomości: 4 417

http://i.imgur.com/KSl5Dml.png


  Nie było w tej szkole już chyba nic gorszego od tych prowizorycznych lekcji w-fu. Albo nic się na nich nie robiło przez okrągłe dwie godziny pod rząd, albo robiło się coś tak bezsensownego i głupiego, że nie szło tego opisać.
Tak było właśnie tym razem. Całkowicie idiotyczny pomysł, by zagrać w baseball na sali, gdzie nie było nawet odpowiednio dużo miejsca...
  - Nie wytrzymam już dłużej z tym chłopakiem - marudziła jakże urocza pani trener.
Przewróciłem oczami. Odkąd weszliśmy do gabinetu dyrektora, ten nie odezwał się ani razu, podczas gdy nauczycielka wychodziła z siebie. Ciekawiło mnie czy on w ogóle słucha jej ględzenia, bo nie wyglądał nawet, jakby udawał zainteresowanego.
- A więc... wybiłeś okno na sali gimnastycznej, tak? - Aha! Jednak słuchał. Przynajmniej do tego momentu.
Wyprostowałem się. Widać było, że Miss Martin ma wielką ochotę jeszcze wiele złego dodać na mój temat, ale dyrektor uciszył ją niemo skinieniem ręki. Spojrzałem na niego.
- Jak już mówiłem, sala gimnastyczna, na której odbywały się zajęcia nie jest przystosowana do tego typu gier.
Trenerka wydawała się być oburzona moją nieskruszoną i niepokorną postawą. Jak zawsze.
- Widzi pan, panie dyrektorze? Ten dzieciak jest niemożliwy! Sprawiedliwości musi stać się zadość! - Ała, kobieto, moje uszy. Aż się skrzywiłem, kiedy tak dramatycznie krzyczała.
- Tak, tak... - wydukał dyrektor, nos nadal trzymając w stercie papierów na jego biurku. - Jego rodzicie zapłacą za wyrządzone szkody...
Pewnie korciło go, żeby dodać to, co ja dopowiedziałem sobie w myślach. 'Jak zawsze'.
- To nie wystarczy. Tak jest zawsze i za każdym razem historia się powtarza. Ten chłopak myśli, że jeśli ma bogatych rodziców to wszystko ujdzie mu na sucho.
Doprawdy, nie dziwię się, że ona nie ma męża...
- Niech spędzi po szkole trochę czasu w kozie, może to go czegoś w końcu nauczy - powiedziała już trochę spokojniejszym tonem, ale za to jakim pełnym satysfakcji.
Ku mojemu niezadowoleniu dyrektor tylko kiwnął głową i machnął ręką, dając do zrozumienia, że jeśli to wszystko to możemy już dać mu spokój. Temu facetowi zaraz wszyscy wejdą tutaj na głowę, nigdy nie ma własnego zdania. Nie podoba mi się jednak pomysł, by tak tragicznie zmarnować dwie godziny...
- Doprawdy nie wystarczy, że moi rodzice pokryją koszta? - To naprawdę nie do pomyślenia, że chcą mnie tam wysłać. - Okno i tak było stare i nadawało się jedynie do wymiany, wilk syty i owca cała, czyż nie?
Nawet już na mnie nie spojrzał, a trenerka wypchnęła mnie z gabinetu czym prędzej, by jeszcze faktycznie nie zmienił zdania.
- Miłych dwóch godzin, Mr Hadfield - wysyczała szyderczo i zmyła się zaraz.
  'Po szkole' zaczynało się już teraz. Ten w-f był moją ostatnią godziną lekcyjną... Jakże felerną w dodatku.
  Otworzyłem drzwi i powoli wszedłem do sali. Było w niej pięć osób. W tym piątkowa uczennica, której wyniki zawsze widniały jako jedne z pierwszych w tabeli. Dalej siedział ten śmieszny gość, którego nieraz widywało się z nauczycielami, udającego, że nie rozumie ani słowa z tego, co mówią. Wielki mi obcokrajowiec. Dziewczyna o charakterystycznej, azjatyckiej urodzie. Kojarzyłem ją z widzenia. Jeszcze jedna dziewczyna trochę dalej i chłopak, który chyba uciął sobie drzemkę.
Minąłem nauczycielkę, która wymamrotała coś złego na mój temat pod nosem. Powitałem ją promiennym uśmiechem.
- Zmieniła ma'am fryzurę? - Spytałem, dobrze wiedząc, że nie robiła nic z włosami od jakichś dwóch lat przynajmniej.
Podszedłem pod okno i z wielkim hukiem rozsiadłem się na krześle, nogi wykładając na sąsiednie siedzenie.
Spierając łokieć na blacie ławki rozejrzałem się po sali. Ze zdziwieniem zauważyłem, że chłopak, który spał, nawet po moim głośnym wejściu, śpi dalej. Ciekawe czy gdyby pomazać go mazakiem coś by się zmieniło?
  Westchnąłem. Jeszcze całe dwie godziny tego piekła...

Ostatnio zmieniony przez Norve (17-04-2017 o 00h40)


https://pa1.narvii.com/6133/bdc5585114b245e954d851a9d7ccaf9ce03951d3_hq.gif


















https://i.pinimg.com/originals/12/d3/20/12d320660f98cd6053f01b6e2295f86e.gif
















http://gifimage.net/wp-content/uploads/2017/09/ardyn-izunia-gif-4.gif


















https://media.giphy.com/media/CLewxX9I6SlMs/giphy.gif












https://i.imgur.com/YaSBCxs.gifhttps://i.imgur.com/66iTkUT.gif















I see ya, boy.

https://i.imgur.com/newXcWY.png














https://i.pi

Offline

#14 18-04-2017 o 13h14

Straż Cienia
Tsuu
Oficer Straży
Tsuu
...
Wiadomości: 1 622

http://img24.otofotki.pl/obrazki/zu832_b23637.png

         Westchnęłam cicho, kiedy pani Hitchcock po raz kolejny zwróciła mi uwagę za to, że coś robię źle. Naprawdę nawet oddychać już mi nie wolno? Wystawiłam w jej stronę język, krzyżując tym samym ręce na klatce piersiowej, ale niestety to zauważyła.
         - Teng! - w jednej sekundzie przygotowałam się na wianuszek pięknych epitetów określającą moją osobę i zachowanie, ale od tego uratowała mnie ładna blondynka, która weszła do sali.
         Z zaciekawieniem spojrzałam na nią, a potem na nauczycielkę i znowu na nią. Wzorowa uczennica? Niezbyt często tutaj spotykam prymusów, a sama dziewczyna nie wyglądała na taką, która przeskrobała coś specjalnie. Może pomyliła sale? Słyszałam, że zajęcia pozalekcyjne z biologii są na wyższym piętrze.
         Po chwili zaczęło się tu robić coraz tłoczniej. Zainteresowanym wzrokiem śledziłam każdego, kto kolejno wchodził do środka. Kojarzyłam stąd może... dwie osoby, o innych prawdopodobnie słyszałam, ale nie pamiętam. Obie blondynki wyglądały na ułożone, więc automatycznie zrobiłam się przy nich mniejsza. Chłopak, który z automatu poszedł spać, wzburzając tym samym nauczycielkę, która od razu postanowiła go obudzić, mówiąc że "koza to nie miejsce na spanie i pogaduszki", kipiąc tym samym ze złości. Jednego kojarzyłam z korytarza, zaś o drugim słyszałam kilka rzeczy od moich koleżanek, które interesują się chłopakami takimi jak on... to znaczy - bogatymi.
         Naprawdę ludzie do dzisiejszej kary wydawali mi się być wyjątkowo ciekawi. Zawsze spotykam tu osoby niezrównoważone, a dzisiaj jest w miarę normalnie!
         - Proszę pani - rzuciłam, opierając głowę o dłoń, a gdy zetknęłam się z pytającym wzrokiem nauczycielki, zrobiłam zbiedzoną minę. - Nudno mi - mruknęłam i rozwaliłam się na całej ławce.
         - To nie koło rozrywkowe, a kara - skąd ja wiedziałam, że powie coś takiego? - Weź przykład ze swojej koleżanki i też się poucz - spojrzałam na dziewczynę, która rozwiązywała jakieś zadania i skrzywiłam się na samą myśl. Aż tak źle ze mną nie jest.
         Minuty dłużyły się, więc siedząc jak ta sierotka, zaczęłam rysować palcem szlaczki po blacie, dopóki w pewnym momencie nie usłyszałam dość głośnej melodyjki. Pomyślałam, że o któregoś z uczniów i zaraz zacznie się wrzask, ale pomyliłam się - telefon należał do mojej ukochanej pani Hitchcock.
         - Muszę odebrać pilne połączenie, zostańcie tu - wstała z miejsca, na co automatycznie się ożywiłam. - Ma być cisza - zagroziła nam palcem, po czym opuściła pomieszczenie.
         Nie mogłam w to uwierzyć... Naprawdę? Naprawdę przez kilkanaście minut możemy robić co nam się podoba? Nie czekając długo podniosłam się z krzesła i zaczęłam chodzić obok dziwnych, zagraconych rzeczy. Było tu praktycznie wszystko - okulary większe od twarzy, przyduże kapelusze i szale boa. W oczy jednak rzuciła mi się gitara, więc nie czekając długo chwyciłam za nią, ale nie żeby zagrać - choć gdyby zaszła taka potrzeba, to nawet nie potrafiąc utworzyć jednego, prostego dźwięku i tak bym zrobiła przedstawienie - tylko po co innego.
         - Umie ktoś z was na tym grać? - skierowałam pytanie do siedzących towarzyszy, mając nadzieję jakoś ich rozerwać. - Mogłabym spróbować - zaczęłam, chwytając instrument tak jak normalnie się to robi i przyjrzałam się mu. - Ale nie chcę, żeby wasze uszy ucierpiały - zaśmiałam się, mówiąc pół żartem, pół serio.


with time everything will be forgotten and so will you. that’s what’s really sad.
https://68.media.tumblr.com/76b65ae096809d837e062fcf28f63984/tumblr_oqth0kKNXJ1qerl53o7_250.gif  https://68.media.tumblr.com/3e67272989c7d5e378fa5cb3fb3ad446/tumblr_oqth0kKNXJ1qerl53o6_250.gif  https://68.media.tumblr.com/d8987e88ef9f5b032f9b9322d86e9349/tumblr_oqth0kKNXJ1qerl53o9_250.gif

Offline

#15 18-04-2017 o 22h35

Straż Absyntu
Norve
Artylerzysta Straży
Norve
...
Wiadomości: 4 417

http://i.imgur.com/KSl5Dml.png


  Myśląc nad tym, co zrobić, by czas nie dłużył się tak nieubłaganie, nieświadomie wystukiwałem na blacie ławki jakiś rytm, który akurat chodził mi po głowie. Doprawdy, nigdy nie pomyślałbym, że przyjdzie mi tu siedzieć...
Nawet nie mam jak zapalić. Całe dwie godziny w tej otchłani nudy, całkowitej bezczynności, a w dodatku mój nałóg powoli będzie zabijać mnie z każdą minutą tutaj. No świetnie.
  Przez kilka kolejnych chwil cała uwaga zebrana była na wymianie zdań pomiędzy nauczycielką, a Azjatką. Uśmiechnąłem się lekko. To i tak lepsze niż siedzenie w całkowitej ciszy przez te dwie długie godziny.
  W pewnej chwili rozległ się dźwięk dzwonka. Rozejrzałem się po sali ciekaw, kto znowu właśnie zapracował na kolejną naganę. Ku mojemu zdziwieniu, telefon należał do nauczycielki. Wstała momentalnie z miejsca i opuściła salę.
- Ach, jacyż ci nauczyciele odpowiedzialni. Jestem pod wrażeniem... - zakpiłem z uśmiechem i przewróciłem oczami.
To idealny moment, by puścić salę z dymem. Pytanie tylko w jaki sposób tym razem by tego dokonać...
Na pomoc przyszła mi Azjatka, jakby czytając w moich myślach. Pokręciłem z niedowierzaniem głową, gdy okazało się, że pośród tych rupieci znalazła się nawet gitara elektryczna. Nie najlepsza, co prawda, stara i zapewne nienastrojona, ale to już zawsze coś.
- Postawić całą szkołę na nogi? - rzuciłem wstając z miejsca. - Piszę się na to.
Przeskoczyłem przez ławkę i odebrałem od dziewczyny gitarę.
  Po dwudziestu sekundowej, jakże wspaniałej solowej próbie, podczas której oszacowałem możliwości instrumentu, przerwałem na chwilę i spojrzałem na resztę.
- Nie żeby coś, świetnie się bawię, ale fajnie byłoby mieć jakiś akompaniament.

Ostatnio zmieniony przez Norve (18-04-2017 o 22h39)


https://pa1.narvii.com/6133/bdc5585114b245e954d851a9d7ccaf9ce03951d3_hq.gif


















https://i.pinimg.com/originals/12/d3/20/12d320660f98cd6053f01b6e2295f86e.gif
















http://gifimage.net/wp-content/uploads/2017/09/ardyn-izunia-gif-4.gif


















https://media.giphy.com/media/CLewxX9I6SlMs/giphy.gif












https://i.imgur.com/YaSBCxs.gifhttps://i.imgur.com/66iTkUT.gif















I see ya, boy.

https://i.imgur.com/newXcWY.png














https://i.pi

Offline

#16 19-04-2017 o 20h23

Straż Cienia
Herilie
Szeregowiec
Herilie
...
Wiadomości: 97

http://www.fontriver.com/i/preview.php?font=/pw_school_script/PWSchoolScript.ttf&amp;text=Lucas%20Hay&amp;size=60
   Nie było mi dane długo odpoczywać. Krótko po tym jak uciąłem sobie drzemkę zostałem obudzony przez rozdrażnioną nauczycielkę. Nie rozumiałem co jej właściwie przeszkadzało. Z tego co wiem, nie chrapię ani nic z tych rzeczy. Usiadłem jak na ucznia przystało i wlepiłem w nią wzrok. Nie mogłem się powstrzymać żeby nie skomentować w myślach jej wyglądu. Po skończeniu przydługiego wewnętrznego monologu na temat jej obrzydliwej spódnicy przeszedłem do charakteru. Zachowywała się jakby ktoś jej nadepnął na odcisk. Właściwie to jakby deptał go codziennie. Czułem się jak laska plotkująca z koleżankami w toalecie omawiając ją tak dokładnie, ale cóż, sama mnie do tego zmusiła. Korzystając z tego, że kobieta była zajęta dyskusją z Azjatką, postanowiłem ją narysować. Nie miałem zdolności rysunkowych, ale tym lepiej. Będzie wyglądać zabawniej. Uśmiechnąłem się widząc skończone "dzieło". Mimo że byłem dumny ze swojej pracy miałem już dosyć oglądania jej.
   Jak na zawołanie po sali rozległ się dźwięk telefonu. Okazało się, że należy do naszej ukochanej nauczycielki. Szybko poderwała się z miejsca i wyszła z sali. Nie trzeba było długo czekać aż Azjatka sprezentuje nam rozrywkę. Wstała i zaczęła przyglądać się przedmiotom upchanym w sali. Po chwili do ręki wzięła starą gitarę elektryczną i przekazała ją jakiemuś chłopakowi. Po nastrojeniu instrumentu i krótkiej solówce miał nadzieję, że ktoś się przyłączy. Nie trzeba było mnie długo prosić.
- Namówiłeś mnie- wstałem i wygrzebałem perkusje ze sterty śmieci. Trochę mi to zajęło ale w końcu ustawiłem wszystko jak trzeba. Znalazłem nawet dwie pałeczki.- Ktoś jeszcze ma ochotę się przyłączyć?

Offline

#17 20-04-2017 o 16h19

Straż Cienia
Raika
Szeregowiec
Raika
...
Wiadomości: 107

http://txt-dynamic.static.1001fonts.net/txt/dHRmLjU0LjRmNGY0Zi5TMkYwYVdVZ1UyRnVaR1Z5Y3csLC4w/yerbaluisa.ffp.png


      Słuchawka w moim uchu wygrywała po raz kolejny tę samą melodię. Przez zdekoncentrowanie, któremu poddała mnie nauczycielka, straciłam wenę. Byłam pewna, że niewiele mi zostało do skończenia piosenki, ale już nie mogłam wykrzesać z siebie nawet jednego słowa. Niezadowolona z tego mruknęłam, gorączkowo wytężając umysł. Cały czas śpiewałam sobie w myślach to, co udało mi się naskrobać, ale do jasnej cholery, nic więcej nie przychodziło! Czułam się tak, jakbym została wypruta z wszelkich motywacji. A może to była wina kozy? Pierwszy raz tutaj wylądowałam i chociaż kusiło mnie, żeby podejść do jednej z gitar, siedziałam w miejscu niewzruszona. Stukałam tylko czubkiem długopisu o blat ławki, nucąc swoją muzykę i starając się nie myśleć o tym, co się stanie, kiedy ojczym dowie się o karze. Zwłaszcza jeśli pomyśli o tym, że musiałam odwołać korki, dzięki którym zarabiałam pieniądze i nie musiałam prosić o nie ani jego, ani mojej matki. I ja, i mój starszy brat wiedzieliśmy, że poślubił ją tylko dlatego, że mieliśmy spore oszczędności. Nie chciał wypuścić z łapsk żony sławnego wokalisty, zwłaszcza jeśli jedno dziecko żyło już na zarabionych przez siebie pieniądzach, a drugie starało się uniezależnić. Nie dawał nic z siebie, a dostawał wszystko.
      Zatrzymałam piosenkę, kiedy usłyszałam czyjś głos. Zainteresowana spojrzałam w stronę zakurzonych instrumentów, zauważając przy nich jedną z dziewczyn. Przez chwilę ją obserwowałam, a kiedy dołączyła reszta, dostałam to, czego chciałam. Jeden, intensywny impuls zmusił mnie do wrócenia do swojego notatnika z tekstami i dopisania kolejnych wersów tego utworu. Z uśmiechem na twarzy jeździłam długopisem po kartce papieru, zapisując kolejne słowa i zmazując niektóre, niepasujące słowa, dopóki nie skończyłam. Byłam tak zadowolona ze swojego dzieła, że szybko wygrzebałam z torby ładowarkę. Wiedziałam, że kupienie telefonu, przy którym zarówno kabel USB jak i ładowarka są jednym przedmiotem było genialnym pomysłem. Wyciągnęłam pierwsze z nich z drugiego, odszukałam głośniki i podbiegłam do nich. Połączyłam je z telefonem i puściłam głośno swoją muzykę.
      - Zagrajcie to, proszę – powiedziałam do muzyków, którzy nadal nie odeszli od instrumentów. Nie wiem dlaczego, ale podejrzewałam, że szybko załapią nuty. Nie były trudne, bo też piosenka nie była szybka. Nie byłam pewna czy powinnam to robić, ale tak się ucieszyłam z tego, że w końcu skończyłam kolejny tekst, że nie mogłam się powstrzymać. Zaczęłam też śpiewać, chociaż wiedziałam, że moje niedoskonałości mogą popsuć cały efekt, ale a nuż… Może ktokolwiek, jak już zapamięta wersy, zaśpiewa to lepiej ode mnie. Powinnam w końcu zapisać się na lekcje śpiewu, ale cholera… czasu na to nie miałam i tak strasznie mnie to wkurzało.


http://data.whicdn.com/images/228968040/large.gif

Offline

#18 21-04-2017 o 23h43

Straż Obsydianu
Deny
Oficer Straży
Deny
...
Wiadomości: 1 578

Od razu mówię, że odpis będzie kiepski, ale może trochę coś się zadzieje, no i nie wiem, jak inaczej objawić zdolności muzyczne mojej postaci ;.;

http://images83.fotosik.pl/146/8a4dba54834b7b59gen.png


     Nie sądziłam, że w naszej szkole jest aż tyle niegrzecznych uczniów, których potem pakuje się do kozy. Chociaż z drugiej strony nigdy się tym nie interesowałam, więc to może przez to? Tak czy inaczej, mimo, że poświęcałam swój czas na naukę, to siłą rzeczy co jakiś czas spoglądałam na otaczających mnie ludzi.
     Jeden chłopak zasnął, co niekoniecznie spodobało się pilnującej nas nauczycielce. Zaraz go obudziła, co z kolei jemu nie przypadło do gustu. Następnie wszedł chłopak, który też z widzenia nie był mi obcy, a który usiadł z takim impetem, że aż sama drgnęłam w siedzeniu. Przez to wszystko złamałam rysik w ołówku, którym uzupełniałam zadania. Wstałam więc z zamiarem podejścia do kosza, aby tam naostrzyć przyrząd do pisania. Kiedy się tym zajmowałam, do naszej nauczycielki zadzwonił telefon, a ta szybko wyszła z sali, aby odebrać. Nie musiałam długo czekać, na odzew ze strony współwięźniów. Jak się okazuje pierwsza do głosu doszła dziewczyna o azjatyckiej urodzie. Myślałam, że żartuje sobie z tym graniem. Jakież więc było moje zdziwienie, kiedy znalazła poparcie.
     Wracając z ołówkiem do swojej ławki naprawdę chciałam pozostać obojętna, al to co się działo, wydawało mi się, jak scena z jakiegoś filmu. Dobra, jeszcze gitarę rozumiem, ale perkusja!!! Nawet będąca w sali blondynka (@Raika) podeszła do zainteresowanych instrumentami, podając im chyba jakieś nuty. Wyglądało to wszystko na dobrą zabawę, korciło mnie, aby tam podejść, ale nie ukrywam, że byłam pewna, iż sama się nie zdecyduję.
     Miałam usiąść już na swoim miejscu, tylko, że nie potrafiłam oderwać od nich ukradkowych spojrzeń. To właśnie był mój największy błąd, bo nie zauważyłam kiedy moja noga zaplątała się w pasek od torby jednego z uczniów.
     - Waaaaaaa!!! - wrzasnęłam odruchowo, czując, jak pokracznie lecę przed siebie. Tonący brzytwy się chwyta, więc i ja próbowałam się chwycić swojej ławki. Zamiast się jednak uratować, złapałam jedynie swoją torbę, zrzucając ją ze sobą na ziemię, przy okazji wszystko z niej wysypując. Moje długopisy, zeszyty, a także książka z nutami fortepianowymi poszybowały dookoła mnie, robiąc nieduży bałagan. O ile upadek nie był specjalnie niebezpieczny, bo potłukłam sobie jedynie kolana, to jednak czułam, że uderzył w moją dumę. Momentalnie poczułam, że robię się czerwona i zaczęłam zbierać swoje rzeczy.
     - Przepraszam, nie przeszkadzajcie sobie - mruknęłam w stronę reszty tu zgromadzonych, nie chcąc być powodem, dla którego ich zabawa dobiegła końca.


Muzyczka~~
https://78.media.tumblr.com/03ca50990056aa4c75887ea9d05b82f3/tumblr_nv51xdcmaY1silmqho2_250.gif  https://78.media.tumblr.com/cd9afbb65718d9f3c1e414655c6e0600/tumblr_oce7n7Z7r41sognhno9_r1_250.gif  https://78.media.tumblr.com/dbb85978787c0aad1c109ee68d7348b6/tumblr_nv51xdcmaY1silmqho3_250.gif





https://78.media.tumblr.com/c121f7b50b41b70609b234fcbaecdf4e/tumblr_p816hqQiyl1rdlm3eo1_r2_250.gif




https://zapodaj.net/images/162e66cd3b6e4.png
https://78.media.tumblr.com/b6848eefcf147ac767182f366e3e7eb8/tumblr_nesb66VZvh1tknjx1o1_250.gif  https://78.media.tumblr.com/67515805388ae08227172b9d5a9dcb0e/tumblr_nesb66VZvh1tknjx1o2_250.gif  https://78.media.tumblr.com/c700fcdeef3a4711edff2b45adcc3107/tumblr_nesb66VZvh1tknjx1o6_250.gif






https://images-e

Offline

#19 23-04-2017 o 19h16

Straż Lśniąca
Croo
Stokrotka z Dolin
Croo
...
Wiadomości: 2 665

http://img24.otofotki.pl/obrazki/xq689_olek.png

      Chłopak był nieco zdziwiony, że pomieszczenie, które było bardzo zagracone, zdołało pomieścić tyle osób. Z trójki uczniów chwilę później zrobiła się szóstka, która idealnie wkomponowywała się w klimat zapchanego miejsca. No bo gdzie, według dyrekcji, szkolni chuligani będą czuć się lepiej niż w piwnicy, zepchnięci w najciemniejsze korytarze szkoły? Oliver miał swoje zdanie, ale nie zamierzał się niepotrzebnie wychylać, przynajmniej nie teraz. Nieśpieszno mu było z powrotem do domu, więc przynajmniej w okolicach placówki, miał zachowywać pozory dobrego ucznia. Jak widać, słabo mu to wychodziło, bo inaczej nie znalazłby się w tej opuszczonej klasie z bandą nieznajomych mu osób.
      Nie skomentował, kiedy nauczycielka pośpiesznie opuściła salę, niby pod pretekstem dzwoniącego telefonu. Był może nieco podirytowany z tego powodu, że oni nie mieli prawa wychylić nosa ze swojej ławki, a kobieta zwinęła się przy pierwszej lepszej okazji. Nie miał jej tego jednak za złe, bo gdyby był na jej miejscu, sam najchętniej ulotniłby się na dobrą kawę. Ziewnął przeciągle, przyglądając się z bliższa każdemu obecnemu. Jedynie kilka osób kojarzył bardziej z przerw, inne przypominały mu masę twarzy, które codziennie miał okazję mijać na ulicach, tym samym nie przywiązywał do nich większej uwagi.
      Kiedy w klasie powstało pewne zamieszanie, jedynie ukradkiem przyglądał się poczynaniom towarzyszy, którzy chcieli jak najlepiej wykorzystać chwilową nieobecność nauczycielki. Sam siedział jednak na swoim miejscu, zajmując ręce telefonem, który wyciągnął z kieszeni spodni. Gdy przez klasę rozbrzmiał dziewczęcy śpiew, odruchowo odwrócił głowę w jego stronę. Dziewczyna miała całkiem miły dla ucha głos, mimo lekkich niedociągnięć, które łatwo byłoby naprawić przez kilkugodzinne treningi. Sama melodia, którą zaproponowała, zaczęła wprowadzać jego głowę w lekkie bujanie.
      Chwilowy odpływ przerwał jednak dźwięk upadających książek i jednej z koleżanek, która wyraźnie zawstydzona, nie chciała zwracać na siebie uwagi. Z lekkim uśmiechem podniósł się z ławki, podchodząc do niej i tym samym zaczynając pomagać jej w zbieraniu porozrzucanych przedmiotów. Wszystkie zeszyty układał kolejno na sobie, gdy jego spojrzenie zatrzymało się na notatniku z nutami.
      — Grywasz? — Spytał, przenosząc spojrzenie z książki na blondynkę. — Zawsze chciałem spróbować, ale jakoś brakowało mi zapału i motywacji — Dodał, nieco raźniej, wręczając jej wszystkie przedmioty, które do tego czasu udało mu się znaleźć. Sam po chwili konwersacji z jasnowłosą, stanął przy śpiewającej dziewczynie, zza ramienia doglądając słów, które znajdowały się na kartce, którą trzymała.



https://zapodaj.net/images/8d2283e8099ad.png  https://zapodaj.net/images/08f62871a721d.png
https://zapodaj.net/images/d46960f0d41b0.gif  https://zapodaj.net/images/87ddb73fed24a.gif
• • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • •  • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • •

Offline

#20 23-04-2017 o 20h36

Straż Cienia
Tsuu
Oficer Straży
Tsuu
...
Wiadomości: 1 622

http://img24.otofotki.pl/obrazki/zu832_b23637.png

         Stałam tak jakąś chwilę, a odzewu było brak, mimo że czułam na sobie każdą parę oczu w tym pomieszczeniu na sobie. Wzruszyłam ramionami i już miałam zamiar zacząć grać na gitarze, gdy podszedł do mnie jeden z trzech chłopaków, po czym odebrał ode mnie instrument. Od razu zaczęłam mu się przyglądać z zainteresowaniem, czekając tym samym aż zacznie grać. Muszę przyznać, że był w tym naprawdę dobry, chciałabym umieć na czymś od czasu do czasu zabrzdąkać, ale ja nie nadaję się do takich rzeczy. Wiele razy próbowałam i za każdym kończyło się tak samo.
         Zaraz po chwili dołączyła perkusja, a po niej dziewczyna, która zaczęła śpiewać. Oh, nie spodziewałam się takiego odzewu w tak krótkim czasie. Myślałam raczej, że mnie wyśmieją i będę musiała sama siebie zabawić. Uśmiechnęłam się promiennie, spoglądając na każdego z osobna.
         Dopiero po głośnym uderzeniu, a następnie krzyku, skierowałam swój zdziwiony wzrok na blondynkę, która w jednym momencie znalazła się na ziemi. Zamrugałam kilka razy oczami, a gdy odszedł od niej francuz, sama do niej podeszłam.
         - Nic ci się nie stało? - spytałam trochę zmartwiona, bo taki upadek mógł się różnie skończyć, a nie chcemy przecież mieć kogoś na sumieniu... przynajmniej ja nie chcę. Następnie zerknęłam na nuty, które trzymała, po czym moje kąciki ust lekko się uniosły. W mojej głowie powstał malutki zarys planu, który zamierzałam w tym momencie wcielić go w życie. - Dołączysz? - dodałam cicho, po czym wskazałam palcem na lekko zakurzone klawisze.
         Gestem głowy pokazałam, że nie ma na co czekać, a sama zaczęłam chodzić skocznie po sali, omijając ławki, zaś w głowie w tym samym czasie próbowałam spamiętać powtarzający się tekst. Po jakiejś chwili zaczęłam podśpiewywać pod nosem melodię piosenki, z początku cicho, a z czasem trochę głośniej.
         Zatrzymałam się obok blondynki, tak jak zrobił to nieznajomy i spojrzałam na słowa, tym razem przekształcając pomruki w pełne zdania.


with time everything will be forgotten and so will you. that’s what’s really sad.
https://68.media.tumblr.com/76b65ae096809d837e062fcf28f63984/tumblr_oqth0kKNXJ1qerl53o7_250.gif  https://68.media.tumblr.com/3e67272989c7d5e378fa5cb3fb3ad446/tumblr_oqth0kKNXJ1qerl53o6_250.gif  https://68.media.tumblr.com/d8987e88ef9f5b032f9b9322d86e9349/tumblr_oqth0kKNXJ1qerl53o9_250.gif

Offline

#21 23-04-2017 o 20h45

Straż Cienia
Raika
Szeregowiec
Raika
...
Wiadomości: 107

Taki szczególik... Nuty są takie same dla wszystkich instrumentów xD Tylko strunowe typu gitara mają akordy zamiast nut xD

http://txt-dynamic.static.1001fonts.net/txt/dHRmLjU0LjRmNGY0Zi5TMkYwYVdVZ1UyRnVaR1Z5Y3csLC4w/yerbaluisa.ffp.png


      Trochę mnie skrępowała obecność chłopaka i głos mi zadrżał. Do tej pory jedynymi osobami, które słuchały mojego śpiewu byli mój zmarły ojciec, kiedy próbował nauczyć mnie wydobywania czystych dźwięków, matka i brat. Ojczym nigdy nie usłyszał i nie będzie słyszał. Czułam się więc nieswojo i ulżyło mi kiedy dołączył, a za nim dziewczyna. Mieli o niebo lepszy głos i nie fałszowali. Brzmieli razem naprawdę świetnie, a mnie kusiło, żeby któregoś poprosić o lekcje śpiewu. Czułam, że bez nauczenia się tej umiejętności, nie będę mogła w pełni oddać się muzyce. Miałam dobry słuch muzyczny, ale wydobywanie czystych dźwięków mi nie szło. Nie to co mojemu bratu. Uśmiechnęłam się więc, ściszyłam i podałam notes, ustawiając go tak, żeby nie widzieli innych piosenek. Niestety zanim zaczęliśmy kontynuować, usłyszałam krzyk i wszyscy zamilkli. Jedna z pozostałych dziewczyn przewróciła się. Kojarzyłam ją, bo uznawałam ją za rywalkę. Obie miałyśmy wysokie wyniki w nauce i prześcigałyśmy się w egzaminach. Szczególnie mnie drażniło, kiedy była wyżej ode mnie. Podniosła się dosyć szybko, a my mogliśmy wrócić do grania. Jednocześnie Azjatka zaproponowała jej dołączenie, a ja w tym czasie podeszłam do jednej z gitar.
        Wzdrygnęłam się, widząc ile kurzu na sobie miała i przeszłam do kolejnej. Koniec końców wybrałam taką, która wyglądała na najbardziej zadbaną, zawiesiłam ją sobie na ramieniu i zamknęłam oczy. Zamilkłam na chwilę, słuchając melodii granej przez pozostałe osoby oraz puszczonej z mojego telefonu i włączyłam się z odpowiednim akordem. Dopiero wtedy wróciłam do wydobywania dźwięków, chociaż starałam się nie zagłuszać "wokalistów". Brzmieli lepiej, a ja byłam zachwycona tym, że moja piosenka nabierała coraz więcej barw. Zazwyczaj słuchałam swoich kompozycji jako filmików na youtube. Niekiedy pisałam je specjalnie dla zespołu mojego brata, który postanowił sobie iść w ślady ojca. Miał gdzieś zdanie naszego ojczyma, bo talentu mu nie brakowało. Chciał podtrzymać naszą rodzinną tradycję. Dopóki mama nie wyszła za ojczyma naszą rodzinę łączyła muzyka. Tata miał własny zespół Sanset, a mama grała w orkiestrze. Wieczorami zawsze siadaliśmy we czwórkę i słuchaliśmy muzyki, albo wspólnie ją tworzyliśmy. Robiliśmy to w taki sposób, że i ja i mój starszy brat zaczęliśmy się tym pasjonować, ku uciesze obojga. Niestety wszystko się zmieniło po śmierci ojca i ślubu naszej matki z ojczymem. Brady już był wtedy ukierunkowany na muzykę. Już zakładał zespół i uniezależnił się od pieniędzy rodziców, dlatego nowy wybranek mamy na mnie przelał wszystkie swoje ambicje. Wymagał ode mnie, abym została lekarzem. Nie pytał mnie o zdanie, a ja nie mogłam protestować. Zagroził, że jeśli go nie posłucham, zabierze mi i sprzeda gitarę taty. Wiedziałam, że był do tego zdolny, więc się nie buntowałam.

Ostatnio zmieniony przez Raika (23-04-2017 o 20h57)


http://data.whicdn.com/images/228968040/large.gif

Offline

#22 23-04-2017 o 22h09

Straż Obsydianu
Deny
Oficer Straży
Deny
...
Wiadomości: 1 578

Ja mam na półce chyba z 6 książek z nutami fortepianowymi, bo w szkole muzycznej naukę rozdziela się na podręczniki pod kątem instrumentu, na jaki się zapisałeś, przy czym na gitarze też uczysz się z nut zapisanych na pięciolinii ^^ 

Odpiszę już, żeby coś więcej się zadziało z mojej strony, niż tylko upadek xP

http://images83.fotosik.pl/146/8a4dba54834b7b59gen.png



     Byłam zaskoczona, że ktoś do mnie podszedł i jak się okazało, był to chłopak, który najpewniej pochodził z Francji. Głowy sobie za to nie mogłam dać obciąć, ale coś mi tak właśnie mówiło, że to o nim plotkowało kiedyś kilka dziewczyn, poza tym było to wyczuwalne w sposobie, w jaki mówił. Tak, czy inaczej nie spodziewałam się niczyjej pomocy, więc od razu zrobiło mi się wstyd, że tak oceniłam tutejszych ludzi. Chyba za bardzo wierzyłam w to, że w kozie lądują sami chuligani. Jakby nie patrzeć, ja sama też się tutaj znalazłam.
     - Dziękuję - mruknęłam odbierając od niego swoje rzeczy i uśmiechnęłam się pod nosem, kiwając przy tym twierdząco głową, w ramach odpowiedzi na jego pytanie. - Rodzice zapisali mnie na lekcje, gdy byłam mała - odparłam po momencie, nie wiem w zasadzie czemu, ale chyba nie wiedziałam, co mam powiedzieć, to też postawiłam na niepohamowaną szczerość.
     Chyba jednak się nie zbłaźniłam, bo nie wyśmiał mnie, a odszedł. Jakoś tak odetchnęłam cicho, ale niedługo byłam sama. Zdążyłam pozbierać swoje rzeczy, a zaraz zainteresowała się mną ta dziewczyna o azjatyckiej urodzie.
     - Nie, nie... wszystko w porządku - w jej głosie usłyszałam autentyczne zmartwienie, co było niesamowicie miłe. Naprawdę wszyscy robią na mnie bardzo dobre wrażenie i aż zrobiło mi się głupio, że nie poczyniłam żadnych starań, aby do nich dołączyć. W prawdzie takiej muzyki nigdy nie grałam i raczej wstydziłam się takich otwartych występów, ale z drugiej strony nie chciałam odmówić dziewczynie. Wydawała się bardzo poruszona tym, że w sali rozbrzmiewa muzyka i nie chciałam, aby radość w jej oczach miała zgasnąć przez mój głupi wstyd.
     - Mogę spróbować - obdarowałam ja uśmiechem, otrzepałam kolana i niepewnie ruszyłam w stronę instrumentów. Druga (oprócz mnie) znajdująca się w sali blondynka chwyciła za gitarę i teraz zaczęła grać z pamięci. Cóż, ja sama już miałam w głowie melodię, ale podeszłam jeszcze na chwilę, zobaczyć jak wyglądają nuty. Uniosłam przy okazji brwi, bo teraz usłyszałam, że chłopak z Francji ma naprawdę przyjemną barwę głosu, a jeszcze z udziałem Azjatki już w ogóle nie dało im się niczego zarzucić.
     No i przyszedł czas na klawisze. Odetchnęłam trzy razy, w głowie miałam już nuty. Niepewnie podniosłam klapę, usiadłam na regulowanym taborecie. Włosy miałam, jak zawsze do szkoły - spięte w nie wysoki kok, więc w niczym nie przeszkadzały. Ostatecznie każdy grał tutaj cudownie, więc nie musiałam się przejmować tym, że uwaga padnie na mnie. Pierwszy raz grałam z innymi i przyznam, że w chwili w której zaczęłam wystukiwać melodię, poczułam się o wiele lepiej, niż mogłabym się tego spodziewać. To było uczucie dziwnej swobody, której nie doświadczyłam na żadnym popisie. Bardzo mi się to podobało.


Muzyczka~~
https://78.media.tumblr.com/03ca50990056aa4c75887ea9d05b82f3/tumblr_nv51xdcmaY1silmqho2_250.gif  https://78.media.tumblr.com/cd9afbb65718d9f3c1e414655c6e0600/tumblr_oce7n7Z7r41sognhno9_r1_250.gif  https://78.media.tumblr.com/dbb85978787c0aad1c109ee68d7348b6/tumblr_nv51xdcmaY1silmqho3_250.gif





https://78.media.tumblr.com/c121f7b50b41b70609b234fcbaecdf4e/tumblr_p816hqQiyl1rdlm3eo1_r2_250.gif




https://zapodaj.net/images/162e66cd3b6e4.png
https://78.media.tumblr.com/b6848eefcf147ac767182f366e3e7eb8/tumblr_nesb66VZvh1tknjx1o1_250.gif  https://78.media.tumblr.com/67515805388ae08227172b9d5a9dcb0e/tumblr_nesb66VZvh1tknjx1o2_250.gif  https://78.media.tumblr.com/c700fcdeef3a4711edff2b45adcc3107/tumblr_nesb66VZvh1tknjx1o6_250.gif






https://images-e

Offline

#23 11-05-2017 o 17h12

Straż Cienia
Raika
Szeregowiec
Raika
...
Wiadomości: 107

Co z tym opowiadaniem?


http://data.whicdn.com/images/228968040/large.gif

Offline

Dyskusja zamknięta

Strony : 1