Forum

Strony : 1 2 3

#51 13-06-2021 o 11h52

Straż Absyntu
Methrylis
Pomocniczka Sylfów
Methrylis
...
Wiadomości: 1 226

https://i.imgur.com/lUnZi4X.png


Ayumi89 napisał

Wydaje mi się, że Ezarel w końcu rozpuściłby włosy, w nadziei, że jakiś grafik w końcu podoła w oddaniu ich zarąbistości. ;p


cudowny argument, kocham go /static/img/forum/smilies/big_smile.png

Ale prawdę mówiąc, ja nie wiem, dlaczego twórcy nie wpadli na to, by rozpuścić Ezowi włosy! Przecież sam taki niby szczegół bardzo poruszyłoby graczy Eldki, a chyba takich pozytywnych poruszeń im było trzeba.



Co do teorii Ayumi, że Ewe i Huang Hua kłamią co do odejścia Eza, to niestety widzę tu jeden problem. Owszem, postaci Eldki potrafią kłamać, nieraz to udowodniono, ale mi się wydaje, że fałszywość Huang Hua i fakt, że stała się tak irytująca, wynika jedynie z nieumiejętności Bimufu. Chcieli stworzyć pewną siebie, dobrą, ale władczą postać - a wyszło jak zawsze.


Floy - ja bardzo bym chciała. Żeby jakkolwiek coś o nim wspominano, a przede wszystkim żeby Gardzia od czasu do czasu się obudziła i cokolwiek o nim pomyślała. Bo to, jak potraktowano ten związek w NE to jest serio jakaś żałosna kpina /static/img/forum/smilies/hmm.png


https://i.imgur.com/hoEOs1F.png


https://i.imgur.com/6gLWhFY.png[/img]

Offline

#52 14-06-2021 o 12h03

Straż Absyntu
Rhianwena
Pokonała Kurę
Rhianwena
...
Wiadomości: 771

Dzień dobry, dzień dobry! Przybywam z moimi wywodami i życzę serdecznie miłego dzionka!

Co do wyglądu Ezarela na przestrzeni lat — nie wierzę, by mógł ściąć włosy. Podejrzewam, że wszelkie zawirowania z wyglądem są u niego możliwe — czy to zmiana sylwetki (ale obstawiałabym bardziej, że zeszczuplał lub się nieco wzmocnił niż utył — chociaż najbardziej właśnie prawdopodobny wydaje mi się spadek wagi), tylko nie ścięcie włosów. No bo kurczę, czy wy wyobrażacie sobie go w krótkich włosach? Bo ja nie. Według mnie mógłby w NE nosić warkocza (hatfu Leiftan) lub wysoką kitę — ale nie krótkie włosy. Rozpuszczone wyglądałyby bosko, ale gdyby rzeczywiście nie zamierzał nigdzie osiadać — dość trudno się drepcze w wietrze, mając długą grzywę. 

Wszelakie blizny — wątpię. Co najwyżej może na nogach czy plecach, ewentualnie rękach, ponieważ w trakcie podróży to się zdarza, że racica się komuś omsknie i się zrani. Ale na twarzy niczego bym się nie doszukiwała. 

Ale jest jedna wyraźna zmiana, która w moim przekonaniu by prawie na pewno zaszła u niego. Bo jak wszystkie wiemy — w TO wyglądał dość majestatycznie, tutaj biała marynareczka, złote dodatki, no zadbany pan ze straży absyntu, elficki arystokrata czy Fafnir wie co. Tymczasem to odejście z naszego wariatkowa mogłoby sprawić, że chce się bardziej wtapiać w tłum, chce prowadzić spokojne, wędrownicze życie i to mogłoby prowadzić do zmiany stylu. A ja jego nowe stroje widziałabym jako właśnie bardziej szmatkowate, przydługie, obszerne. Już nie ta niewinna, dostojna biel, a takie wyblakłe odcienie. To by mi najbardziej pasowało. 

W przypadku tematu zarzuconego przez @Ayumi na temat Huang Hua i jej ewentualnych niecnych planów, nie jestem przekonana. Oczywiście sam zamysł rozumiem i szanuję. Osobiście bym wolała, żeby rzeczywiście HH nie była taką białą owieczką bez skazy i o czystej duszyczce, jednak nie jestem w stanie uwierzyć, że Beemoov zdobyłby się na coś na tyle nurtującego — by na czele K.G. była kobita, która nie jest osobą dobrą. Moim zdaniem wszelkie nasze krzywienia nosem na nią nie wynikają z zamiarów uczynienia jej chociażby szarą postacią, taką, która ma coś za uszami, tylko po prostu ze złego napisania jej osoby. Według mnie oni najzwyczajniej w świecie nie udźwignęli tej bohaterki, a przynajmniej na razie. A to de facto byłoby całkiem możliwe, biorąc pod uwagę fakt, że powtarza ona błędy Miiko, która również była przywódcą fatalnym. Być może po prostu Beemoov uważa, że to jedyne rozwiązanie na przepychanie dalej fabuły — słaby lider i chaos wywołany jego władaniem. To ogólnie chyba też jest dość częstym zabiegiem we wszelkich grach tego typu. Główna postać bez jakichkolwiek kompetencji czy powodów pakuje się w niefajne sytuacje i magicznie to ona je przezwycięża, nie mając nic a nic charakteru czy motywacji. Znamy to chyba dobrze. :]

A co do uśmiercenia Ezarela o którym wspominała @Floy — według mnie oni postanowili sobie zachować otwartą furtkę jakkolwiek, bo wiedzieli, że zabicie dwóch WSów to kaplica. Valkyona już raczej nie mają jak wrócić z tych zaświatów, zresztą, nie był aż tak popularnym chłopakiem. Ezarel natomiast — jak same widzimy — fanów ma wiele i w razie czego jeszcze mogą go wygrzebać z dna szuflady. Wątpię jednak, że się tego podejmą. Beemoov ma tendencję do skopywania własnych spraw i póki co nie ma ochoty najwyraźniej się jej pozbywać.


skonsternowana kama
https://i.imgur.com/h6lPGWd.png

Offline

#53 28-06-2021 o 12h32

Straż Obsydianu
Ayumi89
Młoda Rekrutka
Ayumi89
...
Wiadomości: 24

Utyty Ez... :DDDDD Bawi mnie to bardzo jak sobie wyobrażę i wydaje mi się równie nieprawdopodobne, co ścięcie włosów. Co do zmiany stylu ubierania się: nie sądzę, aby Ezarel miałby zrezygnować ze swoich ulubionych barw i wyglądać jak obdarciuch. On zawsze o siebie bardzo dbał i jak widać nawet tragiczne wydarzenia z przeszłości nie złamały go na tyle, aby zdziadział. Do tego mam wrażenie że w Eldaryi faeries nie ubierają się biednie, jak już to są mocno przeseksualizowani, ale tu... mam nadzieję, że Ez się w taki sposób też nie wtopił w otoczenie. Nie wierzę w to, by elf miał biegać z brzuchem na wierzchu lub w inny sposób świecić ciałem.

A odpowiadając na pytanie Floy - jak dla mnie to, jak zostało rozwiązane uczucie między Gardienne i Ezem (i sam fakt że laska ma na niego tak bardzo wywalone jak to tylko możliwe) łatwiej pozwala mi się pogodzić z jego stratą. Nie chcę, aby Ez do niej wracał. Jeśli dziewczyna byłaby naprawdę fajną protagonistką, to na pewno by o niego zawalczyła, a że nie jest... Wg mnie tak jest lepiej. Niech elf żyje daleko i szczęśliwie, z dala od Gardienne.

Swoją drogą zapytałam Beemov o pewną rzecz, a dokładnie o dwie rzeczy, nie wiem czy ich odpowiedź odnosi się do dwóch pytań czy tylko do jednego, ale w tym drugim przypadku byłoby bardzo zabawne gdyby nagle Gardienne po wszystkim co stało się w NE przypomniała sobie, że kurczę, kiedyś był taki jeden elf w jej życiu i może jednak fajnie by go znaleźć i powiedzieć mu że żyje?:

https://i.imgur.com/QpoFQNM.png

No to teraz tylko czekać na koniec NE. Wtedy odpadnie pewnie też i Nevra, a do ewentualnej dalszej części przejdzie Lance i Leiftan. I Mati pewnie też. Jakby nie było to postać, która bardzo dobrze pasuje do Gardienne, choćby pod względem inteligencji.

Ostatnio zmieniony przez Ayumi89 (28-06-2021 o 12h39)



https://i.imgur.com/Suuk7O0.png

Offline

#54 29-06-2021 o 21h28

Straż Absyntu
Methrylis
Pomocniczka Sylfów
Methrylis
...
Wiadomości: 1 226

https://i.imgur.com/lUnZi4X.png


Kurde mać, oni tak odpowiadają, że tylko robią człowiekowi nadzieję. Bo tak mocno podkreślają, że wlaśnie w Nowej Erze go nie będzie - tak jakby ta odpowiedź dotyczyła tylko tego sezonu. Pesymistyczna wersja zakłada, że Bimuf stara się być ta elokwentny, że odpowiada maksymalnie pełnymi zdaniami xd Bo serio nie wiem, co o tym sądzić.

A teraz tak!


https://images81.fotosik.pl/1082/bffd3ec17d5216demed.png
Jak myślicie: jakim dzieckiem był Ez? Jak wyobrażacie sobie jego dzieciństwo?

Ostatnio zmieniony przez Methrylis (29-06-2021 o 21h28)


https://i.imgur.com/hoEOs1F.png


https://i.imgur.com/6gLWhFY.png[/img]

Offline

#55 29-06-2021 o 21h37

Straż Absyntu
Acerola
Pomocniczka Sylfów
Floy
...
Wiadomości: 1 114

Ezarel jako malutki bachor....hm....
Po tym co wiemy o jego rodzinie to myślę, że miał ciężkie dzieciństwo i wymagających rodziców. Jego dziecoństwo nie było usłane różami, bardziej cierniami z kolcami. Może to wynikać z charakteru albo wychowania właśnie, że nie lubi gdy inni naruszają jego przestrzeń osobistą.


( *_*)          (•_• )

  \ \             / /                                             
| |               | |
Halo Beemoov gdzie mój eldaryowy eventowy kucyk mustang rumak? Na czym ma przyjechać mój WS w 20 odcinku NE gdy będzie powtórka z końca świata i będzie potrzebne nasze czterech jeźdźców apokalipsy?

Offline

#56 01-07-2021 o 10h02

Straż Obsydianu
Ayumi89
Młoda Rekrutka
Ayumi89
...
Wiadomości: 24

Ezarel dwukrotnie wspomina o swojej przeszłości, niestety Gardienne nie poświęciła więcej czasu aby zadać mu na ten temat więcej pytań, bo "ona też ma sekrety".

Wg jego słów był dość krnąbrny, ale z rodzicami łączyła go miłość, która ochroniła jego życie po tej nieszczęsnej akcji z MA. Zawsze w ciepłych słowach wypowiada się o swoich rodzicach, pomimo, że jak sam wspomina ci zmusili go do obrania pewnej drogi życiowej. Pomimo że był jedynakiem ci go nie rozpieszczali.
Do tego na podstawie rozmów z Nevrą/ Valkyonem można wywnioskować, że Ezarel w momencie przybycia do Kwatery był bardzo wycofany i dał upust swojej radosnej stronie dopiero po pewnym czasie (w końcu to Valky nauczył go sarkazmu).

A teraz to, co mi się wydaje na podstawie tego, co powiedział garnkowi Ez. Myślę, że jego dzieciństwo było dalekie od beztroski, a on sam był tresowany do przyszłej roli niezależnie od tego, czego sam pragnął. Nawet jeśli po czasie pokochał alchemię, to poruszanie się w arystokratycznej społeczności pełnej zasad musiało być dla niego trudne i wyczerpujące, choć pewne elementy z przeszłości zostały z nim na zawsze ("Kiedy się poznaliśmy byłem dla ciebie okropny... pretensjonalny i wyniosły. Uważałem cię za kogoś gorszego ode mnie. Zachowywałem się tak, jak te wszystkie osoby, których nienawidzę."). Widać to do tego stopnia, że zdarzało mu się postępować wbrew sobie, bo tego wymagał rozkaz/ polecenie, co ostatecznie niszczyło mu psychikę (historia z banshee). Ez ma problem z bliskością i nawiązywaniem głębszych relacji (ten związek z Ewką to w jakimś stopniu wołanie o pomoc) co też moim zdaniem ma źródło w jego dzieciństwie, a więc ta rzekoma bliskość z rodzicami była jedynie teoretyczna, bo ci mimo że poświęcili bardzo dużo by ratować syna, to uczucia mu nie okazywali, a on po latach nauczył się ich doceniać i kochać na swój sposób.

Ez to taka kochająca kuleczka, która rozkwitała, gdy związała się z garnkiem. Widać jak bardzo potrafił grać i udawać kogoś innego, ile masek potrafił włożyć, to też nie wzięło się z niczego. Podejrzewam że w czasach swojej młodości dziedzina, do której początkowo był przymuszany z czasem zaczęła dawać mu wytchnienie i była eskapizmem od świata, w którym żył, a do tego pozwalała wyrwać się na dalekie i samotne wędrówki do lasu, gdzie mógł pobyć sam ze sobą.

Z tego wszystkiego wyłania się obraz dziecka stłamszonego, potrzebującego miłości, ale nigdy nie dostającego jej w takim wymiarze w jakim powinno. Ezowi wydaje się, że na uczucie musi zasłużyć i nie jest go godzien, bo jedyne co potrafi, to niszczyć ("a ja cię zraniłem, bo niszczyć to, co kocham, to jedyna rzecz, którą umiem robić" i " Przez cały ten czas, który traciłem na tłumieniu własnych uczuć... I na próby bycia kimś innym, bo nie rozumiałem, że możesz mnie kochać takiego, jakim jestem naprawdę...").

Do tego dochodzą oczywiście problemy z dotykiem, które moim zdaniem pojawiły się w późniejszym czasie, ale bezpośrednie źródło też miały w dzieciństwie.



https://i.imgur.com/Suuk7O0.png

Offline

#57 19-07-2021 o 20h26

Straż Absyntu
Methrylis
Pomocniczka Sylfów
Methrylis
...
Wiadomości: 1 226

https://i.imgur.com/lUnZi4X.png


Gardienne to jest w ogóle mistrz dziennikarski i wspaniała, zainteresowana partnerem kochanka. Tak jak mówi Ayumi, było tyle ciekawych kwestii, które Gardzia mogła poruszyć, ale zupełnie je olala, tylko pokazując, jak bardzo w poważaniu ma Eza.

Kurcze, ale to okrutne, że jego pasja zrodziła się poniekąd z przymusu. Był tak długo karmiony tą alchemią, że mógł albo dalej się buntować, albo w pewnym sensie poddać i, jak widać, padło na tę drugą opcję. Ostatecznie wyszło mu to na dobre, przynajmniej tak to wygląda, ale sam fakt, że może gdyby Ez mógł sam o sobie decydować, jego losy potoczyłyby się zupełnie inaczej.

Ale to akurat ciekawe: kim taki młody Ez chciałby być? I kim by był, gdyby nie alchemia?


A jak wyobrażacie sobie rodziców Eza? Zarówno gdy nasz elf był młody, jak i później, po jego wygnaniu? I mam tu na myśli i charakter, ale też i wygląd.

Ostatnio zmieniony przez Methrylis (19-07-2021 o 20h26)


https://i.imgur.com/hoEOs1F.png


https://i.imgur.com/6gLWhFY.png[/img]

Offline

#58 19-07-2021 o 21h25

Straż Absyntu
Acerola
Pomocniczka Sylfów
Floy
...
Wiadomości: 1 114

Rodzice Eza...hm...
Myślę, że Ez był/jest bardzo podobny do swoich rodziców. Oczy odziedziczył po matce, a włosy i rysy twarzy po ojcu.
Na szybko przeczytałam regulamin, by się upewnić i nic nie zauważyłam nic o chorobach, więc...nie wiem jak działają choroby w Eldce i jak to się ma też z pewnymi zaburzeniami psychicznymi, ale co jeśli Matka Eza np. doświadczyła depresji poporodowej. I to bardzo wpłynęło na relację Eza z tą kobietą. Dlatego też poczęści nie lubił być dotykany.
Jej stosunek do syna mocno się potem zmienił i wywierała na nim presję by był idealnie perfekcyjny mówiąc, że to dla jego dobra.
Ojciec- głowa rodziny mającej wysoką pozycję w społeczństwie jako królewscy alchemiicy- na pewno miał plan na życie syna i skoro był jedynakiem to w ogóle.
Potem się to wszystko zmieniło jakoś odpuścili, bo odchodząc Ezarel miał dobry kontakt z rodziną.
Gdy za jego głowę po oskarżeniu o zdradę przez ukrywanie Marii-Anny wyznaczono cenę jego rodzina zaakceptowała to co zrobił i przebaczyła mu, więc najpewniej były to wyrozumiałe Elfy. W końcu oni uruchomili swoje znajomości by oszczędzono ich syna.

Gdy Ez odchodzi..hm... Wyobrażam sobie, że jego ojciec wyrusza w podróż by od wszystkiego odpocząć i na nowo odnaleźć siebie, w czasie gdy matka zostaje wśród ludu Lund'Mullhingar

Ostatnio zmieniony przez Floy (19-07-2021 o 21h27)


( *_*)          (•_• )

  \ \             / /                                             
| |               | |
Halo Beemoov gdzie mój eldaryowy eventowy kucyk mustang rumak? Na czym ma przyjechać mój WS w 20 odcinku NE gdy będzie powtórka z końca świata i będzie potrzebne nasze czterech jeźdźców apokalipsy?

Offline

#59 20-07-2021 o 17h00

Straż Obsydianu
Arven
Nowa
Arven
...
Wiadomości: 8

Zawsze miałam wrażenie, że rodzice Ezarela byliby dla niego surowi i raczej niezbyt wylewni w swoich uczuciach, oschli. Kochaliby go, w końcu jest ich dzieckiem, ale nie byliby wobec niego pobłażliwi. Myślę, że to z powodu miłości mogli pchać go tak bardzo w stronę alchemii, ponieważ wiedzieli, jak wiele wiedzy mogą przekazywać mu od najmłodszych lat i że jeśli pójdzie w ich ślady oraz zostanie trzecim królewskim alchemikiem, to nigdy nie będzie musiał martwić się o pieniądze czy status społeczny. Walczyli o to, aby Ezarel nie zawisnął na stryczku jak jego wspólnicy i aby rodzina królewska darowała mu zdradę, a później po jego wygnaniu nadal utrzymywali z nim kontakt, wysyłając do niego listy, więc sądzę, że naprawdę zależało im na nim.

Co do wyglądu to kilka miesięcy temu zrobiłam sobie concept art do fanfika, jak mógłby wyglądać ojciec Ezarela, miałam jeszcze robić matkę, ale wciąż się za to nie zabrałam. Zapewne będę go robić jeszcze raz, bo wykonanie już przestało mi się podobać. xD W każdym razie ja lubię sobie wyobrażać, że ojciec Ezarela jest właśnie takim wysokim, smukłym mężczyzną o szmaragdowych oczach i długich, białych włosach. Ma zimną cerę, wystające kości policzkowe i zakłada schludne ubrania w chłodnych odcieniach.

klik



Z kolei matkę wyobrażałam sobie jako również bardzo szczupłą, wysoką (wydaje mi się, że może to być cecha rasowa elfów, że mają wysoki wzrost, w końcu i Ewe, i Ez są wysocy <ale to może być moja perspektywa krasnala ogrodowego, bo ja jestem przeokropnie niska i może dlatego odnoszę takie wrażenie>) o niebieskich włosach i oczach.

Natomiast szczerze nie wiem, kim Ezarel byłby, gdyby nie poszedł w stronę alchemii, bo w grze raczej nie było wspominane o jakiś jego innych zainteresowaniach (jedynie chyba kiedyś coś było wspominane o tym, że Ezarel strzela z łuku, ale nie jestem przekonana, czy mógłby z tym jakkolwiek wiązać swoją karierę), a przynajmniej ja sobie o żadnych nie przypominam.


g a n g     s t ó p k a r z y
https://i.imgur.com/ycQmMbg.png

Offline

#60 29-07-2021 o 08h49

Straż Obsydianu
Ayumi89
Młoda Rekrutka
Ayumi89
...
Wiadomości: 24

Floy napisał


bo odchodząc Ezarel miał dobry kontakt z rodziną.
Gdy za jego głowę po oskarżeniu o zdradę przez ukrywanie Marii-Anny wyznaczono cenę jego rodzina zaakceptowała to co zrobił i przebaczyła mu, więc najpewniej były to wyrozumiałe Elfy. W końcu oni uruchomili swoje znajomości by oszczędzono ich syna.


Ez odchodząc miał dobre relacje z rodzicami? Gdzie o tym było wspomniane? ;p Ezarel na randce pod gwiazdami opowiadał Gardienne, że po latach udało im się dojść do porozumienia. Do tego dochodzi tutaj to, że Ez bardzo rzadko kiedy wypowiadał się bardzo źle o osobach ze swojego otoczenia, szczególnie jeśli byli to bliscy. Swoje zdanie zawsze zachowywał dla siebie i rzadko kiedy się z nim odsłaniał. Tu prawdopodobnie nie chciał stawiać rodziców w złym świetle i przesadnie się zwierzać, mówić o swoim porypanym dzieciństwie, no bo kurde, to ich pierwsza randka była. ;p Nawet później, gdy się do tego odwołał, to zrobił to z uśmiechem, by zamaskować to, co czuł naprawdę.

A co do tego uruchamiania kontaktów, by chronić życie dziecka - wiele osób postąpiłoby dokładnie tak samo, nawet jeśli to dziecko wcześniej gnoili. I tak też wg mnie było w tym wypadku - niezależnie od konfliktów między nimi, chcieli po prostu chronić swoje dziecko.

Ez wspomina to tak: "Moi rodzice byli królewskimi alchemikami i zmusili mnie, żebym poszedł w ich ślady. Oczywiście, znasz mnie, nie pozwoliłem tak łatwo, żeby ktoś kierował moim życiem. Powiedzmy, że przyniosłem im wstyd..."
Widać tu bardzo dużo goryczy, smutku, nawet jeśli to podszyte uśmieszkiem. Ma do siebie bardzo wiele pretensji i nie wybaczył sobie błędów z przeszłości. Elf stara się robić dobrą minę do złej gry i do ostatniej chwili chować to, co czuje naprawdę, a że Gardienne nie pyta, to jest to bardzo łatwe...


Arven
Bardzo ładna ilustracja. I Ez tak, strzelał z łuku, ale jak Gardienne z nim o tym rozmawiała, to on jej powiedział, że nie przepada za tą bronią. Dużo bardziej woli floret/rapier.


Co do pytania - o rodzicach Eza i ich charakterze, i relacji z synem szerzej wypowiadałam się w swoim komentarzu wyżej. Nie będę tu tego powtarzać.

A jeśli idzie o tę pierwszą część, tzn. kim byłby ten kochany elf, gdyby nie jego otoczenie, to biorąc pod uwagę jego naturalne ciągoty do wiedzy, myślę że i tak skończyłby jako osoba powiązana z nauką w taki czy inny sposób. Ezarel pomimo ogromnej wrażliwości jest bardzo pragmatyczny i widać, jak bardzo cenił alchemię i jak bardzo się spełniał za stołem alchemicznym. Do tego był niezwykle inteligentny, był pracoholikiem i bardzo wiele od siebie wymagał, to wszystko sprawia, że w każdej dziedzinie byłby wybitny, choć i tak moim zdaniem mimo wszystko byłaby to alchemia, w końcu uważał ją za sztukę i coś niemal mistycznego.

Ostatnio zmieniony przez Ayumi89 (29-07-2021 o 08h50)



https://i.imgur.com/Suuk7O0.png

Offline

#61 29-07-2021 o 18h43

Straż Absyntu
Methrylis
Pomocniczka Sylfów
Methrylis
...
Wiadomości: 1 226

https://i.imgur.com/lUnZi4X.png


Dość smutna, a jednocześnie radosna jest wersja Floy. Ale zawartych jest tu kilka faktów, głównie z czasów, gdy Ez został wygnany. Rzeczywiście to oni poruszyli Niebo i Ziemię, by mu pomóc, lecz z drugiej strony to oczywiste - to ich syn.

Ja zaś bardziej skłaniam się ku wersji Arven. Też mi się wydaje, że byli to ludzie [czy tam elfy] kochający syna, ale bardzo surowi i, hm, niespecjalnie te uczucia okazujący. Zresztą sam Ez mówił, że za dzieciaka dość często się buntował i nie chciał iść ścieżką wytyczoną przez rodziców - co już nam daje jakiś ich obraz - ale jak wyszło, to wszyscy wiemy.

O kurczę, piękny art! <3 I tak, przyznaję, że faktycznie tak mógłby wyglądać jego ojciec! Byle nie było jak w typowych bajkach - że matka czy ojciec to zawsze po prostu dorosła wersja swojego dziecka, kropka w kropkę XD

btw H5, niscy ludzie są supi, potwierdzam ja i moje 155cm


Co do ostatnich zdań Ayumi, to właśnie absolutnie uwielbiam to w Ezie: nie było w Eldce nikogo aż tak zaangażowanego w swoją pracę jak on. Powiedzieć, że to kochał, to nic nie powiedzieć. Dla niego praca nie była TYLKO pracą, ale dosłownie częścią jego. W ogóle cała alchemia. Normalnie cud pracownik! O, takim to się firmy mogą chwalić, jak piszą, że oferują pracę w młodym, dynamicznym zespole :vvvvv

Swoją drogą - Ez w typowej korporacji. Jakoś tak nie wróżę tej wizji nic dobrego XD


https://i.imgur.com/hoEOs1F.png


https://i.imgur.com/6gLWhFY.png[/img]

Offline

#62 30-07-2021 o 19h53

Straż Absyntu
Acerola
Pomocniczka Sylfów
Floy
...
Wiadomości: 1 114

nabazgrałam już coś dzisiaj na dwóch  fanklubowych wątkach, więc by było równo napiszę o czym przed chwilą myślałam.

(Uwaga, post zawiera dużo gdybania, więc może być  nielogiczny)
O niewyjeżdżaniu z K.G. to nie mówię nawet, ale samo pojawienie się Ezarela na dłuższą chwilę niż Garnkowa myśl, że wydawało się jej że widzi elfa gdzieś tam albo dziwna rozmową (oczywiście niemożliwa rozmowa) "mam swoje życie, to było siedem lat temu" zmieniłoby fabułę o 359 stopni.

Gdyby Ez został ktoś może faktycznie zarządzałby tym cyrkiem w K.G. Nevra miałby z kim przechodzić "żałobę" po stracie nie tylko Valkyona ale i zdrajcy oraz dziewczyny/przyjaciółki. Bo relacja między Garnek z Kareen/Chromem/Syreną a Garnek z Szefami Straży wyglądała zupełnie inaczej.
Obaj pewnie zrezygnowaliby z bycia Szefami Straży, ale należeli do Lśniącej. Huang Chu miałaby (może) autorytet w elfie, który czasem jej by doradzał. Mati może nawet wtedy byłby w tym ukochanym jego Obsydianie i wszyscy zadowoleni.
Może Ez i Eweline stworzyliby super przyjaźń i pielęgniarka miałaby więcej do powiedzenia niż ciągle przytakiwanie Huang Hua.

Gardiennie miałaby może wtedy do czego wracać. A bo byłby Ezarel, Nevra by się mniej ochłodził, Leiftan może nie miałby takiego kija w tyłku z tym spokornieniem, a Lance nie zostałby Szefem Obsydiany tylko jedyna właściwa osoba na to stanowisko Cameria (no bo by wtedy była w K.G).
Może wtedy Eldarya NE pachniałaby chociaż Eldaryą TO


( *_*)          (•_• )

  \ \             / /                                             
| |               | |
Halo Beemoov gdzie mój eldaryowy eventowy kucyk mustang rumak? Na czym ma przyjechać mój WS w 20 odcinku NE gdy będzie powtórka z końca świata i będzie potrzebne nasze czterech jeźdźców apokalipsy?

Offline

#63 03-08-2021 o 09h27

Straż Obsydianu
Ayumi89
Młoda Rekrutka
Ayumi89
...
Wiadomości: 24

Biorąc pod uwagę co się dzieje w ostatnich odcinkach NE tym bardziej się cieszę, że Ez sobie poszedł w cholerę.

Spoiler (kliknij, aby zobaczyć)



Floy
Tak, gdyby Ez został, to Kwatera z pewnością wyglądałaby inaczej. Aczkolwiek to mi średnio do niego pasuje, w końcu od wielu miesięcy nosił się z tym aby zostawić to wszystko za sobą.

Ale gdyby jednak został a Miiko by odeszła, to myślę, że byłby dowódcą Straży, a Nevra byłby jego prawą ręką (ewentualnie na odwrót). Huang Chu nie byłaby w Kwaterze, a nawet jeśli by próbowała, to Ez nie oddałby swojego ukochanego laboratorium dziewczynie, która ledwo odrosła od ziemi i jedynie zadziera nosa.

Leiftan na bank trafiłby do lochów lub został wygnany z Kwatery, Ezarel nie pozwoliłby mu siedzieć i dalej knuć. Nie wierzę w to, że elf tak łatwo dałby się wmanewrować w myślenie, że daemon się jednak zmienił. Podobnie z Lancem. On prawdopodobnie resztę dni siedziałby zamknięty, bez możliwości rehabilitacji.

Kwatera z pewnością wyglądałaby zupełnie inaczej. Dzieci nie obsadziłyby stanowisk dowódców, a i sama Straż popełniałaby o wiele mniej błędów (tak, mam tu na myśli tę żałosną misję na Genkaku, która jest bardzo, ale to naprawdę bardzo źle zorganizowana i z dyplomacją nie ma nic wspólnego, no chyba że w tym wszystkim chodziło o upokorzenie lisów i wypowiedzenie wojny). Ale właśnie... gdyby Ez został, to odpadłoby z marszu trzech WSów - Leiftan, Lance i Mathieu (tak, jego Ezarel też nie przydzieliłby do Straży, można robić naprawdę wiele rzeczy, niekoniecznie trzeba być strażnikiem), do tego wszystko wyglądałoby zupełnie inaczej, a to znaczy, że to nie byłoby odpowiednie środowisko dla Gardienne, której głównym celem wg mnie jest ratowanie tego świata.

Jak nie spojrzeć na to, co tam się dzieje, to wychodzi, że i tak miejsca dla Eza tam nie ma.



https://i.imgur.com/Suuk7O0.png

Offline

#64 16-08-2021 o 20h03

Straż Absyntu
Methrylis
Pomocniczka Sylfów
Methrylis
...
Wiadomości: 1 226

https://i.imgur.com/lUnZi4X.png


Mam wrażenie, że Ez nie mógł zostać, bo za bardzo by ten tamtejszy bajzel ogarnął - i kto by wtedy stwarzał problemy, które oczywiście w cudowny sposób naprawia Garnek? XD

A to, że Gardzia ma w poważaniu swój były związek, to temat rzeka - ale nadal boli. Mogli jakoś inaczej rozwiązać te siedem lat. Nie wiem jak, ale twórcy zupełnie zapomnieli, że dla Gardzi ta śpiączka trwała jeden dzień. Niemożliwe, by uczucia w niej tak po prostu wyblakły. I niemiłosiernie mnie drażni, że oni w ogóle o nich nie wspominają. O Ezie jeszcze kij, no dobra, nie ukrywajmy - nie był aż tak istotny w głównej fabule. Ale tak podłe zignorowanie Valka to już... welp, podłość!

Bo o tym, że Lance - morderca Valka - to jeden z WSów, to już nawet nie wspomnę.

Ale Gardzia, która na wieść o odejściu Eza dosłownie RAZ pomyślała, że "nie no, trochę szkoda" to jest zwykły skandal.

Naprawdę nie sądziłam, że kiedykolwiek uznam, że to lepiej, że Eza tu nie ma. Ale to smutne na swój sposób /static/img/forum/smilies/hmm.png



No ale dobra, mam pytanie. ;]


https://images81.fotosik.pl/1082/bffd3ec17d5216demed.png
Jak wyobrażacie sobie ewentualne rodzeństwo Eza, czy to brata, czy siostrę?
Byliby tacy sami, czy może diametralnie różni - czy to pod względem wyglądu, czy charakteru? I jakby siędogadywali?
zwłaszcza że, przecież wiemy, Ez najłatwiejszego charakterku nie ma ;]

Ostatnio zmieniony przez Methrylis (16-08-2021 o 20h04)


https://i.imgur.com/hoEOs1F.png


https://i.imgur.com/6gLWhFY.png[/img]

Offline

#65 17-08-2021 o 10h29

Straż Obsydianu
Ayumi89
Młoda Rekrutka
Ayumi89
...
Wiadomości: 24

Methrylis
Czemu Cię boli podejście Gardienne? Wiem, że zachowuje się bardzo słabo, sama wiele razy na nią narzekałam, ale zabawię się tu w adwokata diabła i odrobinę jej pobronię. Na podstawie informacji z NE wiemy, że postaci się nie postarzały w trakcie trwania TO. Jedyna zmiana czasowa następuje w chwili, gdy Gardienne trafia do Kryształu, zatem cała fabuła TO trwa mniej niż rok.
Z rozgrywki wiadomo, że akcja z Mnemosyne jest ponad 3 miesiące po trafieniu Gardienne do Eldaryi, a jej związanie z WSem następuje następne kilka miesięcy później (2-4?). Wobec czego cały ten wielki związek Gardienne i WSa trwa maksymalnie pół roku. PÓŁ ROKU. Ile to jest? Na pewno nie na tyle dużo, aby pojawiła się miłość, która będzie na tyle trwała, że przetrwa różne życiowe zawirowania.
Do tego wszystkiego Gardienne jest zwyczajnie niedojrzała, a na pewno o wiele mniej niż jej wybranek, który w przeciwieństwie do niej zachowuje się jak dorosły a nie jak nastolatka.

Ostatnio ograłam odcinek, gdzie Gardienne umiera (ten z czyśćcem). Laska buja się po Kwaterze i tak, wspomina sobie swojego WSa (u mnie był to Ez), ale jak to robi? Ano myśli o jego jedwabistych ustach i silnych ramionach. Za każdym razem kiedy jej myśli wędrują w stronę wybranka docenia tylko i wyłącznie jego cielesność. Nigdy tam miłości nie było. Dla niej to zabawa w związek, a nie poważna relacja. I można tu ją o to winić, ale z drugiej strony... każdy dojrzewa w innym czasie? Nie ma jednej recepty na szczęście? ;p
Na pewno Gardzi inteligencji nie doszło przez ten czas jak siedziała w Krysztale, bo na WSów w NE patrzy dokładnie w taki sam sposób jak w TO - kawał mięska do miłych chwil w sypialni. Z jej strony nigdy nie było nic więcej i być może dopiero w kolejnej serii się to zmieni, albo i nie stanie się to wcale.


Odpowiadając na pytanie!

Zacznę od samej końcówki - Ez nie ma łatwego charakteru, ale mam wrażenie, że ludzie mocno potęgują to, jaki jest w grze. Tak, bywa złośliwy, czasem rzuci słabym komentarzem, ale to wszystko nadal nie jest tak mocne jak postrzegają to gracze.

A co do jego rodzeństwa, biorąc pod uwagę charakter Ezarela, jego obowiązkowość, podejście do rodziny i bliskich myślę, że byłby świetnym bratem (samo to jak zadbał o obcą dziewczynkę z Ziemi). Takim do tańca i do różańca. Byłoby można z nim się powygłupiać, ale i poważnie pogadać, na pewno stawałby w obronie swojego brata lub siostry i oddałby siebie, byleby tylko ich ochronić.

Ostatnio zmieniony przez Ayumi89 (17-08-2021 o 10h52)



https://i.imgur.com/Suuk7O0.png

Offline

#66 17-08-2021 o 19h51

Straż Absyntu
Methrylis
Pomocniczka Sylfów
Methrylis
...
Wiadomości: 1 226

https://i.imgur.com/lUnZi4X.png


Szczerze? Dla mnie nie ma znaczenia, czy to był nie wiadomo jak poważny związek - bo wiemy, jak Gardzia jest tępą postacią, toteż zbyt wiele od niej nieoczekujmy. Ale niech to będzie zwykła przyjaźń czy cokolwiek - nawet wtedy tak chamskie zapomnienie o danej postaci jest, cóż, chamskie.

Poza tym dobrze wiesz, że logika nie ima się Eldki i tam nikt nie zwracał uwagi na takie obliczenia, jakie tu czynisz. Tam akcja pędziła szybko, nierzadko po kilka tygodni naraz. Jakikolwiek by ten związek nie był, to jednak padły poważne deklaracje, między innymi ta najważniejsza: bo oboje sobie powiedzieli, że się kochają. Polemizowanie nad tym, czy miłość może się rozwinąć w tak krótkim czasie, lepiej zostawić, bo nie chcę tego negować, poza tym popkultura jest pełna takich kwiatków. I nie, nie idźmy tu w argumenty pt. "skoro to fikcja, bo miłość może się pojawić w 4 miesiące, to nie oczekujmy od Gardzi pamięci o dawnym facecie", bo jednak bez względu na to, czy to fantasy czy nie, gracz oczekuje choć odrobiny logiki i takiego "ludzkiego realizmu", na jaki sobie ten świat może pozwolić.

W te 4 miesiące monżna się zakochać. Nie wiem, czy aż tak pokochać, ale zakochać na pewno [a to różnica]. I według mnie zaledwie jedno "oh no" na reakcję o odejściu Eza to rażąco za mało.




Nie tak mocne jak postrzegają go gracze? A jak właściwie go postrzegają? Nie mówimy tu o wcieleniu wredotyzmu i wszyscy raczej wiemy, że z wierzchu to niegroźny, złośliwy śmieszek, który barzo zyskuje przy bliższym poznaniu.

Ale uwu, twoja wizja starszego, kochanego brata jest wspaniała! Łatwo sobie wyobrazić Eza, który robi trochę za opiekunkę swojego rodzeństwa - na początku pewnie by pomarudził, ale to głównie po to, by nie dać za bardzo po sobie poznać, że ta opieka tak po prostu sprawia mu frajdę ;]


https://i.imgur.com/hoEOs1F.png


https://i.imgur.com/6gLWhFY.png[/img]

Offline

#67 17-08-2021 o 21h15

Straż Obsydianu
Ayumi89
Młoda Rekrutka
Ayumi89
...
Wiadomości: 24

Jakby to był fejsik to bym Ci sypnęła serduszkami. ;p Ale że to forum Eldki to sobie wyobraź, że Ci sypię. /static/img/forum/smilies/big_smile.png

Zgadzam się co do zakochania, wg mnie u Gardzi to przede wszystkim poszły hormony. W jej wyznania miłości nie wierzę, wg mnie ona po prostu nie wie czym jest miłość i nie do końca potrafi dobrze określić swoje uczucia (bo hej, podejście w którym za szybko mówi się komuś, że się go kocha i nie wie z czym jeść tę całą "miłość" nie jest znowu takie odrealnione czy to w życiu, czy w różnego rodzaju utworach).
Straciłam szacunek i oczekiwania do Gardienne po trochu w każdym z odcinków z TO, słabo mi się zrobiło po tym jak szybko zapomniała o swoich bliskich na Ziemi i jeszcze gorzej mi było jak zaczynała flirtować z Lancem kiedy ten ją porwał... o jej dziwnej tęsknocie za WSem (a raczej za cimci-rimci z nim) nie wspominając.

Tyle tylko, że jakkolwiek okrutne by nie było podejście Gardienne do WSa (Eza, Valka lub Nevry) tak niestety jest ono spójne, co tak poprzednia seria, jak i ta nowa, raz za razem udowadniają. Nie wiem czy to zamierzony zabieg, ale na pewno udany, bo bardzo konsekwentny.


A co do postrzegania graczy - tę tezę biorę z czytania komentarzy o Ezarelu czy to z forum na fejsie, czy też tutejszego (ale to przed pożarem, teraz pamięć o elfie i jego obecność na różnych forumowych wątkach coraz bardziej siada), do tego wystarczy przeczytać fanficki, w których się pojawia. Przeważnie jest masakrycznie wredny, żeby nie powiedzieć podły, do tego nie liczy się z uczuciami innych osób. Nie wiem dlaczego tak jest - podczas gry jest dosłownie kilka scen, gdzie Ezarel nie zachowuje się w porządku, przeważnie okazuję troskę i nigdy nie pozwala aby komukolwiek stała się krzywda, niezależnie co myśli o postaci (tu można choćby wspomnieć troskę o syrenę lub też ratowanie Leiftana po tym jak okazał się zdrajcą).

Ostatnio zmieniony przez Ayumi89 (17-08-2021 o 21h18)



https://i.imgur.com/Suuk7O0.png

Offline

#68 22-08-2021 o 12h21

Straż Absyntu
Methrylis
Pomocniczka Sylfów
Methrylis
...
Wiadomości: 1 226

https://i.imgur.com/lUnZi4X.png


Uwu to sobie wyobrażam ten nasyp serduszek /static/img/forum/smilies/big_smile.png

Ej, ale dokładnie - co my się dziwimy, że Gardzia miała w nosie odejście Eza? Kiedyś na facebookowej grupie Eldki ktoś spytał, które absurdy fabuły drażnią nas najbardziej, to napisałam, że właśnie fakt, że Gardzia w żaden sposób nie zareagowała na fakt, że znalazła się w innym świecie, w którym - według dosadnych słów Straży - zostanie na bardzo długi czas, jeśli nie na zawsze. Każdy normalny albo wpadłby w panikę, albo spróbował uciec, albo jedno i drugie. A co robi Gardzia tego samego czy tam kolejnego dnia? Pomaga odszukać jakiegoś chowańca, wielce zadowolona, że dają jej jakieś misje! Kto normalny tak postępuje?!

Jak mogłam o tym zapomnieć? A my się dziwimy, że ona Eza olała XD Gardzia jest najzwyczajniej w świecie toksyczną postacią.

I owszem, idąc tym tokiem rozumowania to zachowanie jest spójne. A że koszmarnie świadczy o tej bohaterce, to swoją drogą.


Co do tego, co napisałaś o opiniach o Ezie, to chyba masz rację - tu też sypnęłabym serduszkami XD Ludzie bardzo wyolbrzymili i podkolorowali jego charakter, zwłaszcza w ff. Tak jak pisałam poprzednio: Ez jest złośliwy, NIE wredny - a to fundamentalna różnica! Niektórzy mogą go uznać za nieznośnego, ale to głównie przez jego żarty. Czysto wrednym i nieprzyjaznym bym go nie nazwała, choć fakt, nie jest dość ufny, co pokazał na początku.


https://i.imgur.com/hoEOs1F.png


https://i.imgur.com/6gLWhFY.png[/img]

Offline

Strony : 1 2 3