Odkryj magiczny świat Eldaryi!

Poznaj zwyczaje chowańców oraz mieszkańców Eldaryi. W tym fantastycznym świecie czeka na ciebie wiele przygód oraz romantycznych wątków! Bieg historii zależy od twoich wyborów.

Dyskusja zamknięta

Strony : 1 2

#26 09-07-2017 o 23h20

Straż Cienia
Mijaku
Oficer Straży
Mijaku
...
Wiadomości: 1 461

Chey | Valentino


Z każdym kolejnym słowem płynącym z ust jasnowłosego grymas na mojej twarzy się powiększał. Oczywiście grymas niezadowolenia. Nie za bardzo lubiłem kiedy ktoś mi odmawiał, jednak chłopak wydawał się stanowczy i przekonany co do własnych poglądów i zasad. Jednak uśmiech niedługo potem znów znalazł drogę na moje usta. Może jest z typu tych którzy wolą się poznać. A ja zadbam o to żeby mieć dużo czasu na poznawanie tego chłopaka.
Zgrabnym i szybkim ruchem wsunąłem palce w obręcz latarni, wyjmując ją niespodziewającemu się tego chłopakowi. Uniosłem źródło światła, tak że na drogę padała jasna poświata.
-Jestem trochę wyższy.-Rzuciłem śmiejąc się odrobinę.
Nie patrząc na chłopaka ruszyłem do przodu, jednak zerkałem kątem oka gdzie się znajduje, ponieważ wcześniej skupiając się na śledzeniu go, krocząc w całkowitej ciemności gdzieś środkiem lasu nie zapamiętałem dokładnie drogi. Trudno żebym cokolwiek zapamiętał.


https://i.imgur.com/1EogxEa.gif

Offline

#27 10-07-2017 o 01h24

Straż Cienia
Kin-chan
Straż na szkoleniu
Kin-chan
...
Wiadomości: 157

https://fontmeme.com/permalink/170705/92c6b98269900ce05aeef159f5e2bf90.png


Tak mnie zaskoczył zabierając mi latarnie że przez chwilę stałem w miejscu do momentu aż się do mnie odwrócił. Podbiegłem do niego zdając sobie strawę że pewnie nie pamięta drogi do mojego domku. W dzień łatwo tam trafić. W nocy już trochę trudniej bo las jest gęsty i trzeba obserwować ścieżkę cały czas. Wziąłem go pod rękę. Nie jestem dziwakiem. Lubię bliskość innych ludzi. No i byłem już śpiący. Jestem istotą w dużej części dzienną wiec kiedy zapada noc po prostu  nie mogę się oprzeć chęci pójścia spać. Wyjątkiem jest tylko pełnia księżyca i jeszcze cztery dni kiedy nie czuję się najlepiej, ale do tego przywykłem.
Dotarliśmy do domku gdzie powitał nas Zeeb po czym wyleciał przez drzwi którymi my chwilę wcześniej weszliśmy. Sowa to jednak sowa. Jest aktywny w nocy i wiem że wróci rano żeby w dzień jeszcze na chwilę wylecieć więc nie mam problemu z jego nocnymi eskapadami.
Ziewnąłem przekręcając klucz w zamku w drzwiach i zamykając okna.
- Nie wiem jak ty ale ja jestem już całkiem zmęczony. Nie będzie ci przeszkadzać jeżeli pójdę już spać?- po otrzymaniu zgody życzyłem mu dobrej nocy i dodałem ze w razie czego może mnie obudzić i poszedłem do siebie. Zdjąłem moje wysokie buty, potem ubrania które starannie poskładałem, wciągnąłem luźną koszulę do spania i wczołgałem się pod kołdrę żeby po kilku chwilach udać się do krainy snów.

Rankiem obudziłem się całkiem wypoczęty. Wyskoczyłem z łóżka, ubrałem się i poszedłem zanieść klaczy Cheya świeżej wody. Zostawiłem Cheyowi krótką wiadomość że poszedłem do wioski po świeży chleb i tak zrobiłem, przy okazji napawając się lasem budzącym się do życia.
Wracając do domu byłem zadowolony. Oprócz chleba i mleka które zawsze dostaję, miałem też jajka, miód i drzem. ten ostatni mógłbym sam robić i czasem robię, ale po prostu lubię smak tego który robi żona kowala.
Krzątając się w kuchni usłyszałem kroki.
- Dzień dobry. Dobrze spałeś?- zagadnąłem stawiając śniadanie na stole. Zastanawiałem się jak będzie chciał spędzić ten dzień.


Kupię za rozsądna cenę elementy komplety Evil Shadow i dodatki Sweet Shinobi
|Jesteś mój | 13 Z | Zobiakalni rycerze niebios | Venandi et magi |

Offline

#28 12-07-2017 o 20h13

Straż Cienia
Mijaku
Oficer Straży
Mijaku
...
Wiadomości: 1 461

Chey | Valentino


Aja przez moment został z tyłu. Z pewnością trochę go zaskoczyłem. Uśmiechnąłem się tylko na tę myśl. Chwilę później chłopak otrząsnął się i zrównał ze mną, chwytając mnie pod rękę. Zdziwiłem się tym gestem, jednak opadające powieki i troszkę ślamazarny chód wszystko wyjaśnił. Był po prostu śpiący.
Ja należę do tych osób raczej wytrzymałych jeśli chodzi o późne godziny. Można mnie nawet nazwać nocnym markiem, jednak nie dzisiaj. Podróż była wyczerpująca i mimo mojej wcześniejszej drzemki i tak padałem z nóg. Nagły zastrzyk adrenaliny spowodowany dziwnymi dźwiękami ustępował miejsca nieuchronnej potrzebie snu.
Mimo to to trochę dziwne, czy zuchwałe ze strony Aji. Dopiero co odepchnął moje propozycje, a teraz zawiesza się na mnie. Wywołało to u mnie większy uśmiech. Odsunąłem latarnię od siebie, aby mój wyraz twarzy nie ujrzał jej światłą.
Gdy wróciliśmy do domu chłopaka ten przepraszając udał się spać. Nie miałem zamiaru robić mu kłopotu, ponieważ to samo siedziało mi w głowie.

***

Jasne promienie wpełzły do pokoju przez okno, oświetlając moją twarz słonecznym blaskiem. Obróciłem się niezadowolony na drugi bok, wzdychając. Ubrałem się i wszedłem do kuchni, szukając wzrokiem Aje. Chłopaka jednak nie było, za to zostawił wiadomość. Nie dość że robi sobie nocne przechadzki, to rano wstaje razem z kurami. Przypomniałem sobie o klaczy która noc spędziła w stajni. Wyszedłem na podwórko i udałem się do Kani, która ucieszyła się na mój widok. Poświęciłem jej włosiu chwilę uwagi, po czym po protu popieściłem klacz. Gdy zobaczyłem przemykającego w stronę domu Aje, poszedłem w jego ślady.
-Dzień dobry, tak dobrze. A ty?-Spytałem zajmując miejsce przy stole.


https://i.imgur.com/1EogxEa.gif

Offline

#29 12-07-2017 o 20h51

Straż Cienia
Kin-chan
Straż na szkoleniu
Kin-chan
...
Wiadomości: 157

https://fontmeme.com/permalink/170705/92c6b98269900ce05aeef159f5e2bf90.png


- Jak niemowlę.- odparłem z uśmiechem zabierając się za krojenie chleba uprzednio robiąc na jego spodzie znak krzyża. Nawyk z mieszkania u zakonników.- Przepraszam że się tak na tobie wczoraj wieszałem, ale kiedy zachodzi słońce to po prostu nie mogę się oprzeć chęci snu, a taki wieczorny spacer tylko jeszcze bardziej mnie usypia. Natomiast kiedy wstaje słońce to ja też się budzę i po prostu nie umiem już zasnąć.
Ustawiłem na stole małe miseczki z miodem, dżemem i moją specjalnością konfiturą z ziół która w brew pozorom jest całkiem słodka. Do tego oczywiście pokrojony chleb i ugotowane jajka. Do tego postawiłem jeszcze dzbanek z mlekiem i herbatę kwiatową bo nie wiedziałem na co może mieć ochotę.
- Rozmawiałem z jednym z farmerów. Jeśli chcesz zostać tu na dłuższy cas to możesz zaprowadzić swoja klacz na jego pastwisko żeby była razem z innymi końmi. Wydaje mi się że to byłby dobry pomysł. Spędzanie całych dni w mojej małej stajence w samotności, po paru dniach pewnie jej się sprzykrzy.


Kupię za rozsądna cenę elementy komplety Evil Shadow i dodatki Sweet Shinobi
|Jesteś mój | 13 Z | Zobiakalni rycerze niebios | Venandi et magi |

Offline

#30 13-07-2017 o 22h07

Straż Cienia
Mijaku
Oficer Straży
Mijaku
...
Wiadomości: 1 461

Chey | Valentino


Uśmiechnąłem się znów, jednak tym razem na myśl jaki ten chłopak jest beztroski i możliwe niewinny. Jedak nie podobało mi się to że wczoraj mi odmówił. Jestem ze sobą  szczery, nie lubię gdy ktoś mi się sprzeciwia i to jeszcze w takich okolicznościach.
-Dziękuję, na pewno pastwisko lepiej jej zrobi niż stajnia.-Odpowiedziałem zaczynając jeść. Był naprawdę świetnym kucharzem.
Po śniadaniu postanowiłem jak najszybciej udać się do miasteczka, i ogłosić Czas Łaski. Miałem szczerą nadzieję że w końcu prawda wyjdzie na jaw, i nie będę musiał, choć w miłym towarzystwie spędzić tutaj wiele czasu. Jednak nawet w mojej głowie brzmiało to mało prawdopodobnie. Kto normalny by się przyznał? Otworzyłem drzwi przez które dobiegły mnie jasne słoneczne promienie, i zapach kwiatów o które tak gorliwie dbał Aja, i udałem się w drogę.


https://i.imgur.com/1EogxEa.gif

Offline

#31 13-07-2017 o 23h30

Straż Cienia
Kin-chan
Straż na szkoleniu
Kin-chan
...
Wiadomości: 157

https://fontmeme.com/permalink/170705/92c6b98269900ce05aeef159f5e2bf90.png


Zacząłem spokojnie sprzątać kiedy Chey wyszedł. Domyślałem się że idzie ogłosić czas łaski. Trochę się bałem. Nie mam nic na sumieniu, a w wiosce też nikt nie powiedziałby o mnie złego słowa, ale jednak zawsze kiedy słyszę o inkwizycji czuję nieprzyjemny ucisk w dole brzucha. Uważam że moja magiczna moc jest darem który dostałem od Boga żebym pomagał ludziom. Jednak to przykre i trudne musieć ukrywać coś tak wyjątkowego i cennego w obawie przed ludźmi którym ten dar ma służyć. Od ponurych myśli oderwał mnie szum skrzydeł i pohukiwanie Zeeba który postanowił wrócić do domu. Usiadł na oparciu krzesła i wlepił we mnie spojrzenie swoich wielkich żółtych ślepi.
- Huu
- No co?
- Huu huu!
- To inkwizytor. Nie mogę mu powiedzieć o moim darze. A przynajmniej nie teraz. Nie dopóki go nie poznam na tyle by móc mu w pełni zaufać.
- Huu?- Zeeb przekrzywił głowę i gdyby je miał to uniósłby brwi. To ptaszysko jest mądrzejsze niż się wydaje.
- Nauczyłeś się tego od mistrza. Powiem mu kiedy będę mieć pewność że nic mi nie będzie grozić.- pogłaskałem go. Nie ma to jak rozmowa z udomowioną sową. Matko gdyby widział to ktoś kto mnie nie zna pomyślałby ze jestem wariatem.
Dokończyłem sprzątanie i spakowałem kosz. Do wioski chodzę kilka razy w ciągu dnia żeby zanosić moje wyroby tym którzy potrzebują i zajmować się chorymi. Czasem jeśli ktoś jest naprawdę mocno chory to leczę go u siebie w domku, ale to jest raczej rzadkość.
Poszedłem do stajni żeby zabrać klacz. Przy okazji obejrzałem sobie jej uprząż i siodło. Były bardzo ładne i wysokiej jakości. Musiało być strasznie drogie i pewnie bym się nie pomylił gdyby zostało zrobione na wymiar. Przy okazji znalazłem na paski uzdy imię klaczy.
- Kania. Bardzo ładne. Twój pan ma dobry gust. Chodź mała. Pójdziemy na pastwisko. Nie będziesz tu stać całymi dniami w samotności.- powiedziałem zakładając jej uzdę żeby móc ją prowadzić.
Mógłbym pojechać na niej do wioski, ale to nie był mój koń, a z zasady nie dosiadam cudzych koni bez pozwolenia. Po dotarciu na miejsce odstawiłem klacz na pastwisko i poinformowałem farmera, po czym zacząłem wizyty u mieszkańców. Po wsi już rozeszła się wieść o inkwizytorze i kilka osób zwróciło się do mnie bym był ostrożny. W wiosce wszyscy wiedzą że jestem wyjątkowy, jednak mam pewność ze nigdy nikt nie uzna mnie za złą czarownicę. Nawet zakonnicy którzy jako pierwsi odkryli mój dar kiedy byłem jeszcze mały uznali to za coś wyjątkowego i dobrego.
Na sam koniec zostawiłem sobie wizytę w karczmie, a dokładniej i syna karczmarza. To młody chłopak zaledwie dwa lata młodszy ode mnie. Miesiąc temu spadł z konia i poważnie złamał nogę. Groziła mu amputacja jednak walczyłem cztery dni wcale nie śpiąc, ale udało mi się uratować jego nogę. Przez ostatni miesiąc był u mnie żebym miał go stale na oku. Do domu wrócił tydzień temu. Chłopak wciąż jest osłabiony i bardzo dużo śpi więc nie męczyłem go podczas wizyty. Podałem mu sioła i sprawdziłem opatrunek. Blizna na pewno mu zostanie, ale będzie mógł chodzić i biegać. Do karczmy wszedłem od tyłu jednak wyjść postanowiłem głównym wyjściem. No i chciałem też sprawdzić czy Chey dalej będzie siedzieć w karczmie czy po ogłoszeniu tego co miał ogłosić wróci do mojego domku.


Kupię za rozsądna cenę elementy komplety Evil Shadow i dodatki Sweet Shinobi
|Jesteś mój | 13 Z | Zobiakalni rycerze niebios | Venandi et magi |

Offline

#32 15-07-2017 o 23h09

Straż Cienia
Mijaku
Oficer Straży
Mijaku
...
Wiadomości: 1 461

Chey | Valentino


Po tym jak ogłosiłem Czas Łaski, postanowiłem przejść się i poznać trochę nowe otoczenie. Sama formalność nie jest niczym interesującym, i niewielu widziałem przejętych. No może nie w ten sposób który by mnie zadowalał. Ludzie patrzyli raczej ze strachem, bądź niechęcią w oczach.
Moją uwagę od razu przyciągnęła karczma. Mówiłem już że inkwizycja to świetna przykrywka. W środku panował lekki zaduch, ludzie jeszcze się nie zebrali, lecz kilka osób zajmowało miejsca przy stolikach.
Jeden z nich zajmowała para, łudząco do siebie podobna. Kobieta i mężczyzna, oboje mieli czarne niczym nocne niebo włosy, opaloną cerę, a ich oczy były piwną głębią. Zaciekawiony zbliżyłem się do dwójki. Kobieta miała identyczne, choć delikatniejsze rysy twarzy co jej towarzysz. Musieli być rodzeństwem, a nawet bliźniętami.
Odwzajemnili mój łobuzerski uśmiech, i już wiedziałem gdzie będę się podziewał tego wieczora.
Nagle w pomieszczeniu pojawił się Aja. Odwróciłem się w jego stronę, przyglądając się chłopakowi.


https://i.imgur.com/1EogxEa.gif

Offline

#33 16-07-2017 o 21h18

Straż Cienia
Kin-chan
Straż na szkoleniu
Kin-chan
...
Wiadomości: 157

https://fontmeme.com/permalink/170705/92c6b98269900ce05aeef159f5e2bf90.png


Usiadłem przy ladzie chcąc odpocząć. Obejście całej wioski jest jednak trochę męczące, ale nie narzekam. Świadomość tego ze pomagam innym jest dla mnie wystarczającą rekompensatą. Przymknąłem oczy i otworzyłem je jak usłyszałem stuknięcie pełnego kufla tuż przy mnie. Uśmiechnąłem się do karczmarza i upiłem mały łyk. Zazwyczaj raczej stronię od alkoholu, ale gdybym nie przyjął to gospodarzowi pewnie zrobiło by się przykro. Wiem że chce w ten sposób się odwdzięczyć za opiekę nad jednym z synów.
- I jak się czuje Tulio? Będzie dobrze?- spytał?
- Zostanie mu spora blizna, ale na pewno będzie chodzić, a jeśli nie będzie się nadwyrężać to za kilka miesięcy będzie mógł biegać. Spał jak przyszedłem więc wnioskuję że podajecie mu zioła które wam dałem?
- Tak po każdym posiłku. Zawsze jest taki aktywny... Aż dziwnie jest patrzeć jak przesypia każdy dzień.
- Tak wiem. Bawiliśmy się razem jak byliśmy dziećmi. Ale to dla jego dobra. Podczas snu szybciej dochodzi się do siebie i odzyskuje siły. No i też żeby nie było mu przykro. Nie wolno go wyciągać z łóżka o ile nie jest to konieczne. Po kilku dniach by mu się na pewno znudziło.
- Masz rację. Pamiętam jak marudził kiedy ostatnio był chory, bo kazałeś mu przez trzy dni nie ruszać sie z łóżka.
- Tak też to pamiętam!- zaśmiałem się i znów nap[iłem się z kufla. Rozejrzałem się po sali i dostrzegłem Chey'a siedzącego przy kolejnych dzieciach karczmarza. To bliźnięta noszące to samo imię Cruz*. Jednak zdrabnia się je Pio dal chłopaka i Pia dla dziewczyny. Ta dwójka jest w tym samym wieku co ja. Wziąłem swój kufel i z uśmiechem przysiadłem się do nich.
- Chey widzę że poznałeś Cruz i Cruz?- zagadnąłem wesoło. Mimo tego ze wolę swoją leśną chatkę to czasem lubię sobie posiedzieć w karczmie i pogadać z innymi. Wśród przejezdnych zawsze znajdzie się ktoś kto zainteresuje się naszymi jedynymi bliźniętami. Część dosyć zabawnie reaguje na to że oboje maja takie samo imię. Byłem ciekaw reakcji Chey'a.

*To prawdziwe imię i dla chłopaka i dziewczyny znalezione na E-hiszpański

Ostatnio zmieniony przez Kin-chan (16-07-2017 o 22h00)


Kupię za rozsądna cenę elementy komplety Evil Shadow i dodatki Sweet Shinobi
|Jesteś mój | 13 Z | Zobiakalni rycerze niebios | Venandi et magi |

Offline

#34 16-07-2017 o 22h28

Straż Cienia
Mijaku
Oficer Straży
Mijaku
...
Wiadomości: 1 461

Chey | Valentino


Cruz i Cruz? Mają nadane te same imiona?
-Czyli gdy zawołam Cruz obrócą się oboje?-Zaśmiałem się, a dwójka zawtórowała mi.-To całkiem dobrze, oboje są warci uwagi.-Dodałem, lustrując jeszcze raz powabne rodzeństwo.
Niestety nie mogłem zostać w karczmie do wieczora, wyglądałoby to co najmniej źle i niestosownie, chociaż zapewne ludzie wokół i tak nie mieli pochlebnej opinii o inkwizycji. A szczególnie o kimś tak młodym jak ja.
-Mi mów Pio
-A mi Pia
-Odezwali się jedno po drugim.
Chyba nie pierwszy i zapewne nie ostatni raz zdarza im się taka sytuacja. To na swój sposób zabawne. Przerzuciłem wzrok na Aje. Szkoda że wczoraj odrzucił moją propozycję, był naprawdę urodziwy. Jednak zostanę tu 40 dni, będę miał dużo czasu na przekonanie i złamanie paru jego zasad.
Tymczasem bliźnięta chyba również były mną zainteresowane, ponieważ dziewczyna przesiadła się na miejsce obok, tak że teraz siedziałem pośrodku. Zaczęliśmy rozmawiać na różne błahe tematy. Dowiedziałem się że są jednymi z dzieci karczmarza i pomagają czasem ojcu. Chłopak zaproponował nawet że może pokazać mi okolice, a dziewczyna odrzekła że się przyłączy. Ich, a raczej już nasze zamiary było widać gołym okiem, jednak dalej brnąłem w grę, mówiąc że chętnie wrócę wieczorem.


https://i.imgur.com/1EogxEa.gif

Offline

#35 16-07-2017 o 23h24

Straż Cienia
Kin-chan
Straż na szkoleniu
Kin-chan
...
Wiadomości: 157

https://fontmeme.com/permalink/170705/92c6b98269900ce05aeef159f5e2bf90.png


Ciągnąłem przez jakiś czas rozmowę, jednak nie jestem głupi i zauważyłem co się świeci wiec postanowiłem się z klasą wycofać.
- Miło się rozmawia, ale niestety muszę już wracać i zabrać się za swoją robotę więc wy się zajmijcie sobą, a ja będę lecieć. Tylko nie szalejcie za bardzo.-puściłem oko do obojga Cruz i wstałem. Odniosłem karczmarzowi mój pusty kufel i wyszedłem z karczmy.
Wróciłem do mojego leśnego domku i wziąłem się za moją pracę. Wbrew pozorom tworzenie mieszanek ziół, nalewek i lekarstw nie jest takie proste. Musiałem dobierać odpowiednie dawki żeby moje wyroby działały jak najlepiej. Gdybym coś pokręcił mogłoby być nieciekawie. Dlatego nieocenioną pomocą okazuje się moja wysłużona waga z licznym kompletem odważników oraz zestaw ręcznie robionych narzędzi i naczyń odziedziczonych po mistrzu. Włącznie z idealnie wyważonym nożem którego używam do rozdrabniania roślin.
Pozwiązywałem zioła w pęczki i pozawieszałem pod sufitem do wysuszenia, przygotowałem nalewki, utarłem już wysuszone zioła i przygotowałem z części coś w rodzaju past które nadają się do leczenia płytkich ran jak i podrażnionej skóry na przykład po ugryzieniu pająka czy innego owada czy zwyczajnym poparzeniu od słońca co w naszej wiosce położonej na wzgórzu czasem się zdarza.
Z racji tego ze pogoda była piękna postanowiłem zrobić jeszcze pranie. Do wieczora spokojnie mi wszystko wyschnie. Chyba ze się niespodziewanie rozpada, ale raczej mi się nie wydaje żeby pogoda miała się zmienić.


Kupię za rozsądna cenę elementy komplety Evil Shadow i dodatki Sweet Shinobi
|Jesteś mój | 13 Z | Zobiakalni rycerze niebios | Venandi et magi |

Offline

#36 17-07-2017 o 21h13

Straż Cienia
Mijaku
Oficer Straży
Mijaku
...
Wiadomości: 1 461

Chey | Valentino


To ,,zajmijcie się sobą'' z jego strony było tak dobitne, że aż chciało mi się śmiać. Ciekawe co teraz czuł? Bliźniętom również obiło się o uszy, ponieważ oboje zaśmiali się.
Gdy Aja nas opuścił, wyszliśmy tylnym wyjściem. Nie czekałem już nawet na wieczór, o tej porze zapewne będę wracał, mimo iż dochodzi dopiero południe.

***


Nie pomyliłem się dużo, gdy słońce chyliło się już ku zachodowi, kroczyłem leśną ścieżką, w stronę gościńca. Odwiedziłem jeszcze wcześnie Kanię, która była bardzo zadowolona ze swojego nowego miejsca pobytu. Rozmawiałem też z właścicielem pastwiska, który chwalił konia i jego dyscyplinę.
Gdy przekroczyłem próg domku Aji powitał mnie jak zwykle Zeeb siedzący na podwieszonym konarze, jak na osobistym tronie. Patrzył na mnie, jakby chcąc powiedzieć ,,Co tak późno''. Nie mogłem uwierzyć że wymyślałem do sowa mogłaby do mnie mówić.
-Wróciłem.-Krzyknąłem, nie wiedząc nigdzie sylwetki chłopaka. Może był w ogródku?


https://i.imgur.com/1EogxEa.gif

Offline

#37 17-07-2017 o 21h45

Straż Cienia
Kin-chan
Straż na szkoleniu
Kin-chan
...
Wiadomości: 157

https://fontmeme.com/permalink/170705/92c6b98269900ce05aeef159f5e2bf90.png


Kiedy skończyłem robić pranie, zająłem się czytaniem. Nie wiem bo bym robił w wolnym czasie gdybym nie umiał czytać. Nawet nie mogę sobie tego wyobrazić. Mam sporo książek. Tylko czasu w ciągu dnia mało, a wieczorem nie lubię czytać przy świecach. Po jakimś czasie wyszedłem pozbierać wysuszone już pranie. Po poskładaniu ubrań wróciłem do książki i ani się obejrzałem zaczął się robić wieczór i musiałem zacząć szykować kolację i iść podlać rośliny. Już miałem wychodzić z ogródka niosąc wiadro wody na kąpiel kiedy usłyszałem głos Chey'a.
- Już się zastanawiałem czy nie iść cię szukać.- zażartowałem niosąc wodę do łaźni.- Do kolacji jeszcze trochę więc jak pomożesz mi nanieść wody to zdążysz się umyć jeszcze przed posiłkiem.- dodałem wylewając zawartość wiadra do obszernej balii i wychodząc z powrotem do izby.- Lubisz gulasz? Bo zacząłem szykować właśnie gulasz.


Kupię za rozsądna cenę elementy komplety Evil Shadow i dodatki Sweet Shinobi
|Jesteś mój | 13 Z | Zobiakalni rycerze niebios | Venandi et magi |

Offline

#38 17-07-2017 o 21h57

Straż Cienia
Mijaku
Oficer Straży
Mijaku
...
Wiadomości: 1 461

Chey | Valentino


Zaczynałem czuć się przy nim coraz pewniej, jakbym znał go nie dwa dni, a o wiele, wiele dłużej. To było trochę niepokojące, ale sama jego obecność była taka, hmm... uspokajająca i przyjemna sama w sobie.
-Zjem wszystko.-Rzuciłem, nie zastanawiając się długo.
Nie wybrzydzam jeśli chodzi o posiłki, a szczególnie gdy jestem głodny tak jak teraz.
Poszedłem w stronę ogrodu, chcąc pomóc Aji. Kąpiel przed kolacją brzmiała zachęcająco i nagle poczułem się łudząco jak w domu. Jakby to nie Aja stał przy garnkach tylko moja mama bądź babka. Dość dziwne skojarzenie, choć Aja miał odrobinę więcej kobiecych umiejętności niż przeciętny mężczyzna. Nawet wyglądał jakoś delikatniej. Ale urody się nie wybiera.
Razem nanieśliśmy wody, z której chwilę potem skorzystałem, w czasie gdy jasnowłosy poszedł przygotować kolację.


https://i.imgur.com/1EogxEa.gif

Offline

#39 17-07-2017 o 22h16

Straż Cienia
Kin-chan
Straż na szkoleniu
Kin-chan
...
Wiadomości: 157

https://fontmeme.com/permalink/170705/92c6b98269900ce05aeef159f5e2bf90.png


Kąpiel przygotowałem tak jak poprzedniego wieczora dodając specjalny olejek dla relaksu i zostawiłem Cheya sam na sam z ciepłą kąpielą przynosząc mu zawczasu ręcznik. Sam poszedłem szykować kolację. Bardzo lubię gotować. Zwłaszcza kiedy mogę gotować dla kogoś. W ogóle bardzo lubię się troszczyć i zajmować innymi ludźmi. To mi sprawia dużą przyjemność. W dodatku Chey jest taki miły i przyjazny. Jego zachowanie i osobowość jakoś mi zupełnie nie pasują do inkwizytora.
Uniosłem pokrywkę kociołka. Mmmm... Pychota. Dosypałem ziół do sosu żeby nadać mi bogatszego smaku i aromatu. Podniosłem trochę wyżej kociołek żeby gulasz mi się nie przypalił. Sam też chciałem sie wykąpać przed jedzeniem wiec kaszę postawiłem do gotowania dopiero kiedy Chey wyłonił się z łaźni. Po jego twarzy widziałem że taka przyjemna, odprężająca kąpiel była mu potrzeba.
- Dobrze to teraz ja się pójdę szybo umyć i akurat kasza się ugotuje. Jeśli chciałbyś w tym czasie coś sobie poczytać to możesz iść do mojej sypialni i coś sobie wybrać. Mam całkiem sporo książek.- powiedziałem idąc do łaźni .


Kupię za rozsądna cenę elementy komplety Evil Shadow i dodatki Sweet Shinobi
|Jesteś mój | 13 Z | Zobiakalni rycerze niebios | Venandi et magi |

Offline

#40 19-07-2017 o 13h55

Straż Cienia
Mijaku
Oficer Straży
Mijaku
...
Wiadomości: 1 461

Chey | Valentino


Kąpiel od razu przyniosła ukojenie moim spracowanym mięśniom. Woda była przyjemnie ciepła, więc pozwoliłem aby uczucie rozlało się po moim ciele, odprężając się. Delikatny wiatr kontrastował temperaturą, sprowadzając moje myśli na bardziej przyziemne tereny.
Wróciłem do głównego pokoju w gościńcu, a w powietrzu unosił się niezwykle aromatyczny zapach, muskający moje nozdrza, zdający się być zaproszeniem samym w sobie. Aja zniknął, idąc samemu zażyć chwili relaksu, a ja korzystając z jego propozycji skierowałem wzrok na półkę uginającą się pod ciężarem ksiąg.
Przejechałem delikatnie koniuszkami palców po ich oprawionych i misternie zdobionych kolorowych grzbietach. Wszystkie barwy jednak zostały utrzymane w harmonii ciemnych ziemistych odcieniach. Wiele z tomów traktowało o zielarstwie, roślinach i jak ich używać. To była istna skarbnica wiedzy medycznej. Nie dziwię się już dlaczego Aja był tak lubiany i poważany w wiosce.
Wybrałem jedną z powieści, która dla odmiany nie kręciła się wokół ziółek i rozsiadłem się na krześle, oczekując powrotu chłopaka.


https://i.imgur.com/1EogxEa.gif

Offline

#41 23-07-2017 o 00h01

Straż Cienia
Kin-chan
Straż na szkoleniu
Kin-chan
...
Wiadomości: 157

https://fontmeme.com/permalink/170705/92c6b98269900ce05aeef159f5e2bf90.png


Najpierw po prostu rozkoszowałem się ciepłą wodą, a dopiero po chwili się umyłem, włącznie z włosami. Myję je co drugi dzień. Lubię kiedy są czyste. Kiedy trzeba to potrafię nawet codziennie.
Wyszedłem z łaźni z wciąż  nieco wilgotną głową. Zauważyłem że Chey czyta więc mu nie przeszkadzałem. Z resztą nie było dużo do zrobienia. Wystarczyło nakryć do stołu i nałożyć kaszę i gulasz do misek. Zawołałem mojego gościa kiedy kolacja była już na stole. Gdy siadaliśmy Zeeb przeleciał ze swojej gałęzi na oparcie wolnego krzesła z przeciągłym ,,Huu"
- Co powiesz na pratyjkę szachów przed snem?- zagadnąłem.- Jeśli chcesz pokażę ci jutro kilka ciekawych miejsc w okolicach wioski.


Kupię za rozsądna cenę elementy komplety Evil Shadow i dodatki Sweet Shinobi
|Jesteś mój | 13 Z | Zobiakalni rycerze niebios | Venandi et magi |

Offline

#42 24-07-2017 o 21h28

Straż Cienia
Mijaku
Oficer Straży
Mijaku
...
Wiadomości: 1 461

Chey | Valentino


Przerwałem lekturę, gdy w pokoju znów pojawił się Aja, obdarzając mnie wszechobecnym uśmiechem. Wstałem, alby zasiąść z nim do stołu, nie mogąc się doczekać kolacji której zachęcający zapach unosił się w całej izbie.
-Czemu nie.-Uśmiechnąłem się, wspominając czasy gdy wraz z ojcem graliśmy w szachy.
Żadne z nas nie lubiło przegrywać, przez co czasem partie trwały całe godziny, gdyż zastanawialiśmy się wnikliwie nad każdym ruchem. To prawie jak na prawdziwej wojnie, tyle że tam nie masz czasu żeby tak wszystko analizować.
-Niedługo będzie pełnia.-Zagadnąłem, obracając się w stronę okna, z którego biło nikłe księżycowe światło.
Srebrna poświata tańczyła na podłodze, a mnie znów naszły wspomnienia. Mama i babka straszyły nas opowieściami, ponoć z ich dzieciństw. Starsza z nich oczywiście miała ich dużo więcej, zanurzając się w wyobraźni, gdy grzała nogi przy kominku. Ile było w tym prawdy, nikt do końca nie wie, ale podobno nocne mary istnieją. A ja ponoć jestem po to aby je zwalczać.


https://i.imgur.com/1EogxEa.gif

Offline

#43 24-07-2017 o 22h23

Straż Cienia
Kin-chan
Straż na szkoleniu
Kin-chan
...
Wiadomości: 157

https://fontmeme.com/permalink/170705/92c6b98269900ce05aeef159f5e2bf90.png


- Za trzy dni dokładnie mówiąc.- sprecyzowałem myjąc naczynia. Dobrze ze zawsze mam naniesiona wodę żeby móc na spokojnie coś umyć. A kiedy pracuję bardzo często muszę czyścić narzędzia i naczynia których używam więc zawsze muszę sobie przynieść wody na zapas.
- Na każdą pełnię organizujemy taki nasz mały lokalny festyn. Ale nie jest taki zwyczajny. Zabawa zaczyna się dopiero po zmierzchu i trwa przez całą noc aż do świtu. Oczywiście jeśli pogoda dopisuje. Nazywamy to Dobrą Nocą. Koniecznie musisz to zobaczyć. Nigdzie indziej nie organizuje się takiego czegoś. Zawsze zaczynamy msza na głównym placu w podzięce dla Boga za tak piękną noc, a potem zaczynamy świętować. Zawsze organizuję dla dzieci leśną zabawę w poszukiwanie skarbów w pobliżu wioski.- wytarłem dłonie i poszedłem do swojej sypialni.
Wysunąłem pierwszą szufladę rzeźbionej komody. Odsunąłem poskładane równiutko ubrania i wyjąłem dwa zestawy szachów. Oba były ręcznie robione. Jeden był standardowy i ten mistrz dostał w prezencie. Drugi zrobił własnoręcznie specjalnie dla mnie. W tym zestawie standardowe figury były zastąpione fantazyjnymi postaniami. Na przykład wierzą było drzewo, a skoczkiem jednorożec. Gońcem był czarodziej, królem elf, a królową wróżka. Zwykłe pionki były skrzatami. Uśmiechnąłem się na wspomnienie szesnastych urodzin kiedy to właśnie dostałem ten zestaw w prezencie. Wróciłem do Cheya trzymając oba zestawy.
- Chcesz zagrać zwyczajnym zestawem, czy takim baśniowym?- spytałem pogodnie.


Kupię za rozsądna cenę elementy komplety Evil Shadow i dodatki Sweet Shinobi
|Jesteś mój | 13 Z | Zobiakalni rycerze niebios | Venandi et magi |

Offline

#44 27-07-2017 o 23h25

Straż Cienia
Mijaku
Oficer Straży
Mijaku
...
Wiadomości: 1 461

Chey | Valentino


Przyjrzałem się dokładnie baśniowemu zestawowi do gry, i z uśmiechem wybrałem właśnie ten. Wyglądał pięknie, misternie zdobione figury, choć musiałem zapamiętać która co oznaczała. Ich martwe, zatrzymane w czasie twarze wyglądały niesamowicie. Ten kto wykonał figury musiał być prawdziwym mistrzem w tym co robił.
-Jak myślisz o co mogło chodzić z herezją w waszej wiosce?-Spytałem, zasiadając do gry.
Musiałem zacząć zdobywać jakieś informacje, ponieważ jak na razie nikt nie przyszedł po rozgrzeszenie. Pomyślałem że pierwszym źródłem z jakiego powinienem skorzystać był właśnie Aja. W końcu ma wiele kontaktów w wiosce, i może coś wiedzieć. Tylko czy mimo miłej otoczki i atmosfery jaka tu panuje ufa mi w ogóle? Czy byłby w stanie wydać kogoś z znanych mu osób?


https://i.imgur.com/1EogxEa.gif

Offline

#45 29-07-2017 o 01h30

Straż Cienia
Kin-chan
Straż na szkoleniu
Kin-chan
...
Wiadomości: 157

https://fontmeme.com/permalink/170705/92c6b98269900ce05aeef159f5e2bf90.png


- Cóż mamy naszą Dobrą Noc i mnie samego. Dla kogoś obcego może się wydać to dziwne i podejrzane. No bo tak szczerze to w ilu wioskach co pełnię księżyca ludzie urządzają całonocne zabawy, tańce i śpiewy, a dzieci biegają po lesie z latarniami i szukają skarbów pochowanych w zaroślach. Na pierwszy rzut oka dla kogoś kto nie zna naszych zwyczajów może to wyglądać ma czczenie jakiegoś pogańskiego bożka.- zacząłem partię ruszając pierwszego skrzata.
- A co do mojej osoby to... Sam przyznaj że pierwsze wrażenie sprawiam co najmniej zastanawiające. Niespełna dwudziestoletni chłopak mieszka samotnie w lesie, za towarzysza ma sowę, ogródek wyjęty jak z baśni dla dzieci, w domu pod sufitem wisi pełno jakichś wiązanek roślin, a w skrzynkach są butelki z kolorowymi płynami i proszkami i co noc urządzam sobie spacery. W dodatku moje metody leczenia są trochę nietypowe i w wielu przypadkach inni znachorzy zachowywali by się zupełnie inaczej. Na przykład Tulio. Gdyby zajmował się nim inny znachor od razu stwierdziły że jego nogę trzeba amputować, a ja się uparłem mimo że szansa była bardzo mała i musiałem się uciekać do nietypowych sposobów które są naprawdę... No dziwne i nie spotkasz chyba drugiej osoby uciekającej się do tego samego. No i czasem jak mi się wyjątkowo nudzi to gadam do moich roślinek i Zeeba udając że mogą mi odpowiedzieć. Nie ma możliwości żebym po drodze do lub z wioski się nie zatrzymał nad jakąś roślinką. Dla mieszkańców wioski jest to normalne że jestem takim... Dzieckiem Natury, ale dla obcych... Czasem nie ma problemów, a czasem są nieprzyjemne sytuacje. Niektórzy przejezdni uważają za herezje to że przez pierwsze lata dzieciństwa wychowywali mnie zakonnicy i miałem zostać zakonnikiem, a skończyłem jako zielarz. Ale ja po prostu nie czułem powołania. Jestem pobożny, chodzę do kościoła i spowiedzi, ale nie czułem żeby bug mnie wzywał do służby w klasztorze. To Mistrz i zielarstwo mnie wzywały. Moim powołaniem jest dbanie o zdrowie mieszkańców wioski. Większość ludzi to rozumie i ie mam problemów, ale niektórzy niestety mają z tym problem i rozsiewają plotki. Przywykłem już do tego i po prostu ignoruję złe słowa kierowane w moją stronę. Ale przyznam ze to pierwszy raz kiedy do wioski zawitał inkwizytor pytający o herezję.- mówiłem trochę dużo ale zazwyczaj albo mówię krótko i na temat, albo właśnie tak jak teraz długo i wyczerpująco. Co poradzić Jak już się zaczynam przed kimś otwierać to mówię co mi leży na sercu i mam nadzieje że rozmówca to zrozumie i zaakceptuje.


Kupię za rozsądna cenę elementy komplety Evil Shadow i dodatki Sweet Shinobi
|Jesteś mój | 13 Z | Zobiakalni rycerze niebios | Venandi et magi |

Offline

#46 04-08-2017 o 23h09

Straż Cienia
Mijaku
Oficer Straży
Mijaku
...
Wiadomości: 1 461

Chey | Valentino


Wsłuchałem się w słowa chłopaka z nieukrywanym zaciekawieniem. W końcu ja sam zacząłem śledzić go gdy wyszedł w nocy. Jego chatka i ogród wyglądają dość nierealistycznie ale żeby zaraz snuć takie przypuszczenia? Jednak wieśniacy i różni podróżnicy nie są czasami tak wykształceni i tworzą nieprawdopodobne historie. Mam nadzieję że nie było tak tym razem. Mężczyzna który zawiadomił nas o dziwnych zdarzeniach przedstawił się jako człowiek dość wiarygodny, dlatego wysłano mnie tu. Ale i z tego powodu jestem tu sam. Jedno zgłoszenie to wciąż niewiele, a inkwizycja nie działa już tak prężnie jak kiedyś. Nie wiem czy to dobrze, czy źle.
-Tak, wybacz mi jeszcze raz że wtedy Ci nie zaufałem. Jednak coś mnie tu wodzi za nos. Źle będzie jeśli wrócę z pustymi rękoma, szczególnie że mężczyzna który doniósł o dziwnych zdarzeniach oczekuje reakcji inkwizycji.
Nie wiem czemu zwierzałem się Aji, jednak wydawał się być kimś komu można zaufać, a przynajmniej ja tak czułem. Kontynuowaliśmy grę przesuwając pionek za pionkiem, a każdy kolejny ruch zajmował więcej czasu na przemyślenie wszystkich dostępnych opcji. Tak samo powinienem postąpić w tej sprawie. Sprawdzić wszystko po kolei, krok po kroku, aż wreszcie dorwę króla.


https://i.imgur.com/1EogxEa.gif

Offline

#47 04-08-2017 o 23h51

Straż Cienia
Kin-chan
Straż na szkoleniu
Kin-chan
...
Wiadomości: 157

https://fontmeme.com/permalink/170705/92c6b98269900ce05aeef159f5e2bf90.png


- W porządku nie przejmuj się tym. Miałeś do tego prawo.- machnąłem ręką. Przywykłem do nieufności obcych więc nie przeszkadzało mi to, zwłaszcza że wyjaśniliśmy sobie wszystko.
- Cóż nie wiem kto mógł donieść, ale skoro żąda owocnej interwencji to wnioskuję że to dosyć radykalna osoba. Ale jeśli powiesz mi co dokładnie powiedział ten mężczyzna, to sądzę ze mógłbym ci wyjaśnić niektóre zjawiska które mogą się wydawać podejrzane. W wiosce, o ile nie będziesz nachalny to też ktoś ci z chęcią wytłumaczy tyle ile będzie w stanie.- przestawiałem kolejne pionki. Muszę przyznać ze Chey był całkiem mocnym przeciwnikiem. Graliśmy dopóki na zewnątrz nie zrobiło się całkiem ciemno.
- Muszę iść wywiesić latarnię. Chciałbyś pójść ze mną? Mógłbym ci po drodze po odpowiadać na twoje pytania. Przyznam ze jesteś naprawdę mocnym przeciwnikiem w szachy. Tą partię to będziemy kończyć chyba dopiero następnego wieczoru.- zaśmiałem się delikatnie.

Ostatnio zmieniony przez Kin-chan (07-08-2017 o 12h59)


Kupię za rozsądna cenę elementy komplety Evil Shadow i dodatki Sweet Shinobi
|Jesteś mój | 13 Z | Zobiakalni rycerze niebios | Venandi et magi |

Offline

Dyskusja zamknięta

Strony : 1 2