Odkryj magiczny świat Eldaryi!

Poznaj zwyczaje chowańców oraz mieszkańców Eldaryi. W tym fantastycznym świecie czeka na ciebie wiele przygód oraz romantycznych wątków! Bieg historii zależy od twoich wyborów.

Dyskusja zamknięta

Strony : 1 2

#1 29-12-2017 o 17h12

Straż Cienia
Kin-chan
Straż na szkoleniu
Kin-chan
...
Wiadomości: 155

Świat, w którym nie ma ludzi, za to są... Wampiry, wilkołaki, wróżki oraz inne niesamowite połączenia zwierząt i ludzi. Nie brakuje też Syren. Ale, o co chodzi? Otóż w tym, że świecie Wampiry są swego rodzaju arystokracją i stanowią rządy postrzegając inne istoty, jako gorsze od siebie nazywając je podgatunkami, a syreny uważają wręcz z zwierzęta. Ale to właśni posiadanie tego rzadkiego stwora z morskich głębin jest wyznacznikiem statusu i swego rodzaju modą.
A teraz właściwa historia. Otóż naszemu Wampirowi; okropnemu, rozkapryszonemu, bezczelnemu, rozpieszczonemu przez ojca i brata sadyście; padła ostatnia syrena, więc zażyczył sobie nowej. A żeby samemu wybrać tą która mu się spodoba zabiera się z rybakami ,,na łowy" I tu do akcji wkracza nasza syrenka! Jest to młody chłopak; trzeci syn Posejdona; który patrolował okolice wybrzeża, kiedy spostrzegł, że zwabione syreny są masowo wyciągane z wody. Nie wiele myśląc zatapia kilka kutrów jednak sam zaplątał się w wyciąganą sieć. I ku swojemu nie szczęściu, lub pechowi, trafia prosto pod nogi naszego Złego Panicza.
Początek ich znajomości nie należy do przyjemnych, jednak, co się stanie, kiedy w którymś momencie jeden z nich zacznie do przejawiać głębsze uczucia i jak zareaguje na to druga strona? I jak potoczą się ich losy?

syrenka Uke: Kin-chan
wampir Seme: Elieri


Regulamin:

Wiadomo ogólny regulamin forum
Sceny +18 na pw
Ja w znajomych
W miarę możliwości piszemy regularnie
Jeśli rezygnujesz znajdź zastępstwo
Jeśli nie ma cię dłużej to powiadom o tym

Wzór KP:
Wygląd(anime/manga/rysunek)
Imię i nazwisko
Wiek (16-21)
Waga
Urodziny
Wzrost
Cechy/Znaki szczególne
Co lubi/nie lubi
Grupa krwi(jeśli chcesz)
Ciekawostki
Może być krótka historia z życia, ale oczywiście nie wymagam (to tylko przykład KP.)

Jak robimy z KP? Żeby nie było, że ktoś chciał postać i zrobił już KP i tu się okazuje, że ktoś był szybszy najpierw zaklepujemy sobie postać i wtedy na spokojnie robimy sobie KP.

https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/originals/e5/1c/d0/e51cd0046292199bfe4cbbb558a0f182.jpg


Imię i nazwisko:
Mira

Wiek
16 lat

Status społeczny:
Czwarty syn Posejdona

Zajęcie/praca:
Kapitan straży – Naczelny zwiadowca

Urodziny:
31 marzec

Waga:
Jako człowiek 45 kilo, jako syrena 75 kilo

Wzrost:
Ludzki160 cm, syrena 190 cm

Pozycja:
Uke

Cechy/Znaki szczególne:
Chłopak energiczny i żywiołowy. Jest najszybszy w historii. Ma trzech starszych braci, ale i tak jest oczkiem w głowie ojca i rodzeństwa. Jest niezwykle silny Tak jak bracia odziedziczył zdolność do przemiany w człowieka oraz kontrolę nad wodą wliczając to w jej temperaturę i stan skupienia. Bardzo zżyty z rodziną. Blizna na boku pozostała po nieudanej próbie złowienia go kiedy miał sześć lat

Co lubi/nie lubi:
+Swoją rolę jako zwiadowcy
+Spędzać czas z braćmi i ojcem
+Opiekować się dziećmi i starszymi
+Raz na jakiś czas wyżyć się i zmasakrować jakiegoś rekina
+Podczas pełni wychodzić na ląd i podziwiać księżyc w specjalnym miejscu razem z braćmi i ojcem.

-Wychodzić z wody w ciągu dnia
-Ludzi niszczących ocean i rafy(czyli wszystkich)
-Być chory
-Wszelkiej formy zamoknięcia
-Być daleko od rodziny

Ciekawostki:
Na ogół jest dobrze wychowanym chłopakiem i jest bardzo uprzejmy, ale jeśli coś mu wybitnie nie pasuje lub się nie podoba robi się pyskaty i drażliwy. W porównaniu do swoich braci wciąż jest malutkim dzieckiem, ponieważ on ma raptem 16 lat a tamci kolejno 593, 590 i 588. Jest bardzo wierny i stały w uczuciach, chociaż jeszcze nigdy nie przeżył prawdziwej miłości. Ma jednego serdecznego przyjaciela, który zawsze jest obok niego.

Ostatnio zmieniony przez Kin-chan (29-12-2017 o 17h21)


Kupię za rozsądna cenę elementy komplety Evil Shadow i dodatki Sweet Shinobi
|Jesteś mój | 13 Z | Zobiakalni rycerze niebios | Venandi et magi |

Offline

#2 29-12-2017 o 18h02

Straż Absyntu
Elieri
Młody rekrut
Elieri
...
Wiadomości: 29

KARTA POSTACI

https://i.pinimg.com/originals/12/24/50/122450900c0145743a3cca927b5d0d1c.jpg



| Imię |Vlador |
| Nazwisko | Walkar |
| Wiek | 18 lat |
| Urodziny | 23.05 |
| Orientacja | Biseksualny |
| Rasa | Wampir

| Wzrost | 182 cm |
| Waga | 79 kg |
| Oczy | Czerwone, lekko świecące w ciemnościach |
| Włosy | Czarne |
| Znaki szczególne | Lekko wystające kły, blizna na żebrach, długa ciągła linia |


| Ciekawostki |

~ Ma pokaźną liczbę istot magicznych, jednak najbardziej polubił te, które mają dwie postacie ~
~ Zawsze dostaje to czego chce ~
~ Niezwykle kapryśny jeśli chodzi o jedzenie i jego stroje, nie zje i nie założy byle czego ~
~ Lubi wykorzystywać swoje zabawki ~
~ W wyniku dziwnej mutacji jego rodzina nie musi pijać krwi, lecz kto by się tym przejmował skoro ten czyn jest tak świetną zabawą ~
~ Mieszka sam w swojej wielkiej rezydencji, niezupełnie sam, otacza go służba, gotowa na każde jego kiwnięcie palcem ~
~ Ma starszego brata, nie widują się zbyt często, ale za to rozmawiają przez więź rodzinną ~
~ Historia w jaki sposób zdobył swoją bliznę jest owiana tajemnicą, nikt oprócz jego samego jej nie zna ~

Offline

#3 29-12-2017 o 21h25

Straż Cienia
Kin-chan
Straż na szkoleniu
Kin-chan
...
Wiadomości: 155

https://images.cooltext.com/5075132.png


Ocknąłem się z tępym bólem głowy. Przewaliłem się z pleców na brzuch i powoli podparłem się na łokciach. Pomimo zawrotów i ogólnego oszołomienia rozpoznałem, a raczej właśnie nie rozpoznałem miejsca w którym się znajduję. Owszem wyglądało to jak rafa. Były koralowce, wodorosty i rybki razem z innymi żyjątkami tylko że piasek był jakiś dziwny. Za czysty i zbyt drobny. W ogóle wszędzie było zbyt czysto. W oceanie woda jednak nie jest tak przejrzysta nawet jeśli to rafa.
Ruszyłem się z miejsca sunąc tuż nad dnem i po chwili odkryłem co mi tak nie pasuje. Nie czułem żadnych prądów morskich. Nawet takiego słabiutkiego. Ta woda po prostu stoi!
Zmusiłem się do skupienia wciąż rozmazanego wzroku i przed sobą dostrzegłem zarysy czegoś co mi nie pasowała w tym otoczeniu. Pomijając to ze samo otoczenie już nie nie pasowało co bardzo mi się nie podobało. Nie lubię jak mi się coś nie podoba. Popłynąłem w stronę dziwnej anomalii, jednak patrzyłem w dno. Może i mniej kręciło mi się w głowie , ale za to zaraz nią w coś uderzyłem i to zdecydowanie nie był koral czy kamień. Sycząc i pocierając bolące miejsce, podniosłem wzrok i moje już i tak duże oczy stały się jeszcze większe.
Zostałem złapany! Po drugiej stronie tego czegoś w czym byłem zamknięty było wnętrze lodowych istot. Widziałem kiedyś podobne na wraku zatopionego statku, ale to na pewno nie było zatopione. W dodatku skojarzyłem to co tu widziałem z tym bo było na tamtym wraku i mnie zmroziło. Wampiry. Złapały mnie jakieś wampiry! Ale jakim cudem?!
Zacząłem pływać w tą i z powrotem żeby sobie cokolwiek przypomnieć i nagle mnie olśniło. Byłem na patrolu i usłyszałem krzyki syren. Popłynąłem sprawdzić co się dzieje i zobaczyłem kilka kutrów rybackich i silne snopy światła przeczesujące wodę. Ktoś urządził polowanie. I w dodatku użył silnej przynęty na którą nabiera się zdecydowana większa część syren, a kiedy o0rientują się co się dzieje jest już za późno. Nie mogłem opłynąć nic nie robiąc. Jestem kapitanem straży i muszę bronić moich pobratymców. Zwłaszcza ze tylko nieliczne syreny mogą oddychać nad wodą i słyszałem rozpaczliwe krzyki tych złapanych. Przecież one mogą się udusić!. Nie wiele myśląc ruszyłem do przodu i zamachnąłem się moim małym trójzębem wzbudzając falę która zmyła pokład pierwszej łodzi uwalniając złapane syreny. Utworzyłem silny prąd prowadzący w przeciwnym kierunku i w duł by stworzyć drogę ucieczki i wróciłem to atakowania łodzi. Dwie kolejne całkiem przewróciłem, następnym czterem zniszczyłem śruby napędowe.Została ostatnia największa z której dobiegało najwięcej krzyków które były już bardzo słabe. Co za durnie! Pozwalają im się dusić! Byłem już naprawdę wściekły i sam wskoczyłem na pokład żeby zaatakować łowców i uwolnić złapane syreny. Wszystko działo się bardzo szybko i w sumie nie wiem co się stało, ale w pewnym momencie po prostu straciłem przytomność...
Otrząsnąłem się. Nie mogę tu zostać. Muszę się uwolnić i wrócić do domu. Nie lubię przybierać ludzkiej postaci, ale jak tylko uda mi się wydostać z tego akwarium będę musiał mieć nogi żeby uciec. Wziąłem w dłonie dosyć spory kamień, odpłynąłem do tyłu i z rozpędu uderzyłem w szkło które jak na złość nawet się nie zarysowało. Powtórzyłem więc uderzenie. I jeszcze raz i jeszcze. Myślałem tylko o tym żeby się wydostać i zupełnie ignorowałem to ile hałasu przy tym robiłem.


Kupię za rozsądna cenę elementy komplety Evil Shadow i dodatki Sweet Shinobi
|Jesteś mój | 13 Z | Zobiakalni rycerze niebios | Venandi et magi |

Offline

#4 29-12-2017 o 22h53

Straż Absyntu
Elieri
Młody rekrut
Elieri
...
Wiadomości: 29

Vlador Walkar


     Uśmiechnąłem się na wspomnienie polowania na syreny. Tyle głupiutkich stworzeń. Ach, jak one łatwo wpadają w sidła postawione przez moje sługi. Jedna po drugiej dostawały się w moje ręce. Jednym mankamentem był ten syren, który chciał całe moje przedsięwzięcie zniszczyć, ale cóż, udało nam się i go złapać. Mój brat chciał go zabrać do siebie, stary niewdzięcznik, na szczęście ma jeszcze trochę rozumu w głowie i oddał mi go. Podoba mi się wola walki tej pół-rybiej istoty. Może będzie ciekawszy od swojego poprzednika. Tamten nie był zbyt ciekawy, za szybko zmarniał, stracił nadzieję, tacy są już do niczego. Nic sobą nie reprezentują. Ale ten, on długo pożyje, będzie walczyć, najpewniej spróbuje się wydostać. Właśnie powinien niedługo się przebudzić. Będę mógł zacząć swoją grę. Tylko czy zacząć od tego co zawsze, czy najpierw się bardziej nim pobawić. Zdecyduję w drodze. Pstryknąłem palcami i koło mnie pojawiła się służka wróżka.
- Sprawdź, czy moje zwierzątko się obudziło - powiedziałem beznamiętnie, a ona znikła.
     Nie musiałem na nią długo czekać. Wróżki jako sługi, są idealne jeśli chodzi o przenoszenie informacji. Niezwykle szybkie, to się ceni. Nasz kochany obudził się, jak cudownie. Trzeba go odwiedzić, jak słodko. Odprawiłem służkę i ruszyłem do komnaty z wielkim akwarium. Było to jedno z moich osobistych pomieszczeń ze zwierzątkami. Jedno z moich ulubionych. Od zawsze mnie fascynowały. Kiedy już byłem w jego pobliżu usłyszałem hałas. Wszedłem do pomieszczenia, oparłem się o futrynę i spojrzałem na syrena.
- Myślałaś moja rybko, że uda ci się stąd wydostać? Ściany twojego więzienia są zrobione z najdroższego, więc i najskuteczniejszego surowca, więc twoje starania są na nic. Jesteś mój - powiedziałem, patrząc na niego.
     Wielu już było, którzy chcieli to zrobić. Oczywiście wszystkim się nie udało. Moją rodzinę stać na wszystko co najlepsze i najrzadsze. Nikt nie może się z nami równać, a na pewno nie takie rybki. Podszedłem do kanapy ze skóry jakiegoś drogiego stworzenia i usiadłem na niej. Był z niej idealny widok.

Offline

#5 30-12-2017 o 01h27

Straż Cienia
Kin-chan
Straż na szkoleniu
Kin-chan
...
Wiadomości: 155

https://images.cooltext.com/5075132.png


- Nie jestem rybą, a tym bardziej twoją.- warknąłem. Dobrze nas słychać pod wodą więc ten wampir też nie powinien mieć problemu. A jeśli jest przygłuchy to jego problem. Puściłem kamień żeby dać dłoniom odpocząć. Nic nie da jeśli będę walił bez przerwy. Tylko się zmęczę a efekty będą słabsze.
- Nie obchodzi mnie z czego jest tak szyba. Nie jestem jak moi pobratymcy. Jestem uparty i ciężko mnie złamać. Kiedy coś mi się nie podoba to robię wszystko żeby się tego pozbyć. A to więzienie nie podoba mi się wybitnie wiec w końcu je rozwalę, albo znajdę sposób by się inaczej wydostać. O ile wcześniej  mój ojciec nie zatopi tego miejsca. Chyba nie wiesz w co się wpakowałeś zamykając właśnie mnie.- rzuciłem mu jedno z pogardliwszych spojrzeń. Zwykle jestem miły ale nie zamierzam być uprzejmy dla porywacza.
- A teraz chcę jeść. Coś mi się wydaje że to akwarium było całkiem kosztownym interesem. Jeśli nie chcesz musieć wymieniać całości włącznie z piaskiem to każ mi przynieść coś do jedzenia. I nie chcę byle czego! Chcę rekina. I nie zdechlaka tylko żywego!- złapałem kamień i znowu zacząłem walić. Spróbuję tak jeszcze przez jakiś czas. Jeśli nie pojawi się rysa czy pęknięcie to obiorę inną strategię.


Kupię za rozsądna cenę elementy komplety Evil Shadow i dodatki Sweet Shinobi
|Jesteś mój | 13 Z | Zobiakalni rycerze niebios | Venandi et magi |

Offline

#6 30-12-2017 o 02h07

Straż Absyntu
Elieri
Młody rekrut
Elieri
...
Wiadomości: 29

Valdor Walkar


    Spojrzałem na niego zaciekawiony. Jaki wyszczekany. Zaśmiałem się. Jak ja kocham ich wolę walki. Coś czuję, że ta sztuka długo pożyje.
- Och, to znakomicie, ciekawi mnie jak twój kochany ojczulek, kimkolwiek on jest, dotrze na moje włości - powiedziałem, puszczając mu oczko.
     Jaki wymagający, coś mi się wydaje, że to nie taki podrzędny syren. Nie, on na pewno nie jest jak poprzedni. Ten się na coś nada. Może trzeba by było mu dać coś do tego akwarium. Nie. Jeszcze nie. Niech sobie jeszcze trochę w nim popływa. Może później spróbujemy spacerków? A może by urządzić małe przyjęcie i pochwalić się swoją nową zdobyczą? Ten pomysł jest jak najbardziej trafny.
- Niszcz sobie do woli. Stać mnie na wymianę. Twoja determinacja jest słodka, chłopczyku - powiedziałem, teraz tylko czekać na jego reakcję.
     Ach, ta moja słabość na ich punkcie. Nie rozumiem skąd się wzięła. Podszedłem do akwarium i stanąłem na przeciwko niego. Hardy chłopaczyna, ciekawe jak długo wytrzyma. Sam, w zamknięciu, bez żadnego towarzystwa swoich. Ale za to z ideałem takim jak ja. Nie przypuszczałem, że kiedykolwiek trafi mi się aż tak ciekawa sztuka. Mogę tylko chwalić jakiegoś bożka, choć kto by się nimi przejmował. Ważniejsze jest to co tu i teraz. Czyli pewien osobliwy syren.

Offline

#7 30-12-2017 o 13h37

Straż Cienia
Kin-chan
Straż na szkoleniu
Kin-chan
...
Wiadomości: 155

https://images.cooltext.com/5075132.png


- Nie nazywaj mnie chłopczykiem! Jestem kapitanem straży! I nie jestem słodki Nawet nie jesteś świadomy tego co zrobiłeś! Nie wiesz jaki moce mogą posiadać syreny. Porywając mnie wypowiedziałeś wojnę całemu oceanowi! Nawet jeśli wywiozłeś mnie w głąb lądu mój ojciec mnie znajdzie!- krzyczałem uderzając kamieniem jeszcze natarczywiej, w końcu walnąłem tak mocno że skała którą trzymałem rozleciała się. Prychnąłem i złapałem kolejny. Rzadko można mnie naprawdę rozwścieczyć, ale ten wampir już samą swoją obecnością mnie drażnił. Mój ogon i włosy zrobiły się ciemno czerwone. Nie lubię tego. Moi bracia wykorzystują to by mnie zawstydzać żebym zrobił się zielony albo różowy. Ale ten wampir na pewno nie zobaczy niczego innego poza czerwienią i czernią.
- I daj mi w końcu jeść! Chyba że chcesz żebym wyszedł i to ciebie zeżarł? Nie jem byle czego, ale dla ciebie zrobiłbym ten jeden wyjątek. A może sam tu do mnie wejdziesz? Pewnie nigdy nie widziałeś polującej syreny. Przecież lubisz polowania.- pokazałem mu zęby które zrobiły się ostre. Rekiny wcale nie są najdoskonalszymi drapieżnikami oceanu. Są o jeden stopień niżej od syren


Kupię za rozsądna cenę elementy komplety Evil Shadow i dodatki Sweet Shinobi
|Jesteś mój | 13 Z | Zobiakalni rycerze niebios | Venandi et magi |

Offline

#8 30-12-2017 o 15h04

Straż Absyntu
Elieri
Młody rekrut
Elieri
...
Wiadomości: 29

Valdor Walkar


     Jaki z niego słodki szkrab, choć jego piskliwość przysporzy mnie o migreny. Trzeba będzie na przyszłość zrobić z tym jakiś porządek.
- Strasznie dużo mówisz jak na syrena - powiedziałem, a po chwili dodałem ciszej do siebie. - Dlatego będzie z tobą większa zabawa
     Wojnę całemu oceanowi? A co mogą zrobić mi takie rybki? Powiada, że jest kapitanem straży? Jak cudownie. Niech przyjdą mu na ratunek, a raczej niech spróbują. Moja kijanka znowu zaczęła się miotać. Jaki on agresywny, kto by pomyślał. I jeszcze zmienia kolory! Przejechałem palcem po szybie akwarium.
- Do twarzy ci w tym kolorze, rybko.
     Ciekawi mnie jakie jeszcze ma w swoim arsenale i co je wywołuje. Trzeba będzie sprawdzić. Lecz póki co mam lepsze zajęcia do roboty. Wyszedłem z pomieszczenia nie trudząc się pożegnaniem stworzenia. Bo i po co? Przecież i tak mi nigdzie nie ucieknie. To jego więzienie jest tak skonstruowane, że nic się nie przeciśnie z istniejących stworzeń, chyba że będzie miało klucz, który jest dobrze schowany. Poszedłem do swojego pokoju, nie był zbyt daleko, cóż w wolnych chwilach lubię przychodzić do moich zabawek. Spojrzałem na stertę papierów, nie wiem dlaczego ja to wszystko mam robić, czy nie można wynająć jakiś skrybów, żeby to oni wykonali całą papierkową robotę? Niestety to akurat muszę zrobić sam. Przywołałem do siebie dwie sługi. Jednej poleciłem nakarmić naszą kochaną zdobycz, a drugiej przekazać moje polecenia dotyczące zwiększenia zwiadowców w okolicy mojej posiadłości. Przecież trzeba się przygotować na gości! Kiedy tylko uda mi się przebrnąć przez ten stos, wrócę podenerwować syrena.

Offline

#9 30-12-2017 o 16h52

Straż Cienia
Kin-chan
Straż na szkoleniu
Kin-chan
...
Wiadomości: 155

https://images.cooltext.com/5075132.png



- Nie jestem rybką!- krzyknąłem za nim kiedy wychodził.
Wróciłem do walenia skałą, ale i tą rozwaliłem. Faktycznie ta szyba jest mocna. przybliżyłem do niej twarz żeby zobaczyć czy w ogóle ją zarysowałem. No niby był tam jakiś ślad ale w tym tempie skończą mi się skały zanim się przebiję. Trzeba spróbować czegoś innego. Gdybym miał moją broń już byłbym wolny. Ale nie mogę się poddawać. Gdybym się poddał nie mógłbym się nazywać kapitanem straży i synem Posejdona. Pomyślmy... Skoro to zamknięty, szczelny pojemnik to powietrze musi być jakoś doprowadzane. Więc muszą tu być jakieś kanały doprowadzające powietrze. Może przy nich uda mi się coś wskórać.
Przepłynąłem się po akwarium, które było całkiem spore swoją drogą i znalazłem kilka miejsc z których ulatniały się bąbelki powietrza. Przy okazji odkryłem legowisko mojego poprzednika. Widać ze był tu dłuższy czas. Zrobiło mi się przykro i smutno bo wiedziałem jak skończył. Stracił nadzieję i umarł z samotności. Niekurzy z nas są samotnikami, ale naturalnym jest dla nas przebywanie w grupie. Jesteśmy społecznymi istotami. Zakładamy rodziny i całe podwodne miasta. Nie jesteśmy ładnymi zwierzątkami jak myślą wampiry. Zaśpiewałem krótko dla zmarłego i wróciłem do planu uwolnienia się. Prześledziłem bieg rurek, które zaprowadziły mnie nad powierzchnię lustra wody. Tam to był cały mechanizm.Kompletnie nie mam pojęcia jad działa technologia, ale nie jestem głupi. Syreny są bardzo inteligentne. W końcu odkryję ja to to ustrojstwo działa. Jeszcze zobaczyć wampirze. Wydostanę się z tego więzienia.
Zacząłem krążyć przy powierzchni. Chciałem stworzyć wir a potem skierować go na mechanizm żeby zobaczyć co się stanie jeśli go zaleję, ale wtedy usłyszałem jakieś pikanie i podniosłem wzrok. Na moją głową otworzyła się klapa i najpierw zobaczyłem jakiegoś wróża, a potem do wody wpadł mały rekin.
- Tylko jeden? I do tego taki mały? I ja mam się nim niby najeść?- zamiast odpowiedzi wróż tylko pisnął i zatrzasnął klapę. A le to podsunęło mi pewien pomysł.
Spojrzałem na rekina. Przecież to ledwie przystawka i na pewno się tym nie najem. Ale postanowiłem że na razie pozwolę mu popływać. Zaczekam aż wampir znowu przyjdzie.
Ułożyłem się w legowisku trochę powiększając dołek. Wcześniej musiało tu być jakieś dziecko. Znalazłem w pisku prowizoryczne zabawki. Ułożyłem się wygodnie i obserwowałem pokój.


Kupię za rozsądna cenę elementy komplety Evil Shadow i dodatki Sweet Shinobi
|Jesteś mój | 13 Z | Zobiakalni rycerze niebios | Venandi et magi |

Offline

#10 31-12-2017 o 02h34

Straż Absyntu
Elieri
Młody rekrut
Elieri
...
Wiadomości: 29

Valdor Walkar


     Nie wiem do czego są te wszystkie bezużyteczne raporty. Ile razy można czytać to samo? W kółko te same informacje, nigdy nic nowego, żadnej rozrywki. Nikt nie może się tutaj dostać, a może po prostu wszyscy omijają to miejsce z daleka. Bardzo prawdopodobne. Cóż zgraja wygłodniałych wampirów, raczej nie sprzyja gościom. Nawet lepiej. Żadna zgraja nie pląta mi się po posiadłości. Ile to czasu wampir przesiedział na nudnych przyjęciach. Ostatnio nic się nie dzieje. Żadnych większych bitw, żadnych wojen. Nikt się o nic nie ubiega. Miejmy nadzieję, że to taka cisza przed burzą. Mam już dosyć tych papierzydeł, nie da się tego czytać w takiej ilości, choć po krótkim zastanowieniu w żadnej się nie da. Może sprawdzę jak ma się moja rybka? Jak dla mnie jest trochę zbyt wyszczekany, mógłby czasem na chwilę się zamknąć. Nic tylko papla jak to go ojczulek uratuje. Coś mi się wydaje, że ten chłoptaś był rozpieszczony bardziej niżeli moje kochane skarby*. A one dostają to co najlepsze, cóż moje maleństwa zasługują na wszystko. Uśmiechnąłem się na ich wspomnienie. Ciekawe gdzie się teraz podziewają. A tak, to pora karmienia, ruszyły na łowy do okolicznej wioski. Tak szybko dorastają. Więc idziemy na spotkanie z naszym syrenem.
- Co tam rybko? Zmęczyło cię uderzanie kamieniem, hmm? - powiedziałem, przyglądając się
jego twarzy.
     Nie powiem, całkiem ładna sztuka mi się trafiła. Tylko ta blizna. Trochę mi psuje ten obrazek. Jednak nadal ma w sobie to coś, takie coś przyciągające. Jest inny. Ciekawi mnie co kombinuje. Jak widzę zostawił swoje jedzenie. Następnym razem dam mu coś co nie będzie pływać. Ten stwór niszczy cały wygląd tego pomieszczenia.




*Dwa wielkie zmutowane psy.

Offline

#11 31-12-2017 o 16h10

Straż Cienia
Kin-chan
Straż na szkoleniu
Kin-chan
...
Wiadomości: 155

https://images.cooltext.com/5075132.png


Gdy tylko go zobaczyłem od razu znów stałem się ciemno czerwony. To pierwszy raz kiedy tak szybko kogoś znienawidziłem.
- Zniszczyłem dwie skały robiąc jedynie małą ryskę. Nie ma sensu marnować energii na nieefektywne działanie. Rozwiązanie siłowe zawiodło wiec teraz ruszę głową i pokombinuję. I nie jestem rybką. To coś co chyba przez pomyłkę uznane zostało za rekina jest rybą. Ja jestem syreną. Stoimy o wiele wyżej od ryb, praktycznie na tym samym szczeblu co wampiry. Tylko ze my jesteśmy chyba bardziej cywilizowane od was. I w przeciwieństwie do was mamy serca.- powiedziałem wbijając w niego nienawistny wzrok.
Poderwałem się z dna i śmignąłem obok miniaturowego rekina. Zazwyczaj jem raczej spokojnie i elegancko, ale teraz byłem tak wściekły że musiałem się na czymś wyżyć. W kilkanaście sekund z rekina zostały szczęka i chrząstki. Opadłem spokojnie na dno.
- To nawet nie była przystawka. Następnym razem załatw coś większego albo więcej sztuk... Wampirze.- ostatnie słowo wypowiedziałem a raczej wyplułem z największą pogardą na jaką tylko mnie stać.


Kupię za rozsądna cenę elementy komplety Evil Shadow i dodatki Sweet Shinobi
|Jesteś mój | 13 Z | Zobiakalni rycerze niebios | Venandi et magi |

Offline

#12 02-01-2018 o 14h03

Straż Absyntu
Elieri
Młody rekrut
Elieri
...
Wiadomości: 29

Valdor Walkar


     Jeszcze przed chwilą jego ciało było w bieli, a teraz jest znowu w czerwieni. Jak on musi mnie nienawidzić. Strasznie gadatliwy. Jego znajomi muszą mieć z nim nie lada problem. Przecież od tego gadania chce się go zakneblować. Zwłaszcza, że nie mówi nic ciekawego i ciągle powtarza to samo. Spojrzałem na niego jak zjadał tego rekina, no nie powiem całkiem ładny popis.
- Tak, jesteście bardzo cywilizowani i masz wielkie serce zabijając tego biednego rekina jakby był niczym. Tak jesteś bardzo miłosierny - powiedziałem, po czym uśmiechnąłem się zawadiacko.
     Naprawdę pokazał to. Cóż to za cywilizowany lud. Jaki pokaz elegancji. Normalnie pozazdrościć. Choć z tego co widzę, nie są lepsi od nas. Jak oni to mówią? Od barbarzyńskich bestii, które nie mogą się powstrzymać od zabijania. Z tego co widzę on jest przykładem na to, że zbyt wiele się od siebie nie różnimy. Ale co ja się mogę znać, wszyscy uważają mnie tylko za rozpieszczonego paniczyka, cóż wiele się nie mylili.
- Myślałeś, że w niewoli będziesz jadał jak król? Ciesz się, że w ogóle coś ci daję. Mój brat by nie miał tyle litości - rzekłem, cóż trzeba go uświadomić jakie są standardy tego domu.
     Jak na tak cywilizowaną istotę nie przedstawił się, choć mi też to wyleciało z głowy, trzeba by to nadrobić. Chociaż nie jestem pewien czy mi je zdradzi. Ech, trzeba będzie także dać tu jakiegoś wróża, żeby sprawdzał jak się nasza rybka sprawuje, coś czuję, że będą z nim nie lada kłopoty.
- A jak masz na imię? O ile w ogóle jakieś masz.

Offline

#13 02-01-2018 o 14h48

Straż Cienia
Kin-chan
Straż na szkoleniu
Kin-chan
...
Wiadomości: 155

https://images.cooltext.com/5075132.png



- Gdybyś uważniej patrzył to byś zauważył że zabiłem tego rekina od razu. Syreny zabijają tylko wtedy gdy są naprawdę głodne i zawsze najpierw zabijamy a dopiero potem jemy w przeciwieństwie do wampirów które gryzą żywe istoty sprawiając im ból u cierpienie. Polujemy tylko na duże sztuki bo jeden dorosły rekin może stanowić posiłek nawet dla siedmiu syren na kilkanaście dni. Nie zabijamy ani nie niewolimy istot które są świadome swego istnienia. Poza tym nie widzę potrzeby by zachowywać się elegancko przed kimś kto mnie porwał. Nawet nie próbuj porównywać syren do wampirów. To przez twoich pobratymców jest nas tak mało. Bo uważacie nas za zwierzątka. Wyciągacie masowo z wody pozwalając się udusić połowie, a te co przeżyją zamykacie w ciasnych akwariach gdzie są karmione byle czym i padają z samotności i braku miejsca. Zniewalacie inne istoty i traktujecie jak robactwo tylko dlatego że nie są wampirami. Tak piękny przykład cywilizacji i miłosierdzia.- przyjrzałem się szczęce rekina. Zęby może i były małe ale i tak ostre i twarde. I przede wszystkim było ich dużo. Na pewno się przydadzą.
- I dla twojej wiadomości. Syreny żywią się nie tylko mięsem ryb. Jemy też wodorosty, ale niestety to co wsadziłeś to tego akwarium jest niejadalne.- wróciłem do legowiska. Nie będę tu długo, ale czemu sobie trochę nie umilić czasu urządzając sypialnię? Na pewno odgrodzę się tak żeby ten krwiopijca nie mógł na mnie patrzeć. Zwinąłem się niczym wąż.
-Tak mam imię. Nawet kilka. Ale niby czemu mam je zdradzać bezczelnemu porywaczowi krwiopijcy? Poza tym to chyba gospodarz powinien się przedstawić pierwszy, prawda? Możesz mnie nazywać syreną.- zasłoniłem twarz płetwą ogonową. Niedobrze mi się robi kiedy na niego patrzę.


Kupię za rozsądna cenę elementy komplety Evil Shadow i dodatki Sweet Shinobi
|Jesteś mój | 13 Z | Zobiakalni rycerze niebios | Venandi et magi |

Offline

#14 02-01-2018 o 16h08

Straż Absyntu
Elieri
Młody rekrut
Elieri
...
Wiadomości: 29

Valdor Walkar



     Złapałem się ręką za serce jakby jego słowa mnie zabolały. Cóż tak na prawdę to w ogóle.
- Cóż my przynajmniej nie jesteśmy tak lekkomyślni - powiedziałem, a po chwili dodałem. - Nazywam się Valdor, nadane na cześć mojego przodka Vlada, cóż jego imię jest w rodzinie świętością, więc trzeba było je zmienić. Ja uważam, że staruszek był świrem i na dodatek diabelnie słaby skoro został zabity przez syrena, a wcześniej więziony. Więc kochany, to jest nasza rodzinna zemsta na syrenach. Oni zamordowali naszego przodka, a my więzimy was. Nigdy nie dowiedzieliśmy się, kto to zrobił, więc robimy odwet na was wszystkich. Jeden stary wampir jest wart każdej ceny jak widać.
     Rodzinna tradycja jest kontynuowana, jak dla mnie, przez niezbyt wielką część mojej rodziny. Lecz ja jako niejaki jego imiennik, jestem do tego zmuszony. Cóż muszę przyznać, że napawa mnie to niejaką satysfakcją. Choć już robiło się to nudne ze względu na te pozbawione nadziei i sensu życia syreny. Lecz ten oto osobnik jest dobrą rozrywką. I ma charakterek, nie jest taki bezpłciowy. Jest inny, a to się chwali. Bo przecież zemsta powinna mieć satysfakcję. Syren z charakterem, kto by pomyślał. A zaiste te akwarium wygląda trochę blado. Może coś się tutaj doda. Zobaczymy. I wyśle się kogoś, żeby posprzątał tam. Jak to ma się reprezentować przed moimi gośćmi skoro jest tam tak brudno? Blado, a tak być nie może. Po za tym musimy zmniejszyć ilość jego potencjalnych kryjówek, przecież tak piękny okaz nie może pozostać w ukryciu. Co to by była za zbrodnia. Przecież tak nie można, to by było niewybaczalne.

Offline

#15 02-01-2018 o 20h54

Straż Cienia
Kin-chan
Straż na szkoleniu
Kin-chan
...
Wiadomości: 155

https://images.cooltext.com/5075132.png


- Mira. Po Miranie. Pierwszym z rodu który chodził na ląd. Syreny może i są lekkomyślne, ale nie są tak okrutne i mściwe by za śmierć jednego mordować całą rasę. Żadne życie nie jest warte setek innych. Wiem kto zabił Vlada. Nawet go znam. Ale powiedzenie tego tobie i tak by nic nie zmieniało bo i tak byście mordowali syreny. Pewnie nawet z większą częstotliwością żeby znaleźć tą osobę. Pewnie mi nie uwierzysz i zignorujesz ale śmierć twojego przodka to był wypadek a nie zaplanowane działanie czy atak z kaprysu.  My atakujemy tylko w samoobronie i nigdy by zabić.- zakopałem szczękę rekina w piasku. W legowisku będzie bezpieczna. Nikt nie jest na tyle głupi żeby zbliżać się do legowiska drapieżnika. Teraz ten fragment akwarium to moje terytorium, ale syreny pilnują tego co należy do nich. Spojrzałem na wampira.
-Chcesz jeszcze czegoś ode mnie czy będziesz tak stać i się gapić? Mam ci zaśpiewać czy przeskoczyć przez obręcz jak tresowany delfin?


Kupię za rozsądna cenę elementy komplety Evil Shadow i dodatki Sweet Shinobi
|Jesteś mój | 13 Z | Zobiakalni rycerze niebios | Venandi et magi |

Offline

#16 03-01-2018 o 16h46

Straż Absyntu
Elieri
Młody rekrut
Elieri
...
Wiadomości: 29

Valdor Walkar


     Mira? Brzmi trochę jak kobiece imię. Ale no cóż syreny wyglądają na zniewieściałe, więc i imiona muszą takie mieć. Znał tego co zabił? Ciekawe. To było przed wiekami. Naprawdę dawno. Jednak nie jest mi żal mojego dalekiego przodka. Chciał robić takie coś to się doigrał. Uśmiechnąłem się do Mira.
- Jest to także moja własna zemsta na jednej przedstawicielce twojej rasy - powiedziałem, na chwilę odpływając we wspomnienia.
     Tak, ona sobie na to zasłużyła, za to co mi zrobiła. Ale cóż to stare dzieje. Co było to było, nie trzeba tego wspominać. Nie już lepiej o tym zapomnieć, zapomnieć o zdradzie. Spojrzałem na syrena. Co ja od niego chcę? Och to dobre pytanie. Wszelkie  wcześniejsze zabawy, przynosiły tylko straty. Trzeba obrać nową metodę. Może najpierw zdobyć jego zaufanie? A później, później się zobaczy. Wyszczerzyłem zęby w uśmiechu, wcześniej chowając kły, są niepraktyczne, nadają się tylko do picia krwi i straszenia głupców.
- Jak na razie możesz mnie zabawiać rozmową, choć wydaje mi się, że jesteś dość kiepskim rozmówcą - rzekłem.
     Tak, to będzie dobry plan. Będzie z tego naprawdę dobra zabawa.

Offline

#17 03-01-2018 o 18h31

Straż Cienia
Kin-chan
Straż na szkoleniu
Kin-chan
...
Wiadomości: 155

https://images.cooltext.com/5075132.png



Spojrzałem na niego, a potem parsknąłem śmiechem. Nie no poważnie? On chce ze mną rozmawiać? Chyba musiał się nieźle rąbnąć w ten wampirzy łeb. Przewaliłem się na plecy i złapałem za brzuch ciągle się śmiejąc i robiąc się fioletowy.
-Świetny żart. Naprawdę. Już dawno się tak nie uśmiałem.- podpłynąłem gdy już trochę uspokoiłem i częściowo wróciłem do ciemno czerwonej barwy.
-A o czym niby mieliby rozmawiać przedstawiciele dwóch ras które sienie lubią? Och nie przepraszam. Chyba pan i władca wszystkiego co żyje i jego nowe zwierzątko, prawda? Ale jeśli chcesz to pogadajmy. Może dowiem się jak się stąd wydostać?- usiadłem wygodnie i wbiłem w niego wzrok. Może napił się nieświeżej krwi i teraz ma halucynacje? Ale jest tak bezczelny ze myśli że będę posłuszny i zrobię wszystko co on chce?
- To może ja zacznę. Radzę ci szybko mnie wypuścić jeśli nie chcesz tu mieć w niedługim czasie małej lokalnej powodzi. Moja rodzina to nie są zwyczajne syreny. Potrafimy się odnaleźć nie ważne jak daleko jesteśmy. Tata niedługo mnie odnajdzie i po mnie przyjdzie. Może jeśli mnie wtedy po dobroci puścisz i będziesz błagać o wybaczenie to tata nie zatopi tego domostwa i całej przebytej drogi. Bo wiesz. Zaciągając mnie tutaj od razu powiększyłeś nasze terytorium.


Kupię za rozsądna cenę elementy komplety Evil Shadow i dodatki Sweet Shinobi
|Jesteś mój | 13 Z | Zobiakalni rycerze niebios | Venandi et magi |

Offline

#18 03-01-2018 o 20h40

Straż Absyntu
Elieri
Młody rekrut
Elieri
...
Wiadomości: 29

Valdor Walkar


     Teraz zmienił kolor na fioletowy. Czyżby rozbawienie? Jeśli tak to może będę na dobrej drodze. Choć może się ze mnie tylko naśmiewać. Nie wiadomo co siedzi w głowie takiego zwierzątka. Zapewne tylko rozmyśla jakby tu uciec. Cóż tak szczerze to mu się nie dziwię. Skoro to takie stadne stworzonka to może kiedyś wybuduje się większe akwarium i złapie więcej syren, da się im trochę wygód żeby myślały, że są bezpieczne. Może na początek jakąś parkę by się wzięło. Wtedy by dłużej mogły cieszyć pięknem.
- Moglibyśmy trzymać się tradycji. Wiesz wyrywanie łusek i jeszcze kilka nieprzyjemnych rzeczy - powiedziałem niedbale. - Ale po co?
     Uśmiechnąłem się do niego. Cóż jak widzę zabawa będzie przednia. Chyba naprawdę jest aż taki ważny, trzeba będzie wreszcie włączyć jakieś zabezpieczenia skoro mam mieć niezapowiedzianych gości.Jak tylko skończę ta jakże ciekawą dyskusję to się tym zajmę. A teraz sobie jeszcze pogadam, przecież mam czas. Wolno mi. A syrenka  także nie ma nic lepszego do roboty, chyba że wynalezienie planu ucieczki, ale na to nie ma szans. Nigdy się stąd nie wydostanie.
- Tak, niesamowicie się boję twojego ojca, aż drżę ze strachu - rzekłem siadając na krześle koło drzwi.
     Bo ile można tak stać? A stąd jest całkiem dobry widok na jego osobę. Światło słoneczne ciekawie padało na jego ciało. Łuski ładnie się mieniły.

Offline

#19 03-01-2018 o 21h18

Straż Cienia
Kin-chan
Straż na szkoleniu
Kin-chan
...
Wiadomości: 155

https://images.cooltext.com/5075132.png


- A rwij sobie ile chcesz. Łuski odrastają. A wyrywanie tak bardzo mnie nie boli. Zwiadowczy bardzo często ocierają sie o skały i zdzierają łuski. Jak ładnie poprosisz to może ci zdradzę do czego można je wykorzystywać. I nie boje się twoich gróźb. Nic o mnie nie wiesz. Nawet nie masz pojęcia co mógłbym ci zrobić gdybyś chciał mnie skrzywdzić. Odgryzienie kilku palców gdybyś próbował mnie dotknąć, nie było by dla mnie jakimś większym problemem chociaż nie biorę do ust byle czego to mógłbym zrobić ten jeden wyjątek. Kto wiem. Moze posmakowałbyś mi wampirze..-- obserwowałem każdy jego ruch próbując znaleźć w jego postawie jakąś istotną informację. Mam bystry wzrok więc powinienem dostrzec nawet drobny ruch wskazujący że coś jest nie tak.
-Czemu siadasz tak daleko skoro mam być dekoracją? Boisz się że jednak rozwalę szybę i się na ciebie rzucę? Czy może chcesz sprawdzić jakie jeszcze mogę mieć kolory testując moją cierpliwość? Bo jeśli tak to zobaczysz tylko jak się nudzę? Od razu ci powiem ze wtedy jestem niebieski. Chociaż i tak przez większość czasu będę czarny lub czerwony To zależy jak bardzo będziesz mnie denerwować. Kto wie. Może uda ci się mnie wkurzyć tak bardzo ze zrobię się jaskrawo czerwony? Masz spore szanse.


Kupię za rozsądna cenę elementy komplety Evil Shadow i dodatki Sweet Shinobi
|Jesteś mój | 13 Z | Zobiakalni rycerze niebios | Venandi et magi |

Offline

#20 06-01-2018 o 16h44

Straż Absyntu
Elieri
Młody rekrut
Elieri
...
Wiadomości: 29

Valdor Walkar


     Ten dzieciak robi się już trochę denerwujący. Wydaje się bardzo rozgadany i pewny siebie. Nudzą mnie już jego groźby. Taka mała syrenka a jaka wygadana.
- Tak już widzę jak mnie rozrywasz na kawałki, zaiste - powiedziałem lekko znudzonym głosem.
     Mogłem wybrać sobie inną syrenę. Myślałem, że z tym osobnikiem będzie ciekawiej. A on tylko daje groźby bez pokrycia. Cóż nic ciekawego.
- Jeśli już chcesz wiedzieć z tej odległości widzę cię doskonale, a gdybym się zbliżył, widziałbym tylko tę gniewną twarz - odparłem na jedno z jego pytań. - Czyżby moja osoba aż tak działała ci na nerwy. Nie spodziewałem się tego, wiesz?
     Ciekawie było by zobaczyć go w tej jaskrawej czerwieni. Może go jeszcze troszkę po wkurzam? Służba wie co ma robić, nie będą się nudzić, ja im zawsze znajdę coś do roboty. Inaczej mogą coś knuć, wróże to naiwne istoty i co najważniejsze wierne oraz posłuszne. Nie ma lepszych sług od nich. Cisi i niezawodni.
- Wychodzi na to, że jesteś chodzącą tęczą.

Offline

#21 06-01-2018 o 18h11

Straż Cienia
Kin-chan
Straż na szkoleniu
Kin-chan
...
Wiadomości: 155

https://images.cooltext.com/5075132.png


- Och wybacz że nie jestem zachwycony tą sytuacją i moim położeniem. Ale czego się spodziewałeś? Że będę zachwycony twoją osobą i  będę się czuć zaszczycony to to właśnie mnie wybrałeś? Wybacz pierwszy raz zostałem porwany wiec nie wiedziałem że trzeba wielbić i dziękować porywaczowi. Nigdy wcześniej nie byłem ozdobą więc może mi powiesz co powinienem robić? Mama majestatycznie krążyć po akwarium, a kiedy ktoś przyjdzie mam podpływać do szyby i robić sztuczki, albo ładnie śpiewać. Powiedz mi proszę jak się zachowuje egzotyczne zwierzątko takiego wielkiego i wspaniałego szlachcica jak ty?- powiedziałem sarkastycznie. No naprawdę. Wampiry mają jakiś kompleks wyższości i myślą że inni chcą im tylko usługiwać i być pomiatani? Niedoczekanie jego.
- Nie jestem zwyczajny. Tak zmieniam kolory w zależności od tego co czuję. Może jeśli uda ci się sprawić że przestanę cię nienawidzić to może zobaczysz u mnie inne reakcje niż tylko gniew. Ale szczerze w to wątpię. Chyba że mnie uwolnisz i przeprosisz. Wtedy może cie polubię.


Kupię za rozsądna cenę elementy komplety Evil Shadow i dodatki Sweet Shinobi
|Jesteś mój | 13 Z | Zobiakalni rycerze niebios | Venandi et magi |

Offline

#22 08-01-2018 o 18h38

Straż Absyntu
Elieri
Młody rekrut
Elieri
...
Wiadomości: 29

Valdor Walkar


     Popatrzyłem na chłopaka.
- Nie pamiętam, w którym momencie powiedziałem ci, że masz mnie wielbić i mi dziękować. Powiedziałem tylko, że możemy rozmawiać. Jak widać wiele rzeczy nad interpretujesz moje słowa. Porwałem cię to prawda, ale już tego nie zmienię. Jak cię wypuszczę też to nic nie zmieni, więc zostajesz tutaj do odwołania, kiedy się trochę uspokoisz złożę ci inne propozycje, ale jak na razie siedzisz w tym akwarium czy tego chcesz czy nie. Więc z łaski swojej przestań mi wreszcie biadolić, bo od tego tylko głowa boli - skończyłem swoją wypowiedź, jedną z dłuższych.
     Wiem jak ten młokos się czuje, ale mógłby się uspokoić, zachowuje się jak jakaś płotka, a nie kapitan straży, czy ktoś taki. Najpewniej pupilek tatusia, skoro go tak ciągle wzywa i wspomina. Pewnie bidulek za nim tęskni. Oj jak przykro. Komuś innemu na pewno, ale nie mi. Skoro w tak młodym wieku stał się kimś, to chyba tylko ze względu na ojca. Bo jego zachowanie wygląda jakby miał jakieś pięć lat, a nie tyle na ile wygląda. Dziecko dopuszczone do tego, żeby być tak ważną szychą, dobre sobie. Jak ten jego ojciec tak dalej będzie robić, to pewnie jego królestwo padnie, choć to nawet dobrze dla mnie. Nie będzie aż tyle sztormów i moje interesy będą mogły lepiej funkcjonować. Westchnąłem, już niedługo powinien odezwać się mój braciszek. Był tak ciekaw tej mojej nowej rybki, aż dziwne, że go jeszcze nie ma. Czyżby go coś zatrzymało? Tylko co. Pewnie ojciec coś znowu od niego chciał. Stary ostatnio ciągle miewa jakieś zachciewajki, przecież już nie jest taki młody, pewnie niedługo skończy się jego życie. Nie wiadomo.

Offline

#23 08-01-2018 o 22h07

Straż Cienia
Kin-chan
Straż na szkoleniu
Kin-chan
...
Wiadomości: 155

https://images.cooltext.com/5075132.png


- Gdybyś mnie uwolnił to inaczej bym na ciebie patrzył. Cała sytuacja wyglądała by inaczej. Ta rozmowa na pewno by wyglądała inaczej. Gdyby syreny nie były traktowane jak zwierzęta to wszystko było by inaczej. I raczej wątpię że z własnej woli zechciałbyś złożyć mi propozycję czegoś lepszego od tego więzienia. Bo niby w sumie co być chciał mi zaproponować? Większe akwarium? Zamknięcie to zamknięcie. Nie ważne jak duże akwarium by było i tak byłbym zamknięty. Dopóki tu jestem będę zamknięty. Wiesz czemu moi poprzednicy umierali? Bo byli samotni i zamknięci. Po prostu pękały im serca z tęsknoty za domem i rodziną. A ta bezpośrednio przede mną to się chyba nawet utopiła. Ta woda nie jest odpowiednia dla syreny. Musi być bardziej słona. W takiej jaka jest teraz będę oddawać sól którą mam w organizmie żeby wyrównać poziom zasolenia wody. Syreny nie są takie głupie jak się może wydawać. To że żyjemy pod woda nie wyklucza rozwijania inteligencji. Sądzę że gdybyś zobaczył jedno z naszych miast, albo mój dom to byłbyś pod sporym wrażeniem. Mógłbym ci je pokazać. Oczywiście gdybym nie był zamknięty jak zwierzątko którym którym zostałem wbrew mojej woli.- nie potrafię być dla niego uprzejmy. Po prostu nie potrafię. To tak jakby chcieć przytulić się do meduzy. No nie da się i jeszcze będzie ślad po poparzeniu. Już mam jedną bliznę od wampira na ciele i niezagojoną ranę w sercu. Nie mogę mu zaufać ani okazać słabości.
- Nie jestem ani głupi, ani nie jestem dzieckiem. Po prostu powiedz czym dla ciebie jestem i po sprawie.


Kupię za rozsądna cenę elementy komplety Evil Shadow i dodatki Sweet Shinobi
|Jesteś mój | 13 Z | Zobiakalni rycerze niebios | Venandi et magi |

Offline

#24 13-01-2018 o 22h14

Straż Absyntu
Elieri
Młody rekrut
Elieri
...
Wiadomości: 29

Valdor Walkar


     Wyjąłem kartkę oraz ołówek z kieszeni i napisałem na niej rozkazy dla wróżów, po czym przywołałem jednego, dałem mu kartkę z poleceniami, które mają wypełnić po moim wyjściu. Było to zalecenie o unormowaniu akwarium do potrzeb tego syrena, zwiększenie zasolenia wody, dodanie do niego jadalnych wodorostów i inne takie. Cóż skoro ma pobyć ze mną trochę dłużej, to powinien jakoś przeżyć. W przeciwnym wypadku jakbym znalazł takie dobrego towarzysza do rozmów? Żarcik. Po prostu mnie ta istota intryguje, a skoro mam się z nim 'zaprzyjaźnić' to muszę jakoś zyskać jego zaufanie. Cóż wypuszczenie go nie wchodzi w grę, przecież chcę go utrzymać przy sobie. Czym on jest dla mnie? Obiektem, który daje mi rozrywkę, który wydaje się inny od reszty, więc warto go utrzymać przy życiu. Postacią, która zachęca do poznania, choć jednocześnie mnie odpycha. Ciekawa istota. Młody osobnik, z którym sam już nie wiem co mam zrobić.
- Jesteś... - zacząłem, ale nie dane mi było dokończyć, ponieważ coś szarpnęło moim umysłem.
     Wzdrygnąłem się od tego uczucia. To mój starszy brat Andrea, jak zawsze w najgorszym momencie. Czasem myślę, czy by go nie zabić, ale jakoś nie chce mi się przejmować rodzinnych obowiązków, wolę mieszkać sobie na swoim uboczu, przynajmniej mam spokój. Do czasu aż mój głupi brat się nie odezwie. 'Witaj braciszku mój malutki, jak tam twoja nowa rybcia?' Czasem myślę, czy on przypadkiem nie jest upośledzony umysłowo. Bycie taką osobą męczy całe otoczenie, gdybym miał jeszcze jednego brata z pewnością bym się tego pozbył. 'Przybądź i sam zobacz' 'Skoro już mnie tak zapraszasz to wpuść mnie, bo twoje liche straże nie chcą zdjąć tego zaklęcia ochronnego, mówią, że mnie nie poznają rozumiesz to?!' Wywróciłem oczami i uderzyłem się otwartą dłonią w czoło. Głupota tego osobnika nigdy nie przestanie mnie zadziwiać. Ciekawie jak moi strażnicy mają go rozpoznawać, jak on co kilka lat zmienia swój wygląd. W młodości tak bardzo chciałem posiadać jego moc specjalną. Zmienianie swojego wyglądu według własnego widzi mi się.
- Muszę cię opuścić i przywitać mojego brata, wrócę niebawem - powiedziałem do Mira i wyszedłem z pomieszczenia.
     Mam nadzieję, że ten zmiennokształtny wampir nie narobił mi szkód, po ostatniej jego wizycie musiałem wymieniać całe zachodnie skrzydło. I on ma być tym starszym? Za jakie dobra tego świata?

Offline

#25 13-01-2018 o 23h35

Straż Cienia
Kin-chan
Straż na szkoleniu
Kin-chan
...
Wiadomości: 155

https://images.cooltext.com/5075132.png


- A zgiń przepadnij i niech cię kraken zeżre!- krzyknąłem za nim Syreny raczej nie wdają się ze sobą w kłótnie a już na pewno nie nienawidzą siebie nawzajem. Kiedy mamy jakiś spór to załatwiamy to pokojowo, a frustracje  wyładowujemy na skałach czy robiąc coś innego męczącego. Wyładowanie się naprawdę pomaga przed konfrontacją. Może ja te powinienem się wyładować? Zwłaszcza ze chyba chciał powiedzieć że według niego jestem głupim dzieckiem. A z resztą nie ważne co chciał mi powiedzieć. I tak pewnie chciał mnie obrazić. A z resztą. Nie powinienem się tym przejmować. Muszę się skupić na wydostaniu się z tego więzienia.
Popłynąłem do góry i wystawiłem głowę nad wodę. Trochę dziwne uczucie kiedy nie wieje wiatr, nie słychać szumu wody ani wrzasków morskich ptaków. I nie ma słońca... W naszej naturze leży uwielbienie księżyca, ale słońce ma w sobie coś takiego co również potrafi przyciągnąć. Ale skoro nie ma słońca to księżyca też nie ma... Ja potrzebuję widzieć księżyc! Potrzebuje jego blasku! A do tego z tego akwarium nie mam dobrego widoku na okno więc przez nie też nie zobaczę księżyca. Ten wampirzy drań zapłaci mi za to jeśli minie pełnia a ja dalej będę tu zamknięty.
- Skup się mira. Skup się!- poklepałem się po policzkach i zacząłem przyglądać szumiącej cicho maszynerii pod klapą. W tym czymś przemieszczała się woda. Zamknąłem oczy i skupiłem się. Muszę się bardzo skoncentrować. Zacząłem ,,czuć" wodę przepływającą przez skomplikowany mechanizm.Po kilku minutach otworzyłem oczy i uśmiechnąłem się, uśmiechem którego nie powstydziłby się nie jeden rekin. Woda w pewnym momencie wypływa poza akwarium i krąży w zewnętrznym pojemniku po czym wraca oczyszczona i natleniona. Skoro mam tą wiedze to mogę teraz na spokojnie obmyślać plan.
Wróciłem na dno do legowiska. Miałem zamiar otoczyć się bezpieczną lodową kopułą kiedy tak robię to znaczy że nie chcę by nie przeszkadzano. Jednak akurat w tym momencie wrócił mój porywać z innym wampirem który musiał być jego bratem.
- Więcej ich.- mruknąłem przewracając oczami. Zwinąłem się i zasłoniłem płetwą ogonową jednak ukradkiem obserwując nowo przybyłego wampira. Od razu podszedł do szyby.
- Heeeeej syrenooooo! Pokaż się miiii! Pokaż jaki jesteś ładniutki!- przybrałem na twarz wyraz pogardy i zasyczałem ostrzegawczo.- Nie bądź takiiii! Ja jestem dużo fajniejszy niż mój gburowaty młodszy braciszek! No podpłyń do mnie piękny! Może cię odkupie i zabiorę do siebie? Chodź do mnie  cudna rybeńko!- poderwałem się z miejsca i błyskawicznie podpłynąłem do szyby sycząc wściekle. Cudna rybeńko? Niedoczekanie twoje krwiopijco! Syreny nie na darmo są nazywane morskimi demonami o dwóch obliczach. Przybrałem lekko mówiąc groteskowa i upiorną postać. W takim wydaniu rzadko można nas spotkać. Głowinie dlatego ze większość z nas nie jest w stanie wściec się na tyle by przybrać tą postać na dłużej niż kilka sekund.
- Głupi, irytujący ignorancie! Wbijcie to sobie do pustych, zakutych wampirzych, pancernych łbów wy idioci! Syreny nie są RYBKAMI! A już na pewno nie ozdobnymi!- ryknąłem głosem godnym potwora z głębin po czym wróciłem do normalnej postaci i uśmiechnąłem się moim najpiękniejszym uśmiechem.- Jestem Mira.[/colo]- zaszczebiotałem słodkim magicznym głosem złożonym z kilkunastu współgrających ze sobą tonów i po popłynąłem do legowiska. Zwinąłem się i obserwowałem. Ciekaw byłam reakcji wampirów na ten mały pokaz


Kupię za rozsądna cenę elementy komplety Evil Shadow i dodatki Sweet Shinobi
|Jesteś mój | 13 Z | Zobiakalni rycerze niebios | Venandi et magi |

Offline

Dyskusja zamknięta

Strony : 1 2