Odkryj magiczny świat Eldaryi!

Poznaj zwyczaje chowańców oraz mieszkańców Eldaryi. W tym fantastycznym świecie czeka na ciebie wiele przygód oraz romantycznych wątków! Bieg historii zależy od twoich wyborów.

Dyskusja zamknięta

Strony : 1 2

#26 14-01-2018 o 10h43

Straż Absyntu
Elieri
Młody rekrut
Elieri
...
Wiadomości: 29

Valdor Walkar


     Ruszyłem do wejścia mojego domu. Ciekawi mnie czy mój brat już zdążył coś zniszczyć, może nie. Powiedziałem strażnikom, żeby go wpuścili, bo to rzeczywiście mój kochany brat. Czasem wolałbym się do niego nie przyznawać. Kiedy tylko mnie zobaczył rzucił mi się na szyję. Jego infantylność wobec członków rodziny jest zadziwiająca. Ma tak jakby dwie strony, jedna dla rodziny, a druga bardziej przerażająca dla obcych oraz pewnego wuja od strony ojca. Jest jego opiekunem, więc go nienawidzi, mój już dawno zmarł, więc ja mam spokój. Andrea od razu zaczął mi opowiadać wszystkie plotki, których się dowiedział od kiedy się nie widzieliśmy. Od czasu do czasu przytakiwałem, żeby wyglądało, że go słucham. Jednak to rodzina, jakieś pozory trzeba trzymać. Co jakiś czas myślałem, że mu coś zrobię, za pewne słowa. Zastanawiam się jak to jest. Czemu akurat mój brat musi być tym infantylnym w rodzinie, już bym wolał od niego siostrę. U takiej już łatwiej jest wytłumaczyć taką cechę. Kiedy dotarliśmy do pomieszczenia gdzie znajdował się Mira, Andreasowi zaświeciły się oczy w charakterystyczny sposób. Mamy tak tylko wtedy gdy coś nas zachwyci. Mój starszy brat od razu podleciał do szyby i zaczął swój przesłodzony monolog. Wtedy syren zaczął się zmieniać. Założę się, że w tym momencie moje oczy zaczęły świecić, a na usta wpadł złośliwy uśmieszek. Jednak to trwało tylko chwilę. Nie lubię tego uczucia. Złapałem Andrea za kołnierz i odsunąłem go od szyby oraz trzasnąłem go w głowę.' Bracie zachowujesz się jak jakiś młokos' ' Wiesz kiedy go łapaliśmy nie wyglądał tak oszałamiająco, po za tym nie wiedziałem wtedy jeszcze, że to syn tego Posejdona' Zastanowiłem się chwilę nad tym. Układa się to w całkiem logiczną całość. 'A teraz z łaski swojej udaj się do pokoju i przebierz się, niedługo będzie podane do stołu' Kiedy tylko to usłyszał, wypiął mi język, ostatni raz spojrzał się na Mira i wyszedł. Mam nadzieję, że nie zabłądzi, nie mam ochoty go jeszcze zaprowadzać do pokoju jak jakieś małe dziecko.
- A więc i oto był mój brat, Andrea. Najgłupszy członek mojej rodziny - powiedziałem do Mira. - Całkiem ładny pokaz, choć na niego to nigdy nie podziała, jak mówiłem jest tak głupi, że się nie boi wielu rzeczy.

Ostatnio zmieniony przez Elieri (18-01-2018 o 15h01)

Offline

#27 14-01-2018 o 15h47

Straż Cienia
Kin-chan
Straż na szkoleniu
Kin-chan
...
Wiadomości: 157

https://images.cooltext.com/5075132.png


- Wiec to on jest tym najgłupszym?- udawałem zdziwienie, ale przy okazji dowiedziałem się czegoś co może mi pomóc.- A ja byłem pewien że to tobie przypadł ten zaszczyt bycia rodzinnym idiotą.- nie mogłem się powstrzymać od uszczypliwości.
Nie byłem pewien czy dobrze widziałem, ale miałem wrażenie że kiedy się zmieniłem jego oczy zabłysł na krótką chwilę. Ciekawe co to mogło oznaczać. Jak również to że odciągnął brata od szyby dzielącej go ode mnie. Przecież parę godzin temu mówił ze nie ma szans żebym się przebił więc czemu teraz tak zareagował? A może nie chciał żeby zbliżał się do jego własności? Doprawdy jego zachowanie jest dziwne. Nie mniej już zacząłem smuć plan z udziałem jego brata. Skoro jest głupi i niczego się nie boi to może mi się bardzo przydać podczas ucieczki. Ale muszę działać ostrożnie i wszystko dokładnie zaplanować. Musze wiedzieć jak poruszać się po posiadłości. Wszystkie żywe istoty składają się w większej części z wody, którą  mogę ,,śledzić" Bedę musiał zaczekać do następnego karmienia. W tedy kiedy klapa się otworzy wykorzystam bliskość by wyczuć i zacząć śledzić służącego. To pewnie trochę zamie ale poznam dokładny rozkład budynku. A do tego czasu będę już wiedzieć jak sie wydostać. Trzeba tylko poświęcić kilka godzin na zrozumienie działania maszyny oczyszczającej wodę i jej zniszczenie. Uśmiechnąłem się do siebie w duchu.
- A tobie jak się podobał pokaz? Chciałbyś żebym pośpiewał wam moim niezwykłym głosem?


Kupię za rozsądna cenę elementy komplety Evil Shadow i dodatki Sweet Shinobi
|Jesteś mój | 13 Z | Zobiakalni rycerze niebios | Venandi et magi |

Offline

#28 18-01-2018 o 15h58

Straż Absyntu
Elieri
Młody rekrut
Elieri
...
Wiadomości: 29

Valdor Walkar


     Uśmiechnąłem się na jego kąśliwą uwagę. Może mój brat nie jest aż tak głupi, jednak ja go tak lubię nazywać, cóż przecież jest moim bratem, wydaje mi się to normalne. Chociaż może my nie jesteśmy tak normalną rodziną? Mniejsza z tym, trzeba byłoby się zająć naszym gościem, a nie rozmyślać nad moim przeklętym bratem, który mam nadzieję nie demoluje mi pałacu. Bo już nie raz mu się to zdarzyło, więc mam nadzieję, że tym razem tego nie zrobi. Co jak co, ale wymienianie co kilka miesięcy skrzydła mieszkalnego nie jest zbyt ciekawym przedsięwzięciem.
- Oczywiście, było to bardzo ciekawe doświadczenie - powiedziałem z uśmiechem.
     Może nie zauważy tutaj żadnego podstępu. Chociaż jaki tu on by mógł być? Został uwięziony i raczej nie ma zbyt wielkiej różnicy w tym co teraz będziemy robić. Wysłałem Andreasowi wiadomość, żeby zbytnio się nie ruszał po mieszkaniu, nie chcę mieć na sumieniu kolejnych śmiałków, którzy sprzeciwili się rozkazowi mojego brata. Mimo że jest ich całkiem łatwo zamienić, to wolałbym się nie zajmować szukaniem kolejnych. Jak dobrze, że mam tyle służby, przynajmniej większość siedzi przy swoich obowiązkach i nie kręci mi się tam gdzie nie trzeba. Mam dzięki temu spokój i zawsze gotowych do służby wróżów. Lubię ich nawet, nigdy mi się nie sprzeciwiają, a to jest wielka zaleta takich istot. Inni się zbytnio nie nadają, lecz mój brat polubił wilkołaków, co jest dla mnie najgłupszą rzeczą jaką mógł zrobić, to są bardzo niestabilne potwory, ciężko je ujarzmić i nie zawsze można ich oswoić.
- Oczywiście, możesz nam pośpiewać. - Wzruszyłem ramionami, trzeba o jeszcze troszkę po wkurzać.

Offline

#29 20-01-2018 o 22h50

Straż Cienia
Kin-chan
Straż na szkoleniu
Kin-chan
...
Wiadomości: 157

https://images.cooltext.com/5075132.png


Uśmiechnął się. Zwykle uśmiech sprawia że wygląda się przyjaźniej ale w jego przypadku to niewiele pomogło. Dalej był tak samo irytujący.. Ale ciekawe jakiego rodzaju to był uśmiech. Bo na pewno nie był to zwyczajny uśmiech. Jestem pewny że coś kombinuje, ale jeszcze nie wiem co. Musiałbym dłużej się mu poprzyglądać żeby móc to ocenić. Na razie możne spróbuję coś dla siebie ugrać i przekonać go że przetrzymywanie mnie tutaj jako więźnia i zwierzątko to fatalny pomysł.
- Mogę pośpiewać, ale nie zrobię tego za darmo. Nie jestem tresowanym zwierzątkiem czy jakimś kanarkiem który będzie śpiewać na zawołanie. Pośpiewam i nawet mogę zrobić kilka sztuczek, ale chcę coś w zamian.- ułożyłem się wygodnie na dnie i zacząłem bawić małym błyszczącym kamyczkiem. Lubię błyskotki. Zwłaszcza jeśli odbijają światło księżyca.
- Nie jestem materialistą poza tym nie wiem co takiego mógłbym od cienie chcieć. W zamian za zabawianie czy umilanie czasu chcę codziennie oglądać księżyc. Co najmniej przez godzinę żebym mógł się nim nasycić. A jeśli będziesz mnie traktować z szacunkiem, to kiedy tata mnie znajdzie, a znajdzie na pewno to postaram się go przekonać żeby jednak nie zatopił tego miejsca. Traktowanie innych istot z szacunkiem jaki im się należy nie boli. Chyba ze jest to dla ciebie czynność tak absurdalna i niemożliwa do zrealizowania że odmówisz. Ale wtedy możesz zapomnieć o chociażby oglądaniu mnie. Jeśli chcę potrafię się tak zamaskować że nawet patrząc prosto na mnie byś nie wiedział ze jestem tuż obok. Jestem bardzo ugodowy, wyciągam do ciebie rękę  żeby uratować twój wampirzy zad ale jeśli ty nie będziesz współpracować to polecałbym przygotować sobie porządną łódź, a najlepiej taką podwodną. Raz byłem świadkiem jak ojciec zatapia wyspę. Nic przyjemnego.- wzdrygnąłem się na samo wspomnienie
- I jakbyś mógł to proszę cię powiedz bratu żeby nie mówił do mnie jak do małego dziecka. Jestem nastolatkiem i takie przesłodzone gadanie tylko mnie irytuje i przyprawia o ból głowy. Jeśli chce żebym się pokazał i zbliżył to wystarczy normalnie poprosić czy zapytać. Ale tata przesłodzona gadka... Normalnie wypisz wymaluj moi bracia.


Kupię za rozsądna cenę elementy komplety Evil Shadow i dodatki Sweet Shinobi
|Jesteś mój | 13 Z | Zobiakalni rycerze niebios | Venandi et magi |

Offline

#30 21-01-2018 o 19h04

Straż Absyntu
Elieri
Młody rekrut
Elieri
...
Wiadomości: 29

Valdor Walkar


     Pomyślałem chwilę nad tym układem. Cóż przecież mogę się tak poświęcić. Zdobycie jego zaufania może być trochę trudne, ale warto się poświęcić, kiedyś może mi się to przydać. Pomyślmy, to może być naprawdę dobry układ.
- Cóż jeśli chodzi o księżyc to da się załatwić, a co do mojego brata niestety nie mogę nic poradzić. Nie słucha się mnie, gdyż uważa że jak jest starszy to także mądrzejszy, więc młodszych się nie będzie słuchać - powiedziałem, chyba po raz pierwszy zupełnie szczerze.
     Chciałem coś jeszcze dodać kiedy do pomieszczenia wpadł mój kochany brat. Jak ja go czasem nienawidzę. Musiał się nudzić, bo lekko zmienił swój wygląd. Jego oczy zmieniły kolor na zielony, a jego włosy lekko się wydłużyły i były rude. Zaczął coś jęczeć, że ile można siedzieć samemu, że mu się nudzi i czemu zawsze muszę go zostawiać. Jest starszy o tylko dwa lata, a zachowuje się jakby był młodszy o co najmniej dziesięć lat. Nie wiem jak ja jeszcze z nim w ogóle wytrzymuję. A może to wrodzona zdolność masochistyczna? Tak to zapewne to. Chociaż sadyzm chyba też mamy wrodzony. Wywróciłem oczami na kolejny wywód Andrea. Czy on nie może się wreszcie zamknąć? Ciągle tylko gada. Mógłby sobie znaleźć kogoś, może wtedy by mi nie zatruwał życia. Mógłbym wreszcie być samotnikiem, a nie ciągle ktoś mi się wtrąca.
- Andrea, bracie, czy mógłbyś wyjść? - zapytałem go, choć znałem dobrze odpowiedź.
     Spojrzał na mnie wielkimi oczami. Nie jego prawdziwe, nigdy nie pokazuje swoich prawdziwych oczu. Podobno przerażają i tylko kiedy chce kogoś odstraszyć to je pokazuje, czyli praktycznie nigdy, bo nie ma takiej potrzeby.
- Czemu miałbym niby wychodzić? Aż tak się mnie wstydzisz?
     Zawsze i wszędzie kochany braciszku. Uśmiechnąłem się, coś łatwo mi to ostatnio przychodzi. Nie jest ze mną zbyt dobrze. 'Zawieram właśnie dość ciekawy układ, więc z łaski swojej się wynoś' Podniósł ręce w geście kapitulacji. Znaczy to, że wyjdzie za jakieś kilka minut albo i więcej. Głupi, chciwy i ciekawski wampir.

Offline

#31 21-01-2018 o 19h35

Straż Cienia
Kin-chan
Straż na szkoleniu
Kin-chan
...
Wiadomości: 157

https://images.cooltext.com/5075132.png


Jak tylko to wampirze jęczydło wróciło i znowu zaczęło marudzić przekręciłem się na brzuch i sam zacząłem jęczeć. Mój zbolały głos tylko spłoszył rybki które się pochowały.
- A kto by się ciebie nie wstydził?- jęknąłem kiedy dalej nie chciał wyjść. Co jak takiego zrobiłem ze trafiłem akurat na nich?
- Mówisz i zachowujesz się jak małe dziecko. Jak mała dziewczynka która poważnie przedawkowała cukier i zobaczyła jakieś ładne stworzonko. Już samo to jak jesteś ubrany i się poruszasz mówi jaki jesteś dziecinny i niedojrzały psychicznie. Sam nie wierze ze to mówię ale już twój brat jest mniej denerwujący. On przynajmniej nie jęczy. Naprawdę tak trudno jest się zachowywać tak jak przystało na własny wiek?- zagrzebałem się w piasek
- A ja już myślałem że to moi bracia są dziwni, ale ty totalnie ich przebiłeś. Oni zachowują się na ogół normalnie i tylko czasem im odbija. A tobie to chyba jak już raz odbiło to do tej pory nie przeszło. Dziwię się, ale zgadzam się z twoim bratem. Wyjdź bo właśnie zawieramy umowę. Było by miło podyskutować z kimś na podobnym poziomie inteligencji. Później mogę się poświęci i się z tobą pobawić, ale teraz daj dorosłym się potargować.- westchnąłem ciężko. Mam nadzieję że ten Andrea nie zostanie tu długo, bo jeśli miałby mi tak cały czas szczebiotać lukrowanym głosem to chyba bym sfiksował w kilka dni.


Kupię za rozsądna cenę elementy komplety Evil Shadow i dodatki Sweet Shinobi
|Jesteś mój | 13 Z | Zobiakalni rycerze niebios | Venandi et magi |

Offline

#32 21-01-2018 o 20h16

Straż Absyntu
Elieri
Młody rekrut
Elieri
...
Wiadomości: 29

Valdor Walkar


     To teraz się zacznie. Mogę powiedzieć jedno, Andrea nie jest przyzwyczajony do takiego zachowania i nie jest tak spokojny jak ja, czyli za chwilę wybuchnie. Jego oczy i włosy stały się czerwone, krwisto czerwone, a jego skóra blada. Zaraz znowu się zacznie. Rozległ się wrzask tak wysoki, że zatrzęsły się szyby, jak dobrze, że nie popękały. Kły wyrosły mu dłuższe i o wiele ostrzejsze, mogące przecinać sporo rzeczy, ale wpadające w drewno. Naprawdę to jest kłopotliwe. Natychmiast rzucił się w stronę akwarium, złapałem go za kołnierz i ręką przejechałem po karku. Lekki dotyk w tym miejscu, podczas jego przemiany, usypia go. Nikt nie wie dlaczego. Pstryknąłem palcami i pokazało się kilka wróżów, którzy zabrali Andreasa do jego pokoju. Powinien się obudzić, za jakiś czas. Mam nadzieję, że długo to tym razem potrwa. Uspokajając się wrócił do swojego poprzedniego wyglądu. I bardzo dobrze, bo nie znoszę tego jak wygląda po przemianie. Ogólnie w ogóle nie lubię przemiany kogokolwiek. Okropnie one wyglądają. Ja osobiście przemieniłem się tylko kilka razy w ciągu całego mojego życia, kiedy niektórzy robią to praktycznie co chwilę. Ach, czemu robimy z siebie takich barbarzyńców? Pozory muszą być.
- Tak więc wróćmy do naszego układu - powiedziałem, jakby nic przed chwilą się nie stało.
     Przyzwyczaiłem się już do takich wybuchów, nie pierwszy i nie ostatni raz jestem czegoś takiego świadkiem. Jest to bardzo często wśród mojej rasy. Nie wiem czym to jest uwarunkowane, ale cóż.
- Możemy cię przenieść do pomieszczenia z widokiem na księżyc.

Offline

#33 21-01-2018 o 20h56

Straż Cienia
Kin-chan
Straż na szkoleniu
Kin-chan
...
Wiadomości: 157

https://images.cooltext.com/5075132.png


Z zaciekawieniem obserwowałem przemianę wampira. Szkoda ze mój gospodarz go uśpił nim zmienił sie do końca. A bardzo chciałem to zobaczyć.
- No proszę jaki wybuchowy. Kto by pomyślał że odrobina brutalnej szczerości tak go rozsierdzi. A myślałem że taki lekkoduch nie umie się wściekać.- stwierdziłem spokojnie. Poza wywołaniem zainteresowania to jakoś ten pokaz mnie nie ruszył. W życiu widziałem już tryle przerażających  morskich stworów i przemienionego ojca więc już mało co mnie rusza na tyle żebym się przestraszył. Teraz to już bym się chyba przestraszył tylko ojca i krakena. Dobrze ze te maszkary żyją w głębinach i większość życia śpią.
- Dorze to mi pasuje. A co z druga częścią? Będziesz mnie traktować jak równego sobie? Zobacz. Jak się nie kłócimy to możemy normalnie rozmawiać.- wygrzebałem sie z piasku i pokręciłem żeby pozbyć się wszystkich drobinek. Teraz już tylko końcówki włosów i płetw biodrowych oraz ogonowej były zaczerwienione. Podpłynąłem do samej szyby i usiadłem na dnie zeby nasze oczy były mniej więcej na tym samym poziomie.
- To co? Umowa stoi? A tak w ogóle to jeśli chcesz żeby rybki miały żywsze kolory to najlepiej jak będą miały bogatszy pokarm, inne oświetlenie najlepiej niebieskie albo niebiesko zielone oraz trochę cieplejszą wodę. Wtedy będą miały zawsze kolory i będą bardziej ożywione.- sam spróbowałem się uśmiechnąć. Może jak uda mi się z nim dogadać i względzie zaprzyjaźnić to go przekonam żeby mnie dobrowolnie wypuścił. Naprawdę nie mam ochoty robić tu rozróby. Jestem pokojowym stworzeniem więc wolę go już jakoś ugłaskać skoro zastraszenie nie podziałało.


Kupię za rozsądna cenę elementy komplety Evil Shadow i dodatki Sweet Shinobi
|Jesteś mój | 13 Z | Zobiakalni rycerze niebios | Venandi et magi |

Offline

#34 27-01-2018 o 21h28

Straż Absyntu
Elieri
Młody rekrut
Elieri
...
Wiadomości: 29

Valdor Walkar


     Dobre kontakty z tym syrenem mogą mi wyjść na dobre. Dzięki nim może jakoś przeniknę do wodnego świata i zdołam poznać ich sekrety. O ile oczywiście jakieś mają. Od zawsze interesują mnie morskie stworzenia. Lecz czy wypada mi bratać się z tym czymś? I uznać go za równego sobie? To niedorzeczne, ale cóż trzeba się poświęcić dla sprawy. Mój głupiutki braciszek nic nie musi wiedzieć, po za tym niedługo powinien się zbierać z powrotem do naszego ojca. Podobno już się tak zestarzał, że niedługo wyzionie ducha. Cóż najwyższa pora. To stary głupiec, który jedyne co robi to niszczy nasz ród. Więc ja go pragnę naprawić, ale najpierw się trochę pobawimy z syrenem. Przecież taka okazja może mi się więcej nie trafić. Syn Posejdona? Szkoda, że nie ma córek, kobiety czasem mają więcej charyzmy. Wysłuchałem jego wskazówek na temat ryb. Cóż skoro chcę się mu 'przypodobać' to mogę się na to zgodzić, cóż przecież to on w nim spędzi swój czas, więc może być.
- Wezmę pod uwagę twoje zastrzeżenia co do ryb, a co do równego zachowania zobaczę co się da zrobić jednak mogą być z tym czasem problemy - powiedziałem spokojnie, patrząc mu w oczy.
     Nie ma sensu bać się tej rybki. Nie mogę się także zgadzać na wszystkie warunki, bo moja reputacja na tym ucierpi, a o nią muszę dbać, bo kto się będzie bał ciepłej kluchy? Wiadomo, że nikt. Trzeba chociaż dawać jakieś pozory. A skoro o pozory chodzi, trzeba byłoby nawiedzić jakąś wioskę, bo żywi przestaną się bać, a na to pozwolić nie mogę.
- Zlecę wybudowanie dla ciebie miejsca koło mojej komnaty, stamtąd jest najlepszy widok na księżyc, zajmie to do tygodnia czasu, do tego czasu będziesz musiał najprawdopodobniej tutaj siedzieć, moi wróżowie są całkiem sprawnymi budowlańcami, jednak do takich rzeczy się nie nadają, więc trzeba będzie poczekać na kogoś bardziej doświadczonego i oczywiście na materiały - powiedziałem, cóż może się trochę dowiedzieć.
     Wróżowie to naprawdę dobra rasa służących. Drobne naprawy robią, ale te bardziej poważne nie są dla nich, cóż niestety. O ile wszystko byłoby wtedy łatwiejsze, ale nie umieją się nic więcej nauczyć. Jednakże nadal są przydatni. A tak przy okazji, ciekawe dlaczego tak zależy mu na księżycu. To tylko wisząca kula na nieboskłonie. Chociaż sam muszę przyznać, że mnie także do niej ciągnie. Dlatego moja sypialnia jest w tamtym miejscu.

Offline

#35 27-01-2018 o 22h13

Straż Cienia
Kin-chan
Straż na szkoleniu
Kin-chan
...
Wiadomości: 157

https://images.cooltext.com/5075132.png


- Zaczekam tydzień. Wystarczy ze akwarium zostanie postawione i wypełnione wodą. A skałki i rośliny sam sobie poustawiam. Skoro to będzie moje tymczasowe lokum to wolę się urządzić po swojemu.- odparłem jednak po chwili dotarła do mnie jedna szczególna informacja.
- Obok twojej komnaty?  Jesteś pewien że chcesz mnie  mieć zaraz za ścianą? Ale w sumie to mi jest obojętne. Ważne że będę mieć widok na księżyc. Mam nadzieję że  nie będą ci przeszkadzać śpiewy. Mówię przez sen a nasz język jest raczej śpiewnym.- skoro chce mieć mnie za ścianą to wolę go uprzedzić. No i skoro powiedziałem ze postaram się z nim dogadać to mam zamiar tego słowa dotrzymać. Głównie dlatego że nie wolno mi skłamać. Głupie dziedzictwo. W zamian za wyjątkową moc nie wolno mi skłamać bo inaczej stracę wszystkie moje moce. Czemu to mnie się akurat to przytrafiło ? Ani razu nie ozywałem tej mocy i pewnie nigdy nie będę musiał jej używać.
- Mogę cię zapytać o brata? Nie jestem pewnie czy mam go przepraszać. Z jednej stronyy uderzyłem w czuły punkt ale z drugiej powiedziałem prawdę. Wolałbym sobie nie narobić tutaj wrogów. Tata niebyły zbyt zadowolony gdyby zobaczył że zamiast nawiązywać przyjacielskie stosunki to robię sobie wrogów. Ale nic nie poradzę na to że jestem szczery. A po tym co mi zaprezentował to domyślam się rozmowa z nim to stąpanie po wyjątkowo cienkim lodzie.


Kupię za rozsądna cenę elementy komplety Evil Shadow i dodatki Sweet Shinobi
|Jesteś mój | 13 Z | Zobiakalni rycerze niebios | Venandi et magi |

Offline

#36 01-02-2018 o 19h05

Straż Absyntu
Elieri
Młody rekrut
Elieri
...
Wiadomości: 29

Valdor Walkar


     Czemu go to zdziwiło? A czemu miałbym się bać albo coś podobnego, że on jest zaraz obok. Jak dla mnie nie robi mi to większej różnicy, a tak przynajmniej nie będę musiał iść nie wiadomo ile do niego. Choć czasem przydałby mi się jakiś spacer, ale raczej nie po korytarzach i pomieszczeniach. Chciałbym się przejść i wyjść z tego domu, ale jak na razie to jest raczej niemożliwe. Gdyby zostawić na pięć minut ten dom sam, to by chyba w płomieniach stanął, nie musi tu ktoś być zawsze na miejscu. A Andreasowi już więcej raczej nie powierzę nad nim pieczy, może kolejny raz sprowadzi mi tu jakieś niezbyt dobre towarzystwo. Nie powiem jakie było po tym sprzątanie i wymiana mebli na nowe. Tyle strat przez niego miałem, ale nie mogę się od nich odwrócić. Cóż trzeba mieć jakieś kontakty w świecie, a mój brat ma ich wiele. Czasem wydaje mi się, że nawet za wiele. Głupi brat. Czemu ja nie mam siostry? Chociaż kobiety to też zdradliwe istoty. Nikomu w tym świecie nie można ufać, nawet samemu sobie.
- Chciałeś miejsce z widokiem na księżyc, a tam jest najlepsze, musisz uwierzyć mi na słowo - powiedziałem, po czym wzruszyłem ramionami.
     Cóż to naprawdę najlepsze komnaty z widokiem na księżyc. Jest piękny zwłaszcza w pełni, ale niestety często to niszczą wycia tych wilkołaków. Głupie kundle, nie dają się nacieszyć takim pięknem. Chociaż czego można byłoby się po nich spodziewać. Na pewno nie dobrych manier. W swoim krótkim, jak na wampira, życiu spotkałem wielu wilkołaków i każdy był jak zwierzę. Nadają się tylko na mięso armatnie. Ewentualnie mogą być rozrywką, ale ich krew smakuje okropnie, jest nieczysta i potrafi przenosić choroby na wampiry, które ją wypiją. Dlatego nie warto tego robić. Jest nazbyt niebezpieczne.
- Andrea jest wyjątkowo drażliwy na swym punkcie, każda nawet najmniejsza krytyka z ust tego, kogo uważa za obcego lub nieważnego, wywołuje u niego przemianę. Jak widziałeś nie jest zbyt efektywna, to dość pospolita przemiana, jednak on z jakiegoś powodu jest z niej zadowolony, nie wiem dlaczego. A co do przepraszania, to nie musisz, nie ma czego, po za tym zapewne i tak zbytnio nie będzie słuchał. On się nigdy nie słucha, jedyny którego się słucha to nasz ojciec. Na moje i twoje szczęście staruszek znajduje się daleko stąd - powiedziałem.
     Historia mojej rodziny jest długa i bardzo zawiła, tak bardzo, że aż wystąpiły u nas pewne mutacje. Zadziwiające.
- Słyszałem, że niektóre syreny potrafią mieć nogi, czy to prawda? - zapytałem.
     Kiedyś czytałem o innych mutacjach wśród istot. I ta mnie bardzo zainteresowała.

Offline

#37 01-02-2018 o 20h05

Straż Cienia
Kin-chan
Straż na szkoleniu
Kin-chan
...
Wiadomości: 157

https://images.cooltext.com/5075132.png


Zdziwiłem się że wie o naszej zdolności przemiany, ale z drugiej strony nie da się tego całkowicie zachować w sekrecie.
- Tak to prawda. Jak powiedziałem Miran po którym mam imię mógł wychodzić na ląd pod postacią człowieka. Niewielu posiada tą zdolność, chociaż w mojej rodzinie jest ona dziedziczna i dosyć częsta.- odparłem. Nie powiem mu ze sam mogę się zmienić w człowieka. Nie mogę odsłonić przed nim wszystkich kart.
- W zależności od indywidualnej siły duchowej przemiana może być ograniczona czasowo lub wcale. Jednak nie zdarzyło się jeszcze żeby  syrena z nieograniczoną przemianą została na lądzie na stałe. Może zbyt mocno nas przyciąga byśmy mogli żyć na lądzie. Gdyby zmusić syrenę do życia na ladzie z dala od można to by w końcu oszalała. Dlatego zależy mi na tym żeby akwarium jak najbardziej przypominało moje naturalne środowisko.- rozsiadłem się wygodnie na miękkim piasku. Wygląda na to że chwilę sobie porozmawiamy.
- No to teraz moja kolej na pytanie. To prawda że wampiry są odporne na spożywane trucizny, ale mogą umrzeć jeśli wypiją zatrutą krew?- byłem ciekawy. Większość strażników w tym ja specjalnie je pewien gatunek ryb by zatruć krew. Dla nas nie są niebezpieczne, chociaż smakują paskudnie, ale podobno dla lądowych są trujące. Może nie zabójcze ale na pewno bardzo szkodliwe.


Kupię za rozsądna cenę elementy komplety Evil Shadow i dodatki Sweet Shinobi
|Jesteś mój | 13 Z | Zobiakalni rycerze niebios | Venandi et magi |

Offline

#38 01-02-2018 o 22h01

Straż Absyntu
Elieri
Młody rekrut
Elieri
...
Wiadomości: 29

Valdor Walkar


     Wzruszyłem ramionami na jego pytanie. Osobiście pijam mało krwi prosto od istot. Ostatnio nie robiłem tego wcale. Jak ktoś się nie rusza praktycznie z domostwa to tak jest. Nie mam czasu na takie eskapady. Po za tym większość krwi jest mdła przez co co te istoty jedzą. Wszystko od tego zależy. W mniejszym stopniu od grupy krwi, one mają tylko charakterystyczne posmaki. Coś co się ledwo czuje, ale jednak jest. Jak byłem młodszy to musiałem się tego uczyć, nie wiem czemu. Po co to komu mogłoby być potrzebne?
- Ogólnie rzecz biorąc i tak i nie. Większość wampirów choruje dosyć ciężko po zatrutej krwi, a przy zatrutych posiłkach, nie składających się z krwi, mogą wystąpić jedynie lekkie objawy. Najczęściej jest to ból brzucha, rzadziej głowy. Zależy także od dawki krwi jaką się przyjmie. Jeśli ktoś jest głupcem i od razu jak najwięcej tego wypija może umrzeć, jednak tak robią tylko głupcy. Inni raczej sprawdzają, gdyż można to wyczuć już po pierwszych kilku kroplach, które nie są aż tak szkodliwe. Ale jak niektórych złapie głód to nie mogą się opanować i muszą go jakoś okiełznać - powiedziałem profesorskim tonem, takim samym jak mój były nauczyciel.
     Teraz trzeba byłoby zadać mu jakieś pytanie. Tylko o co go spytać? Sam nie wiem. Niby jest tyle rzeczy, które mnie ciekawią, a jednak nie mogę się zdecydować na jedną. Bo przecież, nie można tak wszystkiego na raz. Jeszcze nam się chłopak wystraszy. A jak na razie nie chcemy tego.
- Powiadasz, że jest to u was dziedziczne? Więc zapewne ty też masz tą umiejętność, nieprawdaż?

Offline

#39 01-02-2018 o 23h08

Straż Cienia
Kin-chan
Straż na szkoleniu
Kin-chan
...
Wiadomości: 157

https://images.cooltext.com/5075132.png


Przyparł mnie do muru. Nie sądziłem że mnie o to zapyta. Nie chcę mu mówić prawdy, ale nie wolno mi skłamać. W sumie mogę mu powiedzieć. On i tak jest przekonany że się nie wydostanę.
- Mam chociaż ich nie lubię. Nogi są dziwne i nie czuję się na nich pewnie. A co? Przecież i tak nie mam jak się uwolnić z tego akwarium. W dodatku nie lubię się wynurzać, a co dopiero całkowicie wychodzić z wody. Poza tym syrena z nogami traci cały swój urok. Nogi są niepraktyczne moim zdaniem. Ogon jest zdecydowanie dużo lepszy. I ładniejszy. Chciałbyś mnie zobaczyć z nogami?- poruszyłem ogonem. Płetwa wdzięcznie zafalowała. Miałem nadzieję że taka odpowiedź go zadowoli. Jest dociekliwy, ale też odpowiada wyczerpująco więc spróbuje wyciągnąć z niego jak najwięcej informacji. Nie pozostanę dłużny i też mu będę odpowiadać. Dobrze by było gdyby udało mi się z nim dogadać.
- A jak właściwie to u was wygląda? Wgryzacie się komuś w szyję czy upuszczacie i pijecie z kieliszka? Piłeś kiedyś krew syreny?- z jednej strony to chętnie bym mu oddał trochę krwi żeby się pochorował co ułatwiło by mi ucieczkę a widok wijącego się z bólu wampira na pewno by mnie rozbawił, ale z drugiej strony chcę rozwiązać nasz kryzys w pokojowy sposób. Ciężki wybór. Wszystko zależy od jego zachowania. Ale może gdybym dobrowolnie oddał mu krew to udałoby mi się zdobyć jego zaufanie? W sumie to łatwo mogę się pozbyć toksyn z organizmu. Widziałem gdzieś tu odpowiednie wodorosty.


Kupię za rozsądna cenę elementy komplety Evil Shadow i dodatki Sweet Shinobi
|Jesteś mój | 13 Z | Zobiakalni rycerze niebios | Venandi et magi |

Offline

Dyskusja zamknięta

Strony : 1 2