Forum

Strony : 1

#1 22-03-2018 o 19h08

Straż Absyntu
Miulka
Oficer Straży
Miulka
...
Wiadomości: 1 429

Piracki Abordaż

Morza eldary’i były piękne i potężne, każdy, kto poczuł choć raz zew oceanu. Nie chciał wracać na ląd. Gdy na lądzie odbywały się tańce i zabawy, na wodzie zaś wojny a ich ofiary nie miały końca. Straż Eel posiadała wielu najlepszych wojowników, liczni wyruszali i nigdy nie wracali. Ostatnia grupa, należąca do szefa straży obsydianu miała wyruszyć za parę dni. Grupa składała się z dwóch kobiet różnego gatunku feary i oczywiście jego samego. Grupa mała, lecz najlepsza.

Pierwszą z uczestniczek była młoda kobieta, imieniu Brzydula, pochodzenie tej feary było dla wielu nieznane, była pierwszą, jaką ten świat widział. Zielone ciało kobiety pokrywały szwy nie zawsze wytrzymujące warunki jej życia, jednak najwyraźniej nie przejmowała się tym.

Drugą zaś kobietą była Shairan, najbardziej uwodzicielska dziewczyna w straży, swoim wyglądem podbijała serce każdego faceta. Miała anielskie skrzydła, a jej głos był piękniejszy od śpiewu ptaków. Każdy chciał zdobyć jej szacunek.

Dziewczyny gotowe na wyprawę czekały na swojego szefa wyprawy na pomoście do doków. Choć obie należały do straży cienia, nie sprzeciwiały się rozkazom i szanowały dowódcę... który oczywiście się spóźniał.
Po długim czekaniu na niego ujrzały nadchodzącego mężczyznę, była już noc więc za wiele nie widziały. Zdradził go głos, który był łatwy do rozpoznania.
- Witam... - i to by było na tyle. Przeszedł obok nich i wszedł na statek, który był już gotowy do wyprawy.
Dziewczyny spojrzały po sobie, po czym poszły za nim. Brzudula skinęła głową do swojej koleżanki a chwilę później już ją wyprzedziła stając przed obliczem Valkyona.
- Jaki plan szefie? - schyliła swoją głowę, połączyła swoje dłonie, by po chwili spojrzeć na podłogę. W ten sposób jej gatunek okazywał szacunek do drugiej osoby. Prawdziwy, nigdy sztuczny.
Shairan stanęła za jej plecami, by się nie wtrącać, chciała tylko poznać plan działania i kto jest ich przeciwnikiem.
- Płyniemy, dalej się okaże... - dziewczyny spojrzały po sobie.
Brzydula cofnęła się do skrzydlatej kobiety i przybliżyła swoją twarz do jej ucha...
- W tym nie ma żadnego planu...

**Jakiś czas później po wypłynięciu**

- Feary za burtą!! Shairan szybko, musisz polecieć! - anielica gotowa do lotu zatrzymała się, dowódca uniósł swoją rękę do góry.
- To może być pułapka, zostajesz. - Shairan się wahała. Nie wiedziała, co powinna zrobić, widząc cierpienie drugiej osoby.
- Co, jeśli nie?
Brzydula podbiegła bliżej krawędzi, by przyjrzeć się feary. Była to dla niej znajoma twarz.
- To Arcynologia! - wykrzyczała do kłócących się za jej placami.
- Nie możliwe... ich statek zatonął miesiąc temu...
- Sam przyjdź i zobacz, ale zanim to zrobisz, ona utonie. Shaira leć! Błagam...
Bez wahania się, anielica wzleciała w powietrze, nie obchodziło ją w tej chwili, że nie posłuchała się rozkazom. Uratowanie jednej z członkiń jej straży było dla niej ważniejsze.
Po paru chwilach wróciła na statek niosąc ze sobą ledwo żywą króliczycę z rogami jelenia.

Młoda Arcynologia, z wyglądu przypominała królika, lecz posiadała także rogi jelenia. Miesiąc temu została wysłana na tę samą misję, nikt nie wrócił, z wyjątkiem wieści o tragedii.

Valkyaon zabrał ją pod pokład, każąc reszcie stać na czatach i pilnować czy coś nie zbliża się na horyzoncie.
Gdy tylko dowódca zniknął pod pokładem i wszystko wydawało się normalne, był to tylko początek zagrożenia...

**Akcja pod pokładem**

Valkyon zaniósł kobietę do swojej kajuty, tam miał jakąkolwiek możliwość, by jej pomóc. Położył ją na swoim łożu, po czym udał się do pomieszczenia obok po coś do jedzenia i picia. Gdy wrócił, dziewczyna opierała się na jednym łokciu i wypluwała wodę na podłogę. Gdy tylko skończyła upadłą swoim całym ciałem z powrotem na łóżko.
- To... - Valkayon podszedł do niej, aby ją w jakikolwiek sposób uciszyć. Nie chciałby, aby zużywała energię, która jej pozostała.
- Nie wolno Ci mówić... zbieraj energię — dziewczyna spojrzała na niego, przez chwilę siedzieli w całkowitym milczeniu, patrząc sobie w oczy.
Po pewnej chwili dziewczyna wydusiła z siebie jedno słowo, które zmieniło wszystko — Pułapka!
Mężczyzna cofnął się od łóżka, zamarł w miejscu... Ruszył prosto do drzwi.
Nagle z korytarzy dobył do niego cichy krzyk – Valkyona!! – wszystko umilkło.

** W tym samym czasie **

Brzydula i Shairan odprowadziły Valkyona wzrokiem aż do drzwi.
- Nie mogę w to uwier... - Nie zdążyła dokończyć zdania, ostatnie słowo utknęło jej w gardle. Nagle za ich plecami usłyszały czyjeś, szybko i z gracją obróciły się, by mieć szanse na jakąkolwiek obronę. Było już za późno dla jednej z nich, Brzydula została obezwładniona i poleciała nieprzytomna na pokład. Shairan jako jedyna odskoczyła od napastników dzięki swoim skrzydło. Spojrzała na swoją przyjaciółkę, po czym wzbiła się w powietrze, wyciągnęła swoją broń i ruszyła do ataku.
Liczba napastników cały czas narastała, żadna z nich nie wiedziałą skąd. Po czasie dopiero zauważył, że z tyłu ich łajby był zacumowany inny, z piracką banderą, która rzuciła jej się w oczy.
- Valkyon!! - uciszyła ją szabla, która została przysunięta prosto do jej szyi, bała się w ogóle ruszyć.

** Już razem **

Valkyon wbiegł szybko na pokład, nie zapomniał zabrać ze sobą swojej broni. Gdy tylko wybiegł, w prosto na niego rzuciło się aż tuzin piratów, pokonał ich bez żadnego problemu. Dopiero później, gdy droga była wolna, zauważył, albowiem jak jeden z napastników grozi życiem jednej z jego towarzyszek, druga zaś leży nieprzytomna lub martwa... Nie wiedział.
- Nie rób tego! - patrzył się prosto w twarz oprawcy.
Zaległa cisza, krótka, zagłuszyło ją donośne tupanie obcasami. Odwrócił się, jego oczom wyłoniła się piratka, o której piszą legendy i jej najcenniejszy korsarz, była to Kapitan Miulka, u jej boku stał Ezrael. Elf był pierwszym dowódcą wysłanym na tę misję, jako pierwszy nie podołał, a było to już pięć miesięcy temu.
- Hahaha! - kapitan zaczęła się śmiać jak nigdy dotąd. Było to złowieszcze i okropne. Zeskoczyła do Valkyona bez żadnego problemu odbierając mu jego broń. - Kolejna ofiara wysłana przez Eel... Co wy się nigdy nie uczycie?!
Valkyon nic nie odpowiedział, był oszołomiony faktem, że jego przyjaciel i szef innej straży jednak żyje. Miulka przejechała sztyletem po jego policzku, tworząc dużą ranę. - Śpisz?! Mówię do ciebie głupcze!
- Nie!
- Ale co ni...? Ahh... - wstała i nie zapominając, kopnęła go z całej siły w brzuch.
- Ezr...
- Zamknij się! Wysłaliście go na śmierć i teraz oczekujesz od niego pomocy? Na szczęście zawsze zostawiam jedną żywą duszę. - wyciągnęła swoją dłoń w stronę niebiesko włosego elfa, ten jak pod urokiem zszedł do niej, biorąc ją za dłoń. - Moja najlepsza zdobycz.
Złapała go za ubrania przysuwając go do siebie, złożyła na nim ponętny i długi pocałunek. Wszyscy się na to patrzyli. Odsunęła się od niego, po czym powiedziała. - Aniołka puśćcie, umie latać... - podeszła do niej żwawym krokiem. Przyłożyła jej sztylet do szyi, tym samym, na którym ciągle widniała krew Valkyona. - Wrócisz teraz grzecznie do Eel, powiesz, kto pozdrawia i pamiętaj ich doinformować, że do kolekcji brakuje mi tylko dwóch szefów, cienia i lśniącej.
- Nie zostawię moich współtowarzysz!
- Głupia! - uderzyła ją w brzuch i dodała — Mam dobre serduszko... pozwalam wybrać Ci jedno. Drugie zostaje ze mną.
Majtek puścił ją a drugi jej skrzydła, dziewczyna wzbiła się w powietrze, po czym wleciała pod pokład, gdy wróciła niosła ledwo żywą Acrynologie. Postawiła ją na bocianim gnieździe, po czym zleciała na bezpieczną odległość do Miulki. Zanurkowała w dół i podniosłą do góry Brzydulę, zabrała ja ze sobą. Reakcja pani kapitan była dość dziwna, nawet się nie ruszyła. Dziewczyna złapała swoje przyjaciółki i z wielkim trudem zaczęła lecieć w stronę Eel, przynajmniej miała taką nadzieję.
- Skazujesz się na śmierć! Zobaczymy czy dasz radę z dwoma. Nigdy nie ignorujcie mojej potęgi! Kapitan Miulka zawsze zdobywa to, co chce!

**Tymczasem na statku po ucieczce dziewczyn**

- Ez! Przyprowadź go tutaj do mnie! Już!! - wykrzyczała, siadając na schodach prowadzących na mostek.
Kiwnął głową, aczkolwiek nic nie mówiąc, podszedł do Valkyona. Z wielkim problemem podniósł go do góry, po czym zaczął prowadzić do swojej ''ukochanej''.
- Ezrael opanuj się, nie poznajesz mnie?!
- Po co ten wysiłek? On słucha tylko mnie... No rusz się durny elfie!
Ez przyspieszył, aż doprowadził Vala aż pod oblicze kapitan. Ta wyciągnęła ze swojej torby małą fiolkę. - Czas i na ciebie....

Mały gif <3


Mała piosenka do tego, była wyzwaniem z sali gier

Ostatnio zmieniony przez Miulka (23-03-2018 o 10h17)


''Kiedy patrzymy wstecz, mamy wrażenie, że nasze życie układa się w schemat; każde wydarzenie zaczyna się wydawać logiczne, jakby coś - albo Ktoś - z wyprzedzeniem rozplanowało wszystkie nasze kroki (i potknięcia) '' - Stephen Kinghttps://i.imgur.com/oHm6P3Q.jpg

Offline

#2 22-03-2018 o 21h59

Straż Cienia
Le0kadia
Akolita Jednorożców
Le0kadia
...
Wiadomości: 340

Pierwszeco: formatka. opowiadań NIGDY nie dawaj w wyśrodkowaniu (ani, tak uprzedzając, w kursywie)- niby ładnie wygląda, ale okropnie się czyta. Dialogi powinny być przy tym normalne, pogrubienia wypowiedzi są zbędne (czy raczej byłyby, gdyby tekst miał normalny format, tu faktycznie bez tego można byłoby się pogubić).
"szafa straży obsydianu" - w sumie Valkyon trochę wygląda jak szafa, ale bez przesady /static/img/forum/smilies/wink.png

"piękna młoda kobieta" - przecinki rozumiem, że smaczne

"pochodzenie jej feary było dla wielu nieznane, była pierwsza jaką ten świat widział" - powtórzenie być + zamiast "jej" faery chyba lepiej pasowałoby "tej", prawda?

"Jej ciało zielone, pokryte szwami. Nie zawsze wytrzymującymi warunki jej życia, jednak jej to nie przeszkadzało." - w złym miejscu kropka, złe ukształtowanie zdań i znowu być. "zielone ciało kobiet pokrywały szwy nie zawsze wytrzymujące warunki jej życia, jednak najwyraźniej nie przejmowała się tym". - jeżeli chodzi o damskiego frankensteina w wersji pirackiej, jestem n tak, ale puszczające szwy i nieziemska uroda jakoś się ze sobą ciupeńkę kłócą, prawda?

" i to by było na tyle, przeszedł obok nich wchodząc na statek który był już gotowy do wyprawy" - przecinek przed który, zamiast przecinka kropka po "tyle".

"Dziewczyny spojrzały po sobie po czym poszły za nim, Brzudula skinęła głową do swojej koleżanki po czym ją wyprzedziła stając przed obliczem Valkyona. " - dwa razy "po czym", przed którymi powinny być przecinki, za "za nim" nie powinno być przecinka tylko kropka.

ok.. Przeczytałam cały tekst, błędów tak dużo, że o tej porze wypisywanie ich ciut mnie przerasta. Może przejdźmy do ogólnych uwag:
- Przede wszystkim zajrzyj na jakąś stronę, gdzie będziesz miała rozpisane, jak i gdzie stawiać przecinki.
- Nim postawisz gdzieś kropę, przeczytaj całe zdanie, bo źle wstawiona kropa burzy jego sens
- Po napisaniu tekstu odstaw go na ok 2 dni a potem przeczytaj jeszcze raz, żeby wyłapać literówki, bo jest ich tu sporo
-"**Jakiś czas później po wypłynięciu** " - unikaj tego typu rzeczy. Niby są dopuszczalne,ale kiepsko wyglądają, lepiej rozpisać to tak, żeby było wiadomo o co chodzi, przy okazji można wrzucić OPISY
- OPISY. Brakuje ich. Nie wiemy jak wygląda statek, jak wygląda port jak wyglądało morze (tak morze może różnie wyglądać). Wiemy tylko jak wyglądają bohaterki i mamy wtłuczone do głowy, że są ŚLICZNE.
- unikaj tworzenia licznych bohaterów + podkreślania tego. Nawet jak tworzysz kogoś tendencyjnie atrakcyjnego, to pozwól jego/jej urodę ocenić czytelnikowi.
- luki fabularnie - jak same bohaterki zauważyły wypływanie bez planu jest ciut bez sensu. Rozumiem, że w domyśle miał być jakiś plan tylko ukryty etc, ale skoro to one shot to możemy go nie poznać i lipa.

Co na plus...
Na pewno potrafisz uchwycić dynamikę akcji,posiadasz spory zasób słownictwa i miałaś tutaj niezły pomysł. Do tego potrafisz przekazać to co chcesz, mimo, że czasem rwiesz zdania dziwnie postawionymi kropkami/przecinkami. Jednak nawet najlepszy pomysł nie wyjdzie, jeżeli wykonanie kiepskie. Na razie - nie ukrywam - kiepsko jest, ale widać, że dopiero zaczynasz pisać, więc nie zniechęcaj się. Poprawić się możesz tylko pisząc dalej i - rzecz jasna -czytając. Dlatego wieczorki przy książce jak najbardziej polecane /static/img/forum/smilies/wink.png. Jednak  przed popełnieniem następnego opowiadanka naprawdę dobrze byłoby, gdybyś sprawdziła "jak to jest z tą interpunkcją", a potem sprawdziła tekst wedle tych zasad. Inaczej tego nie przerobisz, a to szybka do skorygowania rzecz, którą może zapewnić duży postęp. Oczywiście nikt nie wymaga, żebyś z miejsca stała się specjalistką w tej kwestii, ale chyba rozumiesz /static/img/forum/smilies/wink.png .

Offline

#3 22-03-2018 o 23h45

Straż Cienia
Sofja
Oficer Straży
Sofja
...
Wiadomości: 1 522

Zgodnie z obietnicą przybyłam!
I muszę napisać, że to bardzo zabawny one-shot. Szybko się czyta, za co duży plus i kolejny za otwarte zakończenie, które pozwala czytelnikowi samemu dopowiedzieć sobie resztę historii (chociaż chętnie przeczytałabym kontynuację). No i ta cudowna szanta w spoilerze, którą poprawiłaś mi humor na resztę wieczoru xD
No nic, tyle ode mnie, pozdrawiam, życzę dużo weny i mam nadzieję, że zobaczę kiedyś tu jeszcze jakieś Twoje dzieło (;

Ostatnio zmieniony przez Sofja (22-03-2018 o 23h46)


https://78.media.tumblr.com/940ab181b678b9cbe5e08acb4fac6c77/tumblr_ohykp9k6nQ1u4gmt6o1_500.gif
Źródło: Tumblr

Offline

#4 23-03-2018 o 08h06

Straż Cienia
Acrynologia
Artylerzysta Straży
Acrynologia
...
Wiadomości: 3 992

Czytałam to opowiadanie na wyzwaniach i cieszę się, że je tutaj wstawiłaś.

Podoba mi się, że bohaterkami są dziewczyny z forum (w tym ja). To bardzo przyjemne czytać o osobach, które się zna. Stworzyłaś w ten sposób fajny klimacik.

Uwielbiam pirackie klimaty. Forum nawet pamięta, że sama nim byłam przez dłuższy czas ^^ Bardzo chciałabym napisać opowiadanie w takim stylu, ale nie mam z kim. Próbkę moich umiejętności masz w historii o twojej postaci. Sądzę, że skoro lubisz takie klimaty, to na pewno Ci się spodoba.

Czemu, pytam czemu to jest takie krótkie i ma otwarte zakończenie??? Czuję wielki niedosyt. Czy zginęłyśmy próbując dolecieć do wyspy? Czy udało Ci się schwytać też Nevrę? Tyle pytań i brak odpowiedzi...

~*~

Piosenka jest świetna. Tak przyjemnie się ją czyta. Mogłaby być wspaniałą przyśpiewką wszystkich wilków morskich. Przez ciebie mam ochotę wejść na pokład łodzi i wypłynąć na nieznane wody...

~*~

Weny życzę i więcej takich historyjek w twoim wykonaniu~

Ostatnio zmieniony przez Acrynologia (23-03-2018 o 08h45)


https://i.imgur.com/J7Odxes.jpg

Offline

#5 23-03-2018 o 10h49

Straż Absyntu
Miulka
Oficer Straży
Miulka
...
Wiadomości: 1 429

//Le0kadia - Dziękuję za to, że wyłapałaś moje błędy, nie będę tutaj się rozpisywać, by wyjaśnić, dlaczego je popełniam, bo nie warto. Wymówka, że nie uczyłam się polskiego, od jakichś siedmiu lat, nie jest tego warta.
Liczę na to, że znowu sprawdzisz to, co napisałam, bo wzięłam swoje błędy do serca i postarałam się to naprawić.
Dostałam od Sofja ciekawą stronę, sprawdza twoje błędy i je tłumaczy.
Poprawiłam obecnie jedynie interpunkcje i ortografię, i takie błędy jak ''szafa'' zamiast ''szef'' xD
Już niedługo zabieram się za pozbycie napisów w gwiazdkach i lepszy opis.

//Sofja - Dziękuje jeszcze raz za tą stronkę co mi, dałaś, naprawdę mi się przydała. Choć pewnie dalej będę popełniać jakieś błędy.
Fajnie że spodobała Ci się moja szanta <3 xD
Z weną tutaj nie mam problemu... gorzej z zapisaniem tego co wymyślę.
Może kiedyś? One-shot'y piszę się dla mnie dużo lepiej niż długie opowiadania.

//Acrynologia - Dziękuję <3
To witaj w klubie, sama uwielbiam pirackie klimaty! Dlatego spędziłam bardzo miłe chwilę, gdy pisałam to.
Na 100% przeczytam!
*Po przeczytaniu*
Jak ty cudownie piszesz :C Ucz mnie mistrzu! Na pewno będę brała z ciebie przykład.
Ten motyw z mieczem <3
To coś cudownego <3 Naprawdę!
Hah xD Przepraszam! Ale chyba nigdy się nie dowiemy czy dałyście radę bo to One-shot :C
Wskakuj ze mną na łajbę naszych marzeń i śpiewajmy!

Ostatnio zmieniony przez Miulka (23-03-2018 o 10h51)


''Kiedy patrzymy wstecz, mamy wrażenie, że nasze życie układa się w schemat; każde wydarzenie zaczyna się wydawać logiczne, jakby coś - albo Ktoś - z wyprzedzeniem rozplanowało wszystkie nasze kroki (i potknięcia) '' - Stephen Kinghttps://i.imgur.com/oHm6P3Q.jpg

Offline

#6 03-04-2018 o 15h30

Straż Obsydianu
Samaveth
Straż na szkoleniu
Samaveth
...
Wiadomości: 156

Kurde, mam diablo mieszane uczucia. Zobaczyłam tytuł, sugerowaną tematykę (piraci), więc weszłam - jako wielka fanka klimatów pirackich. Byłam też ciekawa, w jaki sposób zamierzasz połączyć świat Eldarii z pirackim lifestylem.

Przeczytałam. I powiem Ci tak - fajnie, że piszesz w sposób dynamiczny. Pośród opowiadań, w których dominują filozoficzne rozkminy i w których narrator ma zwyczaj siedzenia w głowach swoich bohaterów, ta cecha wciąż rzadko się zdarza. Ogółem może i fajnie by się to czytało, gdyby nie tyle błędów wszej maści, głównie stylistycznych. Zauważyłam, że przede mną też kilka osób zwróciło na to uwagę. Nie widzę jednak sensu, żeby je wymieniać, gdyż należałoby poddać solidnej becie cały tekst. Literalnie cały. Mam wrażenie, że podeszłaś do tego opowiadania w sposób niedbały. Sugerowałabym pracę nad warsztatem pisarskim, a jeśli sama nie jesteś w stanie wyłapać błędów, powinnaś rozejrzeć się za betą, która wychwyci i poprawi je za Ciebie.

Tak czy inaczej życzę powodzenia i weny, pozdrawiam!


https://media.giphy.com/media/l2ZDNVxwwxfAHLjUI/giphy.gif

Offline

#7 06-06-2018 o 14h41

Straż Obsydianu
Azalin
Oficer Straży
Azalin
...
Wiadomości: 1 339

Dawno mnie nie było w tym dziale, toteż zjawiam się z dużym opóźnieniem, ale hej - opowiadanie o piratach, muszę przecież zobaczyć!

Faktycznie, prowadzisz akcję dynamicznie i za to plus - ja niestety mam tendencję do opisywania myśli postaci, staram się ciągle z tym walczyć. Jeśli chodzi o sam styl, może nie jest najlepiej, ale czytaj i pisz dużo, to z czasem się wyrobi. Nad tym trzeba po prostu pracować.
Mam jednak wrażenie, że tekst nie był czytany drugi raz, pojawiło się sporo literówek.
Z moich prywatnych sugestii - zrezygnowałabym z pogrubień w dialogach. O ile nie przeszkadzają mi one przy wszelkiego rodzaju grupowej twórczości, tak w opowiadaniach czy ogólnie tworach indywidualnych jestem na nie uczulona. Format czcionki tego typu najlepiej zostawić na "specjalne okazje" - wiesz, coś w stylu pogrubiania wtedy, gdy słowa bohatera są chociażby magicznym rozkazem, któremu nie da się sprzeciwić. Taki luźny przykład. Czy tam Śmierć Pratchetta, który zawsze mówił wielkimi literami. Wtedy bawienie się formatem to naprawdę fajna sprawa.
W przyszłości zrezygnowałabym też z tego, co masz zapisane w gwiazdkach, czyli nagłówka, w którym tłumaczysz czytelnikowi, gdzie dzieje się akcja. O ile przeskoki czasowe w ten sposób tak, to przeniesienie akcji do innego miejsca można ładnie wpleść w sam tekst. Jest to po prostu bardziej schludne. Czytelnikowi nie trzeba rzucać wszystkim w twarz, czasami wystarczy zaufać, że się domyśli, jeśli damy mu ku temu powody. :3 Oczywiście sprawy, które poruszyłam są bardziej kosmetyczne. Autorytet ze mnie żaden i ktoś może się ze mną nie zgodzić, przekazuję tylko to, co sama wywnioskowałam na podstawie swojej działalności w tej dziedzinie.

Zgadzam się również z poprzedniczkami, że przyśpiewka jest świetna, aczkolwiek brakuje jej pewnego ważnego elementu, mianowicie źródła do oryginalnej szanty "Abordaż". Szanujmy prawa autorskie. :) No chyba że to ja jestem ślepa, ale jak raz chyba nie.

Na zakończenie dodam tylko, że życzę dużo weny, motywacji i chęci do pisania. Pozdrawiam. ~


https://i.imgur.com/EkdPLYB.png
T E A M   A S H K O R E   N I E   L A N C E

Offline

Strony : 1