Forum

Strony : 1 2

#1 16-06-2021 o 11h03

Straż Lśniąca
Lexi
The Crimson Witch
Lexi
...
Wiadomości: 478

https://www.beemoov.com/documents/jpg/2021-06/fb-tw-yt-ep5-60b9fc50dbb91.jpg

Podzielcie się z nami swoimi wrażeniami po grze w odcinek 5!

Prosimy o komentarz tylko, jeżeli zakończyłaś już grę w ten odcinek!
Nasza ekipa będzie regularnie tu zaglądać, dlatego postarajcie się, aby uwagi były konstruktywne i kulturalne.

Pamiętaj! Jeżeli odcinek ci się nie podobał, możesz grzecznie uzasadnić swoją opinię.


https://cdn.discordapp.com/attachments/479207850493607960/868521614478807071/Lexi.gif

Offline

#2 16-06-2021 o 13h55

Straż Cienia
Tsukisia
Stażystka
Tsukisia
...
Wiadomości: 56

Przeszłam odcinek, zeszło mi jakieś 3,5k, chyba. Strój zdecydowanie zbyt drogi i jak zwykle wygląda średnio, więc niezbyt byłam ucieszona, że aż tyle trzeba za niego wybulić... No ale to beemoov, wiedzą, że gracze nie mają maany, więc musieli wcisnąć coś, co zmusi ludzi do zakupów w banku.
Wydaje mi się, że zmiana scenarzysty wyszła im na plus, bo te odcinki jakieś takie... przyjemniejsze do czytania. Co prawda były małe głupotki (serio, nie przygotowali się do wyprawy w góry? No kto by pomyślał, że będzie zimno), ale ogólnie rzadko kiedy miałam momenty cringe'u. A Gardzia podczas wspinaczki była bardzo #relatable XD
Ilustracje ładne, chociaż współczuję osobom, które mają Mateusza na WSa, bo jako jedyna jest mało klimatyczna. Ta z Lance'em bardzo mi się podoba, szkoda tylko, że Gardzia taka z tyłu.
Swoją drogą, interakcje ze smokiem są całkiem przyjemne, chociaż mam nadzieję, że jeszcze wróci mu cięty język, bo nie chcę, żeby wobec Gardzi był kluchą. Na razie jesteśmy na etapie wybaczania, więc liczę na to, że w kolejnych odcinkach trochę więcej charakterku zobaczymy.
Ostatecznie odcinek oceniam na plus – trochę się zadziało, Gardzia się przydała, wiemy skąd ten wybuch Koori z poprzedniego odcinka (to pewnie te kamienie, o których rozmawiali na początku), całkiem dobrze się bawiłam.

Offline

#3 16-06-2021 o 14h28

Straż Obsydianu
Cata
Żołnierka Straży
Cata
...
Wiadomości: 458

Jestem na początku, i ehehehe boli mnie te 1300 maany za strój którego nie założę. Ale Mati płacił więcej wwięc chociaż coś XD

Wątek służy do dzielenia się wrażeniami z odcinka po jego przejściu!

Offline

#4 16-06-2021 o 14h49

Straż Obsydianu
VampireCarmila
Strażniczka na Szkoleniu
VampireCarmila
...
Wiadomości: 164

Właśnie skończyłam odcinek i zgodnie zn moimi oczekiwaniami nie zawiodłam się.
Koori- a jednak beemoov był w stanie to zrobić i sprawił ,że było mi jej chociaż trochę  szkoda,a postać sama w sobie aktualnie jest po prostu objętna.
Powiem wprost- pomyliłam się i popełniłam spory błąd, przyznaje się bez bicia.
O ile w sf zachowanie Pyry było w wielu momentach obrzydliwe i nieuzasadnione, tak po usłyszeniu dialogów ze strony Tenjina skierowanych w stronę Koori byłam zniesmaczona jeszcze bardziej i w tym wypadku jej wybuch był zrozumiany i patrzę tu konkretnie na te sytuację bo docinki z jej strony to już kwestia charakteru który postanowił nadać jej beemoov i którego dalej fanką nie jestem.
Jednak liczę ,że jeśli chodzi o te kwestie to nie będzie to skakanie między odcinkami i stwierdzenie /nienawidzę jej/dobra jednak ją lubię/ matko beemov co ty zrobiłeś znowu jej nienawidzę.
W skrócie- jeśli to jedyny przypadek jestem w stanie to zaakceptować , jednak jeśli w przyszłości pojawią się podobne rzeczy to będę miała z tym spory problem.

Leiftan- kurde jeśli mam być szczera to naprawdę zrobiło mi mega przykro jak został zlany i nawet nie zaproponowano mu czegoś ciepłego do ubioru.
Jakoś dialog o tym ,że położył się na bagażach wprawił mnie w dosyć przygnębiający humor ,a podejrzewam ,że to też kwestia klimatycznej muzyki , do tego odnoszę wrażenie ,że co chwilę ktoś na niego naskakuje i  jakoś tak nie wiem, szkoda chłopa i tyle.

Co do Tenjina to ło cie panie- niesamowicie mnie wpieniał swoją arogancją co oczywiście jest jednocześnie jego zaletą bo podejrzewam ,że taki był zamysł tej postaci.
Teksty w stosunku do koori tak jak już wspomniałam wywołały u mnie nie mały niesmak ,ale to w zasadzie tyle i zobaczymy jak to w przyszłych odcinkach.

Co do ogółu- strój nie wydaje mi się zły  (być może dlatego ,że niesamowicie kojarzy mi się z postacią szermierza z serii Fate) , cena rzecz jasna za wysoka bo dalej nie jest to jakiś majstersztyk.
Fabuła naprawdę na plus i w zasadzie na chwilę obecną chyba nie mam się do czego przyczepić.
Co do ilustracji to jednak mam jakieś "ale".
Ilu z Nevrą - klimatyczna, Nevra 10/10, coś z twarzą garnka jest trochę nie tak jednak uważam ,że pod względem wykonania chyba jest najlepsza z nich wszystkich.
Ilu z Leifem podobnie jednak tutaj znowu na odwrót i to  z nim mam lekki problem ,a nie z Garniekm,ale w porównaniu do dwóch pozostałych to i tak wypada całkiem nieźle.
Ilu z Lance'm- klimat okej,ale problem z jego twarzą i całkiem spory, szczerze to prócz ilustracji z 3 odcinka nie podoba mi się praktycznie na żadnej, jego twarz jest dosyć dziecinna w porównaniu z jego wiekiem czy chociażby grafiką w grze, garnek wyszedł w miarę,ale ogólnie nie jestem zadowolona.
No i nasz drogi Mateuszek- tutaj podobnie, dla mnie przegenialnie wyszedł na ilustracji walentynkowej, jakoś tak nie wiem- dojrzale po prostu i te rysy zostały całkiem ładnie poprowadzone jednak reszta to kompletna porażka, ta ilustracja już w ogóle jakoś kompletnie mnie nie kupuje jest taka "meh".

No ,ale podsumowując to odcinek był naprawdę dobry i podejrzewam ,że jeśli coś mi się przypomni to post edytuję.

Ostatnio zmieniony przez VampireCarmila (16-06-2021 o 16h44)


https://images-wixmp-ed30a86b8c4ca887773594c2.wixmp.com/f/bb690ea7-c472-4bd9-a824-802a18f6907a/dcbzcix-b0ae7f51-f8b5-4c93-bb2d-3f7d92bc3619.png?token=eyJ0eXAiOiJKV1QiLCJhbGciOiJIUzI1NiJ9.eyJzdWIiOiJ1cm46YXBwOjdlMGQxODg5ODIyNjQzNzNhNWYwZDQxNWVhMGQyNmUwIiwiaXNzIjoidXJuOmFwcDo3ZTBkMTg4OTgyMjY0MzczYTVmMGQ0MTVlYTBkMjZlMCIsIm9iaiI6W1t7InBhdGgiOiJcL2ZcL2JiNjkwZWE3LWM0NzItNGJkOS1hODI0LTgwMmExOGY2OTA3YVwvZGNiemNpeC1iMGFlN2Y1MS1mOGI1LTRjOTMtYmIyZC0zZjdkOTJiYzM2MTkucG5nIn1dXSwiYXVkIjpbInVybjpzZXJ2aWNlOmZpbGUuZG93bmxvYWQiXX0.gIWPXilG5o0z88e2BczDszQDd2t9aFGaOjoWS4TrSV8

Offline

#5 16-06-2021 o 15h53

Straż Obsydianu
Cata
Żołnierka Straży
Cata
...
Wiadomości: 458

Niby powinno mi być żal Koori, ale to jak dowaliła Mathieu zasługuje na oklaski na stojąco. Normalnie złoto i diamenty <3

Offline

#6 16-06-2021 o 16h17

Straż Cienia
mitseo
Młoda Rekrutka
mitseo
...
Wiadomości: 11

1300 maany za strój bardzo boli, ale już nie patrząc na tę absurdalną cenę sam odcinek bardzo mi się spodobał. Cieszy mnie to, że Mati i Gardzia mogą więcej opowiedzieć o technologii na ziemi, w sumie w jakiejś części zawsze brakowało mi takich wątków, w których to inni uczą się trochę o ziemi.

Odcinek był ogólnie ciekawy, cały czas coś się działo i nie było w nim w sumie nudnego momentu.

Ilustracje spoko, a jak zwykle reklama polsatu pojawia się w najciekawszym momencie /static/img/forum/smilies/sad.png(


https://i.imgur.com/PW8dQYt.png

Offline

#7 16-06-2021 o 16h17

Straż Obsydianu
Crewedka
Strażniczka na Szkoleniu
Crewedka
...
Wiadomości: 162

Na odcinek zeszło mi dokładnie 3530 maany razem z ceną stroju -strój totalnie nie w moim guście, jedynie napierśnik jakoś daje radę, sukienka nie zła, ale wersja kolorystyczna z odcinka totalnie nie moja bajka, a nie zamierzam wydawać kolejnych maniszy na inną wersję kolorystyczną, nie po tym, jak mi niemal serce stanęło po wyrwaniu z konta 1300 maany za jendym zamachem.
Co do odcinka - tak jak wyżej zauważyła @VampireCarmila, tak i mi zrobiło się zwyczajnie przykro w sprawie Leiftana. Bądź co bądź jest częścią ekipy, towarzystwo postanowiło go zabrać, a traktują go jakby nie wiadomo co powinien robić i jak skakać na życzenie Nevry. Uderzyło mnie to, że nie zaproponowano mu nic ciepłego, nie zapytano nawet czy pogoda jest dla niego ok - a potem jeszcze te durne pyskówki Nevry i Koori. Miał chłop rację z tym obsydianem - a fakt, że Nevra i Lance wiedzieli, co Koori ma w bagażu i nadal postanowili olać Gardzię, Matiego i Leifa nie informując ich o niczym jest MEGA SŁABY, typowo w stylu starej straży Eel, "walić wszystko i wszystkich, grunt, że my wiemy". Trąci naprawdę ogromnym lekceważeniem i brakiem szacunku dla drugiej połowy ekipy.
Nevra okrutnie mnie irytował, niemal widziałam w jego miejscu Miiko z początkowych odcinków NE. Podobały mi się za to interakcje z Lance'm - jego dialogi są napisane z sensem, dobrze nawiązują do przeszłości. Scena przed i w trakcie lotu była naprawdę świetna, Lance brzmiał tak zabawnie poważnie (jakby nie chciał dać po sobie poznać, że ma ochotę na popisy), a szczere reakcje Mathieu i jego niepohamowana radość podbiły serce. Co do wątku Koori, to nadal nie jestem przekonana - wychodzę z założenia, że ciężkie życie to nie powód, aby być dla wszystkich innych wredną, bądź co bądź sama sobie chłopa wybrała, cieszy mnie to, że teraz pokazuje, że ma dziewczyna kręgosłup i zamiast wisieć komuś na ręku i beczeć o pomoc to stara się pokazać, że ma w sobie siłę, by stawić czoła życiu i temu, co wynikło  z decyzji, jakie podejmowała wcześniej. Podobało mi się, że w tamtym momencie tym, który okazał jej ciche wsparcie, był Laiftan, mogę sobie wyobrażać, że mistrz opanowania właśnie tym pomógł młodej Kitsune, swoim spokojem pokazał, że najwięcej osiągnie zachowując zewnętrzny spokój. Ogólnie odcinek nie zły, jeszcze jakbym nie straciła ilustracji i nie musiała tyle hajsiwa płacić za strój to byłaby bajka XD

Edit: Po małym namyśle, co mnie jeszcze mocno uderzyło w odcinku? Potworna GŁUPOTA Gardienne. I nie chodzi mi o jej niedomyślność - chodzi mi o graniczące z ignorancją nieuctwo. Nie wiem jakim skończonym głupcem trzeba byc, aby tłumaczyć zjawisko elektryczności w taki sposób. Studia? Z taką wiedzą?! Chyba tylko na uczelni w Koziej Wólce na wydziale Zarządzania Udojem. Serio, witki totalnie mi opadły.

Ilustracje naprawdę ładne, choć, jak zwykle, na każdej coś delikatnie nie bangla. Bardzo podoba mi się ta z Leiftanem i z Mateuszkiem /static/img/forum/smilies/smile.png

Ostatnio zmieniony przez Crewedka (16-06-2021 o 19h17)


https://ipfs.io/ipfs/QmSs1FHrbPEXTbjhixMRhL7c1B6Gzt8U9Sknz5fCPS1gQm/1.gif

Offline

#8 16-06-2021 o 19h09

Straż Cienia
Velcora
Młoda Rekrutka
Velcora
...
Wiadomości: 23

Taak, ja też uważam, że cena stroju jest za duża i to już zwykłe wyciąganie maany od graczy /static/img/forum/smilies/hmm.png Mogliby już dać w zamian ciut więcej dialogów... Ogólnie poza tym śmiesznym płaszczem odcinek na plus. Bardzo fajnie, że moce się ujawniły, ilustracja piękna (ja wierna Nevrze) i ten Mat wyjący walkirię na smoku xD Mam nadzieję też, że troszku szybciej się rozbiegnie romantyczna część historii bo ileż można ożywiać żar, który nigdy nie powinien zniknąć? Trochę nie podobało mi się, że nie mogłam wziąć strony Nevry w stosunku do Leifa... Być opierzonym pacyfistą w obliczu śmiertelnego zagrożenia bliskich osób, które ponoć kochamy... Damn... Ta klucha mnie nie grzeje wcale. Na Lance patrzę jak na nowe postaci - jak na Koori. Mogą być ciekawe, fajnie je poznać. Jednakże co do wsa to ja jestem wiernym psem /static/img/forum/smilies/smile.png Jedyne co mnie mocno wkurzyło to zakończenie, które pozostawiło mnie w rozdrażenieniu, że to już i na kontynuację będę czekać nie wiadomo ile :<

Ostatnio zmieniony przez Velcora (16-06-2021 o 19h12)

Offline

#9 16-06-2021 o 19h53

Straż Obsydianu
Alienne
Strażniczka na Szkoleniu
Alienne
...
Wiadomości: 153

Jestem świeżo po odcinku. Niechże się wypowiem.

Przechodzę historię z Lance'em (jaram się tym jak świeżymi bułeczkami). Obecnie trochę coś mi nie do końca pasuje w relacji Gardzi i Lance'a. Wyczuwam rozdźwięk pomiędzy historią casualową, w której Gardzia wciąż Lance'a nienawidzi, a historią, w której Lance jest naszym WS-em, i w której Gardzia powoli się do niego przekonuje. Kiedy obie te historie się przeplatają, Gardzia jakby dostawała dwóch osobowości. Nie wiem, to tylko odczucie, może w następnym odcinku będzie lepiej. Może to tylko kwestia doboru słów w tłumaczeniu.

Aha, czyli jednak latamy na smoku. Aż wrzucę w spoiler gifa z tej okazji, bo nie mógł mi wyjść z głowy podczas czytania tej sceny:

flyyyyyyyy



Z kolei Mathieu w tym wszystkim był:

I'm the king of the wooooorld!!!



Po tym odcinku utwierdziłam się w przekonaniu, że pasujemy z Mathieu do siebie jak Gargamel i Smerfetka (przy czym on jest Smerfetką), ale za to bardzo chętnie widziałabym go w związku z Koori. Niech się przytulają, na zdrowie.

Ok, a teraz co mnie boli. Boli mnie, że na ścieżce Lance'a Gardzia właśnie doszła do wniosku, że Lance jest inną osobą, niż siedem lat temu (oczywiście, że jest, ale idźmy dalej). Nie boli mnie sam fakt pojawienia się tej myśli, a brak wyjaśnienia, dlaczego tak pomyślała. Bo draflayel podleciał? Bo zorza polarna ładnie wyglądała? Chciałabym, żeby to było rozpisane inaczej, żeby Gardzia oddała się nieco głębszej refleksji, zamiast wyciągać wnioski na podstawie... no właśnie, czego? Nie mam problemu z uzasadnieniem tego samodzielnie, czepiam się tylko skąpej ilości zdań. Jest to bardzo subiektywna opinia i nie trzeba się ze mną zgadzać.

A teraz gwóźdź programu. Pan Goła Klata 2.0!! ;D Nie no, serio, muszę popełnić jeszcze jeden wiersz o gołych klatach Eldaryi. Lance powinien tam przy nim zdjąć napierśnik i wyzwać na pojedynek, kto lepiej pręży muskuły ;D (dałabym tu jakiegoś gifa z męską klatą, ale nie dam, bo byłoby to zbyt nagie na regulamin forum).
Tyle żartów, jeśli zaś chodzi o rolę nowego złola to Pan Goła Klata 2.0 prezentuje się całkiem nieźle. Jestem naprawdę ciekawa, co będzie dalej.

Aha, ile im zejdzie odcinków na te misję? To się rozwija tak powoli, że zaczynam się zastanawiać, czy nie całe 20 XD

No i na koniec: jestem happy, że mamy nową mapkę! Już ją sobie powoli eksploruję.

Tyle. Koniec.


https://images-wixmp-ed30a86b8c4ca887773594c2.wixmp.com/f/764e3f0c-4df5-43d9-ab60-3e05139ef3ba/d1mv2bz-93b4f9e9-b8ff-4ff2-97a2-56ece2cccf98.gif?token=eyJ0eXAiOiJKV1QiLCJhbGciOiJIUzI1NiJ9.eyJzdWIiOiJ1cm46YXBwOjdlMGQxODg5ODIyNjQzNzNhNWYwZDQxNWVhMGQyNmUwIiwiaXNzIjoidXJuOmFwcDo3ZTBkMTg4OTgyMjY0MzczYTVmMGQ0MTVlYTBkMjZlMCIsIm9iaiI6W1t7InBhdGgiOiJcL2ZcLzc2NGUzZjBjLTRkZjUtNDNkOS1hYjYwLTNlMDUxMzllZjNiYVwvZDFtdjJiei05M2I0ZjllOS1iOGZmLTRmZjItOTdhMi01NmVjZTJjY2NmOTguZ2lmIn1dXSwiYXVkIjpbInVybjpzZXJ2aWNlOmZpbGUuZG93bmxvYWQiXX0.XpsjbvdZ-Mxsta0JlFEVgdodJ6u0I0kmcUJQtvht8TY

Offline

#10 16-06-2021 o 20h16

Straż Cienia
Angeel
Debiutantka
Angeel
...
Wiadomości: 96

Skończyłam odcinek , powiem szczerze że spodobał mi się, było dużo rozmów z każdym po troszeczkę, szkoda mi tylko mojego leifa że tak go traktują jakby był niewidoczny.. i ten moment jak lezał na bagażu.. a garnek sobie chodziła po korytarzu...żenada..

Co do stroju zatkało mnie ile many koszuje i że to akurat na początku odcinka. trzeba tyle zapłacić, a najciekawszym momentem było jak gonili tego Edgarda i okazało się że to człowiek bardzo przestraszony smutno mi się robi na sama myśl..

Na zakończenie dodam że spekulowałam że w tym odcinku obudzą się moce gardzi i tak się stało i dodam znowu że odcinek był bardzo interesujący oby tak dalej. ;p


https://i.imgur.com/eTVeKVv.png

Offline

#11 16-06-2021 o 20h31

Straż Cienia
Jewels
Młoda Rekrutka
Jewels
...
Wiadomości: 21

Przed chwilą ukończyłam piąty epizod drugiego sezonu i... mam bardzo przyjemne odczucia! Odcinek jest o niebo lepszy czwartego; dłuższy przede wszystkim i z każdym potencjalnym Wybrankiem możemy porozmawiać.

Najbardziej w tym wszystkim podobał mi się lot na smoku. To bardzo zabawne, że Lance użył wymówki, by się popisać przed Mathieu swoimi akrobatycznymi umiejętnościami lotu, choć nie oszukujmy się, że tak naprawdę tyczyło się to nas. Wolałabym, aby ilustracja właśnie na tym etapie się pojawiła (i bez Mathieu, choć wtedy Lance nie miałby wymówki, by się nam próbować przypodobać).

Według mnie to była najlepsza część odcinka, a krótko przed tym moment, gdzie Gardienne na moment utraciła kontrolę nad sobą, gdy zobaczyła przemienionego Lance'a. Na szczęście Leiftan wyczuł jej złość i zdążył do niej podejść oraz uspokoić. Cieszyło mnie bardzo, że od tak Gardienne nie zapomniała o swojej wściekłości nad nim i zostało to tak ciekawie przedstawione. No i ten lot... Był po prostu niesamowity i byłby jeszcze lepszy bez Mathieu, bo wtedy moglibyśmy bezczelnie się przykleić do ciała smoka.

Moment, w którym pojawił się Tenjnin był po prostu komiczny. Szczerze powiedziawszy, spodziewałam się po nim, że będzie z nami obrzydliwie flirtować i zjadać wzrokiem. Jakie było moje zdziwienie, że jednak tak nie było. A wielka szkoda, liczyłam na interwencję z nutką zazdrości chłopaków. Jego postać z pewnością się nie raz pojawi w drugim sezonie i właściwie na to liczę. Lubię, gdy coś się dzieje i choć mojego zawiedzenia, że jednak nas nie pojmał razem z Koori i na ratunek nie biegną Wybrankowie, tak fajnie, że chociaż mogliśmy mu pstryknąć w nos. Nie wiem, jak przy innych wyborach, ale ja pchnęłam go przy pomocy zdolności daemona. Nie żałuję.

Jeśli chodzi o eksplorację tej budowli, to ciężko mi coś powiedzieć, bo niewiele się działo... Niecny żart Koori był do przewidzenia i tak też czułam, a jeśli chodzi o Leiftana... Pozwolę sobie po prostu napisać, że po raz kolejny wywracam oczami i się ponownie zastanawiam nad zmianą Wybranka na Lance'a. Tak jak kochałam Leiftana w The Origins, tak teraz po prostu mnie momentami męczy. Po prostu.

Pozostała jeszcze scena z ilustracjami. Widziałam wszystkie i chyba najbardziej podoba mi się z Mathieu, bo jest po prostu zabawna. A przy innych... Znalazłam coś, co mnie odpychało od nich.
Leiftan ma dziwną twarz, przy ilustracji z Nevrą Gardzia ma dziwne oczy... A Lance? Cóż, ja akurat wybrałam jego do stania na warcie, choć się obawiałam, że nie dostanę ilustracji, bo go nie mam jeszcze na WS (ale otrzymałam!) i mnie się też nie podoba... Draflayel jest za mały jak na to, w jaki sposób go opisują i przede wszystkim... Lance, który ma trzydzieści dwa lata, tak na ilustracji wygląda na piętnastolatka... Och, proszę...

Ostatnio zmieniony przez Jewels (16-06-2021 o 20h34)


https://i.imgur.com/jOZeQzb.gif

Offline

#12 16-06-2021 o 22h20

Straż Cienia
Orube
Młoda Rekrutka
Orube
...
Wiadomości: 13

Cóż, przeszłam odcinek i mam dość... mieszane odczucia. Przede wszystkim odcinek 5 niestety nie należał do najtańszych i mam wrażenie, że poza możliwością podniesienia lovometrów i porozmawiania trochę z potencjalnymi WSami to... wiele to on nam nie daje pod kątem historii. A, dostajemy w sumie dość brzydki strój, którego elementy pewnie będzie można chociaż gdzieś wykorzystać, więc nie ma tragedii. Ale Purrale to jednak straszne mendy są, w sumie cieszę się, że wyrwałam kotałkowe dziecię z ich chciwych szponów. Wychowam jak swoje na dobrego obywatela, który nie będzie kazał sypać mamoną za każdy brzydki strój. 
Mam niestety wrażenie, że odcinek jest bardziej wstępniakiem do tego co będzie się działo, a nie historią samą w sobie. Jasne - poznajemy kitsune-złola (zachowaniem to on bardziej przypomina mi rozwydrzonego nastolatka napędzanego hormonami i podejściem 'jestem-taki-zaje...zaczepisty, patrz jaki ze mnie buntownik, such a flexer, so drama,much horny'), jasne, jest ta drama z pseudo-umierającą(!) Koori i nie wiem czy to miał być jakiś Wielki Element Komiczny, bo ojeju jeju Ostatnia Wola no ale jednak nie, mnie ten wątek po prostu zmęczył. Może jestem za stara na takie dziecinne Wielkie Elementy Komiczne i śmieszki-heheszki, bo ona żyje ociępanie ale spełnijcie moją ostatnią wolę i oddajcie Mathieu Lance'owi, niech się smok męczy. W ogóle jakoś nie przepadam za postacią Koori - jej mało subtelne wpychanie nas w ramiona Mathieu serio zajeżdża mi dziwnym uprzedzeniem na tle gatunkowo-rasowym (to ziemiankę z ziemianinem, bo czemu by nie, ale od innych wara - mam tu na myśli reakcję Koori na to, że moja OC na klifie siedziała sobie z Nevrą. No kurczę no, jakiś zakaz jest?)
Mathieu to... porażka. Z odcinka na odcinek coraz większa. Serio, mam cichą nadzieję, że facet wreszcie wyrośnie nam na Super Złola 2.0 i dostaniemy dramę na 102, a nie przerośniętego dzieciaka bez osobowości. No kumam, cieszy się z przejażdżki na smoku i spoko, ale czy on coś więcej w tę akcję wprowadzi, czy to jeszcze potrwa? Ilustrację też sobie znalazłam i... serio? Serio?!
Leiftan i w tym odcinku jest straszliwą mameją i szczerze mówiąc nie wiem co ja w nim na początku TO widziałam. A, tak, osobowość. Jakąś siłę charakteru, inteligencję, polot. Teraz facet jest po prostu męczący i robią z niego taką bidę z nędzą, którą byle podmuch wiatru zmiata z powierzchni ziemi. No biedactwo, no płaszcza nie wziął i Wielcy Szefowie Straży jakoś nie pomyśleli o tym, że może przydałoby się zadbać o resztę ekipy, szczególnie tą pacyfistyczną i chodzącą w sandałach i przewiewnych ciuchach. Ale nie, niech nam tam mdleje i jojczy nadal. Przykre. Z kolei to dziwne "połączenie dusz" zalatuje mi dość mocno tymczasową obsesją faceta na punkcie Eriki i mam nadzieję, że tym razem da się Leiftana usadzić na tyłku i wyjaśnić mu, że ma się nie zbliżać, bo szansę już kiedyś miał i zrypał sprawę na całego.
Nevra... eh, Nevro, mój Nevro, co oni ci zrobili? Nie wiem, może inni mają jakieś lepsze dialogi, może to kwestia lovometru, albo tego, że w TO był moim WSem (i w NE TEŻ miał nim NADAL być) ale czemu on jest taki wredny i nijaki to ja nie wiem? Przy tej całej swojej postawie w stylu 'Super Hiper Jestem Z Lśniącej Straży' to facet też specjalnie się nie wykazuje. Wredny i nijaki, tak go określę, bo poza kąśliwymi uwagami i nazywaniem Eriki per 'człowiekiem' to facet specjalnie się tam nie wykazuje.
Lance... cóż... przechodzimy do meritum - odcinek i cała historia poniekąd zmusiła mnie do podjęcia decyzji bardzo trudnej, mając na uwadze historię mojej OC jeszcze z TO i... musiałam wybrać Pana Smoka na WSa. Jakby... na ten moment on jest, moim zdaniem, JEDYNĄ w miarę porządną postacią w całej Eldaryi i JEDYNYM potencjalnie interesującym WSem. Ani specjalnie nie jojczy (jak Leiftan), ani nie zadziera nosa (jak Nevra), ani nie jest wielkim irytującym dzieciakiem z dostawką z ogonami(Mathieu z Koori) więc... nie miałam wyboru. Co prawda dziwnie czuję się mając na WSa faceta, który zamordował ukochanego chowańca mojej OC i... cóż, ukochanego mojej OC z TO, ale może romans z bratem faceta, którego kochała i którego tenże zamordował może być ciekawy. Będzie musiał, innej opcji nie ma.

Jeśli o odcinek sam w sobie chodzi to daję mu ostatecznie 6/10 - grało się przyjemnie ale poza możliwością poznania Lance'a nieco lepiej nie czuję, że w jakikolwiek sposób czegoś więcej się dowiedziałam. Ot, wkurzamy walking-teenage-angst-kitsune i nocujemy w dziwnym hotelu. A, no dobra. Mamy draflayele (i podoba mi się teoria z tumblr mówiąca o tym, że draf, który wybrał Lance'a to tak naprawdę dusza Valkyona, stąd to połączenie)
Plus lovometry pomimo gadania z kim się dało ruszyły mi tylko z Lancem także... albo wybierałam same neutralne odpowiedzi, albo coś poszło jakoś nie tak.
No dobrze, za draflayele daję odcinkowi 6,5/10

Ostatnio zmieniony przez Orube (16-06-2021 o 22h26)


I am not ruined. I am ruination.

Offline

#13 17-06-2021 o 05h35

Straż Cienia
Tsuyami
Strażniczka na Szkoleniu
Tsuyami
...
Wiadomości: 200

Odcinek zaczyna się tam, gdzie skończył się poprzedni. Niestety na start musimy zabulić to nieszczęsne
1300 maany. Jeszcze przez niewyczyszczenie moich ciasteczek, poszło mi z 16 maany, bo nie mam mózgu i klilkałem w dialog "Hejka, Tsuyami. Nie masz na to pieniążków, przykro nam."
Sam "outfit" mi się średnio podoba. W większości przez dziwne zestawienie kolorystyczne. Ale może kiedyś dorwę jakiś recolor, albo coś na zimę się z tego zrobi.
Dialog z Mateuszem i Koori, o tym jak chłopaczyna musi bulić o 4 kółka więcej od nas, boski.
Już mnie bardzo drażni cała ta spina, pomiędzy Leiftanem, a Nevrą. Ciągnie się to prawie od samego początku i jest już nudne.
Aczkolwiek był moment, gdzie Nevra wykazał się neutralnością, podczas dyskusji Leifa, z Koori. Co było w sumie na plus, patrząc jak drą koty od 4 odcinków.
Nie jestem w stanie za bardzo przerzucić się na to, że TEN Lance, to ten sam Lance z TO.
Po prostu nie, przykro mi. Za dużo rzeczy mi się tu nie zgadza, no i na razie staram się utrzymywać z nim okej stosunki, chociaż ciekawi mnie jak rozwiną jego chęć zmienienia się na
jeszcze lepsze. Jego charakter jako Lance'a z ANE, bardzo mi pasuje. Chociaż mi na razie i tak średnio ktokolwiek pasuje na WS'a z całej tej bandy, no ale zobaczymy.
To, że Lance jest smokiem (O czym już jakoś zdążyłem zapomnieć, bo za rzadko widzimy go w tej drugiej formie) jest strasznie cool i liczę na ilustracje z takiej perspektywy.
Tenjin ma bardzo ciekawy zarys charakteru, bo jednak jest nam ukazany jako ten złowieszczy, pogrążony w obrzydliwej żądzy władzy. Ogólnie bardzo lubię postać kitsune jako rasę i mam nadzieje, że będziemy mieli z nimi więcej do czynienia.
Wciąż tęsknie za postacią Miiko jako chyba jedna z niewielu osób, aczkolwiek złol w tej historii może wypaść ciekawie. Ogólnie może nadzieja matką głupich, ale liczę, że fabułę będą pisały do samego końca te same osoby, bo w TO, było z tym krucho.\
Cała dyskusja z królem jest dość ciekawą wymianą zdań. To jak traktuje Koori jak przedmiot jest obrzydliwe i mam nadzieje, że pokażemy mu gdzie raki zimują, nawet gdy ma tak "ciekawe" opakowanie. Pozwoliłem mojej Gardienne wyzwolić złe moce, bo wydawało mi się to
ciekawsze w tamtym momencie. A co do kolejnej kłótni Leiftana z Nevrą, to:

Spoiler (kliknij, aby zobaczyć)


Samo wnętrze wieżowca jest przepiękne. Nie ma co, jak ilustracje w ANE są momentami udziwnione i często mi coś w nich nie pasuje, tak tła są przepiękne i potrzebujemy ich więcej, zdecydowanie.
"Ostatnia wola" Koori była śmieszkowa, podobała mi się rozmowa z Mateuszem po tym jak kitsune się budzi.
Odcinek skończyłem z Lancem, bo jakoś chcę zobaczyć jak u niego to wygląda, a Leiftan na razie nie rozbudził u mnie tej chęci wystarczająco.
Nic w sumie ciakwego się nie dzieje podczas tej sceny, oprócz tego, że wychodzimy na ładny taras, gdzie kończymy odcinek.
Ogólnie ciekawi mnie jak sytuacja się rozwinie. Ilustracje mają zdecydowanie lepszy poziom niż poprzednie, zwłaszcza ta z Nevrą, gdzie jego twarz nie podobała mi się w ostatnim czasie na żadnej ilustracji, a tutaj naprawdę wygląda zacnie.
Może pokuszę się o replay dla Leiftana, ale to najpierw muszę odrobić maanę.

Ostatnio zmieniony przez Tsuyami (17-06-2021 o 05h36)


Wano Era
https://i.imgur.com/yK2pMkw.gif

Offline

#14 17-06-2021 o 10h45

Straż Obsydianu
Arha
Strażniczka na Szkoleniu
Arha
...
Wiadomości: 221

Odcinek przeszłam praktycznie wczoraj w nocy. W sumie nawet mi się podobał, ale tak od początku:
Lance mówi Gardzi, że ona i Mat to jedyne przypadki, kiedy ludzie przeszli do Eldki... To ja się pytam skąd niby Ci ludzie, którzy tak zagrażali straży w TO, a których ofc nie widzieliśmy, że trzeba było dziewczynie eliksir podać? Jak to wyjaśnią? Bo niby coś tam bąkać zaczęli, że coś się kiedyś zdarzyło, ale co? Znów nasza postać została potraktowana jak dzieciak i nie dowiedziała się nic.
Motyw z tym, ile to musiał wybulić Mati za swój płaszcz mnie nie śmieszy jakoś... I widzę to z goła inaczej. Podczas gdy masa ludzi ledwo mająca te kilka koła na koncie musiała w pierwszej minucie wywalić 1300 na strój, to taki cios poniżej pasa, że aż boli, a to "a mogłaś zapłacić 4 razy tyle!" trąci mi takim kijowym usprawiedliwianiem zdzierstwa :') Doceniam jednak tekst Koori na temat ratowania świata, bo śmiechłam lekko.
Motyw kamieni, którym nieco usprawiedliwia się zachowanie Koori, choć niby nie do końca, jest całkiem ok. Znów pokazało to jednak, że Gardzie, choć jest niby legendą chodzącą, bohaterką, zbawczynią i kij wie czym jeszcze, jest traktowana jak dzieciak, który nie musi o wszystkim wiedzieć. Mam nadzieję, że Nev jak obiecał, tak zrobi i jakoś to rozwiążą, żeby następnym razem wszyscy wiedzieli, że ktoś ma w kieszeni granaty czy inne "lepiej mnie teraz nie klep po tyłu, bo urwie ci rękę".
Mega podobało mi się to, że podczas marszu mogłam wybrać Gardzi tekst spod znaku: zostawcie mnie tu, żebym zdechła! Doceniam bardzo, bo akurat zdychanie, umieranie, wyjazd zewsząd kopytami do przodu i inne nieście mnie, to jej specjalność i Ewcia nam już pewnie zamontowała drzwi obrotowe w przychodni, skoro Gard jest wśród "żywych" xD
Lot na smoku był naprawdę ciekawy, fajnie opisany i szczerze kocham entuzjazm Matiego. Szczególnie, że znów to on przełamał nam tę banieczkę bolesnych wspomnień. No i wreszcie nieco uaktywnił się Leif i coś tam jednak Gardzi tłumaczy odnośnie tego, jak potencjalnie mogą działać jej moce. No i w sumie podoba mi się to, że nikt nie jest eangelem czy daemonem od tak i na stałe, a zależy to od tego jakie emocje tam nami miotają.
Tenjin to taki gnój, na jakiego wygląda. Wredny, agresywny cham, który traktuje Koori jak przedmiot. Cieszę się, że dostał łupnia i przypaliło mu się futerko, kiedy jego ogień odbił się od mojej bariery. Mam nadzieję, że został łysy i uszy mu odpadną. Za jego designem nie przepadam, ale to i lepiej, bo przynajmniej nienawidzę całości i lałabym jak świeże żyto. No i wreszcie mamy dobrze opisane moce Gard. To, jak się biorą, skąd, jak działają. Nareszcie coś, czego brakowało w TO, bo opisy były tam szczątkowe i chaotyczne.
Kolejna rzecz, która mega mi się podoba, to to, że mogłam się wtrącić między Leifa i Nevrę. Zwyczajnie jest to to, co zrobiłabym ja osobiście (no może z tym wyjątkiem, że ode mnie obaj walczący dostaliby po "szczale" na opamiętanie). Jeżeli jest coś, co zawsze mnie wkurza, to jest to chamstwo. Takie czyste chamstwo, które sprawia, ze jeden z drugim nie potrafią się dogadać, zrozumieć, tylko stoją przy swoim, jak osły. Poczucie pewnej wspólnoty jest dla mnie ważne bardzo, a jeżeli tam mają drużynę, to się zachowywać jak drużyna, a nie jechać jeden po drugim dla zasady samego jechania.
Wnętrze wieżowca też bardzo mi się podoba, aczkolwiek ten prąd mnie mocno zastanawia. Skąd tam jest? Czy to faktycznie maana go pobudza? Czy może połączenie ze światem ludzi nie jest tak do końca zerwane w tym miejscu? Wyjaśnią nam to czy znów pominą wątek? Największym hitem jest jednak to, że Gardzie, ponoć taka studentka i w ogóle nie potrafiła choć w minimalnym stopniu wyjaśnić, jak działa prąd xD choćby  zwykłe bla bla bla, że elektrownie, że gromadzenie energii czy głupie nawiązania do elektrostatyki, skoro już walnęła o tych piorunach. W której to klasie podstawówki człowiek uczył się o pogodzie, a w tym i powstawaniu piorunów, jako wyładowania spowodowanego tarciem w masach powietrza :')
Ostatnie słowa Koori mnie ujęły tak w sumie i choć czasami mam wrażenie, że jej żarciochy są za bardzo przeciągnięta, tak ten motyw mi się podobał i pozwolił znów nieco bardziej ją polubić. To, jak Mati się o nią martwił, było szczerze urocze.
No i tu drugi omdlały: Leiftan. W sumie to serio mi było chłopa szkoda. Lazł w tych swoich sandałkach przez te zaspy i słowem się nie odezwał, że mu tam już mały paluszek odleciał, a duży już sinieje. A jak już mnie, osobie, która nie lubi typa od pierwszego spotkania praktycznie, która piała srogo, gdy rzucał się na kraty, wyznając Gard miłość, jest go szkoda, to... Bugmuff... zrobiliście coś dobrze! Jestem w szoku! Oby tak dalej.
Ciekawe co znów wyniknie ze snów Gard... Wiadomo, że Ofelia jest wyrocznią, ale jaką odegra rolę? No poczekamy, może zobaczymy.
Spotkanie człowieka też jest fajnym motywem i teraz modlić się, żeby to nie był nikt znajomy Matiemu czy Gardzi, bo jak zrobią świat tak małym, to się załamię. Ciekawe jak wiele to nam wyjaśni... i ile ten człowiek tam siedział sam, skoro ten wieżowiec tam nieco już jest...
Czekam na kolejny odcinek zdecydowanie bardziej niż po tym nieszczęsnym, nudnym 4.

Ostatnio zmieniony przez Arha (17-06-2021 o 10h52)


Rudy jest nieugięty! Wie wszystko! Widzi wszystko! Je wszystko!
Nie bądź jak Rudy... Albo... strzeż się kitku!

Trzaskajo mi biodra! Bo mogo! xD

Offline

#15 17-06-2021 o 12h34

Straż Absyntu
Yunhwa
Stażystka
Persephone
...
Wiadomości: 45

Oh boi.. Długi, ciężki ale zdecydowanie najbardziej emocjonujący odcinek przynajmniej w ostatnim czasie. Odrobili się po nieszczęsnej czwórce jednak wrzucanie 10 minutowych dialogów o tarcie mateusza i windzie.. not cool. Kolejną rzeczą jest strój za 1300 maany, który jest totalnym zdzieraniem pieniędzy z graczy. Przeklinam te dwie sprawy~

Podoba mi się, że wszyscy członkowie wyprawy utworzyli zgraną drużynę. Są między nimi różnice i dochodzi do konfliktów ale w chwili niebezpieczeństwa każdy z nich jest w stanie oddać za drugiego życie (sytuacja z Koori czy Leiftanem).  No i zmierzymy do nowej postaci, która jest narysowana świetnie i napisana tak samo dobrze. Wywołała negatywne emocje, takie jakie miała wywołać. Przez odcinek śmiałam się, denerwowałam i czułam ucisk w sercu. Jeśli przeżyjemy 10 minutowe dialogi o tarcie i wydatek ze strojem to jest to kilka godzin świetnej zabawy.  W końcu w odcinku wiele się działo i nie chodziliśmy od osoby A do osoby B, jestem bardzo szczęśliwa!

Trochę mniej jestem zadowolona z illustracji.. Miałam większe oczekiwania (?) Sama nie wiem jestem. Może to dlatego, że na WS mam Lance'a i akurat jego illu wydaje mi się strasznie pusta.

Podsumowując myślę, że jest to jeden z lepszych odcinków o ile nie najlepszy do tej pory (oczywiście z NE)


https://i.imgur.com/3WU0dYL.jpg

Offline

#16 17-06-2021 o 13h28

Straż Cienia
Flora
Młoda Rekrutka
Flora
...
Wiadomości: 23

Na starcie powiem, że cena stroju jest paskudna, nie wygląda on najlepiej na Gardienne, ale o dziwo na ilustracjach prezentuje się zabójczo dobrze! Co nie zmienia faktu, że Beemoov zrobił nam pod górkę, a wraz z tym chcąc wziął na bezczela od nas pieniądze. Jednak - czego innego można było się po tej firmie spodziewać?
Dodatkowo wczoraj gdy musiałam czytać monologi Garnka o windzie, albo gdy nasz Mateuszek nawalał monologi o tarcie.. not cool. Serio Beemoov? Zamiast zrobić coś ciekawego, odpokutować za ten czwarty, niemalże nic nie wnoszący odcinek dajecie nam TO?
Nie ukrywam, że fabułka była dosyć w porządku, ale nie podoba mi się jak bardzo dali Tenjinowi IQ na minusie - spodziewałam się inteligencji i siły pokroju Lance'a, w pierwszym sezonie, a dostaliśmy... kitsune, o inteligencji orzeszka. To też mnie nieco odepchnęło od tego odcinka.
Czy minusem może być to, jak Nevra znów się przywalił do Leifa? Jednooki elfie, daj chłopowi w końcu żyć!

Rzucę może jednak jakimś plusem! Dali mi w końcu więcej mojego Leiftana i choć wielu się znowu z niego śmieje po tym odcinku i hipotermii, ja uważam, że dostał wiele przesłodkich momentów - od poczekania na Gardienne, zmartwienie się o jej ciemną stronę, aż po strach puszczenia jej do nieznajomego człowieka. Dodatkowo aspekt komediowy - dużo się pośmiałam, to z Lance'a i Mathieu, to niestety z Tenjina. Z innych emocji też zmartwienie się o Koori, Leiftana.. tu naprawdę muszę pochwalić Beemoov, za uczuciowy rollercoaster!

Co do ilustracji! Wspomnę najpierw o Leifie - piękna twarz Gardienne, Leiftana można było trochę poprawić, ale też nie jest źle! Bardzo mi się podoba i to na razie moja ulubiona jego ilu z NE! Nevra pięknie na swojej wyszedł, ale Gardienne zniszczyła... Lance'a..? W sumie chyba nie mam opinii, ALE MATHIEU?! MOJA ULUBIONA ILU Z TEGO ODCINKA XDDDD

Podsumowanie, dałabym wliczając to wszystko odcinkowi.. 6,5/10? Wiem, że potrafią w lepsze odcinki i takich się spodziewam na przyszłość


https://i.imgur.com/jwAtPKJ.png

Offline

#17 17-06-2021 o 16h57

Straż Cienia
Soheila
Strażniczka na Szkoleniu
Soheila
...
Wiadomości: 235

Skończyłam odcinek i ponownie jest w nim kilka sprzecznych informacji, no bo przecież, czego można się spodziewać po beemoov. Tak jak @Arha wspomniała, Lance powiedział, że Gardzia i Mateusz byli jedynym przypadkiem ludzi w Eldaryi, to co z wcześniejszymi rozmowami? A co z Marie Anną? Ona chyba też była człowiekiem i przypadkowo dostała się do Eldaryi, a Ezarel próbował wysłać ją na ziemię.
Co kolejny odcinek to kolejna dawka nie ścisłości, a zarazem kolejna dawka tajemnic. No błagam. Czy nasza bohaterka ma 5 lat? Znowu przed nią coś ukrywają i traktują ją jak małe dziecko. Nie tak się traktuję „zbawicielkę Eldaryi”. Mam tego po dziurki w nosie.
Kolejna rzecz to cena za strój, szczerze mówiąc to było do przewidzenia, że pszczółki tego nie odpuszczą i będą dalej to ciągnąć. Ogólny wygląd stroju oceniłabym 2/10 a spodnie to jakaś masakra, nie dziwię się, że przykryli je dziwnie wyglądającą sukienką.
Podsumowując dalej podoba mi się to, że w końcu Gardzia jest jakoś użyteczna i użyła swoich mocy, aby ochronić swoich towarzyszy. Cieszę się również, że beemoov dał nam wybór, czy staniemy po tej ciemnej stronie, czy po tej jasnej. Fajnie, fajnie ciekawe jak długo uda im się to pociągnąć. Niestety smuci mnie jednak to, jak został napisany charakter króla. Niby jest taki zły, przebiegły, udało mu się wszystkich omamić wokół małego paluszka! A tu, co on prezentuje? Samą agresję i głupotę. Po przeczytaniu opisu ich „walk” siedziałam i patrzyłam się w ekran, mając na twarzy tekst w stylu : „co to było.”.
Osobiście zaciekawiło mnie również pojawienie się tego człowieka. Ciekawa jestem jak długo on tu siedział i jak rozwiną jego dalszy wątek.


https://steamuserimages-a.akamaihd.net/ugc/863987285797595283/4CEBD67A0D28F292769B3AF755B039D089998F12/

Offline

#18 17-06-2021 o 18h14

Straż Absyntu
Lucyndiere
Nowa
Lucyndiere
...
Wiadomości: 9

Dzisiaj przeszłam odcinek i mam mieszane uczucia. Bardzo mi się dłużył, przez co pewnie w pełni nie doceniłam dialogów które w niektórych momentach po prostu przeklikiwałam. W porównaniu do odcinka 4 bardzo mi sie podobał, był bardziej zróżnicowany i jak na razie relacje z wsami są na plus, przynajmniej na ścieżce Nevry, bo mimo, że brakuje mi trochę więcej dialogów z poszczególnymi chłopakami to i tak jest dobrze a do tego bardzo mi się podoba, że (na razie) twórcy nie przyspieszają tych relacji tylko pozwalają im naturalnie się rozwijać. Myślę, że gdyby wywalić spory kawałek dialogów które nic nie wnoszą to byłby najlepszy odcinek z nowej ery do tej pory, chociaż też trzeba przyznać, że akurat w tej dziedzinie nie ma dużej konkurencji.

Offline

#19 17-06-2021 o 20h13

Straż Obsydianu
Elentiya
Pomocniczka Jednorożca
Elentiya
...
Wiadomości: 279

Eh. Odcinek w zasadzie można zamknąć kilku krótkich zdaniach.

Zeszli na ląd, poszli w stronę wieżowca, pogadali z królem, weszli do wieżowca, poszli spać. Serio.. Za nami już 5 z 20 odcinków, a fabuła nawet nie drgnęła. I to kosztowało około 3500 maany.

Kulminacyjny moment, czyli spotkanie króla - absolutnie jeden wielki żart. Mieli grać dyplomatów, a to z żadnej strony dyplomacja nie była. Jak można wbić do obcego kraju z laską, która jest byłą żoną tego kolesia i nawet nie dać mu znać? To jest szczyt prowokacji. Naprawdę bardzo żałośnie przedstawiona akcja, która ma sprawiać wrażenie jakby straż była super świetna w te klocki.

Poza tym jakoś przebrnęłam przez ten odcinek bez większego oburzenia. Dialogi z Lensem nadal są spoko, cieszę się, że tego nie psują. Jego smocza postać nadal jest niespoko. Koori miała miało dialogów, więc nie zdążyła mnie striggerować.

Nie wiem czy oni chcą teraz zrównoważyć pierwszy sezon i to że Leif był pupilkiem przez totalne olewanie go, ale nie tędy droga. Nie lubię go, ale rozumiem, że jego fanki mogą być mocno zawiedzione i to nie jest fajne.

Scena końcowa, w moim przypadku, z Lensem. Drugi największy zawód odcinka. Serio. On się kończy w tak z dupy momencie. Mają ten swój moment na tym dachu i nawet nie pogadają. Garnek ma tam kilka dialogów, Lens w zasadzie nic jej nie odpowiada tylko jara się smokiem. Słońce wschodzi i... KONIEC. xD Naprawdę? To była ta jedna jedyna chwila, w której nie żałowałabym, że tracę maane na dialogi. Naprawdę mogli tam pogadać na spokojnie, jakoś się już wstępnie otworzyć przed sobą, ale nope. Totalnie zniszczona chwila. Zamiast tego nasłuchaliśmy się o śnie Matiego i o tym, że nie potrafi śpiewać... Super.

Czy odcinek był spoko? Meh. Bywały gorsze, ale to nie znaczy, że od razu będę się zachwycała. Dostrzegam potencjał w pewnych elementach, ale to jeszcze nie jest ten moment, żeby zacząć ich wychwalać.

Klasycznie dziękuję Piekiełku za towarzystwo na streamie. Albo w sumie nie dziękuję. To pewnie przez to ten odcinek wydaje mi się bardziej znośny niż rzeczywiście był. xd

Ostatnio zmieniony przez Elentiya (17-06-2021 o 20h14)


https://i.giphy.com/media/lH2kOVYTNZnXqymU7u/200.gif

Offline

#20 17-06-2021 o 21h13

Straż Obsydianu
Crewedka
Strażniczka na Szkoleniu
Crewedka
...
Wiadomości: 162

Przeszłam sobie odcinek jeszcze raz (tak, tak, uzależnieniec ze mnie), wykorzystując replay historię, tym razem próbując zdobyć ilustrację z Lancem. No i okazało się, jak podejrzewałam, że udało mi się zrównać lovometry Lance'a i Leiftana, z obydwoma mam 80 punktów lovo. Mało tego, dałam upust złemu humorowi i zjechałam Nevrę za szczeniackie zaczepianie Leiftana (to pod wieżowcem, po walce, było meeega słabe i serio, mógł sobie darować, zwłaszcza, że Leiftan wspierał Koori, a wcześniej Garnka, żeby nie rozpętała burdy ze smoczyskiem). Scena końcowa z Lancem faktycznie była niedopracowana - miało być romantycznie, a wyszło jakoś tak nijako, jeszcze te rozważania Gardzi "może to niebo? może to góry?"... Bezmyślna istota, już lepiej zaplanowano zakończenie z Leiftanem, mimo, że nie szczególnie to było romantyczne biegać za jakimś typkiem. Tyle dobrego, że rozmowy z Lancem i Leiftanem nadal trzymają poziom, raczej nie klepią o pupie Maryni, tylko gadają w tym odcinku na temat. Propsy, oby tak dalej, mniej drogich strojów, mniej wścieklizny Koori (właśnie - to jej księżniczkowanie, jak Leiftan zwrócił jej uwagę... No dojrzałe strasznie, nie ma to jak baba, która kłapie zębami jak się jej spokojnie zwraca uwagę, bo przecież ona jest nieomylna i na bank nic siem nie mogło stać -_- Naprawdę, lubię jej wygląd, ale jej sposób bycia to istna katastrofa) i powinno być dobrze.


https://ipfs.io/ipfs/QmSs1FHrbPEXTbjhixMRhL7c1B6Gzt8U9Sknz5fCPS1gQm/1.gif

Offline

#21 18-06-2021 o 00h45

Straż Cienia
LexanitaFoxx
Pomocniczka Jednorożca
LexanitaFoxx
...
Wiadomości: 432

Mam pozytywne odczucia po przejściu tego odcinka, całkiem mi się podobał.

Bardzo zaskoczyła mnie postać Tenjina (byłego męża Koori). Spodziewałam się, że będzie jakimś ponurakiem, a okazał się mistrzem ciętej riposty xD Uwielbiam jego postać, jest przegenialna! Raczej nie chciałabym go spotkać w prawdziwym życiu, ale fajnie było popatrzeć jak rozmawiał z Lancelotem i Nevrą. No po prostu geniusz pisał jego kwestie. Mam nadzieję, że będzie w następnym odcinku, bo już za nim tęsknię XD Dopasowali się z Koori, naprawdę nie rozumiem czemu się rozstali, są siebie warci (oczywiście piszę to pół żartem, pół serio). Z chęcią oddałabym mu Koori, niech ją sobie weźmie, oddam nawet za darmo XD

Następnym zaskoczeniem, ale trochę mniej miłym, była postać Lanca w smoczej formie. Sam lot był świetny, ale myślałam, że jako smok, będzie bardziej majestatyczny z wyglądu. Natomiast jak okazało się, że Lance potrafi mówić, kiedy jest w smoczej formie, to jakoś bardzo mnie to rozbawiło XD

Lokalizacja w odcinku była jedną z ciekawszych, bardzo mi się podobała. Nie jestem fanem opuszczonych budynków, trochę się ich boję i staram się omijać szerokim łukiem, jednak z Lancem u boku już nie było tak strasznie XD
Dach budynku i ogólnie cały klimat (to że działała elektryczność, a nie powinna) były świetne. Od razu po przejściu odcinka obkupiłam się w nowe tła do profilu. Bardzo ciekawi mnie jakie jest rozwiązanie zagadki wieżowca, tego jak on się tam znalazł.

Teraz pora trochę ponarzekać, ale chyba większość ma podobne odczucia, mianowicie: 1300 maany za strój? Hola, hola, nie za dużo? Zwłaszcza, że kreacja nie powala z nóg, a to futerko jest moim zdaniem trochę "płaskie". Kupiłam, bo musiałam, ale jestem trochę zniesmaczona tą ceną.

Ilustracje z tego odcinka wyglądają bardziej jak fan arty niż prawdziwe ilu. Jedyna, która została utrzymana w normalnym klimacie, to ta z Mateuszem. Reszta jest jakaś taka dziwna i brzydko narysowana. Tło w ilustracji z Lancem jest piękne, ale same postacie... Z resztą Jewels idealnie to napisała:

Jewels napisał

Draflayel jest za mały jak na to, w jaki sposób go opisują i przede wszystkim... Lance, który ma trzydzieści dwa lata, tak na ilustracji wygląda na piętnastolatka... Och, proszę...

Natomiast Gardienne też nie wygląda najlepiej. Rozczarowali mnie tymi ilustracjami, ale interesująca historia na szczęście wszystko ratuje.

Ciekawią mnie też te różnorodne zakończenia.

Spoiler (kliknij, aby zobaczyć)

Ostatnio zmieniony przez LexanitaFoxx (18-06-2021 o 00h50)


Zapraszam na swojego discorda :Kawiarnia
https://i.imgur.com/v32e4Bz.png

Offline

#22 18-06-2021 o 11h12

Straż Cienia
Tsukisia
Stażystka
Tsukisia
...
Wiadomości: 56

Co do tej wielkości Draflayera... Ja miałam wręcz odwrotne odczucie. Opisywali go, że jest 3 razy większy niż ten normalny (a on jest maciupki przecież), za to na ilustracji ogromne bydlę, tak raczej z 10 razy większe.

Offline

#23 20-06-2021 o 13h04

Straż Cienia
Ashleys
Młoda Rekrutka
Ashleys
...
Wiadomości: 29

Odcinek skończony i pierwsze co się ciśnie na usta to, że był na pewno lepszy od ostatniego, ale dobrze zacznijmy od początku.

1300 maany boli biorąc pod uwagę, że prawdopodobnie nigdzie nie wykorzystam tych ubrań, nawet nie dostaliśmy tego komunikatu "gratulację otrzymałaś strój taki i siaki" tak nagle i szybko zniknęła ta kwota. Nie byłam na to gotowa... Moja maana ała

Teraz przyszła pora na naszego króla furiata jestem troszkę nim zawiedziona, powiem szczerze, nie tego się spodziewałam. Myślałam, że będzie opanowany, dyplomatyczny, swoje intrygi będzie robił po cichu nie wzbudzając niczyich podejrzeń, a przed strażą będzie grał troskliwego męża, martwiącego się o swoją utraconą żonę. Jednak nie, za to dostaliśmy pijanego władzą, porywczego paranoika, który wszędzie widzi spisek i chęć wojny, mimo że nie jest tym co chciałam to nadal wierzę w niego, nie lubię go, jest odpychający, ale wydaje mi się, że taki był zamysł, a więc dobra robota. Dużo osób twierdzi, że porwie Koori i bohaterkę, i mimo że sam pomysł mi się nie podoba, to zobaczenie lodowego pałacu i ładne tła kuszą i mogłyby mnie przekonać.

Next reakcja Koori na to, że Nevra i Gardzie byli razem na klifie. Nie wydaję mi się, że to dlatego, że kitsune coś czuję do Nevry może zwyczajnie martwi się o/ polubiła naszą bohaterkę  i nie chce, aby została zraniona przez niego. W końcu jest mężczyzną u władzy, a według Koori oni umieją tylko ranić i wrócił do starego stylu życia. Nie wiemy jaki jest prawdziwy powód, ale proszę wszystko tylko nie to, że ona jest w nim zakochana albo dla niego to była tylko jedna noc, a dla niej znaczyło coś więcej.

Jak wrócimy do KG to mamy do pogadania z naszą kochaną szefową. No cóż Huang Hua jest na wygnaniu, nie powiem, trochę się zdziwiłam, myślałam, że decyzja o opuszczeniu swojego ludu należała do niej. Jestem ciekawa dlaczego ją wygnali odrzuciła rolę Feniksa aby pomóc straży i tym ich zdenerwowała? A może pokazała, że nie jest taka nieskazitelna i uznali, że nie jest godna nimi rządzić? Dowiemy się pewnie niedługo. A i jeszcze te słowa Tenjina o tym, że Huang Hua ma jeszcze mniej talentu do bycia przywódcą niż Miiko, czy to oznacza, że Huang Hua miała być irytująca i gorsza od Miiko? Może jestem pesymistką, ale nie potrafię uwierzyć, że postać Huang Hua jest przemyślana, a te wszystkie uczucia jakie do niej większość żywi (niechęć, niektórzy wrogość) to część planu pszczół i tak miało być. W ogóle nie pasuję mi to do tej firmy i do tego co dostawaliśmy w końcowych odcinkach TO. Ale jeśli to prawda to czy Beemoov zaczął się interesować poziomem swoich gier? Chociaż tak minimalnie?

A co do Edgarda wydaję mi się, że to będzie ktoś z otoczenia Matynia. Z tego co wiem jeśli wybraliśmy Lance'a albo Matynia do bycia razem na warcie to nie spotykamy go i jestem pewna, że to nie jest przypadkowe. Pewnie spotkamy też więcej osób, bo nie uwierzę, że akurat tylko jeden człowiek na całym świecie miał takiego wielkiego pecha i znalazł się w budynku, który tepnął się do innego świata. Całe to miejsce jest zniszczone i teraz czy to dlatego, że teleportacja je tak zniszczyła, czy coś tam się stało. Tenjin jest jaki jest, więc nie zdziwiłabym się gdyby zrobił z ludzi swoich niewolników.

A tak to kłótnie między Nevrą i Leiftanem są irytujące nakrzyczałam na jednego i drugiego, obaj są siebie warci, lot na Lancie był dość ładnie napisany, pociśniecie Matynia za wycie zawsze spoko, Matyniu i jego tarta nie wiem czemu, ale mnie rozbawiła, Koori i jej ostatnia wola to złoty moment dawno nie czułam takiego zmieszania, ale pozytywnego, te trzy opcje, które dostaliśmy kiedy Koori podczas drogi się pyta czy wszystko w porządku również fajne. Uwielbiam relację Koori z Matyniem moment, w którym się przytulili był taki uroczy. 

Ilustracja z Nevrą jest ładna pomijając oczy Gardzi, Lance'em też całkiem całkiem, Leiftanem taka o, Matyniem to cudo.

Podsumowując odcinek był takim fundamentem do budowy następnych odcinków, dowiedzieliśmy się czegoś o Huang Hua, był wstępem do historii przenikania światów i początkiem relacji z WS-ami. Czekam z niecierpliwością na następny odcinek, mam nadzieję, że się nie zawiodę.

Offline

#24 21-06-2021 o 15h40

Straż Obsydianu
Azalin
Stażystka
Azalin
...
Wiadomości: 61

No dobra. Przeszłam ten odcinek. I przyszłam zaburzyć statystykę, bo nic mnie bardziej nie irytuje niż kompletne zlanie logiki w kwestiach militariów i polityki, a pod tym względem to w tym odcinku absurd goni absurd i przebijają go chyba tylko ostatnie odcinki TO.

Już przy czwartym odcinku pisałam, że zabieranie Koori nie ma najmniejszego sensu i nowy odcinek tylko to potwierdził. To jest przecież jawna prowokacja. Serio, nie trzeba być villainem, żeby uznać za niepokojące, że twoja (prawie) była żona, która została przez ciebie pozbawiona władzy, wraca do królestwa w towarzystwie dwóch najpotężniejszych i najbardziej wpływowych osób w Straży Eel. Tak się po prostu nie robi, to jest jawne zadeklarowanie sympatii politycznych, w dodatku na niekorzyść osoby, z którą mają pertraktować. No ludzie złoci...

Rzecz druga - prawo. Jeśli dobrze to zrozumiałam, straż chyba nie do końca ma prawo ingerować w prywatne sprawy między kitsune? Więc uznanie "nie oddamy jej wam" to też tak troszkę nie bardzo, bo znów - w tym momencie stają się wprost stroną konfliktu politycznego, a nie postronnym obserwatorem. Póki jedynie zapewniali jej azyl, było okej. Ale ta deklaracja to praktycznie wypowiedzenie wojny. A potem wszyscy zaskoczonypikaczu.jpg, bo król ich nie lubi. Litości.

Najgorsze jest z tego wszystkiego to, że nawet jeśli chcieli wysłać Koori, dało się całej idiotycznej sytuacji łatwo uniknąć. Wystarczyło pomyśleć nad tym wątkiem dłużej niż dwie minuty i uznać, że Koori nigdy się nie przyznała do tego, że pochodzi z arystokracji. Wtedy wina leżałaby wyłącznie po jej stronie i nawet jeśli wciąż byłoby to skrajnie nieodpowiedzialne, wciąż do zrozumienia, bo byłby to błąd jednej osoby, postępującej emocjonalnie, przestraszonej, a jednocześnie próbującej sobie udowodnić, że jest ponad swoją przeszłość. W tym momencie - nawaliła po kolei każda jedna osoba, która miała cokolwiek wspólnego z organizacją misji.

Kwestia stroju - śmiechłam. Oczywistym jest, że firma zdecydowanie się przeliczyła w kwestii zmiany systemu i wychodzi na to, że nie są jednak w stanie robić odcinków o długości, która zeżarłaby satysfakcjonującą ich ilość maany, więc postanowili sobie to odbić na cenach stroju. Mojego wewnętrznego Sknerusa McKwacza zabolało. Ale nie o tym. No litości! "Zapomniała wziąć ciepłe ubranie". Naprawdę? Nie mieli nic lepszego? Tak trudno było napisać, że nie wiem, dogadała się przed wyjazdem z Koori, że ona to załatwi? Scenowo wyszłoby na to samo, a Gardienne uniknęłaby przynajmniej choć jednej okazji do popisania się swoją głupotą.

Cała ta akcja z "budzącym się w Gardzi demonem". Ale... Od kiedy? Okej, ja przyznaję, że końcowe odcinki TO dość mocno przespałam, może coś pominęłam i jeśli tak, niech mnie ktoś uświadomi. Ale od kiedy demony to jakieś osobne byty? Od kiedy aengele mają jakąś podwójną jaźń? Leiftan robił, co robił, bo tak zadecydował, kropka. Nic go nie opętało. Więc dlaczego nagle zachowujemy się jakby aengele były bytami o dwoistej naturze, której ciemną stronę muszą kontrolować? Jakby, spoko zamysł na lore i w ogóle, ale SINCE WHEN. Nie dopisujmy magicznej filozofii do zwyczajnej ludzkiej odpowiedzialności za swoje czyny, c'mon.

Oczywiście z Lensem już wszystko jest ok i teraz jest dobry, nie ma problemu - tu akurat nie ma zaskoczenia. Nawet nie jestem rozczarowana, bo to było kompletnie oczywiste. Przy 20 odcinkach NE, rozwój tej relacji od początku był skazany na porażkę. Ale! Nie przeszkodzi mi to w narzekaniu na absurd końcowej sceny z nim. No ludzie, macie kogoś biegającego po budynku i nie wiecie, kto to jest. "O, widoczki!". Dobra. Może już go nie złapiecie, jasne. Co nie zmienia faktu, że macie na dole trójkę śpiących towarzyszy, którzy mogą nawet zostać zabici we śnie, jeśli będziecie mieć pecha. Więc MOŻE wypadałoby do nich wrócić i stanowić dla nich jakąkolwiek ochronę w przypadku takiej ewentualności. Ale nie, widoczki. Inna rzecz, że Gardzia podczas tej sceny wydawała mi się takim kompletnym piątym kołem u wozu i tylko mi przeszkadzała w odbiorze całości.

Szczerze powiedziawszy, mało mnie obchodzi fabuła i nie potrafię jej brać na poważnie, kiedy widzę, jak bardzo na kolanie jest pisana. Niby od dawna tak było i wiele się nie zmieniło, ale i tak triggeruję się za każdym razem, kiedy czytam te farmazony. I żeby nie było - to nie jest tak, że ja oczekuję od gry otome nie-wiadomo-czego i rozbudowanych planów militarnych czy politycznych. Wiadomo, że to będzie mocno uproszczone. Ale fajnie by było, gdyby mimo wszystko miało to jakikolwiek sens z grubsza. Bo w tej chwili to wygląda (i jestem prawie pewna, że tak jest) jakby realizowane były pierwsze pomysły, jakie przychodzą scenarzyście do głowy, bez jakiejkolwiek refleksji czy to aby na pewno ma sens.

Co do ilustracji, są meh. Najlepszą dostał chyba Mati. Na początku nie byłam do niej przekonana, ale po krótkiej dyskusji zmieniłam zdanie. Faktycznie, ma ona dokładnie ten sam klimat, co cała ścieżka. Więc nawet jeśli nie wpada w mój gust, to po prostu chyba znaczy, że ta ścieżka nie jest dla mnie, co zaskakujące nie jest. Ale ma ładną kompozycję. Nevra na swojej w końcu wyszedł ładnie. Ale co z tego, skoro kompozycja wszystko psuje, a te świeliki w rękach Gardzi kompletnie odrywają wzrok od istotnych elementów. Ilu Lensa to dramat. Ani on nie wygląda, ani Gardzia nie wygląda, wzrok lata po całym arcie i ogólnie nie wiadomo, na co patrzeć. Jestem bardzo rozczarowana. Oglądałam jakiś czas temu profile artystyczne rysowników beemoov i mogę powiedzieć tyle, że ci ludzie naprawdę potrafią rysować. Z kolei w ilustracjach, które dostajemy widoczne są tak podstawowe błędy, że nie ma szans, żeby doświadczony, profesjonalny rysownik je popełnił - tego się unika instynktownie kiedy się pewne rzeczy wie. Także nie wiem, chyba muszą śledzić bardzo szczegółowe wytyczne od kogoś postawionego wyżej, bo innej opcji nie widzę, by osoby z takim warsztatem tworzyły coś takiego.

Podsumowanie odcinka jest takie, że absurdy scenariuszowe absolutnie zabiły we mnie jakąkolwiek radość z przechodzenia, która mogłaby jeszcze istnieć.
Z pozytywów - sersea jest do złapania. Ładna jest, fajnie by było ją mieć.


https://i.imgur.com/r9XBhYD.gif

Offline

#25 23-06-2021 o 01h59

Straż Cienia
Nicki
Młoda Rekrutka
Nicki
...
Wiadomości: 20

Tak się zastanawiam, co ten odcinek wniósł?

Jeśli chodzi tylko o fabułę (nie liczę rozwoju relacji pomiędzy postaciami):
>Idziemy,
>poznajemy Tenjina,
>moce nam wracają podczas konfrontacji,
>idziemy do budynku, gdzie 2 naszych towarzyszy doznaje osłabienia/ choroby,
>podczas nocnej warty polujemy na człowieka w budynku.

Szczerze, to nic nowego się nie stało, bo to wszystko oprócz 2 ostatnich punktów przepowiedział nam poprzedni odcinek. Z kolei ta część, która nic nie wniosła, to była większość odcinka.

Podsumuję tradycyjnie (-/+)
- fabuła ledwo drgnęła
- rozmyślania Gardzi rozbite na tysiąc dialogów do przeklikania, a te oczywiście wnoszą nie mniej nie więcej niż NIC
- słaba postać antagonisty: Tenjin jest zły, bo tak; prowokuje nie wiadomo czemu, nieznane są jego motywy (to jeszcze będzie można naprawić, liczę na was Beemove)
- nikt w ekipie nie lubi Leiftana (chyba tylko Mateusz jest neutralny)
- nie mam pojęcia, co Gardzia pakuje na swoje misje, ale na pewno to nie są ciuchy, więc musimy kupić brzydki strój, którego nigdy nie założę za 1300
- Gardzia nie wie, czym jest prąd. Denerwuje mnie, jak mam grać głupią postacią
- nie wiem, ile ten człowiek (Edgar...?) siedział w budynku, ale ponoć tam jest cholernie zimno i w dodatku chyba nie miał zapasów jedzenia
- lot na smoku, mi się nie podobał, przeklikałam,
- wylądowanie w formie smoka tuż przed Tenjinem: serio, nie mogli przefrunąć najtrudniejszego odcinka trasy, a do miejsca spotkania dojść ?

+ rozwijamy relację z każdym
+ postać Lenca jest fajnie prowadzona, pokazany jest jak osoba, która ma jakieś tam swoje przemyślenia
+ Koori i Meth to słodziaki, oby skończyli jako para

Oceniam słabo, połowa plusików była wymuszona xD odcinek nie był jakiś okropny, po prostu prawie nic nie wniósł więc mnie nudził 4/10

Edit: tak sobie czytam opinie i irytację Gardzią i jej głupotą (którą podzielam) ... ALE chcę przypomnieć, że poprawiła Matiego, że nie mówi się pierwsze primo, drugie primo itd. Można więc podejrzewać, że nie jest ona po prostu zainteresowana naukami ścisłymi, ale może miała inne zainteresowania na Ziemii np. natury językoznawczej /static/img/forum/smilies/smile.png

Ostatnio zmieniony przez Nicki (28-06-2021 o 13h21)


https://i.imgur.com/dmQaUE7.gif

Offline

Strony : 1 2