Odkryj magiczny świat Eldaryi!

Poznaj zwyczaje chowańców oraz mieszkańców Eldaryi. W tym fantastycznym świecie czeka na ciebie wiele przygód oraz romantycznych wątków! Bieg historii zależy od twoich wyborów.

Dyskusja zamknięta

Strony : 1

#1 13-11-2018 o 18h49

Straż Obsydianu
Pani
Żołnierz Straży
Pani
...
Wiadomości: 492

.

Thori&Pani


•         •         •         •         •         •         •         •         •         •         •         •         •         •         •https://i.imgur.com/hmexB0b.jpg
•         •         •         •         •         •         •         •         •         •         •         •         •         •         •

But if you loved me, why'd you leave me?
Take my body, take my body
All I want is, and all I need is
To find somebody, I'll find somebody
Like you

Ostatnio zmieniony przez Pani (15-11-2018 o 12h43)


j' a i             c o n n u              l a             c h a l e u r             d e              t o n             p e r r o n,             a            t r a v e r s          l e             f r o i d,             j  e             r e t r o u v e r a i             m o n             c h e m i n              j u s q u ' à             t o i.

https://i.gifer.com/3NvsU.gif https://i.gifer.com/3NvsR.gif https://i.gifer.com/3NvsS.gif https://i.gifer.com/3NvsQ.gif https://i.gifer.com/3NvsT.gif

o h            n e              m' é p a r g n e             p l u s.             c' e s t             u n e              g e n t i l l e s s e              q u e              t u               n e              p e u x            é v i t e r  !           n e             m' e n t e n d s - t u            p a s              h u r l e r  ?

Offline

#2 13-11-2018 o 22h03

Straż Cienia
Thori
Przyjaciółka chowańców
Thori
...
Wiadomości: 3 157




⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬  ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬


https://fontmeme.com/permalink/181116/c448561dd30e57b3bc4dd96521135717.png

https://66.media.tumblr.com/c468b5e014f0fbfe620cb469624f6931/tumblr_pi5h1y3mJL1x23dd5o1_500.jpg
The same, but diffrent
https://66.media.tumblr.com/8d225ab5303e7ff3185a77ebf12cf87f/tumblr_pi5hhqgY7z1x23dd5o1_540.png
https://66.media.tumblr.com/c468b5e014f0fbfe620cb469624f6931/tumblr_pi5h1y3mJL1x23dd5o1_500.jpg


https://fontmeme.com/permalink/181116/44ccb2996c0e0535de532386d21c759c.png


⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬  ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬


TO KŁAMSTWO

| IMIĘ | Provence | NAZWISKO | Pressnell | WIEK | 32 lata |
| ORIENTACJA | Homoseksualna |  DATA NARODZIN | 13 marca |
| WŁOSY | Brązowe loki | OCZY | Brązowe | WZROST | 174 cm |
| WAGA| 62 kg | CERA | Jasna | PIERCING | Brak | BLIZNY | Brak |


NIE JEST PROVENCE, A PROVENCE NIE JEST NIĄ


⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬  ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬

Ostatnio zmieniony przez Thori (20-11-2018 o 16h34)


https://66.media.tumblr.com/4c3683c6d05e354c05b5b2dd31fc5aae/tumblr_pll75mdLuT1rv2ynto3_400.gifhttps://66.media.tumblr.com/f579a06653fb159981c6cacbca047947/tumblr_pll75mdLuT1rv2ynto2_400.gif



[/center]

Offline

#3 15-11-2018 o 13h13

Straż Obsydianu
Pani
Żołnierz Straży
Pani
...
Wiadomości: 492

https://fontmeme.com/permalink/181115/1dce364b3990acb0ecf4d38ad79d63c7.png

  ☐   
https://i.imgur.com/WrAp4iw.jpg
  ☐ 

PODSTAWA
NORAH    SAWYER    KOBIETA    HOMOSEKSUALNA    TRZYDZIEŚCI TRZY LATA    13.09

BOK
STO SIEDEMDZIESIĄT SZEŚĆ CENTYMETRÓW    PIĘĆDZIESIĄT DWA KILOGRAMY    CHUDA, KOŚCISTA SYLWETKA    ZIELONE OCZY     BRĄZOWE WŁOSY

STYCZNA
  MA CZTERY KOTY
  CIERPI NA ARYTMIĘ SERCA
  NAŁOGOWO PALI PAPIEROSY
  GRA NA FORTEPIANIE
  NIENAWIDZI SŁODYCZY
  NIE LUBI ROZMAWIAĆ Z OBCYMI LUDŹMI
  PANICZNIE BOI SIĘ TŁUMÓW

Ostatnio zmieniony przez Pani (15-11-2018 o 13h36)


j' a i             c o n n u              l a             c h a l e u r             d e              t o n             p e r r o n,             a            t r a v e r s          l e             f r o i d,             j  e             r e t r o u v e r a i             m o n             c h e m i n              j u s q u ' à             t o i.

https://i.gifer.com/3NvsU.gif https://i.gifer.com/3NvsR.gif https://i.gifer.com/3NvsS.gif https://i.gifer.com/3NvsQ.gif https://i.gifer.com/3NvsT.gif

o h            n e              m' é p a r g n e             p l u s.             c' e s t             u n e              g e n t i l l e s s e              q u e              t u               n e              p e u x            é v i t e r  !           n e             m' e n t e n d s - t u            p a s              h u r l e r  ?

Offline

#4 17-11-2018 o 22h02

Straż Obsydianu
Pani
Żołnierz Straży
Pani
...
Wiadomości: 492

..............................................................................................https://fontmeme.com/permalink/181115/1dce364b3990acb0ecf4d38ad79d63c7.png
               Przez cały wieczór krążyłam po poczekalni, półprzytomna ze zdenerwowania. Po północy wpuścili mnie do małego pokoju z wąskim łóżkiem, szafką i lampką nocną. Było czysto i jasno, ale żałowałam, że nie pozwolili mi od razu zabrać jej do mojego domu. To tam powinna się obudzić.
                Usiadłam na łóżku i w którymś momencie musiałam zasnąć, bo gdy następnym razem spojrzałam na zegarek, okazało się, że minęła godzina. Zupełnie straciłam poczucie czasu, ale to nie pierwszy taki epizod od jej-... Odejścia. Teraz miała powrócić i wszystko będzie jak dawniej.
                 Przywieźli ją nad ranem, nieprzytomną. Wyglądała tak… Normalnie. Dotknęłam jej ręki, żeby się upewnić.
Była ciepła.
                 Powiedzieli, że obudzi się rano, że może nie pamiętać wszystkiego od razu, że może być nerwowa, a ja kiwałam głową, bo przecież wszystko to już wiedziałam. To była długa, pełna wyczekiwania noc. Przypomniało mi się dzieciństwo, kiedy czekałam na powrót ojca. Różnica była taka, że ojciec był martwy i taki musiał pozostać.
Położyli ją na łóżku, a ja siedziałam przy niej aż słońce zajrzało przez okno.
                O świcie promienie jak struny przechodziły przez wąskie okienka sali, a jeden z nich padł na jej twarz, rozświetlając jej skórę i włosy. Nie była bledsza niż zwykle, ani chudsza niż zwykle, była taka jak zawsze. Idealna. Wyglądała dokładnie jak w dniu, kiedy się poznałyśmy. Każdy lok układał się jak na zdjęciach, każda niewielka zmarszczka była swoim miejscu, jej dłonie wyglądały identycznie, jej szyja, jej usta…
Chciałam dać jej odpocząć, bo miała do tego prawo, ale nie widziałyśmy się tak długo. Myślałam, że już nigdy się zobaczymy.
               Odgarnęłam włosy z jej czoła. Nie wiedziałam, że to niemożliwe, ale kochałam ją mocniej niż kiedykolwiek, kochałam ją tak bardzo, że czułam jak moje serce wylewa się z brzegów.
Nie mogłam już dłużej wytrzymać i postanowiłam ją obudzić. Nie powinnam, wiem. Miałam nadzieję, że nie będzie się gniewać, nigdy nie była rannym ptaszkiem.
Uśmiechnęłam się do siebie i nagle zdałam sobie sprawę z tego, ze płaczę. Otarłam łzy. Nie było powodu, dla którego miałabym się smucić. Wróciła, cała i zdrowa. Teraz była ze mną, bezpieczna. Już nikt jej nie skrzywdzi.
– Provence, Provence... – szepnęłam, kładąc jej swoją dłoń na policzku.
              Kiedy zauważyłam, że jej powieki zadrżały, wbrew sobie cofnęłam rękę. Lekarze ostrzegli mnie, że przez kilka najbliższych dni może nie do końca czuć się sobą i że nie powinnam zbyt wiele od niej wymagać.
Nie powinnam jej się narzucać.
To słowo pozostawiło gorzki posmak na moim języku, kiedy je po nich powtórzyłam.
              Skupiłam się na Provence, na jej oddechu i ruchach. Chciałam, żeby zobaczyła mnie od razu po przebudzeniu.

Ostatnio zmieniony przez Pani (17-11-2018 o 22h03)


j' a i             c o n n u              l a             c h a l e u r             d e              t o n             p e r r o n,             a            t r a v e r s          l e             f r o i d,             j  e             r e t r o u v e r a i             m o n             c h e m i n              j u s q u ' à             t o i.

https://i.gifer.com/3NvsU.gif https://i.gifer.com/3NvsR.gif https://i.gifer.com/3NvsS.gif https://i.gifer.com/3NvsQ.gif https://i.gifer.com/3NvsT.gif

o h            n e              m' é p a r g n e             p l u s.             c' e s t             u n e              g e n t i l l e s s e              q u e              t u               n e              p e u x            é v i t e r  !           n e             m' e n t e n d s - t u            p a s              h u r l e r  ?

Offline

#5 20-11-2018 o 16h53

Straż Cienia
Thori
Przyjaciółka chowańców
Thori
...
Wiadomości: 3 157

________________________________________________________________________________________________________

⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬  ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬


https://fontmeme.com/permalink/181116/c448561dd30e57b3bc4dd96521135717.png



      Świadomie wybudzałam się z odmętów snu, pomimo woli by w nich jeszcze pozostać. Niestety ten stan nie mógł trwać wiecznie, a moje przytłumione zmysły podpowiadały mi, iż nie jestem sama. Zacisnęłam mocniej powieki, próbując zignorować te ostrzeżenia, ale tylko je nasiliły. Czyjś delikatny dotyk przełamał to słabe zaklęcie, które jeszcze trzymało mnie w ramionach Morfeusza, a podmuch wiatru na moim policzku zmusił do działania.
      Otworzyłam oczy, niezbyt szeroko, wciąż zaspana. Moje ciało było wciąż ociężałe, dlatego też wyciągnięcie ręki i przetarcie powiek kosztowało mnie sporo energii. Dopiero po tym, tuż nade mną wyłonił się jakiś zamazany kształt, który szybko okazał się czyjąś zatroskaną twarzą.
       W pierwszej sekundzie znieruchomiałam, by zaraz drgnąć zarówno ze strachu i zaskoczenia. Zamrugałam, wbijając głowę mocniej w poduszkę, gorączkowo próbując sobie przypomnieć kim była owa kobieta, lecz sięgając w głąb pamięci napotykałam jedynie pustkę.
       - Kim jesteś?- spytałam ostrożnie. - Co… to za miejsce?- zapytałam ponownie rozglądając się po przestrzeni w której się znajdowałyśmy. Wyglądało jak typowa sypialnia, ale nie przypominałam sobie, bym wchodziło do czyjegokolwiek sypialni. Właściwie to nie pamiętałam niczego. Nawet swojej, jak dziwnie by to nie brzmiało. Biała, lniana pościel nie była szczególnie spersonalizowana, mogła znajdować się w każdym mieszkaniu, szpitalu czy hotelu.
       Wreszcie powoli podniosłam się do góry, siadając i opierając się o drewnianą framugę łóżka. Przez chwilę nie wpatrywałam się w żaden konkretny punkt, zastanawiając nad najbardziej dręczącą mnie kwestią. Przeniosłam powoli wzrok na nieznajomą kobietę.
        - Kim…- nie umiałam wydusić z siebie tego jednego konkretnego zdania. - Kim… Kim ja jestem?


https://66.media.tumblr.com/4c3683c6d05e354c05b5b2dd31fc5aae/tumblr_pll75mdLuT1rv2ynto3_400.gifhttps://66.media.tumblr.com/f579a06653fb159981c6cacbca047947/tumblr_pll75mdLuT1rv2ynto2_400.gif



[/center]

Offline

#6 25-11-2018 o 22h03

Straż Obsydianu
Pani
Żołnierz Straży
Pani
...
Wiadomości: 492

..............................................................................................https://fontmeme.com/permalink/181115/1dce364b3990acb0ecf4d38ad79d63c7.png
               Nie poznała mnie. Spodziewałam się tego, ale mimo wszystko poczułam bolesne ukłucie w sercu. Kim jesteś?
To minie, nie ma się czym przejmować. Tylko kilka dni. Zawsze byłam cierpliwa. Czekałam tak długo, mogę jeszcze poczekać. To nic nie szkodzi.
- To ja, Norah.
Zamrugałam, żeby przegonić łzy. To był prawdziwy cud, że jest tu mną.
              Skamieniała patrzyłam jak siada na łóżku. Ruszała się jak dawniej, może nieco ostrożniej, ale w końcu nic w tym dziwnego.
Kiedy na mnie spojrzała, jej oczy nie wyrażały niczego. Dawniej patrzyła na mnie z troską i miłością, jak ja na nią, a teraz jakbym była obca... To nic.
Obleciał mnie dreszcz, więc odruchowo spojrzałam na okno. Było otwarte. Wstałam, żeby je zamknąć, wykorzystując ten fakt do ukrycia swojej twarzy.
- Miałaś wypadek. Masz na imię Provence. - Z powrotem usiadłam przy jej łóżku.
- Lekarze powiedzieli, że przez jakiś czas możesz mieć problemy z pamięcią. To minie. - Uśmiechnęłam się do niej uspokajająco.
- Postaram się odpowiedzieć na wszystkie twoje pytania. I kiedy poczujesz się lepiej, wrócimy do domu. Bo, tak, lepiej powiem ci od razu... Jesteśmy parą. Mieszkamy razem. Nie chcę, żeby doszło do nieporozumień.
Nerwowo zatrzepotałam rękami.
- Oczywiście dopóki nie odzyskasz pamięci nie będę naciskać. Lekarze twierdzą, że to potrwa tylko kilka dni. Potem wszytko sobie przypomnisz.
Zmięłam w palcach rąbek prześcieradła. Wszystko, co jej powiedziałam było prawdą.
To, że było mi teraz przykro to była wyłącznie moja wina. Liczyłam na zbyt wiele zbyt szybko. Muszę dać jej czas.
            Spojrzałam na nią. Może przeszkadzało jej, że jestem zbyt blisko, lecz gdybym odsunęła się teraz byłoby niezręcznie, więc pozostałam w poprzedniej pozycji.


j' a i             c o n n u              l a             c h a l e u r             d e              t o n             p e r r o n,             a            t r a v e r s          l e             f r o i d,             j  e             r e t r o u v e r a i             m o n             c h e m i n              j u s q u ' à             t o i.

https://i.gifer.com/3NvsU.gif https://i.gifer.com/3NvsR.gif https://i.gifer.com/3NvsS.gif https://i.gifer.com/3NvsQ.gif https://i.gifer.com/3NvsT.gif

o h            n e              m' é p a r g n e             p l u s.             c' e s t             u n e              g e n t i l l e s s e              q u e              t u               n e              p e u x            é v i t e r  !           n e             m' e n t e n d s - t u            p a s              h u r l e r  ?

Offline

#7 12-12-2018 o 19h27

Straż Cienia
Thori
Przyjaciółka chowańców
Thori
...
Wiadomości: 3 157

⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬  ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬   ⚬


https://fontmeme.com/permalink/181116/c448561dd30e57b3bc4dd96521135717.png


     Wyraz bólu który pojawił się na twarzy kobiety, wprawił mnie w zakłopotanie. Nie chciałam sprawiać jej przykrości, gdyż wyglądała na całkiem miłą, jednak nie wiedziałam co się w okół mnie dzieje. Poruszyłam się niespokojnie. Czułam się niezręcznie, widząc jak bardzo cierpi słysząc moje pytania.
      “Provence” - wymówiłam w myślach kilka razy to obco brzmiąco imię, próbując sobie cokolwiek przypomnieć, ale oczywiście bez skutku. Wysłuchałam do końca kobiety, nim krótko kiwnęłam na potwierdzenie głową. Nie pamiętałam kompletnie o niczym, o czym mówiła, jednak nie miałam powodów aby jej nie ufać, a jej wytłumaczenia nieco mnie uspokoiły.
       - Norah, tak? - spytałam, starając się wyjść z tego jakoś z twarzą. - To trochę dużo informacji na raz… - mruknęłam bardziej do siebie, wpatrując się w idealnie białą pościel łóżka na którym siedziałam, po czym uśmiechnęłam się krótko, chcąc dodać jej otuchy i wyciągnęłam w jej stronę rękę w geście powitania. - Cóż… Póki sobie nie przypomnę, to miło mi cię poznać, Norah -  powiedziałam, starając się nadać temu jak najbardziej żartobliwy ton głosu, choć nie byłam zbyt przekonana co do efektu.
      Zakaszlałam, maskując stres i ponownie obdarzyłam ją uśmiechem.
      - Chyba czuję się na tyle dobrze, aby wstać - stwierdziłam, powoli podnosząc się z łóżka i po raz kolejny oglądając pomieszczenie w którym się znajdowałyśmy. - To… Gdzie mieszkamy? - dziwnie to zabrzmiało, ale nie potrafiłam wymyślić lepszego tematu do rozmowy, a przynajmniej nie teraz. Nie chciałam poruszać tematu wypadku, którego miałam doświadczyć, zdawał się być zbyt delikatny w tej chwili. Nie chciałam, aby Norah znów spoglądała na mnie z takim bólem w oczach.


https://66.media.tumblr.com/4c3683c6d05e354c05b5b2dd31fc5aae/tumblr_pll75mdLuT1rv2ynto3_400.gifhttps://66.media.tumblr.com/f579a06653fb159981c6cacbca047947/tumblr_pll75mdLuT1rv2ynto2_400.gif



[/center]

Offline

#8 23-12-2018 o 22h14

Straż Obsydianu
Pani
Żołnierz Straży
Pani
...
Wiadomości: 492

..............................................................................................https://fontmeme.com/permalink/181115/1dce364b3990acb0ecf4d38ad79d63c7.png
               Nie widziałam zrozumienia w jej oczach, lecz odwzajemniłam jej skinienie. Od czegoś trzeba zacząć, prawda?
Uniosłam brwi, widząc jak wyciąga do mnie rękę. Chyba dopiero to uświadomiło mi, że właściwie jesteśmy dla siebie obce. To nie tak miało być.
Ale to minie. Na pewno. Obiecali mi.
Uścisnęłam jej dłoń, uśmiechając się lekko. Zanim zdążyłam się odezwać zaczęła się podnosić. Rzuciłam nerwowe spojrzenie w stronę drzwi, lecz nikt się w nich nie pojawił. Czyli pewnie nie było żadnych przeciwwskazań. Mimo wszystko bałam się o nią tak bardzo, że uważnie obserwowałam każdy jej ruch.
Postanowiłam odpowiedzieć na jej pytanie, żeby dać jej jakiś punkt zaczepienia. Poza tym może coś jej się przypomni, kiedy zobaczy dom i ogród. Może coś jej zagram. Dawno tego nie robiłam. To byłoby bardzo miłe. Poczułam, że się niecierpliwię.
- Na obrzeżach. Wynajmujemy razem mieszkanie - wyjaśniłam pogodnym tonem.
Dziwnie było o tym mówić w taki sposób. Uśmiechnęłam się nerwowo i podałam jej niewielką torbę, do której spakowałam jej rzeczy.
- Wzięłam ci ubrania. I kilka drobiazgów. Wyjdę na chwilę pozałatwiać formalności, a ty możesz się przebrać. Wołaj  mnie, gdyby coś się działo. Możesz być osłabiona, więc uważaj na siebie, proszę - powiedziałam, kierując się w stronę drzwi.
Odgarnęłam włosy za ucho i rzuciłam jej spojrzenie przez ramię. Nie mogłam uwierzyć w to, że właśnie z nią rozmawiałam. Z trudem powstrzymywałam się od wyściskania jej. Jednak dużo myślałam o tej chwili i wiedziałam, że to mogłoby być... Krępujące. Byłyśmy dla siebie obce. Oczywiście dopóki Provence nie odzyska pamięci. Wtedy wszystko będzie jak dawniej. I nikt nie będzie pamiętał o tym, co się stało.


j' a i             c o n n u              l a             c h a l e u r             d e              t o n             p e r r o n,             a            t r a v e r s          l e             f r o i d,             j  e             r e t r o u v e r a i             m o n             c h e m i n              j u s q u ' à             t o i.

https://i.gifer.com/3NvsU.gif https://i.gifer.com/3NvsR.gif https://i.gifer.com/3NvsS.gif https://i.gifer.com/3NvsQ.gif https://i.gifer.com/3NvsT.gif

o h            n e              m' é p a r g n e             p l u s.             c' e s t             u n e              g e n t i l l e s s e              q u e              t u               n e              p e u x            é v i t e r  !           n e             m' e n t e n d s - t u            p a s              h u r l e r  ?

Offline

#9 09-03-2019 o 13h44

Straż Cienia
Thori
Przyjaciółka chowańców
Thori
...
Wiadomości: 3 157

____________________________________________________________________________________________________https://fontmeme.com/permalink/181116/c448561dd30e57b3bc4dd96521135717.png

     Cała ta sytuacja była głęboko konsternująca. Miałam jeszcze wiele pytań odnośnie mnie, Norah czy całego wypadku oraz mojego stanu, jednak starałam się nie przesadzać z nimi, przynajmniej na tą chwilę. Miałam prawo wiedzieć co się konkretnie stało i jak wyglądało moje życie przed wypadkiem, ale jak na pierwsze minuty mojego przebudzenia ilość informacji, które mi udzielono były wystarczające, by potrzebować momentu na ich przetrawienie.
       Przyjęłam torbę od Norah, zaglądając do środka, nim jeszcze wyjaśniła co w niej znajdę. Na samym wierzchu był ułożony w kostkę niebieski sweter, a pod nim zgadywałam, że znajdowały się jakieś spodnie czy też bielizna. Pomyślałam, że to całkiem uprzejme z jej strony, nawet jeśli wedle jej słów byłyśmy w związku. Dla kogoś mogło to być oczywiste, ale na mnie wywarła dobre “pierwsze wrażenie”.
       - Dziękuję - odrzekłam krótko, uśmiechając się do niej. Czułam przyjemne ciepło w środku, gdy okazywała mi tyle troski, choć przecież ja sama ledwo ją znałam. Musiałyśmy być bardzo blisko przed wypadkiem.
       Wyglądała jak przestraszona przepiórka, gdy obejrzała się po raz ostatni przez ramię, jakby wahała się czy rzeczywiście może wyjść z pokoju. Jej mina była tak rozczulająca, że aż miałam ochotę pójść za nią i zapewnić, że wszystko ze mną w porządku.
        Mimo wszystko tego nie zrobiłam, tylko zaczęłam wyciągając rzeczy z torby. Ułożyłam ubrania na łóżku, przeglądając wszystko co zabrała ze sobą Norah. Tak jak podejrzewałam pod swetrem znalazłam jeansy, białą, elegancką bluzkę i buty na płaskim obcasie. Zakładając je na siebie miałam wrażenie, jak gdybym rozwiązywała jakąś zagadkę, a ubrania stanowiły jej elementy. Jaką osobą byłam? Co mówiły o mnie te rzeczy?
        Opatuliłam się niebieskim swetrem, wygładzając krótkie włosy. Nie wiedziałam do końca czy wszystko było takie wygodne, gdyż ceniłam ją sobie nim straciłam pamięć czy też po prostu wynikało to z potrzeby mojego stanu, a takie ubrania były pierwsze pod ręką Norah. Resztę rzeczy zapakowałam z powrotem do torby, równie starannie jak poprzednie.
         -  Norah? - zapytałam, otwierając drzwi i szukając kobiety. Wnętrze wyglądało na poczekalnię, ale czekał w niej jedynie śpiący mężczyzna na drugim końcu, pod białą ścianą. Skrzywiłam się lekko. Nie lubiłam tej czystej sterylności, wydawała się mi niepokojąca.
        - Norah? - zawołałam drugi raz. Właściwie to czułam się całkiem dobrze, może byłam trochę głodna, jednak z przyjemnością zrobiłabym sobie małą wycieczkę, aby ją poszukać.


https://66.media.tumblr.com/4c3683c6d05e354c05b5b2dd31fc5aae/tumblr_pll75mdLuT1rv2ynto3_400.gifhttps://66.media.tumblr.com/f579a06653fb159981c6cacbca047947/tumblr_pll75mdLuT1rv2ynto2_400.gif



[/center]

Offline

Dyskusja zamknięta

Strony : 1