Odkryj magiczny świat Eldaryi!

Poznaj zwyczaje chowańców oraz mieszkańców Eldaryi. W tym fantastycznym świecie czeka na ciebie wiele przygód oraz romantycznych wątków! Bieg historii zależy od twoich wyborów.

Dyskusja zamknięta

Strony : 1

#1 17-11-2018 o 09h04

Straż Absyntu
ClockworkWho
Szeregowiec
ClockworkWho
...
Wiadomości: 149

https://fontmeme.com/permalink/181117/cbed24a5d8d21ac3e7141555daec29aa.png

https://orig00.deviantart.net/818b/f/2018/321/8/9/img_20181117_085913_by_paigaakaambris-dcs6moo.png

X jest księciem, który niedługo ma zasiąść na tronie. Problem jest jeden, nie ma jeszcze żony. Y jest jednym z gwardi królewskiej. Król coraz bardziej naciska na syna, a ten, nadal się miga, gdyż wie, że kobiety wcale go nie interesują. Pewnego dnia podczas spaceru po pałacu wpada na Y i od razu wpada po uszy. Od tego momentu próbuje mu pokazać co czuje, a za ich plecami toczy się walka o koronę. Zamach na zamek kompletnie go niszczy. Tymczasem księciu udaje się zbiec razem z rycerzem. Nadal jednak czycha na nich niebezpieczeństwo, jakim jest wrogie państwo.

@ClockworkWho as X
@Hashiba as Y

Ostatnio zmieniony przez ClockworkWho (17-11-2018 o 09h04)

Offline

#2 17-11-2018 o 09h06

Straż Absyntu
ClockworkWho
Szeregowiec
ClockworkWho
...
Wiadomości: 149

Nico Dupont

https://orig00.deviantart.net/ff44/f/2018/267/d/1/img_20180924_182302_by_paigaakaambris-dcno9z0.png


~Personalia~
|Imiona: Nico Alan Artemis|Nazwisko: Dupont|
|Wiek: 18 lat|Płeć: Mężczyzna|
|Orientacja: Homoseksualny|Status społeczny: Książę, pierwszy w kolejce do tronu|


https://orig00.deviantart.net/0d73/f/2018/267/4/3/img_20180924_182320_by_paigaakaambris-dcno9yr.png

~Aparycja~
Wzrost: 160 cm|Sylwetka: delikatnie umięśniony|
|Włosy: Czarne|Oczy: Czarne|
|Cera: Bladooliwkowa|Znaki szczególne: wiele zacięć od kartek i pergaminów na dłoniach, smutny wyraz twarzy, kędzierzawe włosy|


https://orig00.deviantart.net/bbac/f/2018/267/2/c/img_20180924_182341_by_paigaakaambris-dcno9ye.png

~Ciekawoski~
|Tylko wygląda niewinnie, tak na prawdę może mocno ci przyłożyć|
|Uprzejmy i wychowany|
|Świetny w strzelaniu z łuku|
|Nie je mięsa|
|Ludzie cały czas pytają go czemu jest smutny, choć tak na prawdę, to tylko tak wygląda|
|Uwielbia kolor turkusowy|
|Ma predyspozycje do magii ale o tym nie wie, każde magiczne stworzenie/osoba może to spokojnie wyczuć|
|Nie wie czego chce od życia|

Offline

#3 17-11-2018 o 13h11

Straż Cienia
Lunair
Młody rekrut
Hashiba
...
Wiadomości: 21

https://i.imgur.com/LcCpFRy.jpg

ZWANY = fierro
WIEK = 21 lat
DATA URODZENIA = 27 grudnia
RASA = kitsune

SYLWETKA = wysportowana
WZROST = 176 cm
KOLOR OCZU = fiołkowy
WŁOSY = białe
CERA = jasna
ZNAKI SZCZEGÓLNE = lisie uszy oraz ogon, ostre kły

- Ma słabość do ozdób na włosy
- Jego specjalizacją są iluzje
- Wychowany w zamkowym sierocińcu
- Jego matka zmarła przy porodzie, natomiast ojciec - rycerz - na wojnie
- Świetnie posługuje się każdą bronią białą
- Trudno wczuć jego prawdziwy charakter. W jednej chwili jest niezwykle miły, a w drugiej rzuca prowokującą zaczepkę
- Wyjątkowo zżyty z królewskim doradcą

Ostatnio zmieniony przez Hashiba (17-11-2018 o 15h21)


https://i.imgur.com/J2dDzcX.gif

Offline

#4 17-11-2018 o 15h32

Straż Absyntu
ClockworkWho
Szeregowiec
ClockworkWho
...
Wiadomości: 149

Nico Dupont


     Od jakiegoś czasu cały czas to samo... To odpowiednia pora by znaleźć żonę Nico! A kiedy w końcu sobie kogoś znajdziesz Nico? Przecież jest tyle ładnych panienek Nico. Daj którejś panience szansę Nico, może się przekonasz... Żeby zasiąść na tronie musisz kogoś poślubić Nico! Nico to, Nico tamto! Ahhh! Jak bardzo nienawidził tych gadek swoich rodziców. Każde kolejne słowo na ten temat coraz bardziej wzmacniało w nim uczucie niemocy w owej sprawie. Zapewne z perspektywy wszystkich na dworze, zachowywał się jak dzieciak, niewychowany bachor, który wiecznie wybrzydza, lub taki typ, co czeka na tą jedyną. Jak bardzo było to dalekie od prawdy... Bo tak na prawdę, młody książę nie miał ochoty wiązać się z kobietą. Mówiąc w prost, nie interesowały go ani trochę. Z początku myślał że całkowicie oszalał, potem zdał sobie sprawę jak bardzo było to niepoprawne i jak bardzo oszalał. Czuł pociąg do płci tej samej co jego. Ileż sprawiało to problemów. Dlaczego po prostu nie mógł powiedzieć o tym rodzicom? Bo się bał. Bał się, że powiedzą iż zawiedli się na nim. Mimo owej bojaźni, czarnowłosy nie był w stanie wyjść za kogoś, do kogo nic nie czuje. W końcu, no dobra, mógłby jakaś poślubić, tylko dla spokoju. Ale co dalej? Od króla wymagało się potomka, a on nie byłby w stanie dokonać zbliżenia z kobietą. To nie mieściło się w jego głowie, i nie pociągało go tak jak większość mężczyzn. Może budziło u niego nawet swego rodzaju odrazę. Szedł więc dziedzińcem, wielce zirytowany, ze ściągniętymi brwiami, i dłońmi zaciśniętymi w pięść. Przez plecy miał przewieszony łuk z kołczanem. Musiał się uspokoić, a strzelanie do celu w lesie miało mu w tym pomóc.
     Nieoczekiwanie jednak  gdy skręcał, wpadł na czyjeś ramię i jak szybko się okazało iż był to jeden z gwardzistów. Jego twarz momentalnie złagodniała, ręce zostały oswobodzone, a on sam zdawał się bardziej uspokoić, choć po prostu nie chciał po sobie poznać iż coś jest zdrowo nie tak. Obserwował mężczyznę.
     - Przepraszam najmocniej... - rzekł tylko słabo.

Ostatnio zmieniony przez ClockworkWho (17-11-2018 o 23h09)

Offline

#5 18-11-2018 o 21h22

Straż Cienia
Lunair
Młody rekrut
Hashiba
...
Wiadomości: 21

F i e r r o


  Życie Królewskiego Gwardzisty bywało zawalone obowiązkami, ale czasami właśnie zdarzały się takie dni jak dziś. Udało mu się wcześniej ze wszystkim uporać, więc zostało mu jedynie poszukać miejsca, w którym mógłby się zrelaksować. Pogoda dopisywała, więc może jakaś polana skąpana w cieple promieni słońca? Brzmiało nieźle. Splótł ramiona, chowając je w przeciwne, duże rękawy narzuty i skierował się na dziedziniec, którego granice wyznaczały zdobne łuki. Po środku znajdowała się też ogromna fontanna z figurami wodnych smoków. To miejsce byłoby idealne na jego drzemkę, jednak kręciło się tu zbyt wiele ludzi. Służba chodziła w tą i z powrotem, a na dodatek kręciły się tu damy dworu, których raczej wolałby uniknąć. Musiał więc przekroczyć dziedziniec i ruszyć w dziką część terenów.
  Jednak nim udało mu się skręcić za róg, poczuł jak ktoś na niego wpada. Ku jego zaskoczeniu tym kimś okazał się sam Książę Nico. Ostatnio na dworze było o nim coraz głośniej i to nie tylko z powodu tego, iż był pierwszy do tronu. Był on dość wybredny w kwestii kandydatek na swoją wybrankę. Nikt tak naprawdę nie wiedział, co mu w nich nie pasowało. Każda proponowana mu księżniczka oraz dama miały niezwykłą urodę, wiedzę i mogły wnieść wiele dobrego- silnych wojowników, bogactwa, cenne tereny pod uprawy, rozwinąć handel, a nawet oferowały cenną zapomnianą magię. Wachlarz był ogromny, a mimo to nasz Książę wciąż odmawiał, czym doprowadzał powoli naszego Króla do załamania nerwowego. Chociaż sam Książę zdawał się też powoli tracić zimną krew. Co ujawniał jego zirytowany grymas, który przed momentem został zmazany przez zaskoczenie.
- Książę nie ma za co przepraszać. Również powinienem uważać. - Odparł kłaniając się lekko i zaczepił wzrok na łuku oraz kołczanie, który wystawał zza jego ramienia. Zmierzali chyba w podobnym kierunku. - Strzelnica na polu treningowym byłaby lepszym wyborem. Ostatnio w lasach kręci się sporo podejrzanych typów. - Powiedział z uśmiechem. Wcale nie kłamał, ostatnio dość często dochodziło do napadów, a jeszcze brakowało, żeby ofiarą padł następca tronu.


https://i.imgur.com/J2dDzcX.gif

Offline

#6 18-11-2018 o 21h54

Straż Absyntu
ClockworkWho
Szeregowiec
ClockworkWho
...
Wiadomości: 149

Nico Dupont


     Poczuł lekkie zażenowanie, gdy gwardzista mu się skłonił, dlatego ścisnął delikatnie koniec koszuli, próbując nie zrobić jakiejś głupiej, albo śmiesznej minu, co nie do końca mu się udało.
     - Nie kłaniaj się, proszę... Nadal czuję się dziwnie gdy wszyscy mi się kłaniają.. - rzekł już nieco spokojniej, poprawiając pas kołczanu. Przelustrował wzrokiem cała sylwetkę mezczyzny, gdy powstał, opukując każdy słosz choć chyba nie było to zbyt grzeczne.
     Coś się w nim poruszyło, jednak sam nie wiedział co i gdzie, oraz jak. Po prostu, dziwne uczucie w brzuchu, brak tchu. Ale nie widział co to jest. Osobnik przed nim go intrygował, szczególnie te uszy i ogon. Kitsune, tak żadkie stworzenie, tak potężne, jako gwardzista? Wykonujący służbę na zamku? No cóż, było to dls niego nieco zdumiewające. Pokiwał głową na jego słowa.
     - Z tego też powodu mam prośbę, byś mi towarzyszył gwardzisto - rzekł spokojnie i raczej nie jak rozkaz. - To jak, ruszamy? - zapytał, zdmuchując kiędzieżawe kosmyki z oczu i wpatrując się w niego pytająco.

Offline

#7 20-11-2018 o 21h27

Straż Cienia
Lunair
Młody rekrut
Hashiba
...
Wiadomości: 21

Fierro


I tak właśnie jego leniwe plany uległy zniszczeniu. Masz ci los~ Przeleciało mu przez myśli, ale przecież nie mógł odmówić Księciu. Chociaż może obejdzie się bez problemów i tylko będzie musiał mieć na niego oko? W końcu Książę Nico nie był złym dzieciakiem. Ludzie kłaniali mu się w końcu przez całe życie, a jego wciąż to kłopotało. Fierro uważał to za niezwykle zabawne.
- Z największą przyjemnością Książę. - Tym razem zamiast pokłonów, skinął lekko głową z dłonią ułożoną na piersi. Tak już powinno być lepiej.
Ruszył pierwszy, ale utrzymywał wolny krok, w razie gdyby Książę chciał przejąć prowadzenie. Okoliczne lasy znał jak własną kieszeń, więc znalezienie dogodnego miejsca na trening było kwestią preferencji.
- Skupiasz się dzisiaj na ruchomym celu? - Spytał. O zwierzynę nie było trudno, jednak chciał wiedzieć na zaś, żeby przypadkiem mu w niczym nie przeszkodzić.


https://i.imgur.com/J2dDzcX.gif

Offline

#8 20-11-2018 o 21h44

Straż Absyntu
ClockworkWho
Szeregowiec
ClockworkWho
...
Wiadomości: 149

Nico Dupont


     W żadnym wypadku nie prowadził, a tylko podążał za towarzyszem odpoczynku  bo w końcu po większości terenu lasu porozwieszał cele. Jedne były na stałe, inne, zwykle kołysały się pod wpływem wiatru. Łączyła je jedna wspólna cecha. Miały w sobie już tyle nabitych strzał, że każda kolejna wbijała się w środek ostatniej przepoławiajac ją. Mógłby pofatygować sięz by je wszystkie powyjmować, a raczej nie mógłby a powinien, jednak  zawsze odkładał to na kolejny dzień. Może jutro będzie mu się chciało. Gdy więc dotarli, uśmiechnął się subtelnie do kitsune, wskazując głową na swoje cele.
     - Nie dzisiaj, może nawet nigdy. Nie lubię okrucieństwa wobec zwierząt. Mięsa też nie jem. Dziś wystarczy mi tylko szlak celi które sam przygotowałem jakiś czas temu. Jest ich dość wiele, w całym lesie. Zdaję sobie sprawę, że niszczę strzały i, że powinienem je wszystko powyjmować z tarcz... Jednak, po prostu nie mam na to nathnienia. Kiedyś to na pewno zrobię - rzekł, po czym wziął się za trening. Trzynaście na piętnaście strzałów było trafionych. Położył się na trawie by chwilę odpocząć. Krople potu spływały mu po czole a czarne loki, były w nieładzie, jak zawsze. Oddychał pełna piersią.

Offline

#9 23-11-2018 o 19h58

Straż Cienia
Lunair
Młody rekrut
Hashiba
...
Wiadomości: 21

F i e r r o


Powiódł spokojnym wzrokiem po rozwieszanych celach. Oczywiście takie ćwiczenia nie były złe. Wymagały od strzelca dobrych kątów, odpowiedniego naciągnięcia. Mógł też się poruszać, jednak według Fierro nic nie zastępowało ruchomego celu. Takie doświadczenie było bardzo cenne, bo nie zawsze strzelec miał dłuższą chwilę i spokojną pozycję do działania. Oparł się więc o pobliskie drzewo i obserwował chłopaka w ciszy, pozwalając mu się skupić.
Odezwał się dopiero, kiedy brunet zrobił sobie przerwę.
- Całkiem niezły wynik Książę. - Skomentował podchodząc bliżej, po czym przy nim przykucnął. - Jednak uważam, że przydała by ci się Panie praktyka z uciekającym celem. - Powiedział uchylając płachtę swojego płaszcza, odsłaniając tym samym pasek. Przypięta była do niego pochwa jego miecza, ale również mała torba i to do niej właśnie sięgnął. Wyciągnął małą buteleczkę. - Pomoże zregenerować siły i zaspokoi pragnienie. - Podał ją księciu. - I spokojnie. Jeśli nie chce Książę nikogo krzywdzić, to mam rozwiązanie. - Dodał wyciągając drugą rękę, na której zatańczyły fiołkowe płomyki, a następnie uformowały się w na wpół przeźroczystego królika. - Oczywiście, jeśli Książę będzie chciał. - Zdmuchnął iluzję, która poleciała ku ziemi, ale rozpłynęła się w powietrzu, nim jej dotknęła.


https://i.imgur.com/J2dDzcX.gif

Offline

#10 23-11-2018 o 20h21

Straż Absyntu
ClockworkWho
Szeregowiec
ClockworkWho
...
Wiadomości: 149

Nico Dupont


     Uśmiechnął się, na słowa gwardzisty. Ten jeden, jedyny wojownik go intrygował. I to w bardzo konkretny sposób. Nie chodziło już nawet o uszy i ogon. Nico był przyzwyczajony do magii, cóż, zawsze marzył, że także będzie mógł jej używać, ale to chyba nie było możliwe. W jego rodzinie nie rodziły się osoby z talentem magiczbym już od lat czterech, więc nie było to możliwe. A szkoda. Wracając. Ten gwardzista był inny z zupełnie odmiennego powodu. Wydawał się przy nim niezwykle wyluzowany i mówił do niego swobodnie. Nie to co inni. Zmieszani lub spięci do tego stopnia, że nie dało się z nimi porozmawiać.
     Wziął do ręki fiolkę.
     - Dziękuję. Jestem ci wdzięczny - rzekł, wypijając jej zawartość. Obserwował, jak kitsune tworzy iluzję. Ba, podniósł się nawet do siadu, by lepiej się przyjrzeć. Jakie było jego rozczarowanie, gdy królik nagle zniknął. Cóż, na iluzjach może poćwiczyć. Skinął głową, posyłając mu subtelny uśmiech, choć może wyglądał on bardziej jak grymas, cóż, nie był dobry w uśmiechaniu się, bo zwykle wyglądał na nieszczęśliwego.
     - To zmienia postać rzeczy. Zgadzam się

Offline

#11 27-11-2018 o 21h39

Straż Cienia
Lunair
Młody rekrut
Lunair
...
Wiadomości: 21

F i e r r o


Reakcja Księcia na iluzję odrobinę go rozbawiła. Może i już przekroczył próg pełnoletności i niedługo zostanie jego nowym Królem, jednak jego oczy wciąż błyszczały tą niewinną, dziecięcą ciekawością. Nie dziwiło go to. W końcu dorastał w bezpiecznych murach zamku, gdzie strzegli go na każdym kroku najlepsi wojowie. Życie bez żadnych zmartwień- chociaż pewnie skończy się ono, kiedy przejmie koronę i spadnie na niego obowiązek podejmowania trudnych decyzji. Z jakiegoś dziwnego powodu Fierro pragnął go przed tym ochronić. Tym bardziej, że chłopak jeszcze nawet nie znał dobrze samego siebie. Nie wiedział, że dżemie w nim ogromna siła.
Na chwilę pogrążył się w myślach, przez które na jego wargi wpłynął smętny uśmiech, jednak dość szybko się ocknął.
- Mogę też zmienić postać celu, jeśli kłopoczę cię Książę celowanie do królików. - Zaproponował wstając i rozejrzał się po terenie. Warg nie będzie zły na pierwszy raz. - pomyślał i machnął ręką, z której rękawa wyleciał stwór przypominający wilka. I tak poprzeczka była wysoko, bo to Fierro sterował celem, więc postanowił wybrać coś większego. Nie muszą przecież od razu posuwać się do polowania na coś wielkości chochlika, czy wróżki. Czasu mają sporo na to przyjdzie jeszcze pora.

Ostatnio zmieniony przez Lunair (27-11-2018 o 21h40)


https://i.imgur.com/J2dDzcX.gif

Offline

#12 28-11-2018 o 19h20

Straż Absyntu
ClockworkWho
Szeregowiec
ClockworkWho
...
Wiadomości: 149

Nico Dupont


     Kiedy pojawił się pierwszy przeciwnik, Nico ustawił się odpowiednio by wymierzyć i strzelić prosto w tchawicę stwora, ale trafił nieco niżej, więc strzelił raz jeszcze, tym razem celnie. Popołudnie minęło im więc miło, Nico na strzelaniu do iluzji a Fierro na kontrolowaniu ich. Pogoda była cudowna, wiał lekki wiatr, ale było też ciepło. Białe brzozy lekko uginały się, łaskocząc ich po twarzach, a ptaki śpiewały radosne pieśni.
     W końcu musieli wracać. Gdyż powietrze stało się gęstsze, a niebo rozpoczęło spowijać się wszelkimi odcieniami wanilii, różu i fioletów a także jasnych błękitów gdzieniegdzie. Książę był nieco zmęczony, mimo to, nie opuszczał go dobry humor. Bo pomimo kilku porażek był niezwykle usatysfakcjonowany. Nie chciał jednak tak po prostu opuszczać towarzystwa gwardzisty. Coś go w nim intrygowało i musiał go bliżej poznać. Miał nawet plan.
     Gdy przybyli na zamek, pożegnał się kulturalnie i podziękował, idąc w stronę swoich komnat. Trochę czasu chwili i spokoju, gdy do koszar zapukała czyjaś drobna ręka,  drzwi uchyliły się z lekkim skrzypnięciem a zza nich wyłoniła się młoda służka. O rudych włosach związanych w dwa kucyki i ciemnych oczach, teraz nieco przerażony. Skłoniła się.
     - Ja do jaśniepana Fierro. Książę zaprasza jaśniepana na kolację. Oczywiście, jeżeli jaśniepan nie ma ochoty, to Książę na pewno to zrozumiez jednak byłby niezwykle rad z towarzystwa jaśniepana - wydukała.

Offline

#13 01-12-2018 o 16h34

Straż Cienia
Lunair
Młody rekrut
Lunair
...
Wiadomości: 21

F i e r r o


Czas spędzony z Księciem zleciał Fierro znacznie szybciej i milej niż się tego spodziewał. Co prawda nie zaliczył odpoczynku, ale zamiast tego przyjemniej trochę się rozerwał. W końcu rzadko kiedy miał okazję by korzystać ze swoich zdolności. Po powrocie zaszył się w koszarach, które to o tej porze zaczynały się powoli zaludniać. Nowicjusze kończyli treningi, strażniczy zmieniali warty, no i oczywiście wracali zwiadowcy. Fierro czasami tęsknił za czarami w terenie, jednak mimo to obecna pozycja bardziej do niego pasowała. Na zamku był o wiele bardziej przydatny.

Kiedy do koszar zawitała rudowłosa służka, białowłosy był pochłonięty rozmową ze swoimi kolegami po fachu. Dopiero jedna z osób, które stały bliżej, musiały go zaczepić i powtórzyć wiadomość głośniej, żeby przebiła się przez panujący w pomieszczeniu gwar.
- Jeśli to zaproszenie od samego Księcia Nico, to nie wypada mi odmówić. - Odparł do dziewczyny, ale także i do swoich znajomych, po czym skinął do nich głową i podszedł do rudowłosej. - Dziękuję za przekazanie mi wiadomości, ale teraz radziłbym ci szybko uciekać, nim komuś zbierze się na amory po zobaczeniu takiej ślicznej buźki. -  Dodał ze swoim lisim uśmieszkiem i z lekkim rozbawieniem obserwował jak dziewczyna szybko znika za drzwiami. Sam wyszedł zaraz za nią, przy towarzystwie paru miłych wyzwisk.

Nie chciał kazać Księciu zbyt długo czekać, jednak po drodze został zaczepiony przez znajomą duszę.
- A oto nasz nowy ulubieniec Księcia Nico. - Odezwał się mężczyzna z blizną na twarzy, kładąc rękę na ramieniu Fierro. - Polujesz na moją fuchę? - Spytał z powagą, jednak zaraz jego twarz rozjaśnił uśmiech.
- Dzień w którym zostałbym doradcą, byłby dniem upadku tego królestwa Arianie. - Parsknął, po czym odwrócił się żeby uścisnąć swojego przyjaciela. Obaj byli na takich pozycjach, że rzadko kiedy mieli dla siebie czas, ale ich więź nigdy na tym nie ucierpiała. Nawet różnica wieku nie miała znaczenia, byli dla siebie jak rodzeni bracia.
Arian odprowadził Fierro do jadalni w towarzystwie krótkiej, ale żwawej rozmowy o ich minionych dniach. Kiedy się pożegnali, Fierro zapukał śmiało w drzwi, a po otrzymaniu pozwolenia na wejście, otworzył je.
- Książę, dziękuję bardzo za zaproszenie. Jednak czy mógłbym wiedzieć, czym sobie zasłużyłem na taki zaszczyt? - Skłonił się lekko na powitanie i uśmiechnął lekko, kiedy się wyprostował. Kiedy byli sami zwracał się do bruneta dość swobodnie, jednak na terenie zamku i w obecności służby, wypadało się trzymać zasad.

Arian

Ostatnio zmieniony przez Lunair (01-12-2018 o 16h36)


https://i.imgur.com/J2dDzcX.gif

Offline

#14 03-12-2018 o 10h14

Straż Absyntu
ClockworkWho
Szeregowiec
ClockworkWho
...
Wiadomości: 149

Noah Faran


     Służka wyszła z pomieszczenia pośpiesznie, kiwając głową, rumieniąc się subtelnie i stukając obcasami w stronę jadalni.
      Książę uśmiechnął się, gdy Fierro wszedł do pomieszczenia. Skinął na służbę, która wyszła z pomieszczenia, skłaniając się nisko. Loki księcia były jeszcze lekko mokre, prawdopodobnie przed chwilą brał kąpiel. Ubrania miał te same, zmienił tylko koszulę, gdyż przywdział biała koszulę z licznymi, kwiecistymi haftami, na prawdę bardzo ładna, ktoś musiał się postarać, wykonując owe hafty. Nico pokazał ręką na krzesło obok siebie.
      - Usiądź proszę. Cóż, rodzice nie mają czasu zjeść ze mną posiłku, a nie lubię być sam. A po za tym, twoja osoba mnie niezwykle intryguje gwardzisto. Proszę, częstuj się. Możesz też opowiadać, jeżeli masz jakieś ciekawe historie, bardzo chętnie posłucham - rzekł spokojnie, nakładając sobie jedzenie na talerz. Pomimo tego, iż książę nie jadał mięsa, pomyślał o Fierro, bo to właśnie dla niego, przygotowane były dania mięsne. Większość jednak jedzenia, była dość ostro przyprawiona, jak z resztą większość dań w kraju, ze względu na kulturę. Do tego wino w kryształowych kieliszkach, połyskujących światłem żyrandoli. Nico spożywał posiłek bardzo kulturalnie, powoli, obserwując mimo wszystko gwardzistę.

Offline

#15 06-12-2018 o 03h32

Straż Cienia
Lunair
Młody rekrut
Lunair
...
Wiadomości: 21

F i e r r o


Kiedy zostali w pomieszczeniu sami, na twarz Kitsune wpłynął lekki uśmiech. Teraz mógł się odrobinę bardziej wyluzować, co chyba bardziej odpowiadało młodemu Księciu. Fierro prawdopodobnie nigdy nie zrozumie, dlaczego następca tronu, tak bardzo chce bratać się z niższym szczeblem. W końcu inni na jego miejscu, odebrali by to jako obelgę.
- Nie przeceniasz mnie aby Panie? Jestem jedynie zwykłym wojem i Waszym obrońcą. - Odparł jeszcze trzymając się oficjalnego tonu, ale jego lisi uśmieszek zdradzał, że jedynie droczył się z brunetem. Dość odważne posunięcie, ale mimowolnie czuł się przy Księciu naprawdę swobodnie.
Zasiadł bez oporu obok Księcia i machnął leniwie ogonem. Jego wybór oczywiście padł na danie mięsne. Na co dzień jadał nieco inaczej, ale to raczej nie wchodziło w grę przy Księciu.
- Chyba znajdzie się jedna, jednak uprzedzam, że marny ze mnie opowiadacz. - Ośmiał się, ale mimo to zaczął historię o ślepym Księciu zakochanym w kłamliwej Księżniczce, która tak naprawdę była potworem. Na pierwszy rzut oka była to dość smutna opowieść, jednak miała swoje weselsze momenty. I to je właśnie najbardziej lubił Fierro.
  Pod koniec jednak zawiesił się i ściągnął lekko brwi.
- Przepraszam. Nie pamiętam co było dalej. - Z westchnięciem spuścił uszy i pomasował dłonią szyję. - To stara opowieść, słyszałem ją za dzieciaka od jednej z opiekunek w sierocińcu. - A raczej tak mu się zdawało, bo w końcu pamiętał jeszcze ten kobiecy, delikatny głos.


https://i.imgur.com/J2dDzcX.gif

Offline

#16 07-12-2018 o 21h40

Straż Absyntu
ClockworkWho
Szeregowiec
ClockworkWho
...
Wiadomości: 149

Noah Faran


     W ramach odpowiedzi na zaczepki gwardzisty, zachichotał tylko, przysłaniając usta dłonią. Choć i tqk owy chichot był słyszalny, a brzmiał jak delikatne dzwonki na wietrze, i był niezwykle miły dla ucha. Historia słucha ze skupieniem i choć no nie do końca o to mu chodziło, to uśmiechał się cały czas subtelnie, tak , że omal nie zdrętwiały. W miedzyczasie kulturalnie spożywał posiłek.
     - Chodziło raczej o takie z twojego życia... Wiesz, na polu bitwy czy zwiadach. Ale całkowicie to rozumiemy. Cóż, mamy zdaje się większe problemy, a raczej leki. I tak obawiamy się czegoś i to na prawdę bardzo mocno... - zaczął, choć dość niepewnie.- Wie pewnie, że rodzice szukają nam wybranki... Dostaliśmy propozycję od Teney, wrogiego państwa - tu przełknął gulę w gardle. - Proponują nam sojusz w przypadku gdy poślubimy ich księżniczkę. Ale nie jesteśmy w stsnie tego zrobić... I... Obawiamy się, że w przypadku odmówienia, nasze państwo zostanie zaatakowane - rzekł z widocznym skupieniem na twarzy, upijając łyka lekko musującego wina.

Offline

#17 09-12-2018 o 03h47

Straż Cienia
Lunair
Młody rekrut
Lunair
...
Wiadomości: 21

F i e r r o


  Uśmiech ciemnowłosego był jak najlepsza nagroda.
- To było znacznie ciekawsze niż moje życie Książę. - Odparł z uśmiechem i napił się wina. A nie powinien. W koszarach zdążył się już trochę napić, więc więcej niż dwa kieliszki i będzie tańczył na stole między Książęcą kolacją. A tego zdecydowanie by nie chciał. Łyczek dla smaku będzie musiał mu wystarczyć.
- Każdy zwiad i bitwa są takie same. A jeśli coś się dzieje, to nie lubię do tego wracać po zdanym raporcie. - Odpowiedział odrobinę poważniej. Fierro  nawet jeśli był niezastąpiony w swojej robocie, to jej nie lubił. Tylko szaleńczy mogliby tak powiedzieć.
- Tak. Zawarcie sojuszu byłoby najprostszym wyjściem. Jednak nie dla ciebie prawda Panie. - W końcu nawet on sam musiał się już zorientować co ludzie gadają. - Jednak niezależnie od twojego wyboru, wiedz, że wasze wojsko jest silne. Zatrzymamy ich. - Spojrzał na bruneta spod lekko przymrużonych powiek.
- Również powinieneś dobrze wiedzieć, że większość ucieszy się z odmowy. Ludzie nie przepadają za Teney i zapewne zgoda mogłaby doprowadzić do zamieszek. - Dodał starając się utrzymać nadzieję. W końcu ona była najważniejsza w tych czasach.


https://i.imgur.com/J2dDzcX.gif

Offline

#18 09-12-2018 o 22h24

Straż Absyntu
ClockworkWho
Szeregowiec
ClockworkWho
...
Wiadomości: 149

Nico Dupont

     Westchnął cicho, dopijając swoje wino i nalewajac sobie do kieliszka soku tym razem.
     - Mamy to również na uwadze. Dlaczego się nie zgodziliśmy, choć obawa nadal przy nas trwa. A ty, co myślisz o tym co się stanie w ciągu najbliższych dni? Oczywiście nie przewidujemy najgorszego. Po prostu się martwimy - mruknął, dojadając różyczkę kalafiora. Przez chwilę się zawahał, nie wiedząc co powiedzieć, ale potem przypomniał sobie o tym, co miało być jutro i o swoich obowiązkach.
     - Jutro przybywa książę Nathaniel, nasz przyjaciel, przyszły władca Winsdor, z którym mamy dobre układy, nie tylko handlowe. Będziemy chcieli zabrać go do miasta, a ojciec nalega, byśmy zabrali choć jednego naszego gwardzistę. Jeżeli będziesz zainteresowany... Ojciec dołoży ci do pensji pare groszy. Również my będziemy wielce radzi, jeżeli zechcesz nam towarzyszyć. Prosimy jednak o tolerancję. Książę jest ćwierć smokiem - rzekł spokojnie, z pogodnym wyrazem twarzy.

Offline

Dyskusja zamknięta

Strony : 1