Odkryj magiczny świat Eldaryi!

Poznaj zwyczaje chowańców oraz mieszkańców Eldaryi. W tym fantastycznym świecie czeka na ciebie wiele przygód oraz romantycznych wątków! Bieg historii zależy od twoich wyborów.

Dyskusja zamknięta

Strony : 1

#1 14-01-2019 o 00h10

Straż Lśniąca
Croo
Stokrotka z Dolin
Croo
...
Wiadomości: 2 913


https://i.imgur.com/GgJagPl.png
https://i.imgur.com/LxFqlHK.png
https://i.imgur.com/cvGFvKj.gif https://i.imgur.com/YOEuTe1.gif
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
O   N    A        m i n a k o 8 8
O   N    A        c r o o
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
https://66.media.tumblr.com/75f4dfffaddf83161c12bfba0520c22b/tumblr_plal79RFL51um7yf3o1_500.gif



https://i.imgur.com/KrEzCu0.gif https://i.imgur.com/KnCHW4W.gif

Offline

#2 14-01-2019 o 01h03

Straż Lśniąca
Croo
Stokrotka z Dolin
Croo
...
Wiadomości: 2 913

https://i.imgur.com/UUNPbtb.png
• • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • •
Every time I see you, I just wrap myself around you. Jump into something real . . . I jump, oh, I jump.
• • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • •
https://78.media.tumblr.com/7b64994b6176e57efc3f9d1cec84d523/tumblr_ow23areSAu1qebbs7o1_250.gif https://78.media.tumblr.com/bb8595233ff858f903dbeecff604f775/tumblr_ow23areSAu1qebbs7o7_r1_250.gif
https://78.media.tumblr.com/81a4cebb16231dd986dfd9a416016d9b/tumblr_ow23areSAu1qebbs7o6_r1_250.gif https://78.media.tumblr.com/a55ad094fa467dc5ff194698c2ecec77/tumblr_ow23areSAu1qebbs7o8_r1_250.gif
• • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • •
P E R S O N A L I A
imię   ●   O L I V I A   nazwisko   ●   D I G G O R Y   przezwisko   ●   L I V
wiek   ●   1 7   urodziny   ●   5  L I S T O P A D   zodiak   ●   S K O R P I O N
płeć   ●   K O B I E T A   orientacja   ●   H O M O S E K S U A L N A
rodzina   ●   O J C I E C , S I O S T R A   dom   ●   H U F F L E P U F F
patronus   ●   W I E W I Ó R K A   różdżka   ●   W I N O R O Ś L, 10  I  3/4  C A L A, S M O C Z E  S E R C E

●   L E K K O D U C H   ●   S P Ó Ź N I A L S K A   ●   C I E K A W S K A   ●   N A I W N A   ●
●   Z B Y T   U C Z U C I O W A   ●   R O M A N T Y C Z K A   ●   W R A Ż L I W A   ●

wegetarianka, kochająca zwierzęta bardziej niż ludzi ● uczulona na pomidory i kocią sierść
nie znosi zapachu kadzideł ● nie przepada za zielarstwem


A P A R Y C J A
włosy   ●   P L A T Y N O W E   oczy   ●   Z I E L O N E
wzrost   ●   1 6 0   C E N T Y M E T R Ó W   waga   ●   5 3  K I L O G R A M Y
sylwetka   ●  S Z C Z U P Ł A   karnacja   ●   B L A D A
tatuaże   ●  B R A K   znaki szczególne   ●   B R A K
• • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • •
https://78.media.tumblr.com/ae39e17281ca1543761074161942cc04/tumblr_ow23areSAu1qebbs7o2_250.gif https://78.media.tumblr.com/037ffd58171378dbdea68b80954bc537/tumblr_ow23areSAu1qebbs7o4_r1_250.gif
• • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • •



https://i.imgur.com/KrEzCu0.gif https://i.imgur.com/KnCHW4W.gif

Offline

#3 14-01-2019 o 12h26

Straż Cienia
Minako88
Szeregowiec
Minako88
...
Wiadomości: 99

KP  ^^


https://cdn.discordapp.com/attachments/462610980245995520/530917594497286144/latest.png

https://fontmeme.com/temporary/44fb1a9f47ae094743da21a04bae7673.png
│Imię:Calixta|│Drugie imię:|Stella| │Nazwisko:|Yrwin|│Rodzina:Klaus i Nadine Yrwin rodzice,Amelia Yrwin 14 lat młodsza siostra |│Status Krwi: Czysta  │Wiek:17 lat| │ Data urodzenia : 8 sierpnia|│ Znak zodiaku :Lew |│Orientacja :Biseksualna |Szkoła: Hogwart |│Dom:Ravenclav|Rok nauki:VII|

https://fontmeme.com/temporary/cb6eee246f509b409b601f37ed9010a2.png
│Wzrost:162cm|│Waga:50kg|│Sylwetka:szczupła, wyraźnie kobieca|│Kolor włosów:jasny brąz, długie gęste,sięgające talii|│Kolor oczu:ciemnobrązowe|│Ceradelikatna, blada|│Okazjonalnie:zakłada kolczyki  i maluje paznokcie|
https://fontmeme.com/temporary/05faeecbcc80d359aa9b473a46b00a59.png
│Różdżka:11 cali jesion włos  z ogona jednorożca|│Patronus:jastrząb|│Bogin: Utonięcie|
https://fontmeme.com/temporary/1cdb0662dd8ec0993e196a8be4f4d022.png
Calixta to spokojna i mądra  dziewczyna, która  nie waha się podejmować ryzyka,  jeśli  widzi choć  cień szansy na powodzenie. Przy śmierciożercach udaje uległą, ale to tylko  pozory.  Ta dziewczyna ukrywa nie jeden plan  w swej głowie. Jeśli  jesteś po przeciwnej stronie, niż ona  lepiej uważaj  na siebie . Nie ufa  prawie nikomu wyjątkiem  jest tylko  parę  osób.|

Ostatnio zmieniony przez Minako88 (14-01-2019 o 17h59)


Poszukuje  chętnych  do  wieloosobówki opowiadania  z Universum Pottera!!

https://hips.hearstapps.com/hmg-prod.s3.amazonaws.com/images/dynasty1-elizabeth-3493ra1-1507669762.jpg?crop=1.00xw:0.334xh;0,0.0816xh&resize=480:*

Offline

#4 15-01-2019 o 23h22

Straż Lśniąca
Croo
Stokrotka z Dolin
Croo
...
Wiadomości: 2 913

https://i.imgur.com/BttQOsg.png
                                                                                https://i.imgur.com/UUNPbtb.png

      Powroty do szkoły zawsze bywały trudne, nawet jeżeli uczęszczało się do jednej z najsławniejszych szkół magii i czarodziejstwa, jaką jest Hogwart. Ostatni rok dla Olivii i jej rówieśników miał być tym przełomowym, skupiającym całą uwagę na egzaminach końcowych, tak zwanych sumach. Koniec wakacji oznaczał więc dla nich jedynie więcej nauki i garbienia się nad starymi księgami, a także większy nacisk ze strony nauczycieli, uważnie pilnujących swoich podopiecznych.
      Olivia nie należała do najlepszych uczennic, przez swoje liczne spóźnienia i nierozgarnięcie uchodziła w towarzystwie belfrów za czarną owcę. I choć bardzo starała się zmienić ich nastawienie, za każdym razem popełniała gafę, która skreślała jej dotychczasowe osiągnięcia. Nie robiła tego specjalnie! Po prostu miała tendencję do pojawiania się w nieodpowiednich miejscach o nieodpowiednim czasie. Co zabawniejsze, gdy stawiała swoje pierwsze kroki w murach Hogwartu, przysięgała sobie, że będzie pierwsza na listach z najwyższym wynikiem z egzaminów. Cóż, wtedy jeszcze nie wiedziała, jak bardzo los potrafi być złośliwy.
      Mimo wszystko, powrót do zamku oznaczał także spotkanie z dawno niewidzianymi przyjaciółmi, i tylko to zachęcało dziewczynę do wychylenia swojej okrągłej buzi spod tony poduszek, o dziewiątej rano. Przygotowania do wznowienia edukacji trwały w domu Diggory'ów już od wielu dni, jako, że najmłodsza pociecha zaczynała swój pierwszy rok w Hogwarcie. Olivia, jako starsza siostra, zmuszana była towarzyszyć Marcie przy zakupach na ulicy Pokątnej, a także w odpowiadaniu na każde, nawet najbardziej banalne dziecięce pytanie. Blondynka mogła odetchnąć dopiero na peronie 9 i 3/4, kiedy jej niższy klon zniknął w towarzystwie równie niskich uczniów w jednym z przedziałów pociągu.
      — To będzie ciężki rok... — Rzuciła cicho, do stojącej obok niej rudowłosej puchonki, przyjaciółki z ławki, która w odpowiedzi jedynie wesoło się zaśmiała i pociągnęła ją w stronę wejścia do pociągu, w którym kłębiło się od podekscytowanych uczniów akademii. Dopiero po kilku minutach dziewczynom udało się znaleźć wolne miejsca, gdzieś niedaleko zlotu gryffonów, którzy byli znani z głośnych śmiechów i rozmów, i tym razem również nie omieszkali z tego zrezygnować.



https://i.imgur.com/KrEzCu0.gif https://i.imgur.com/KnCHW4W.gif

Offline

#5 16-01-2019 o 18h44

Straż Cienia
Minako88
Szeregowiec
Minako88
...
Wiadomości: 99

CALIXTA YRWIN|


Na samą myśl o Hogwarcie czułam zarówno podniecenie jak i pewnego rodzaju melancholię. Mój ostatni rok, po raz ostatni miałam spać w dormitorium krukonów, po raz  ostatni założyć  szaty  i po raz ostatni  uczyć się  w tej wspaniałej  szkole. Zapewne  gdyby nie to, że  towarzyszył mi mały  demon w postaci młodszej siostry. To pewnie  już  szukałabym  towarzystwa swoich  koleżanek , a tak to nie  pozostało  mi nic innego, jak czekanie  na nią  w holu aż łaskawie  się ubierze. Stukałam  obcasami po marmurowej posadzce. Amelia  zdawała się tym nie przejmować,  wręcz przeciwnie  ociągała  się  jak  nigdy dotąd. Prawie  wszystko nas dzieliło, wiek, inny dom  oraz poglądy  na życie. Nasi rodzice  nie interweniowali w nasze konflikty w sumie  akceptowali  to, że  nie zawsze  między  nami jest kolorowo. Krukonka i ślizgonka  w jednej rodzinie  przy rodzicach którzy  ukończyli  Ravenclav Amelia  wyrasta  na czarną owcę, tejże  familii. Może też  nie byłam ideałem, ale w szkole  radziłam sobie  świetnie. No  może  miałam parę  szlabanów  na koncie,  co nie  skreślało  mojego  marzenia o  zostaniu  nauczycielką zaklęć. Takie  małe  marzenie.
-Mel, pospiesz się  ile jeszcze będziesz sznurować te buty -mruknęłam  wyraźnie  zniecierpliwiona. Siostra  wywróciła  oczami.
- Już  już co się  tak pieklisz?- spytała drażniąc się  ze mnie.  Już  niczego  więcej  nie skomentowałam, tylko  zabrałam walizkę wraz z moją  sową  na podwórze. Rodzice już  czekali  przy samochodzie  poganiając nas wzrokiem. Cała  podróż  na peron  minęła spokojnie bez żadnych uwag czy też  kłótni. Przeszliśmy  przez barierkę,  i już ujrzeliśmy  dobrze nam  znany  pociąg do Hogwartu. Jedyne o czym teraz  myślałam, to  rozstać się  z tą  małolatą.
- Idź  do swoich koleżanek. To  do zobaczenia Mel- rzuciłam  żegnając  się  z nią  w korytarzu szukając wolnego  przedziału.
- Pa, siostrzyczko- mruknęła  Amelia  idąc  do  koleżanek.
Sama szukając koleżanek  oraz wolnego przedziału, znalazłam  prawie  pusty,  ale  z Olivią w środku. Dlaczego  musiałam  trafić  akurat na nią? Trudno. Dałam  znak jednej z mych przyjaciółek,Amy, by razem ze mną zajęła w nim  miejsce.  Chętnie się  zgodziła.
- Szkoda  że inne przedziały  są już  zajęte.  Musimy jakoś  ścierpieć  nasze towarzystwo-  podsumowałam  wciągając walizę na półkę  wraz  z klatką  z ma kochaną Avelyn. Pomagając to samo zrobić Amy.  To będzie  długa  podróż. Przez  ten czas  ignorowałam koleżankę Olivii. Za to Amy co chwilę próbowała  zajmować  mnie  rozmową.  Na co przystałam z racji lepszego zajęcia.


Poszukuje  chętnych  do  wieloosobówki opowiadania  z Universum Pottera!!

https://hips.hearstapps.com/hmg-prod.s3.amazonaws.com/images/dynasty1-elizabeth-3493ra1-1507669762.jpg?crop=1.00xw:0.334xh;0,0.0816xh&resize=480:*

Offline

#6 20-01-2019 o 01h34

Straż Lśniąca
Croo
Stokrotka z Dolin
Croo
...
Wiadomości: 2 913

https://i.imgur.com/BttQOsg.png
                                                                                https://i.imgur.com/UUNPbtb.png

      Z lekką nieobecnością w oczach, przyglądała się co chwila oddalającym się zarysom dworca głównego, z którego jak zwykle punktualnie, gdy zegar wskazał godzinę jedenastą, odjechał pociąg, kierujący się wprost do Hogwartu. Transport ekspresem należał, zdaniem Olivii, do tej milszej części szkolnej podróży. Wyobrażała sobie tych wszystkich podnieconych i roześmianych uczniów, którzy z błyskiem w oczach opowiadali o swoich przygodach, czy dalekich podróżach, których mogli doświadczyć podczas tegorocznych wakacji.
      Jej przyjaciółka również mogła zaliczyć się do tego grona. Już na starcie zdradziły ją zaczerwienione policzki i zbyt energiczne poruszanie kolanami. Blondynce zdawało się, że nawet rzucenie zaklęcia uwiązanych ust nie przeszkodziłoby przyjaciółce w opisaniu dwóch ostatnich miesięcy.
      Monicę poznała na pierwszym roku nauki w Hogwarcie i niestety, nie była to przyjaźń od pierwszego wejrzenia, a wszystko przez czekoladową żabę, która postanowiła usiąść wprost na nosie rudowłosej, zaraz po ucieczce z pudełka, które należało do Liv. Puchonka do dziś żartowała, głównie w gronie znajomych, że połączyła je miłość do słodyczy.
      — No juuż... Opowiedz jak Ci minęły wakacje. — Mruknęła w końcu, dając tym samym upust emocjom rudowłosej, która z tego zniecierpliwienia zdążyła zrobić się purpurowa.
      — Myślałam, że nigdy nie zapytasz, a mam przecież dla Ciebie prezent! — Wykrzyczała, wyraźnie uradowana. — W tym roku pojechaliśmy do Egiptu. Wiesz, piramidy, dużo piasku, nic szczególnego. Ale tam... pod tymi piramidami, było tyle straganów! No i gdy zobaczyłam te bransoletki, to pomyślałam o nas i nie mogłam ich nie kupić. — Dodała, w tym samym czasie wyciągając z kieszeni szaty małe zawiniątko, ozdobione czerwoną kokardką, które po chwili wylądowało na dłoniach Olivii. — No już, rozpakuj! — Ponagliła, machając przy tym teatralnie ręką, na której błyszczała złota bransoletka z zawieszką borsuka. Monica była wielką fanką swojego domu i zawsze denerwował ją stereotyp o uczniach Hufflepuff'a, nic więc dziwnego, że zbierała różności z motywem przewodnim flagi. Blondynka nie chcąc bardziej denerwować koleżanki, posłusznie rozwiązała kokardkę, odwinęła ozdobny papier, a następnie ujęła w palce bransoletkę, identyczną jak ta, którą nosiła rudowłosa.
      — Jest prześliczna, dziękuję. — Powiedziała, zgodnie z prawdą, pozwalając towarzyszce zapiąć biżuterię na swoim nadgarstku. Olivia miała słabość do romantycznych gestów, a ten według niej do takich zdecydowanie się zaliczał. Od zawsze marzyła o miłości od pierwszego wejrzenia, czy księciu na białym koniu, z którym spotkała się w mugolskich książkach w dzieciństwie. Wejście w dorosłość pokazało jednak, że nie będzie jej pisane dobre zakończenie, bowiem obiektem jej potajemnych westchnień, okazała się oczywiście jej rudowłosa przyjaciółka, a Liv nie zamierzała nigdy tej tajemnicy nikomu wyjawić.
      Dziewczyna otwierała już usta, by zadać kilka pieklących ją pytań na temat wizyty w Egipcie, gdy równy odgłos stukotu o szyny, został przerwany dźwiękiem otwierających się drzwi.
      — Cali... Ciebie też miło widzieć. — Powiedziała oschle, wymieniając pokrótce spojrzenia z siedzącą na przeciw koleżanką. — Widzę, że humor jak zwykle dopisuje? — Dodała, z wyczuwalnym sarkazmem w głosie, sama będąc zdziwiona swoim zachowaniem. Olivia westchnęła zrezygnowana, robiąc nowo przybyłym nieco więcej miejsca. Nie chciała wyjść na niemiłą w towarzystwie przyjaciółki, po prostu obecność brunetki zawsze wywoływała w niej mieszane uczucia. Nic nie mogła na to poradzić.



https://i.imgur.com/KrEzCu0.gif https://i.imgur.com/KnCHW4W.gif

Offline

#7 25-01-2019 o 21h30

Straż Cienia
Minako88
Szeregowiec
Minako88
...
Wiadomości: 99

CALIXTA YRWIN|


Call... Czy ona naprawdę miała czelność skrócić moje imię do nędznego Call? Chyba nie jest, aż tak inteligentna jak mi się wydawało, skoro nie umie nawet zapamiętać tak prostego imienia, jakim jest, Calixta. Zawsze mi się wydawało, że Puchoni są średnio rozgarnięci i teraz miałam na to jawny dowód. Zmrużyłam tylko delikatnie oczy, zwracając twarz w stronę Olivii. Amy uspokajająco klepnęła delikatnie w ramię. Nie zareagowałam na ten gest z jej strony.
- Widać, że nie tylko pamięć, ale i kultura nieco szwankuje. Jestem Calixta nie żadna Call, ja przynajmniej nie zapominam twego imienia Olivio - rzuciłam z nieco ironicznym uśmiechem. Nie lubiłyśmy się od drugiej czy trzeciej klasy. Nawet nie pamiętałam, o co poszło. A już było tak, że nie mogłyśmy na siebie patrzeć. Niby powinnam być tą mądrzejszą, należenie do Krukonów zobowiązywało. Starałam się niekiedy przekonywać siebie, by ją zignorować, przejść bez słowa przez korytarz czy w Wielkiej Sali, ale no... nie dało się, mój charakter na to nie pozwalał. Czasem dziwiłam się, że to Mel, a nie ja jestem w Slytherinie. Może Tiara Przydziału się pomyliła?
- Ja zawsze jestem w doskonałym humorze i nawet Twoja obecność mi go nie zepsuje - ucięłam rozmowę. Nie miałam jej nic więcej do powiedzenia. Za to Amy wprost przeciwnie, wtrąciła się niespodziewanie.
- Mogłybyście choć raz sobie odpuścić lub uznać, tymczasowe zawieszenie broni. Nie, żebym nie lubiła waszych sprzeczek. Jednak póki dzielimy razem przedział, robi się ... duszno - stwierdziła czarnowłosa. Skrzywiłam się na jej... mimo wszystko słuszną uwagę. Wzruszyłam na nią jedynie ramionami. Po czym wstałam z miejsca, po jakichś paru godzinach podróży. Amy rzuciła mi pytające spojrzenie.
- Idę sprawdzić, czy Mel założyła już szatę nie chcę, by profesorka znowu się do niej przyczepiła - rzuciłam jako pretekst, by oddalić się od blondynki i jej koleżanki.
- Mel? - spytała czarnowłosa. Zatrzymałam się w wejściu, no tak nigdy tak na nią nie mówiłam przy Amy.
- Moja siostra Amelia. Ty też masz tak jak ona problemy z pamięcią? - spytałam, wskazując na Olivię. Nim zdążyła mi odpowiedzieć, opuściłam przedział. Tak jak sądziłam śpiąca królewna Mel, dopiero teraz sobie o tym przypomniała. Przebrała się z innymi dziewczynami z jej dormitorium. Jedna z nich kojarzyłam, Amber.
- Pilnuj mojej siostry, czasem lubi łamać wszelkie zasady - szepnęłam jej przyjaciółce. Miała brata prefekta, jeśli oboje będą mieć na nią oko, to o jeden obowiązek mniej dla mnie w szkole i więcej wolnego.
- No to zachowuj się Mel, bym nie musiała pisać do rodziców - ostrzegłam młodszą siostrę. Ta w odpowiedzi mruknęła tylko coś ledwo słyszalnego. Wróciłam do przedziału w nieco lepszym nastroju. Amy czytała, jakiś magazyn zerkałam jej przez ramię. Starałam się ignorować blondynkę przez resztę podróży.

Ostatnio zmieniony przez Minako88 (25-01-2019 o 21h34)


Poszukuje  chętnych  do  wieloosobówki opowiadania  z Universum Pottera!!

https://hips.hearstapps.com/hmg-prod.s3.amazonaws.com/images/dynasty1-elizabeth-3493ra1-1507669762.jpg?crop=1.00xw:0.334xh;0,0.0816xh&resize=480:*

Offline

#8 31-01-2019 o 00h23

Straż Lśniąca
Croo
Stokrotka z Dolin
Croo
...
Wiadomości: 2 913

https://i.imgur.com/BttQOsg.png
                                                                                https://i.imgur.com/UUNPbtb.png

      Na słowa koleżanki przerzuciła oczami. Krukonka miała wyjątkową zdolność czepiania się każdego jej słowa, nawet, kiedy ta próbowała być dla niej miła, co nie często się zdarzało! Nie chcąc wchodzić z nią w głębszą i zdecydowanie niepotrzebną dyskusję, dosłownie, ugryzła się w język.
      Dalsza część podróży wydawała się Olivii wyjątkowo dłużyć. Napięta atmosfera w przedziale stawała się powoli nie do wytrzymania. Krukonka widocznie doszła do tych samych wniosków, po chwili pozostawiając trójkę dziewcząt samym sobie, na co jasnowłosa mimowolnie odetchnęła.
      Ku uciesze Olivii, pociąg zbliżał się do stacji końcowej, o czym świadczyły podniesione głosy uczniów. Z oddali wyłaniały się kolejne mury Hogwartu i jego skaliste podłoże. Niebo było już niemal czarne, idealnie stapiając się z kolorem jeziora, płynącego pod 'stopami' szkoły. Jasnowłosa podniosła się na równe nogi, chwytając od razu za swoją walizkę, z której wyciągnęła wyjściową szatę, którą pośpiesznie nałożyła na swoje ubrania. Wkrótce po tym, do przedziału dołączyła także zagubiona krukonka.
      — Podróż z Wami była prawdziwą przyjemnością. — Odparła, siląc się na miły uśmiech, z którego wyszedł jedynie sztuczny grymas. Nie miała zamiaru zostawać w pomieszczeniu ani sekundy dłużej. Skłoniła się delikatnie w stronę ślizgonki, następnie przerzucając spojrzenie na Calixtę, której wzrok niemal wywiercał jej dziurę w piersi, i wyszła, ciągnąc za materiał szaty swojej przyjaciółki, która posłusznie kroczyła za nią.
      Dziewczęta przeczekały chmarę nadpobudliwych pierwszoklasistów, którzy wylewali się po kolei z pociągu na stację, na której czekał już Gajowy. Dopiero kiedy ruch się uspokoił, a Olivia miała pewność, że nie spotka także na swojej drodze Calixty, opuściła ekspres, kierując się w stronę powozów, które miały zawieźć uczniów bezpośrednio pod bramy Hogwartu.
      — Jak myślisz, do jakiego domu przydzielą Martę? — Spytała, nawet nie patrząc na przyjaciółkę.
      — Wygląda mi na gryffonkę, no i pewnie ucieszyłabyś się z tego, że nie musiałabyś jej niańczyć, gdyby trafiła do nas. — Odparła rudowłosa, posyłając towarzyszce wesoły uśmiech. Olivia pokiwała jedynie twierdząco głową, choć w głębi duszy liczyła, że jej ukochana siostrzyczka zasili rodzinę borsuków. Cóż, taka już była ich rodzinna tradycja.
      Gdy weszła do wielkiej sali, większość osób już dawno siedziała na swoich miejscach. Wystrój jak zwykle imponował licznymi ozdobami, utrzymanymi w kolorach czerwieni i złota, jako nagroda dla zeszłorocznego zwycięskiego domu. Mimowolnie blondynka śledziła wzrokiem centralną część sali, na której znajdowała się wesoła gromadka pierwszaków, czekających na oficjalne rozpoczęcie się apelu, w poszukiwaniu platynowej czupryny swojej siostry. Dopiero kiedy mignęła jej w tłumie, udała się za przyjaciółką w stronę stołu puchonów, siadając na jednym z wolnych miejsc.



https://i.imgur.com/KrEzCu0.gif https://i.imgur.com/KnCHW4W.gif

Offline

Dyskusja zamknięta

Strony : 1