Odkryj magiczny świat Eldaryi!

Poznaj zwyczaje chowańców oraz mieszkańców Eldaryi. W tym fantastycznym świecie czeka na ciebie wiele przygód oraz romantycznych wątków! Bieg historii zależy od twoich wyborów.

Dyskusja zamknięta

Strony : 1

#1 02-06-2019 o 01h12

Straż Cienia
Agami
Akolita Sylfy
Agami
...
Wiadomości: 1 132


https://zapodaj.net/images/a6d38ecb55261.png
|| Opowiadanie dwuosobowe || Fantasy || Dramat || BL ||
http://s9.favim.com/orig/131229/anime-anime-boy-arms-black-and-white-Favim.com-1200026.jpg
X X X ♪ X X X

Dokładnie dziewiętnaście lat temu królestwo Kravii zostało podbite przez żądnego władzy najeźdźcę zza morza. Karner - wówczas trzydziestokilkuletni mężczyzna, wykorzystał Święto Wiosennego Przebudzenia i zniszczył kamienie mocy, które pozwalały rodom królewskim, a także co silniejszym mieszkańcom krainy, na władanie magią. Następnie wymordował ród królewski i każdego potencjalnego czarownika. Wypleniając z królestwa wszystko co magiczne, zasiadł na tronie i jako samozwańczy władca, kontynuował najazdy na krainy ościenne. Jego celem było pozbycie się każdej, nawet najdrobniejszej szczypty magii. Nic nie było w stanie powstrzymać go przed brutalnym mordem niewinnych.

W takim świecie przyszło dorastać synom króla, którzy bardzo szybko zmuszeni zostali do udziału w wojennych wyprawach. Najstarszy z dwójki chłopców narodził się jeszcze przed przybyciem króla na kontynent. Od zawsze z lubością wypełniał rozkazy ojca, a odkąd stał się pełnoletni, coraz częściej przejmował inicjatywę we wszelkich misjach na które był posyłany. Jednak jakiś czas temu młodzieniec zaczął zachowywać się dość osobliwie... Jaką tajemnicę skrywa okryty złą sławą syn najeźdźcy?

Być może prawdę odkryje pewien niewolnik - jedno z ostatnich trofeów, które książę przywiózł z nowo podbitych ziem...


Historia zaczyna się w dniu, kiedy miejsce, które zniewolony młodzieniec nazywała domem, zostaje doszczętnie zniszczone przez wojska najeźdźcy...

https://i.pinimg.com/originals/54/8a/92/548a92c246ca60b0df69e5ceb40b721f.gif
r o l e
k s i ą ż ę - @Agami
n i e w o l n i k - @Robespierre

z a s a d y
STOSUJEMY SIĘ DO OGÓLNEGO REGULAMINU FORUM!
Sceny 18+ jakiegokolwiek rodzaju lecą na priv.
W razie wątpliwości / potrzeby wprowadzenia zmian / dłuższych nieobecności - informujemy o tym na priv.
A tak ogólnie - dobrze się bawimy : )

Ostatnio zmieniony przez Agami (04-06-2019 o 20h40)


http://oi65.tinypic.com/s5b8mv.jpg

Offline

#2 02-06-2019 o 09h53

Straż Absyntu
Robespierre
Nowo przybyła
Robespierre
...
Wiadomości: 7

https://i.imgur.com/6AZyFPm.png
people do not break down because they lost something             
but because it became a part of them       
https://i.imgur.com/LceiXKQ.jpg
           
music

Pᴏᴅsᴛᴀᴡʏ

godność - Keanu Silvas   data urodzenia - Piąty lipca   wiek - Dwadzieścia trzy lata
orientacja  -  Biseksualny        status - Cywilnie    kawaler,    obecnie    w    niewoli


wzrost  -    181   cm       waga  -   67   kg    sylwetka  -  Szczupła   skóra - Blada   
włosy -  Białe  /  siwe  oczy -  Złote  szczególne -  Ciało pokryte symbolami


〓〓〓〓〓〓〓〓〓〓〓〓〓〓〓〓〓〓〓〓〓〓〓〓〓〓〓〓〓〓〓〓〓〓〓〓

Dᴏᴅᴀᴛᴋᴏᴡᴇ
|> Matka: Tia Silvas - kucharka; ojciec: Roscoe Silvas - nauczyciel; młodsze siostry - Anitra (15 l.) i Nysse (11 l.). Prawdopodobnie wszyscy nie żyją.
|> Pomimo, że nie jest spokrewniony z rodziną królewską ze swojego kraju, był niej naprawdę blisko. Jego ojciec uczył książęta, natomiast mama dla nich gotowała.
|> Zgodnie z pokoleniową tradycją na osiemnaste urodziny otrzymał wisior, nie mający żadnej magicznej mocy, a jedynie wartość sentymentalną.


https://i.imgur.com/WEYYP6K.jpg

Ostatnio zmieniony przez Robespierre (02-06-2019 o 21h37)

Offline

#3 02-06-2019 o 16h31

Straż Cienia
Agami
Akolita Sylfy
Agami
...
Wiadomości: 1 132


https://images-wixmp-ed30a86b8c4ca887773594c2.wixmp.com/f/0ec462cb-b2f4-4753-91dd-172909fff976/d3gg1px-491c9f4d-0a2b-454d-b213-68f9bb4d8418.png?token=eyJ0eXAiOiJKV1QiLCJhbGciOiJIUzI1NiJ9.eyJzdWIiOiJ1cm46YXBwOjdlMGQxODg5ODIyNjQzNzNhNWYwZDQxNWVhMGQyNmUwIiwiaXNzIjoidXJuOmFwcDo3ZTBkMTg4OTgyMjY0MzczYTVmMGQ0MTVlYTBkMjZlMCIsIm9iaiI6W1t7InBhdGgiOiJcL2ZcLzBlYzQ2MmNiLWIyZjQtNDc1My05MWRkLTE3MjkwOWZmZjk3NlwvZDNnZzFweC00OTFjOWY0ZC0wYTJiLTQ1NGQtYjIxMy02OGY5YmI0ZDg0MTgucG5nIn1dXSwiYXVkIjpbInVybjpzZXJ2aWNlOmZpbGUuZG93bmxvYWQiXX0.rO8AwzpA4-0eSRkqGp_5etg3q07Il_AB14jPPb9Twzk
źródło

♞ ♞ t h e m e ♞ ♞

https://i.imgur.com/XOF1KSi.png

DATA URODZENIA ♞ 13.11    WIEK ♞ 26 LAT
PŁEĆ ♞ MĘŻCZYZNA    ORIENTACJA ♞ BI    STATUS ♞ WOLNY

WZROST ♞ 193 CM    WAGA ♞ 78 KG    SYLWETKA ♞ POSTAWNA   CERA ♞ ŚNIADA
WŁOSY ♞ CIEMNOBRĄZOWE, WIECZNIE ZMIERZWIONE    OCZY ♞ SZARE, PRZYMGLONE


♞ ZNAKI SZCZEGÓLNE ♞

Blizny po oparzeniu na prawej ręce, a także liczne pomniejsze blizny na plecach oraz reszcie ciała,
para kolczyków w uszach,
tatuaże: pomiędzy łopatkami w postaci krwawiącego oka;
splątane ścieżki labiryntu i czerwonej roślinności na lewym ramieniu i części pleców


♞ INFORMACJE DODATKOWE ♞

RODZINA - ojciec KARNER EWIAN REWALLTE król podbitych ziem, matka nieznana, macocha SARI REWALLTE,
przybrany brat (18 l.) EWER RONTE REWALLTE, przybrana siostra (15 l.) MALIA REWALLTE

Mieszkańcy tutejszych ziem widzą w pierworodnym synu Karnera spadkobiercę woli i myśli tyrana.
Mawiają, że odziedziczył po ojcu zamiłowanie do wszystkiego co najpodlejsze.
Co przesądniejsi wierzą, iż sam Karner, jeszcze zanim przybył na podbój Kravii, sprzedał duszę Iana bogu krwi i wojny.

Ian doskonale włada bronią białą, uwielbia jazdę konną i muzykę.

http://www.i2clipart.com/cliparts/c/0/7/9/128045c079c043b1f6eba7c6201e81116ec560.png

ANGER DOESN'T SOLVE ANYTHING             
                  BUT CAN DESTROY EVERYTHING

Ostatnio zmieniony przez Agami (03-06-2019 o 23h00)


http://oi65.tinypic.com/s5b8mv.jpg

Offline

#4 04-06-2019 o 23h02

Straż Absyntu
Robespierre
Nowo przybyła
Robespierre
...
Wiadomości: 7

Keanu Silvas

       Próbował odsuwać od siebie wszelkie czarne myśli. Zwłaszcza te o śmierci najbliższych. Inaczej serce mogłoby mu pęknąć na pół. Najeźdźcy nie pozostawiali jednak złudzeń – miał wrażenie, że wybierali jeńców na zasadzie przypadku. Było więc cudem, iż Keanu przeżył, walcząc gołymi rękoma z uzbrojonymi żołnierzami. Pomimo odwagi lub jak kto woli to nazywać – głupoty, los dał mu jeszcze jedną szansę. Gdyby on sam miał wybierać, kazałby mu się pocałować w pewną część ciała. Kto by chciał takiego przeznaczenia, jakiego mu zgotował?
       Zamek płonął, rodzina królewska przepadła… Nawet magia zawiodła w obliczu wroga. Niegdyś piękne miejsce, które kojarzyło mu się z błogim dzieciństwem, wtedy już niemal tylko zgliszcza pełne gryzącego dymu i cierpienia. Jego państwo zawsze było pełne pokojowo nastawionych ludzi – teraz miało zapłacić za to największą cenę.
       Szybko został schwytany, ale żeby nie było – walczył do samego końca. Nawet, gdy prowadzono go do sali balowej, gdzie zgromadzono dosłownie kilka osób, próbował wyszarpać się z ich rąk. Dlaczego go oszczędzono? Wtedy też zadawał sobie to pytanie i nie znajdował żadnych racjonalnych odpowiedzi. Po drodze widział znajome twarze, na każdej z nich widniały te same emocje – strach oraz niedowierzanie. Na niektórych zastygłe na zawsze. Nie potrafił nie odwracać od nich wzroku.
        Pomieszczenie, w którym się znalazł, było na tyle duże, żeby można w nim było zorganizować przyjęcie dla całego królestwa. Po wejściu uspokoił się nieco – marnowanie energii niczemu nie służyło. Spojrzał od razu po twarzach zgromadzonych – wśród nich ujrzał księcia Oliana, jego rówieśnika i najlepszego przyjaciela. Prawdziwą panikę poczuł jednak, gdy jego wzrok padł na kogoś jeszcze – Anitrę. Na widok siostry, wśród tych wszystkich ludzi, których nie wiadomo po co tam zebrali, miał prawdziwą ochotę ich pozabijać. To nic, że mieli przewagę zarówno liczebną, jak i w uzbrojeniu. Nie liczyło się dla niego już nic – nie chciał tylko, żeby skrzywdzono jego rodzinę. Zapomniał nawet o postanowieniu, iż nie ma sensu się szarpać – znowu zaczął wierzgać. Nie był nawet tego świadomy, ale chyba wrzeszczał coś o ,,plugawych świniach’’ i tym podobnych. Po prostu zaślepiły go uczucia.
        Wrogie wojska się nie patyczkowały – jeden z dwóch trzymających go żołnierzy, wyswobodził chłopaka ze swojego uścisku, lecz w mgnieniu oka wymierzył mu cios, prosto w splot słoneczny. Silvas automatycznie zgiął się w pół i zawisł ramieniu tego, który nadal go trzymał. Nawet się nie obejrzał, kiedy już siedział przy jednym z filarów, z rękami związanymi za nim.
        - Żadne z was ma się nie ruszać! – krzyknął ktoś. Na zewnątrz nadal nie cichły odgłosy walki, choć to trochę za dużo powiedziane: cała akcja wyglądała bardziej na zwykłą rzeź – Wzrok na ziemię i jak któreś piśnie, będzie podziwiał, jak wygląda ludzka anatomia.
         W tamtym momencie nawet Keanu nie miał odwagi się sprzeciwić. Pomyślał, iż może skończy się dobrze i wszyscy, licząc w tym nawet Anitrę, zostaną obłaskawieni. Oszukiwał sam siebie po tym, co dotąd zobaczył. Wlepił więc oczy w marmurową posadzkę przed nim, dysząc ciężko.
         - Jakie rozkazy, panie? – W tym momencie uniósł lekko wzrok, ale zatrzymał go jedynie na czyichś butach, stojących na balkonie, otaczającym salę.

Offline

#5 09-06-2019 o 22h58

Straż Cienia
Agami
Akolita Sylfy
Agami
...
Wiadomości: 1 132

https://i.imgur.com/XOF1KSi.png


        Czerwona ciecz płynęła po dłoni zaciśniętej na szyi. Druga ręka przemknęła wzdłuż żuchwy, naznaczając ją kolejną krwistą smugą. Przyozdobione tą czerwienią usta wyglądały piękniej, niźli malowane karminową szminką wargi kurtyzany. Kciuk przemknął między nimi spiesznie, przez co rozchyliły się delikatnie. Oddechu nie dało się wyczuć. Tej osoby już nie było. Pusta skorupa, ciało pozbawione istnienia. Kim byłaś skorupo? Błagającą o litość piękną kobietą? Broniącym się do ostatniej chwili mężczyzną w sile wieku? Chłopcem, kurczowo trzymającego się maminej sukni? Ian nie był pewien. Twarze odchodzących w cieniu wojny są do siebie tak bardzo podobne...

***


        – Panie, czy może... - nim zdanie zostało wypowiedziane w pełni, manierka z wodą potoczyła się po bruku, wytrącona z rąk pytającego. Kilku innych żołnierzy obejrzało się z trwogą na lekkomyślnego chłopaczka, który odważył się podejść do księcia, kiedy ten nie zdołał otrząsnąć się w pełni z bitewnego amoku. Jego spojrzenie, wciąż dzikie, wyzute z jakichkolwiek emocji, pomknęło ku nieszczęsnej manierce, a następnie uniosło się z wolna na jej właściciela. Chłopiec osunął się na kolana, cień strachu okrył jego oblicze.
        Książę wstał, a młodzieniec skulił się, gotów do przyjęcia ciosu; Ian jednak minął go beznamiętnie. Wbił miecz w manierkę. I jeszcze raz. I jeszcze. Woda zniknęła między kostką brukową.
        - Pięknie pełznie... - powiedział bardziej do siebie niż do kogokolwiek z zebranych. Oczy, jeszcze chwilę temu puste, teraz delikatnie się ożywiły. W tym momencie inny z żołnierzy przybył z wiadomością dla księcia Iana. I była to znakomita wiadomość, a jej waga oszczędziła kary klęczącemu nieopodal głupcowi, który momentalnie został zapomniany.

***


        Wchodząc do sali natychmiast dostrzegł garstkę ocalałych.
        - Jakie rozkazy, panie? - Ian przeniósł wzrok na pytającego, a następnie uśmiechnął się złowieszczo.
        - Sarenie, mój drogi przyjacielu, widzę, że doskonale się spisaliście. Wybraliście też przepiękną salę. Jesteście dziś niezwykle łaskawi wobec naszych jeńców. - skinęli sobie głowami, po czym Ian podszedł do niewielkiej grupki stłoczonej pod jednym ze słupów. Po drodze sięgnął po jedno z walających się miejscami krzeseł. Ciągnąc je beznamiętnie po posadzce, pozwolił aby jęk kuł uszy zebranych.
        - Witaj książę Olianie. Ja i moi ludzie jesteśmy wdzięczni za te ciepłe powitanie, które nam zgotowaliście, liczyliśmy jednak, że nasze przybycie pozostanie niespodzianką. Ktoś ją jednak zepsuł. - Ian, przywdziewając na twarz maskę zawodu, pochylił się w kierunku młodzieńca i wyszeptał: - Bardzo nie lubię tych co psują zabawę, ale tak niewielu was tu zostało... Prawdopodobieństwo, że ten który popsuł nasze plany żyje, jest cudownie znikome. Niezmiernie mnie to raduje.
         Po tych słowach, nie spuszczając z twarzy Oliana wzroku, Ian opadł na krzesło. Rozsiadł się na nim w dość rubaszny sposób i z podobnym uśmieszkiem wpatrywał się w przepełnioną boleścią twarz księcia.
         - Jeśli chcesz zakończyć przyjęcie po prostu mi to powiedz. Powiedz gdzie schowaliście kamień mocy, a ja... pozwolę wam o d e j ś ć szybko i bez nadmiaru boleści. - kilku spośród ludzi Iana zachichotało - To jak?
         Jasnowłosy książę powiódł wzrokiem po twarzach swych ludzi. Bał się - o siebie, czy o innych - nie sposób było odgadnąć. W głębi duszy wiedział, że nikogo na tej sali nie spotka dobry los. Uniósł wzrok na najeźdźcę i obdarował go najbardziej nienawistnym spojrzeniem na jakie było go stać.
         - Kimże bym był, zdradzając ci tę tajemnicę? Byłbym zdrajcą, byłbym tchórzem, byłbym śmieciem, gorszym od was. - na moment nastała cisza. Ian taksował Oliana uważnym spojrzeniem, po czym uśmiechnął się przebiegle.
         - Ha! Wspaniale! Dokładnie takiej odpowiedzi się spodziewałem! W takim razie chyba przyjdzie nam się trochę zabawić! A skoro jest to sala balowa... - ożywione chorobliwą radością spojrzenie księcia jeszcze raz uważnie przemknęło po twarzach więźniów.
         - Ty. - palec Iana wskazał młodą dziewczynę - Podejdź tu.
         Nie zrobiła tego od razu. Na początku nie wiedziała, że to do niej zwraca się książę najeźdźców. Potem jeden z żołnierzy złapał liny, którymi spętano jej ramiona i rzucił nią po posadzce z brutalnością na którą nie była przygotowana. W ustach poczuła metaliczny posmak krwi. Drżąc z przestrachu i bólu nie była w stanie się poruszyć. W końcu ktoś poderwał ją do pionu. Silne męskie ramię, nie pozwalało jej osunąć się na ziemię. Wtedy dostrzegła to spojrzenie. Wzrok przepełniony chorą ekscytacją.
         - Wyglądasz na kogoś, kto mógłby uraczyć nas jakąś piękną pieśnią. Twój książę chce się bawić, więc zaśpiewaj mu coś. - Ian postanowił dać tej kilkunastoletniej osóbce chwilę, aby mogła przygotować się do występu. Liczył czas według jej niespokojnych tchnień. Jeden, dwa, trzy... książę nie należał do najcierpliwszych osób, ale jeszcze kilka oddechów mógł jej podarować.

Ostatnio zmieniony przez Agami (09-06-2019 o 23h01)


http://oi65.tinypic.com/s5b8mv.jpg

Offline

Dyskusja zamknięta

Strony : 1