Odkryj magiczny świat Eldaryi!

Poznaj zwyczaje chowańców oraz mieszkańców Eldaryi. W tym fantastycznym świecie czeka na ciebie wiele przygód oraz romantycznych wątków! Bieg historii zależy od twoich wyborów.

Dyskusja zamknięta

Strony : 1

#1 11-07-2019 o 17h54

Straż Cienia
Sladka
Rekrut
Sladka
...
Wiadomości: 54

https://media.discordapp.net/attachments/559716739827630080/596405944536006660/e570126b76bd2a7d37dbcb7f2785e68d.jpg


Fabuła jest prosta i raczej wszystkim znana - jesteśmy początkującym trenerami pokemon (choć możemy mieć za sobą jedną ligę bez zdobycia mistrzowstwa, np w Aloli), którzy chcą skompletować ich kolekcję, a także zostać mistrzami pokemon. Zaczynamy w New Bark Town, ale będziemy przeskakiwać między miastami tak, by móc na zmianę łapać pokemony 1 i drugiej generacji. A po drodze może nawet powstrzymamy zespół R czy coś.

1. Można pochodzić z innego miasta niż New Bark Town. Za to wiekowo miejmy po 17-19 lat - fabularnie jest to wyjaśnione tajemniczymi zaginięciami dzieci, co spowodowało podwyższenie ograniczeń wiekowych dla wszystkich, którzy chcą zostać trenerami pokemon.
2. Każdy z nas zaczyna z innym starterem. Do wyboru są: squirtle, bulbasaur, chikorita, cyndaquil, totodile, oddish, poliwag, pikachu, eevee, snubull, phanpy, marill.
3. Wędrując między miastami będziemy rzucać na napotkane pokemony, a zapewne także na to czy je złapiemy. Będzie się to rozgrywać na discordzie, więc jeśli ktoś nie ma, proponuję założyć /static/img/forum/smilies/wink.png
4. Walki będziemy rozgrywać na jednej stronie, aby było w miarę sprawiedliwie. Przy okazji będzie nam pewnie łatwiej opisywać ich przebieg w postach.
5. Obowiązują arty.
6. Rekrutacja przez pw.
7. Jeśli o czymś sobie przypomnę, to dopiszę.

Trenerzy pokemon:

@Sladka - Eriko Riko (eevee)
@Okinkow - David Shinoda (cyndaquil)
@Plamciak - Arista Angevin (totodile)
@Camio - ... (pikachu)
@Rissie - Marquise Au Courant (marill)
@Neyu - ... (squirtle)

Ostatnio zmieniony przez Sladka (14-07-2019 o 20h50)

Offline

#2 12-07-2019 o 20h19

Straż Cienia
Sladka
Rekrut
Sladka
...
Wiadomości: 54

https://i.pinimg.com/originals/14/7a/3e/147a3e9ab090dd4890f771b66d1e2b2a.jpg


Eriko Riko | 17 lat | kobieta
hetero | Kanto | Alabastia (Pallet Town)
brązowe włosy | brązowe oczy | szczupła


Pokemony:
https://vignette.wikia.nocookie.net/pokemony/images/d/de/133MS.png/revision/latest?cb=20170616121559&path-prefix=pl - eevee

* bardziej chce "złapać je wszystkie" niż zostać mistrzem pokemon
* dopiero zaczyna swoją przygodę
* zawsze ma przy sobie mapę i kompas, ale w sumie dopiero uczyć się z nich korzystać, więc czasem nie ogarnie że źle trzyma jedno lub drugie
* wybiła się na tle rodziny, która uznaje jedynie poważniejsze zajęcia
*pilnuje się, by zawsze mieć przy sobie pokeballe, aby w razie czego móc złapać wypatrzony okaz

Ostatnio zmieniony przez Sladka (14-07-2019 o 18h33)

Offline

#3 13-07-2019 o 19h16

Straż Obsydianu
Plamciak
Szeregowiec
Plamciak
...
Wiadomości: 77


http://i64.tinypic.com/10pqdqb.jpg
http://i66.tinypic.com/30065pc.jpg
I wanna be the very Best
Like no one ever was


| WIEK | 17 LAT |
| PŁEĆ | KOBIETA |
| ORIENTACJA | BI |
| URODZINY | 5 LUTY |
| ZNAK ZODIAKU | WODNIK |
| RODZINNE MIASTO | OLIVINE CITY |
| STARTER | TOTODILE |

| WYGLĄD |
Arista to wysoka i szczupła nastolatka o długich nogach i jasnej karnacji. Ma parę zawsze roześmianych niebieskich oczu, zgrabny nos, wąskie usta oraz długie, proste i gęste włosy o rudym kolorze. Jej policzki są ciągle zarumienione a z jej twarzy nie schodzi łobuzerski uśmieszek.

| CHARAKTER |
Arista uwielbia dobre dowcipy, którymi praktycznie cały czas padają jej przyjaciele. Jest typem osoby, która pierwsze mówi, nierzadko niezbyt mądrze, a później myśli. Czasami bywa wręcz bezczelna. Cechuje ją ogromna wrażliwość na krzywdy ludzkie i mimo swej psotliwej natury, uważa, żeby jej żarty nikogo nie skrzywdziły. Kocha wszystkie Pokemony, a złapanie ich wszystkich jest jej życiowym celem. Nie przepada zbytnio za pieszymi podróżami i zaczyna zrzędzić za każdym razem, jeśli musi iść dłużej, niż to konieczne. Często wtyka nosa w nie swoje sprawy oraz chętnie nadstawia uszy na nowe ploteczki. Łatwo się irytuje i zdarza jej się odpowiadać sarkastycznie, jeśli jest w naprawdę złym humorze.
Niezwykle ceni sobie wolność i nienawidzi limitów. Często zapomina o różnych rzeczach lub przez swoje lenistwo udaje, że wyleciały jej one z głowy. Mimo wielu wad, nie można jej odmówić lojalności i oddania się wykonanym czynnościom. Jest otwarta na nowe technologie i innowacyjne rozwiązania. Ekscytuje się za każdym razem, kiedy spotka na swojej drodze Pokemona, którego nigdy wcześniej nie widziała. Nie potrafi odmawiać innym ludziom, przez co czasami angażuje się w różne dziwne sytuacje. Nigdy nie zastanawia się nad podejmowaniem decyzji, zawsze działa pod wpływem chwili. Ma słabą orientację w terenie i panicznie boi się zostawać sama w nieznanym jej miejscu. Często sama ze sobą nie jest szczera i nie dopuszcza do siebie swoich własnych pragnień i uczuć. 


| POKEMONY |
Obecnie jedynie Totodile.

| ZAINTERESOWANIA |
Ari ma obsesję na punkcie Pokemonów. Uwielbia wszystko, co z nimi związane, a gdy była jeszcze dzieckiem zbierała różnego rodzaju gadżety z nimi związane. Lubi kupować nowe ciuchy, a w sklepach mogłaby buszować godzinami. Poza tym całkiem nieźle gotuje i chełpi się tym przy każdej okazji. 

| INNE |
Jej matka jest Koordynatorką Pokemonów, a ojciec trenerem. Młodsza siostra zaginęła parę lat wcześniej.

Nienawidzi, kiedy ktoś nazywa ją po imieniu – woli, kiedy inni zwracają się do niej „Ari”.

Najbardziej interesują ją Pokemony typu psychicznego.

Dużo je.


http://i65.tinypic.com/11t7ayf.jpg

Offline

#4 13-07-2019 o 21h26

Straż Absyntu
Okinkow
Szeregowiec
Okinkow
...
Wiadomości: 117

https://images-ext-2.discordapp.net/external/tAUjDyaJ2L7SlI3icAWFtTFRH_Z76K1zjiqB_1wf6GM/https/fontmeme.com/temporary/3cc3aa86ae9bdf8c77a81df581e8cef6.png?width=441&height=72

https://i.pinimg.com/564x/ef/ac/6f/efac6f8bdd4e8afa7e7323dac6d8d599.jpg

David Shinoda | 17 lat | Shi/Dada/Nod | Alolańczyk 

185 cm wzrostu | 70 kg wagi | Niebiesko – czarne włosy | Niebieskie oczy | Bardzo, bardzo blady 

Pokemony



Urodził się w Johto, jednak jego rodzice wyprowadzili się na Alolę nim skończył dwa lata, więc to właśnie ten region postrzega jako swoją ojczyznę. 

Na Aloli miał już pewne osiągi i zna tamtejszego Mistrza Ligi, jednak zostawił drużynę, aby zacząć przygodę od nowa w Kanto i podróżować po różnych państwach pokonując wszystkie Ligi na świecie. 

Z reguły jest do rany przyłóż, jednak gdy dochodzi do walki, na szali której jest jego przyszłość czy też spełnienie marzenia, staje się bezwzględny. 

Mimo iż nie pokazuje tego i cieszy się zwycięstwem przeciwnika, to nie potrafi przegrywać, potrafi zarywać noce analizując, gdzie popełnił błąd.

Pokemony traktuje jak rodzinę, gdy tylko może wypuszcza je z pokeballi, a jego starter zazwyczaj chodzi razem z nim.

Wyznaje zasadę aby pilnować swojego nosa i nie wtrącać się w życie nikogo, jeśli nie wymaga tego sytuacja. Kiedyś chciał pomóc dziewczynie, którą lubił(czytaj: podkochiwał się), jednak wszystko wyszło jeszcze gorzej, na tyle, że jej rodzina opuściła miasto. Od tego czasu woli nie ciągnąć nikogo za język a i sam niewiele mówi o swoim życiu, a przynajmniej się stara, bo zadając odpowiednie pytania można się bardzo dużo dowiedzieć.

Ma ogromną wiedzę na temat “kieszonkowych stworków”, kiedyś nawet myślał czy nie zostać analitykiem walk lub profesorem pokemonów, ale uznał, że może zajmie się tym po spełnieniu chociaż części marzenia. 

Świetnie tańczy, ale proszę was, na Aloli wszyscy świetnie tańczą, to jest wpisane w bycie tamtejszym trenerem pokemon! Ruchy Z zna na pamięć, jednak najbardziej jest zafascynowany megaewolucjami. 

Bywa niezdarny, jednak jeszcze nic sobie nie uszkodził (zadrapania i siniaki się nie liczą), więc można to dać jako plus. Do tego jest najwyższej klasy Alolańskim piekarzem, nikt nie robi takiej malasady jak on, serio.

Nigdzie się nie rusza bez mapy i kompasu, ponieważ tylko wtedy wie gdzie iść. Można uznać, że nie potrafi pływać, więc porządny duży wodny pokemon jest dla niego zbawieniem, ma nadzieję, na rychłe złapanie Laprasa. 

Do jego ulubionych typów należą: Ognisty, Lodowy, Smoczy i Mroczny.


Le ja gdy już mam pomysł na nowe opowiadanie.https://media1.tenor.com/images/17bd3be08bd1391250ea2acd3566b461/tenor.gif?itemid=13053523

Offline

#5 14-07-2019 o 15h10

Straż Absyntu
Rissie
Pokonała Carcolha
Rissie
...
Wiadomości: 8 952

http://www.pomniejszacz.pl/files/beznazwy-1_10.jpg
http://www.pomniejszacz.pl/files/000050-01-kolor-pomaranczowy.png
http://www.pomniejszacz.pl/files/8d974d36c4916e586e3050cf1e6f61.jpg
http://www.pomniejszacz.pl/files/000050-01-kolor-pomaranczowy.png

P  E  R  S  O  N  A  L    D  A  T  A
MARQUISE    AU   COURANT          KOBIETA
SIEDEMNAŚCIE LAT  CZWARTY STYCZNIA
HETEROSEKSUALNA             JEDENACZKA
POCHODZI   Z    S A F F R O N    W    KANTO

A   P   P   E   A   R   A   N   C   E
STO    OSIEMDZIESIĄT   CENTYMETRÓW
̶S̶T̶O̶  ̶D̶Z̶I̶E̶W̶I̶Ę̶Ć̶D̶Z̶I̶E̶S̶I̶Ą̶T̶  ̶W̶  ̶O̶B̶C̶A̶S̶A̶C̶H̶
POPIELATO BRĄZOWE WŁOSY DO PASA
BRĄZOWE   OCZY              JASNA   CERA
C Z A R N E                             U B R A N I A
Z     POMARAŃCZOWYMI     DODATKAMI

O T H E R                   S T U F F
ZNAJOMI      MÓWIĄ     JEJ      MARISE,
POMIJAJĄC QU(I) - FRANCUSKIE KTO
MIMO   ŻE   JEJ   RODZICE   NIE  MIELI
INNYCH           DZIECI,           MARQUISE
WYCHOWAŁA     SIĘ     Z     GROMADKĄ
PODOPIECZNYCH   ICH  ZNAJOMYCH
JEDNYM   Z   JEJ   PRZYJACIÓŁ  BYŁ
ROK   STARSZY   JOSEPH   -   TO   ON
SPRAWIŁ,  ŻE   MARISE   POKOCHAŁA
POKEMONY,  ZWŁASZCZA   TE  DUŻE
JOSEPH    WYRUSZYŁ     W   PODRÓŻ
DWA        MIESIĄCE      PRZED       NIĄ.
DZIEWCZYNA                 KŁAMAŁABY,
TWIERDZĄC,   ŻE    OD  WYRUSZENIA
NIE                SZUKAŁA                    GO.
CHARAKTER?   MARISE   JEST    JAK
KAMELEON.  WSZYSTKO ZALEŻY OD
JEJ      HUMORU.       POTRAFI     BYĆ
ALBO         NIESAMOWICIE          MIŁA,
ALBO       DO         BÓLU      SZCZERA.
NIE       WYCHODZI        JEJ     TYLKO
B  Y  C  I  E                   W  R  E  D  N  Ą.
JAKIMŚ        CUDEM      CAŁY      JEJ
EKWIPUNEK       MIEŚCI        SIĘ      W
CZARNYM     PLECACZKU,   KTÓRY
NIE      JEST      AŻ       TAK     CIĘŻKI,
JAK              POWINIEN                 BYĆ.
POKEBALLE                          TRZYMA
PO         KIESZENIACH          SPODNI.
TE Z POKEMONAMI  -  PO PRAWEJ,
TE      PUSTE      -       PO       LEWEJ.
KIEDY              MA            PEWNOŚĆ,
ŻE   NIKT  NIE    PATRZY,   NAZYWA
SWOJEGO     MARILLA     EKLEREK.




P O D O P I E C Z N I

http://www.pomniejszacz.pl/files/000050-01-kolor-pomaranczowy_1.png
http://www.pomniejszacz.pl/files/f7efc37ee23416d51990ab491c6896_1.jpg
http://www.pomniejszacz.pl/files/000050-01-kolor-pomaranczowy_1.png

S T A R T E R
M A R I L L          ♂

Ostatnio zmieniony przez Rissie (15-07-2019 o 14h06)


                                                                                                                             "I only act like I know everything."                       -Natasha Romanov
http://www.pomniejszacz.pl/files/tumblr-oe1fcuezk81tloymvo3-400.png  http://www.pomniejszacz.pl/files/tumblr-pn3bxpmqlt1xpjiuvo9-400.png  http://www.pomniejszacz.pl/files/tumblr-oe1fcuezk81tloymvo10-40.png http://www.pomniejszacz.pl/files/tumblr-oe1fcuezk81tloymvo9-400.png

Online

#6 20-07-2019 o 17h48

Straż Cienia
Sladka
Rekrut
Sladka
...
Wiadomości: 54

Z A C Z Y N A M Y !

Eriko Riko


Ten dzień w New Bark Town był wyjątkowy. To właśnie dzisiaj paręnaście nastolatków miało zacząć swoją drogę jako trenerzy pokemonów, a w przyszłości - kto wie? - może nawet zdobędą mistrzostwo, albo chociaż wszystkie odznaki. Nic dziwnego, że Eriko ustawiła sobie budzik o całą godzinę wcześniej niż zwykle bojąc się spóźnienia.
Ubrała się, zjadła śniadanie i upewniła, że wszystko ma spakowane. Jej rodzice byli chyba dość mocno zestresowani, co nieskutecznie próbowali ukryć. Sama dziewczyna jednak czuła jedynie podekscytowanie. Już nie mogła się doczekać wyboru pokemona (jeśli tylko jakieś jeszcze zostaną do wyboru!). Cała jej rodzina z miasteczka zebrała się już, by ją odprowadzić i skandować, jak to się czasem zdarzało. Nic dziwnego, że dojście na miejsce trochę trwało.
W środku początkujących trenerów witało dwóch profesorów, zapewne po to, by lepiej się wyrobić. Riko postanowiła podejść do profesora Oaka, który pochodził spoza tego rejonu. Najpierw dostała zestaw pokeballi i pokedex, który od razu schowała do plecaka. Potem nastąpił wybór pokemona - Eriko nie wahała się długo, gdyż najbardziej lubiła eevee z tych dostępnych. A że po wypuszczeniu go z pokeballa szybko się polubili... Nic tylko ruszać w drogę!
Uznając, że ewentualnie kogoś namówi na wspólną podróż przy wyjściu z miasta poszła pochwalić się rodzinie i przyjaciołom swoim nowym pupilkiem. Nie wiedziała jeszcze czy jakkolwiek go nazwie, póki co jednak trzymała go poza pokeballem. Potem, jak zaplanowała, stanęła przy drodze, którą wychodził tędy każdy początkujący trener pokemon. Jeszcze raz upewniła się, że ma zapasy na drogę czy pokedex, w którym sprawdziła wszystkie informacje o swoim starterze. Wiedziała, że jest pokemonem typu normalnego, jednakże nie zdawała sobie sprawy z ilości ewolucji. Tak, jak można było się spodziewać trafił jej się samczyk, więc połowa potencjalnych imion już odpadała. Choć czy to nie wstyd nazywać pokemona niczym dziecko?
Przerwała rozważania widząc, że ktoś idzie. - Hej! - przywitała się. - Skoro i tak już idziemy w tę samą stronę to może pójdziemy razem?

Offline

#7 20-07-2019 o 19h02

Straż Absyntu
Okinkow
Szeregowiec
Okinkow
...
Wiadomości: 117

.................................................................................................David Shinoda

   Gdy tylko wylądowałem w Johto pierwsze co mnie zaskoczyło to chłód. Niby temperatura była w normie, ale na Aloli było o wiele cieplej i przyjemniej.
   O tej porze delikatna bryza mojego rodzinnego domku niedaleko plaży smaga wesołych nastolatków po twarzach, sprawiając, że przesiadywanie nad oceanem jest jeszcze przyjemniejsze.
   Jednak czułem, ze w końcu czas się ruszyć, mógłbym siedzieć w towarzystwie swoich znajomych, od czasu do czasu stoczyć jakieś walki pokemonami, dyskutować z naszym mistrzem ligi o przewadze alolańskich odmian pokemonów nad ich pierwotnymi wersjami(alolański exeggutor wygrywa wszystko).
  W końcu coś mnie tknęło, że przecież to nie potrwa wiecznie, w końcu kimś muszę zostać, coś muszę osiągnąć, marzenia się spełnia. Po hucznym, słodko-gorzkim przyjęciu pożegnalnym spakowałem najpotrzebniejsze rzeczy i ruszyłem na największą przygodę swojego życia.
   W drodze oglądałem jeszcze mapę regionów od jakich przyjdzie mi wszystko zacząć. Johto i Kanto, dość podobne, a jednak bardzo zróżnicowane regiony. Jak już w nich zdobędę mistrzostwa zwiedzę Hoenn, Sinnoh, Unova, Kalos, Galar a na koniec wrócę do domu i pokażę jak wielki progres zaliczyłem.
   W takich rozmyślaniach znalazłem się w New Bark Town. Dotarłem do laboratorium, gdzie czekali na mnie Profesor Oak i Profesor Elm, obaj dali mi długi wykład na temat bezpieczeństwa, odpowiedzialności jako trenera, ale gdy im powiedziałem, że Profesor Kukui pozdrawia i każe przekazać, że ma nadzieję, że uda mi się zostać tutejszym mistrzem ligi uśmiechnęli się i dali mi do wyboru pokemona.
   Przyznam, że myślałem już długo nad tym i Cyndaquil jako starter jest najlepszym wyjściem, może na początku nie będzie najlepszy w jakiejkolwiek walce, ale za to po ewolucji będzie niesamowity, a poza tym jest słodziutki.
   Posadziłem go sobie na ramieniu czując przyjemne ciepło, które przypominało mi ojczyznę i dziarsko wyszedłem z laboratorium. Idąc w kierunku głównego wyjścia z miasta. Prawie nie widziałem świata wpatrzony w mapę gdy zaczepiła mnie jakaś dziewczyna.
   - Alola! Pewnie, nawet chętnie, niezbyt znam tutejsze okolice - zaśmiałem się zakłopotany.

Ostatnio zmieniony przez Okinkow (20-07-2019 o 19h02)


Le ja gdy już mam pomysł na nowe opowiadanie.https://media1.tenor.com/images/17bd3be08bd1391250ea2acd3566b461/tenor.gif?itemid=13053523

Offline

#8 20-07-2019 o 21h54

Straż Obsydianu
Plamciak
Szeregowiec
Plamciak
...
Wiadomości: 77

________________ http://i64.tinypic.com/10pqdqb.jpg
   Arista, wciąż nie mogąc uwierzyć, że wreszcie nastał dzień, w którym zacznie podróż ku spełnieniu marzeń, rozglądała się po ulicach New Bark Town. Każdy krok zbliżał ją coraz bardziej do momentu, kiedy będzie mogła wybrać swojego pierwszego Pokemona. Była tak podekscytowana, że nie mogła skupić się na otaczającej ją okolicy. Miasteczko zdecydowanie nie należało do największych – nawet w porównaniu z jej rodzimym Olivine City prezentowało się dość skromnie. Mimo to, trzeba było przyznać, że zdecydowanie miało swój urok i wydawało się przytulne oraz miłe podróżnym. To właśnie tutaj znajdował się pierwszy przystanek na jej drodze – laboratorium profesora Elma.
   Cała w skowronkach szybkim krokiem przemierzała uliczki. Nie rejestrowała niczego, co się wokół niej działo – nic też dziwnego, że poczuła swój upadek, dopiero, gdy wylądowała na ziemi. Cicho stęknęła, przypominając sobie, że na pożegnanie obiecała rodzicom, że cały czas będzie na siebie uważać. Rozglądnęła się nerwowo, zauważając kamień wielkości pięści leżący pół metra od niej. Skrzywiła się lekko, zdając sobie sprawę, że musiała się potknąć. Podniosła się i otrzepała ubranie z ulicznego pyłu, karcąc się w duchu.
   Kiedy wreszcie stanęła przed budynkiem, do którego zmierzała, wzięła głęboki oddech. Założyła niesforny kosmyk włosów za ucho i przełknęła głośno ślinę. Kłamstwem byłoby stwierdzić, że się nie denerwowała, jednak stres dodawał jej sił.
   W środku przywitali ją profesor Elm oraz profesor Oak. Oboje wyglądali na zapracowanych i odrobinę zmęczonych, mimo, że dzień niedawno się zaczął, ale posłali przybyszowi ciepłe uśmiechy. Sztywna jak struna podeszła bliżej i skinęła im głową, mając nadzieję, że nie wygląda zbyt blado.
   – Dzień dobry! – przywitała się najbardziej pewnym siebie głosem, na jaki było ją stać w tamtym momencie. – Nazywam się Arista Angevin. Przyszłam tu, żeby odebrać mojego pierwszego pokemona.
   Uśmiechnęła się lekko. Bardzo pragnęła wypowiedzieć te słowa, odkąd tylko zdecydowała się pójść w ślady ojca i zostać trenerem. Często ćwiczyła tą kwestię i mimo, że nie miała w zwyczaju robić tego typu rzeczy, zastanawiała się nad wyborem swojego pierwszego towarzysza podróży. Ilekroć o tym myślała, do głowy przychodziła jej tylko jedna opcja.
   – Najbardziej jestem zainteresowana Totodile – dodała szybko, dając do zrozumienia rozmówcom, że decyzja została już podjęta.
   Wiele razy wyobrażała sobie tą chwilę, ale rzeczywistość przerosła jej najśmielsze oczekiwania. W momencie, kiedy go zobaczyła, nie mogła uwierzyć we własne szczęście. Na żywo wyglądał jeszcze lepiej niż na ilustracjach z książek, które jeszcze jako dziecko uwielbiała czytać przed snem. Zdenerwowanie momentalnie ją opuściło, a zastąpiła je nieudawana radość.
   - Jaki słodziutki! – pisnęła. – No, Toto, chodź do mamusi! Wydaje mi się, że się dogadamy!

Ostatnio zmieniony przez Plamciak (20-07-2019 o 21h55)


http://i65.tinypic.com/11t7ayf.jpg

Offline

#9 26-07-2019 o 20h46

Straż Absyntu
Rissie
Pokonała Carcolha
Rissie
...
Wiadomości: 8 952

___________http://www.pomniejszacz.pl/files/beznazwy-1_10.jpg

    Chłodny wiatr smagał włosy Marquise, gdy wychylała się niebezpiecznie daleko za barierkę na statku. Wpatrywała się z fascynacją w przepływające wcale nie tak daleko wodne pokemony. Nigdy nie wyściubiła nosa z rodzinnej miejscowości i nie miała styczności z tak niesamowitymi stworzeniami. Ludzie, posiadający pokemony, i mieszkający w Saffron, nieczęsto posiadali te wodne. Gdyby tak było, dziewczyna prawdopodobnie znałaby ich większość i te nie budziłyby w niej takiego zdziwienia. A w obecnej sytuacji nie wiedziała nawet, jak się nazywały.
    Swoją podróż, jako jednej z wielu rozpoczynających drogę ku sławie, zdecydowała się zacząć od New Bark Town. Zapewne gdyby nie pewne czynniki, zdecydowałaby się na inne regiony, bliżej Saffron, jednak miała swoje powody, by wybrać się właśnie do tego miasta. Nieco niepokoił ją fakt, że nie znała tam nawet profesora, od którego miała otrzymać swojego pierwszego pokemona.
    Po długim rejsie nogi Marise nieco zdrętwiały, więc nie miała nic przeciwko rozprostowaniu ich przez błądzenie po ulicach miasta, w poszukiwaniu laboratorium. Nie było to tak ciężkie, jak początkowo się spodziewała. Dziwnym zwyczajem rodzin w New Bark Town było odprowadzanie pociech do miejsca, gdzie miały wybrać swoje pokemony. Dziewczyna poczuła lekkie ukłucie żalu, gdy patrzyła, jak rodzice przytulają młodszego od niej chłopca, ściskającego w dłoniach biało-czerwonego pokeballa.
    Cały proces przebiegł szybko i sprawnie, a przynajmniej szybciej, niż czekanie na swoją kolej. Już po ledwie piętnastu minutach Marquise stała przed wyborem startera. To było to, czego bała się najbardziej. Już w Saffron zaczęła określać jakie było prawdopodobieństwo dostania do wyboru tych pokemonów, które wydawały się jej najurokliwsze i jednocześnie najbardziej śmiercionośne. Wybór był bardzo, ale to bardzo ciężki, a że Au Courant nie chciała przeciągać i zajmować dużo czasu, zdecydowała się na stworka, który mógłby zabić samymi swoimi wielkimi oczami.
    Przed wyjściem spakowała rzeczy, które dostała od jednego z profesorów, do swojego plecaka i kieszeni, i wypuściła małego Marilla na świat. Nie chciała trzymać go w pokeballu, zamierzała paradować z nim w ramionach i cieszyć oczy jego pięknymi kolorami.
    - Śliczny jesteś – odezwała się do niego krótko, klepiąc go lekko po łebku. – Normalnie mogłabym cię schrupać… Eklerku.
    Wzięła pokemona w ramiona, a ten okazał się na tyle spokojny, że najzwyczajniej w świecie umościł się wygodniej. Wyglądało na to, że nie zamierzał się ruszyć.
    Marise uśmiechnęła się pod nosem, myśląc o tym, jakie szczęście miała, że nie trafił się jej żaden narwaniec. Chociaż, kto wie, może kiedyś trafi się jej jakiś z płomiennym charakterem?

Ostatnio zmieniony przez Rissie (26-07-2019 o 20h47)


                                                                                                                             "I only act like I know everything."                       -Natasha Romanov
http://www.pomniejszacz.pl/files/tumblr-oe1fcuezk81tloymvo3-400.png  http://www.pomniejszacz.pl/files/tumblr-pn3bxpmqlt1xpjiuvo9-400.png  http://www.pomniejszacz.pl/files/tumblr-oe1fcuezk81tloymvo10-40.png http://www.pomniejszacz.pl/files/tumblr-oe1fcuezk81tloymvo9-400.png

Online

#10 30-07-2019 o 19h38

Straż Cienia
Sladka
Rekrut
Sladka
...
Wiadomości: 54

Eriko Riko


Dla Eriko temperatura była całkowicie normalna. Zima dopiero miała nadejść, więc póki co chodziła w koszulce na krótki rękawek. Za to cieplejsze rzeczy, jak choćby bluzę, trzymała w plecaku.
Jako, że była zbyt podekscytowana, by się skupić, nie zaplanowała jak będzie podróżować. Dopiero się okaże przy najbliższej okazji czy skręci w lewo, czy pójdzie do przodu, a może wręcz się cofnie. Próbowała zagadać jakieś osoby, które przechodziły obok niej, ale większość czując niezdrowego ducha rywalizacji ją zlewało. Westchnęła zawiedziona i schowała póki co swojego pokemona.
Nagle jednak ktoś spoza miasta okazał się na tyle przyjazny, że postanowił do niej dołączyć.
- To miło. We dwoje zawsze raźniej. Jestem Eriko Riko, a ty? - przedstawiła się podając mu rękę, czyli wykonując w jego stronę uniwersalny gest lepszego lub gorszego, ale dogadania się. - Pytamy innych czy dołączą? Podobno obecnie lepiej wędrować w grupach - dużo się w końcu słyszało o porywaczach nie tylko pokemonów, ale też młodych trenerów. To dlatego podwyższyli wiek, w którym początkujący trenerzy mogą wyruszyć na swoją wyprawę.

Ostatnio zmieniony przez Sladka (30-07-2019 o 19h38)

Offline

Dyskusja zamknięta

Strony : 1