Odkryj magiczny świat Eldaryi!

Poznaj zwyczaje chowańców oraz mieszkańców Eldaryi. W tym fantastycznym świecie czeka na ciebie wiele przygód oraz romantycznych wątków! Bieg historii zależy od twoich wyborów.

Strony : 1

#1 14-12-2019 o 21h12

Straż Obsydianu
lischiama
Przyjaciółka chowańców
lischiama
...
Wiadomości: 3 088


https://66.media.tumblr.com/0f911574b2a9742ff8140b4841c97ca2/tumblr_q23rgcaWLo1xv114mo1_1280.png

https://i.imgur.com/ckSoJCk.png

https://www.universalpictures.es/tl_files/content/movies/last_christmas/last-christmas_header.jpg

https://i.imgur.com/zsjAUrN.png


Abigail to zwykła dziewczyna która pracuję jako asystentka Świętego Mikołaja. Na jej nieszczęście posiada ogromnego pecha przez co dość często wpada w kłopoty. Gdy na jej drodze pojawia się japoński biznesmen choć przez chwilę czuję że jej życie stanie się lepsze.

Ona: lischiama
On : Caighean

• Regulamin znamy i kochamy
• wygląd postaci realny


https://66.media.tumblr.com/87f3cc8f5130923a3274dc57908747b7/tumblr_q0rmus6iVz1xv114mo1_1280.png

Offline

#2 14-12-2019 o 21h14

Straż Obsydianu
lischiama
Przyjaciółka chowańców
lischiama
...
Wiadomości: 3 088

https://i-love-png.com/images/wisteria_png_1527333.png

Karta postaci :


https://tuswallpapersgratis.com/wp-content/plugins/download-wallpaper-resized/wallpaper.php?x=2560&y=1024&file=https://tuswallpapersgratis.com/wp-content/uploads/2013/04/Charlize-Theron-05_1280x800.jpg


Imię : Abigail
Nazwisko: Williams
Wiek: 23 lata
Miejsce zamieszkania: Anglia
stanowisko pracy: asystentka Świętego Mikołaja
Aparycja: 169 cm, niebieskie oczy, blond włosy,waga 52

https://66.media.tumblr.com/f3eae4a908b30bff9607ac65696afd78/e781463fd8d0b515-c6/s500x750/b3eba24e6dbbde64cd814f60e8d02ff1d6fabebc.png

https://i-love-png.com/images/wisteria_png_1527333.png

Więcej zdjęć Abigail:



https://66.media.tumblr.com/f3eae4a908b30bff9607ac65696afd78/e781463fd8d0b515-c6/s500x750/b3eba24e6dbbde64cd814f60e8d02ff1d6fabebc.png


https://66.media.tumblr.com/87f3cc8f5130923a3274dc57908747b7/tumblr_q0rmus6iVz1xv114mo1_1280.png

Offline

#3 14-12-2019 o 22h09

Straż Cienia
Yennefer_
Rekrut
Caighean
...
Wiadomości: 36

Karta postaci:

https://d2eib6r9tuf5y8.cloudfront.net/l/assets/img/article/article-2367-8tcqso15/keyvisual.jpg

Imię: Tom
Nazwisko: Webster
Wiek: 32
Miejsce zamieszkania: Londyn, Anglia
Stanowisko pracy: CEO; branża modowa
Aparycja: 1,86m wzrostu; brązowe oczy; ciemne włosy; tatuaż na obojczyku - "Look Up"

Online

#4 19-12-2019 o 18h11

Straż Obsydianu
lischiama
Przyjaciółka chowańców
lischiama
...
Wiadomości: 3 088

https://66.media.tumblr.com/d9d82d704723f080cb077780f0aa2612/0bc401c1c1aa7c77-a5/s400x600/a3b468ca69aa2347119fdc1b38e2fd7dc5c34258.png

przepraszam że początkowy wpis w opowiadaniu tym jest tak krótki aczkolwiek chciałam napisać wprowadzenie które jakoś rozpocznie tą historię.

Święta Bożego Narodzenia to czas kiedy powinno się go spędzić wspólnie z rodziną . Niestety lub stety Abigail rodziny tej nie posiadała,gdyż minęło zaledwie dwa lata od śmierci jej rodziców którzy zginęli w wypadku  samochodowym. Od tego czasu zerwała kontakt z najlepszymi przyjaciółmi ,przestała się uśmiechać a ona sama stała się pechowym człowiekiem,poczynając od swego wujostwa którzy bardzo ją kochali ,a ona odwdzięczała się im tylko katastrofami. Dlatego postanowiła w wieku 23 lat wynająć sobie pokój w jednej z najbrzydszych dzielnic Londynu i znalazła pracę na okres świąteczny jako asystentka Mikołaja . Abigail należała do grona osób, którym zdarza się być roztrzepanym czy też skoncentrowanym na sobie. Żyła chwilą i marzyła o karierze muzyczno-aktorskiej. Liczyła nareszcie na odrobinę szczęścia...
Wszystko zmieniło się gdy na jej drodze stanął uroczy Tom Webster, zdawać mogłoby się że był jej przeciwieństwem,ale o tym miała przekonać się już niebawem.


https://66.media.tumblr.com/87f3cc8f5130923a3274dc57908747b7/tumblr_q0rmus6iVz1xv114mo1_1280.png

Offline

#5 29-12-2019 o 22h44

Straż Cienia
Yennefer_
Rekrut
Yennefer_
...
Wiadomości: 36

Nastąpiła zmiana mojego pseudonimu podanego w opowiadaniu: Caighean -> Yennefer_ zaznaczam to tu, żeby później nie było problemu /static/img/forum/smilies/smile.png Na początek niedługi początek, ale się rozkręcimy

Tom Webster nie przepadał za świętami.
Nie przepadał? Mało powiedziane. Ach, gdyby tylko istniało słowo mogące w pełni opisać to co Tom Webster czuł wobec świąt Bożego Narodzenia... niestety, nikt jeszcze nie zdołał wpaść na trop nowego określenia, które w pełni odzwierciedlałoby odczucia przystojnego szefa jednej z największych firm zajmujących się modą.
Tom Webster nie przepadał za świętami. On je po prostu kochał, ubóstwiał, zachwycał się każdym płatkiem śniegu zdobiącym jego idealnie zaczesane włosy (jeśli tylko ten raczył spaść z nieba), lub przystawał przy każdej możliwej wystawie sklepowej, napawając oczy pięknem i blaskiem mieniących się światełek i ozdób choinkowych.
Jego miłość do świąt Bożego Narodzenia zaczęła się we wczesnym dzieciństwie i wyglądało na to, że nigdy nie miała się skończyć. I dobrze. Świat potrzebował ludzi takich jak Tom, a Tom był bardziej niż chętny do dzielenia się radością. Zresztą, tego właśnie nauczyli go dziadkowie, z którymi co roku spędzał te kilka najwspanialszych dni. Nigdy nie chodziło jedynie o prezenty, o pieniądze (których początkowo brakowało), o spotkania z niezliczonymi japońskimi przyjaciółkami babci, czy grę w go, do której zachęcał go dziadek. To, co było najważniejsze to radość, którą niósł ze sobą ten magiczny czas przebaczenia i spokoju. Oczywiście, w miejscu takim jak zabiegany wypełniony ludźmi Londyn trudno było o te niesamowite momenty, trudno było nawet o śnieg skrupulatnie usuwany z ulic i chodników, ale Tom Webster nie lubił się poddawać.

Nawet teraz, gdy spokojnym krokiem zmierzał w kierunku swojej firmy musiał, po prostu musiał zatrzymać się przy ubogiej staruszce sprzedającej kolorowe szaliki, wymienić z nią początkowo nieśmiałe uśmiechy, kupić jeden, no dobrze, cztery szaliki, i w końcu obdarować ją kawą i ciastkiem które miało być jego drugim śniadaniem, ale... czy ktoś mógł mieć mu to za złe?
W końcu zbliżały się święta.
Starsza kobieta była pierwszą napotkaną osobą. Później... staruszek, który uraczył go rozmową na temat wyższych podatków i problemów osobistych. Ten otrzymał od Toma pokrzepiający uśmiech i zaproszenie na rozmowę do firmy, a bezpański pies przy końcu ulicy został obdarowany indykiem z kanapki, którą Tom przygotował sobie na obiad. W związku z tym, że uroczy kundelek nie mógł zostać na ulicy zupełnie sam, Tom postanowił zadzwonić do swojej sekretarki, uroczej Magdalene, i poprosić ją o przełożenie kilku spotkań. Ta zgodziła się bez wahania, kochana kobieta, więc jedynym co pozostało Tomowi było znalezienie schroniska dla psów... albo potencjalnego nowego właściciela.

Pies ufnie ruszył za swoim tymczasowym Świętym Mikołajem, a Tom, pogwizdując, wyruszył do części Londynu, która, choć nie najpiękniejsza, stanowiła dom dla wielu przyjemnych i co ważne, wrażliwych osób. Znalezienie domu dla Baxtera (jak nazwał go nowy właściciel, siedmioletni Tim), nie zajęło zbyt wiele czasu, więc Tom miał chwilę dla siebie. Spotkanie z potencjalnym kontrahentem miało w końcu odbyć się w okolicy, cóż za przyjemny zbieg wydarzeń.
Minąwszy kilka przepięknie ozdobionych budynków, kawiarenek zapraszających do środka zapachem piernikowej kawy, sklepików wprost pękających w szwach od ilości ozdób i dekoracji, Tom Webster zatrzymał się w miejscu, w którym zatrzymywać się nie planował.
Tuż przed osobą, która, sądząc po jej stroju i nieszczęśliwej minie musiała uciec z zastępu Świętego Mikołaja. I spaść z nieba. Prosto w kałużę i, sądząc po bałaganie wokół, przynajmniej tuzin choinkowych bombek.
"Spójrz w górę," powiedział, wyciągając do dziewczyny dłoń i czekając na to aż rzeczywiście na niego spojrzy,"Czy mogę ci jakoś pomóc...?"

Ostatnio zmieniony przez Yennefer_ (29-12-2019 o 22h47)

Online

Strony : 1