Odkryj magiczny świat Eldaryi!

Poznaj zwyczaje chowańców oraz mieszkańców Eldaryi. W tym fantastycznym świecie czeka na ciebie wiele przygód oraz romantycznych wątków! Bieg historii zależy od twoich wyborów.

Strony : 1

#1 15-01-2020 o 15h51

Straż Lśniąca
Lexi
Nemesis
Lexi
...
Wiadomości: 4 405


https://i.imgur.com/QPR2NhY.png



Witajcie!

Podzielcie się z nami swoimi wrażeniami po grze w odcinek 28! /static/img/forum/smilies/smile.png

Prosimy o komentarz tylko, jeżeli zakończyłaś już grę w ten odcinek!
Nasza ekipa będzie regularnie tu zaglądać, dlatego postarajcie się, aby uwagi były konstruktywne i kulturalne /static/img/forum/smilies/wink.png

Pamiętaj! Jeżeli odcinek ci się nie podobał, możesz grzecznie uzasadnić swoją opinię.

Dziękujemy!


POSZUKUJĘ DWÓCH OSÓB DO TEGO OPOWIADANIA i kupię TO
https://66.media.tumblr.com/654bca20de4a0d87bbaad18d3cee5493/tumblr_ownzw2J4zH1qd3oebo1_500.gif

Online

#2 15-01-2020 o 18h08

Straż Obsydianu
Suteno
Żołnierz Straży
Suteno
...
Wiadomości: 443

Maana:
Przed odcinkiem: 31 500
Po odcinku: 27 330

Ocena ogólna: odcinek był długi, ale całkiem ciekawy. Upchnięto do niego wszystko co się dało jak ciuchy do walizki na powrót z wyjazdu, parę razy przy tym kopiąc i depcząc żeby się udało zasunąć suwak. Zaczynając grę byłam zniechęcona po spoilerach, które przeczytałam. Mimo to grało mi się dobrze. Niestety nasuwa mi się obawa, że chcą zakończyć Eldkę na 30 odcinkach, co tłumaczyłoby te nagłe zwroty akcji. Trochę bez sensu, bo np. Nevra nie dostał jeszcze nawet swoich 5 minut. Mam nadzieję, że to błędny alarm i dobijemy do 40. Zakończenie Polsatowe i smutne, ale odniosę się do niego jeszcze w dalszej części komentarza.
Odcinkowi daję 7/10.   

Na plus:
-Ali, która zakradła się na statek xD dobra syrena!
-Krakeny - MACKI xD tentacle epizod obowiązkowy!
-Dużo opcji do wyboru, gadanie z postaciami a nie tylko puste chodzenie i zapchajdziury,
-cute sceki z Leifem oraz mam z nim ilu <3
-Mimo wszystko cieszę się, że w jednym z dialogów mogłam Leifowi powiedzieć, że kochałabym go nawet gdyby był daemonem. Ponadto uważam (i jestem prawie pewna po tym odcinku), że Leif nie jest zły. W przeciwieństwie do Lance'a miał jasno określony plan, nie chciał niszczyć kryształu. To tamten idiota mu go skiepścił. Jestem naprawdę ciekawa co chciał zrobić.
-Nie wiem czy to plus czy minus, ale Leif poświęca się i tym samym przestaje być daemonem - o ile przeżyje to dobrze to wróży dla związku. Minusem w tym fakcie może być fakt, że umrze i to, że lubiłam jego czarne skrzydła.
-Podobał mi się początek u Feniksów. Panuje tam przyjemna atmosfera aż mi się przez tę muzykę Jadeitowe Cesarstwo przypomniało xD
-Bezsprzecznym plusem jest również to, że odwiedzając Mykonidy nie musiałam wchodzić po tych znienawidzonych grotach.

Na minus:
-znowu nie ma nowych lokacji :c
-nie przeszkadza mi, że Leif jest deamonem także robienie z tego dramy przez Gard jest okropne do grania. To kocha go czy nie? xD Okłamał ją? A to pytała czy jest daemonem? No nie xD no śmieszkuję.
Najchętniej uciekłabym razem z nim na ziemię a Eldarya niech płonie za ten pamiętny eliksir.
Kupuję gadkę, że robił to dla NAS, cokolwiek to znaczy. Dostałam ilu i w ogóle kazałam mu uciec... ale bezcenna jest kolej wydarzeń: kłótnia, seks, miłość, uciekaj, idę do Miiko "oki to pa". Jak Gardzia mówi "żegnaj" to równie dobrze mogłaby przyjąć pozę z JOJO i powiedzieć "arivederci" xDDDD
-Wybór daemon - aengel dla Gardzi jestem przekonana, że będzie mieć jakieś znaczenie. I szczerze nie wiedziałam co wybrać, bo zapewne dopiero w następnym odcinku dowiem się, że to schrzaniłam a nie uśmiecha mi się robić replayu. Jednak jestem zbyt niecierpliwa by czekać dziś z odcinkiem.
-Co do paktu. Mieliśmy w podstawówce powiedzenie "Harry Potter ze wsi" i znaczyło ono dokładnie to co się odchajzerowuje w tym odcinku. Jeden nie może żyć jak drugi umrze... chwileczkę! Raczej jeden musi umrzeć, żeby drugi mógł żyć i być wolny. Na pewno nie jest to jedyne rozwiązanie i coś się da zrobić w kolejnym odcinku. Leiftan niekoniecznie umarł. Z nasuwających mi się skojarzeń z HP uważam, że mogła umrzeć jego demoniczna natura i da się uratować go jako aengela.
Jeśli nie to rzucam gry Bimufa /static/img/forum/smilies/big_smile.png i w końcu wtedy serio przestanę czuć jakąś szkodę podczas eventów na myśl o niezdobyciu stroju za doładowanie.

Ostatnio zmieniony przez Suteno (15-01-2020 o 18h38)



https://78.media.tumblr.com/753a6931cf7b2feb022c20463ac5cfc4/tumblr_ovrartCnVQ1ui7oe1o1_540.gif

Offline

#3 15-01-2020 o 21h27

Straż Absyntu
Grzywaczka
Młody rekrut
Grzywaczka
...
Wiadomości: 27

Odcinek maanożerny i długi. Zeszło mi około 4300, choć przyznaję, że się troszkę pogubiłam. Dzięki anglojęzycznej solucji z youtube jakoś przebrnęłam prze trudniejsze momenty.
Ma się odczucie, że mogłyby być z tego dwa odcinki, ale widać przyświecał im cel, by jak najwięcej upchać w ten.
O dziwo, miałam wrażenie, że femme fatale troszkę zmądrzałą, troszku. Plusik.
bachora, któremu należy się porządny klaps, żeby otrzeźwiał, czy cuś podobnego.
Wybycie wioski Kapp wydaję mi się niepotrzebne (chyba, że już się twórcom znudziły żółwiki), a zasadność, że niby przypadkiem, no tak nie zapanował i rzeź. Oj. Czy głównym tematem w eldce stało się wybijanie ras? No rozumiem, że smoki, ale one się poświęciły. Ogólnie, to umrzyjmy już wszyscy.
Cieszy mnie, że Gardzia odkryła kim jest zdrajca (za wydanie od razu, ma się plusik do Lanca, co uczyniłam). Długo na to czekałam, choć wierzę w odrodzenie Leifa. Spodobała mi się jego pokora, acz liczę, że nie ominie go kara. Chłopcze, masz sporo krwi na rękach, jakbyś się nie tłumaczył.
Z Chromem przybijam piątunie. Wyszło bez zbędnych dramatów i nawet konkretnie. Nie to co z Valim, femme fatale chodziła cały czas obrażona, bo niby był samolubny. Nie, ja tak nie myślę i nie rozumiem jak miała objawić się samolubność. No, ale już się pogodzili.
Dziwna też wydaje mi się sytuacja z Fanfirem. Wchodzimy raz, w moim przypadku, Nevra zostaje poduszony, zabieramy się, a potem znowu mamy się tam wybrać z całą grupą (ja tego nie zrobiłam, więc brak ilustracji). Nie, nie zrobię tego, już jeden prawie zemarł, po co mam ciągnąć kogoś więcej niż Vali, który jest smokiem, więc mu się nic nie stanie. Nie każcie mi być nierozsądną.

Ogólnie odcinek na plus, warto przejść. Udany wątek z syrenami, choć dziwna jest ta ilustracja z mackami krakena.I można by trochę więcej wyciągnąć z relacji Val-Lance, całość jakoś tak za gładko wyszła.

Ostatnio zmieniony przez Grzywaczka (15-01-2020 o 21h50)


https://zapodaj.net/images/29a021407eead.gif

Online

#4 15-01-2020 o 22h20

Straż Cienia
Methrylis
Tester eliksirów
Methrylis
...
Wiadomości: 23 555

https://i.imgur.com/KLbAPid.png


No dobra, to lecim na Szczecin

Ten odcinek miał o tyle prostsze zadanie, że nie mógł być gorszy od ostatniego, który to był naprawdę fatalny. I faktycznie, tutaj jest lepiej.

PLUSY:
+ maana: jako że oczywiście latało się bez solucji, to i zaliczyłam od diabła niepotrzebnych lokalizacji, a zeżarło koło 3,5k maany, więc i tak nieźle.

+ ilustracje: pomijając ilu z Leifem, którego tematyka jest już tak nudna, że tragedia, to bardzo mi się podobały. Może niekoniecznie pod względem wykonania [ta z Nevrą i Ezem trochę dziwnie wygląda], ale chodzi o to, że te ilu powstały w dość ciekawych - albo raczej innych niż zwykle - okolicznościach. No, przemiana Gardzi to oczywiście ważny moment, ale uwiecznienie spotkania Valka i jego matki - supi. Plus taka niepozorna scenka jak odrzucenie pomocy Nevry i Eza - tu mnie zaskoczyli i to jest fajne

+ było nawet lekko trochę akcji, więc aż tak się nie nudziłam. A to aż zasługuje na plus.

+ w tym odcinku w sumie trochę się powyjaśniało, to też jest spoko

+ WYBORY! Teoretycznie dość ważne, bo dotyczące rasy Gardzi i stosunku do Leifa, choć praktycznie pewnie nie aż tak dużo zmieniły. No ale fakt, że były, nawet cieszy.

+ Było wreszcie więcej WSa! Ostatnio wszyscy, którzy mają na WSa kogoś innego niż Leif, cierpieli na brak chłopa, o wszędzie wciskano tylko Leifa. A tu było całkiem sporo scenek - i to nawet uroczych. Mała rzecz, a cieszy!

+ śmierć Leifa: sorry, musiałam to dodać, bo go nie cierpię XD choć to jasne i oczywiste, że i tak jakimś cudem przeżyje, no ale miło mi się czytało o jego cierpieniu.

+ Chrome przeżył - no i fajnie, pod koniec zaczęłam lubić tego dzieciaka.

+++ Ez chce pierdzielić wszystko wyjechać w Bieszczady. No i fajnie.


MINUSY

- Leif i jego obsesyjne wyznawanie miłości. Jezu, dajże chłopie już spokój

- ten cały szefu smoków jest tak nieciekawy, że aż mdli. Poważnie, wielki pradawny smok jąka się w obliczu kilku ludzików i boi się im przyznać, że coś ściemnia? No chrystu paniu, bez przesady

- trochę nie wiem po diabła wybito wszystkie kappy. Mam wrażenie, że ostatnio bimuf chce bardzo na siłę ubrutalnić Eldkę.

Pewnie coś mi jeszcze przyjdzie do głowy, ale jest nieźle, naprawdę nieźle. Takie 6,5/10 w porywach do 7/10. Bo nawet dialogi czytałam! A to już coś.

Offline

#5 16-01-2020 o 13h02

Straż Obsydianu
Meliona
Żołnierz Straży
Meliona
...
Wiadomości: 572

Ja tam nie wierzę ani trochę w to, że Leiftan pozostanie martwy. Dla mnie to tylko marny pomysł, by wywołać dramę z dogorywającej gierki, która powoli już #nikogo.

Offline

#6 16-01-2020 o 17h30

Straż Absyntu
Maddan
Akolita Jednorożców
Maddan
...
Wiadomości: 357

Początek odcinka nie zapowiadał się najlepiej - świat sie sypie a Gardzia idzie se robić dżemiki. Mogliby to jakoś inaczej napisać, opisać, wprowadzić stan niepokoju...
Również ten cały rytual Pangu był dość szybki i naiwny. Najpierw Gardienne jest przerażona w sumie nie wiadomo czym, by za kilka linijek tekstu odczuwać niewiarygodny spokój. Naprawdę opisy rytuałów są tutaj zazwyczaj dość żenujące.

Masakra u Kapp się wydarzyła i tyle. Nic poza tym. Ja akurat należę do tych, którzy lubią takie zabiegi, by trochę zobaczyć, że tak, dzieje się coś złego, główny złol sieje zniszczenie i korzysta z tego, że Eldarya upada. Ale za tym nic nie poszło. Valkyonowi łatwo każdy wybaczył, nikt się nawet na niego nie zdenerwował. Tak samo z Chrome, przecież cały ten czas był przeciwko Straży, a stwierdzili, że to tylko dziecko i wgl to w porządku, poklepiemy go po głowie, bo przecież dostał już za swoje. No nie.

Ogółem scena z tym, jak Gard uwalnia swoje moce jest w porządku. Podobało mi się to, ze możemy wybrać, które moce wyzwolić. Podoba mi się, że mogę również wybrać, że Gardienne chce się zemścić na Lance'u. Że ogarnia ją ta myśl. Ostatecznie nie sądzę, by coś większego z tego wyszło, ale mimo wszystko.

Faktycznie w tym odcinku jest więcej Ws'a i to bylo rownież ok. Tak samo, jak uwielbiam Memorię i tego smoka, chociaż w tym odcinku zachowywał się... jakoś tak głupio. Za to wizja rodziców Valkyona wynagrodziła wszystko, szkoda, że nie możemy zobaczyć, jak wyglądał jego ojciec...

Na duży plus również jest końcówka odcinka. Niestety myślę, że Leiftan długo martwy nie zostanie, ale jeśliby się na to zdecydowali, byłoby to arcyciekawe.

Ogółem moje odczucia są raczej na plus. Zdobyłam dwie ilustracje, wydalam niecałe 4k maany, co bez solucji jest w porządku osiągnięciem, odcinek był długi, a jednocześnie nie było aż tyle bezsensownego chodzenia. Szczerze, naprawdę jestem ciekawa, co będzie dalej!


https://media.giphy.com/media/iO7wV8qPGw4lq/giphy.gif

Offline

#7 16-01-2020 o 20h23

Straż Cienia
innuendo94
Akolita Jednorożców
innuendo94
...
Wiadomości: 378

W sumie od początku tej gry zastanawiałam się który z WS pierwszy pójdzie na odstrzał bo byłam przekonana, że ktoś zginie prędzej czy później (albo straci nogę lub rękę). Cóż, Lewiatanie. Niestety i tak Cię nie lubię a tym bardziej Cię nie kocham. Napaskudziłeś chłopie strasznie a miłość (chyba prędzej obsesja) nie usprawiedliwia. Spoczywaj w pokoju.

P.S. Jeśli natomiast go cudnym sposobem ożywicie drogie Pszczółki to się rozczaruje ponieważ taki zabieg jest mega interesujący. I nie, proszę mi tu nie gadać, że pisze tak bo to nie mój facet. Nawet jeśli byłby to mój facet (Waldek) to wole gorzkie zakończenia jeśli chodzi o związki niż wiecznie powtarzające się happy endings /static/img/forum/smilies/wink.png


http://66.media.tumblr.com/806de98b731839d18e25506642340dcf/tumblr_nl7waifEJ21s3zzn5o2_540.gif

Offline

#8 16-01-2020 o 20h40

Straż Cienia
Karou
Akolita Jednorożców
Karou
...
Wiadomości: 425

Nooo Gardzia mnie mocno zadziwiła w tym odcinku. Przede wszystkim tym, że nie umarła. Po drugie - tym, że obudziła w sobie czarcią duszę. A po trzecie - tym, że po zobaczeniu dawno niewidzianego ukochanego Valky'ego nie rzuciła mu się od razu na szyję i poniżej pasa. Jeszcze jest po czwarte - jak beztrosko zarzucała swoją krwią potrzebującym.
Końcówka była miła, bo nie lubię Leifa i jego psychopatycznej psychozy względem Gardzi, ale wątpię, że on kaput. Pewnie zmartwychwstanie w następnym odcinku jako anioł-zwiastun kolejnego sezonu Eldaryi. No i po raz kolejny zadziwiła mnie Gardzia, która, jako odpowiedź na wyznanie miłości pokazała mu środkowy palec, który wcześniej trzymała w tylnej części ciała xd
Mało Lance'a i wgl spartolili ten wątek z Valkyonem. Mianowicie, dostaliśmy tylko niewielki kawałek opisu tego jak się toczyła interakcja między braćmi po tej całej akcji na klifie, a co było dalej? W końcu latali sobie przez kilka dni, o czym wtedy rozmawiali i wgl jak, co, gdzie? Sądziłam, serio, że odbicie Valky'ego z rąk Lance'a będzie bardziej rozbudowane, ale, no, to beemoov...
Dawno nie było Jamona - on żyje, czy też go uśmiercili, bo już nie pamiętam.
Miko jest nadal głupią kitą i to jej biadolenie, że już nikt nigdy nie dozna krzywdy... O ile, że w następnym odcinku znów ktoś umrze?
Ogólnie, to czuć już koniec Eldzi, przynajmniej pierwszego sezonu, wszystko przyspiesza, wszyscy giną, ostatnie seksy, nie ma wody na pustyni i tak dalej.


https://66.media.tumblr.com/d5f5485ecbcfeecc4dccc78f2bd774d5/tumblr_phobb7CkBl1ufo5o7o1_400.jpg

Offline

#9 16-01-2020 o 22h51

Straż Obsydianu
Suteno
Żołnierz Straży
Suteno
...
Wiadomości: 443

@innuendo94
Ja bym wolała 2 lub 3 rodzaje zakończeń w zależności od wyborów /static/img/forum/smilies/big_smile.png wtedy każdy byłby happy, ale to bimuv, więc znając życie polecimy po linii najmniejszego oporu.

Ogólnie po przemyśleniu tego odcinka jest mi dziwnie z tym, że inni też przeczuwają koniec jakby "pierwszego sezonu" Eldzi.
Jeśli zaś chodzi o Leiftana - to ta śmierć niczym w nowych starłorsach może zmywać grzechy winnego... Cóż, disneyowski koncept zakłada, że ktoś kto ma krew na rękach (nawet jeśli/gdy odpokutuje) nie może wieść szczęśliwego życia, ale że Pszczoły też tak mają? Zapewne to tania sensacja, by móc "przywrócić blondaska" jako prawilnego faceta. Jeśli tak to niech będzie, lepsze to niż uśmiercenie mi WSa. Technicznie to można chyba zawiązać pakt ze zmarłym daemonem - może tak będziemy go przywracać?
Niezależnie od tego czy ktoś lubi tę postać czy nie uważam, że to nie jest fair, by uśmiercić jednego z WSów tak na serio (o ile to zrobią, teraz tylko spekuluję). No bo co mieliby zrobić w takiej sytuacji gracze, którzy go wybrali? Żyć jako singiel, wybrać kogoś innego, dostać Lance'a w pakiecie? To jednak gra - chyba według pierwotnych założeń randkowa - co widać przez pierwsze 10-15 odcinków - potem dostajemy tylko Eza i Leifa, ostatnio trochę Valka. Z Nevrą tam coś się dzieje? Bo na mojej ścieżce z Leifem Nevra jest wspominany równie często jak kamień w ogrodzie.
Słabe jest zaniedbywanie innych WSów. Mimo że Leiftana uwielbiam to rozumiem, że ktoś ma go dość i chciałby spędzić czas ze swoim WSem. Nie wiem jak obecnie wygląda relacja z Leifem gdy Gard jest w związku z kimś innym, ale będąc akurat z nim nie czuję tej psychozy. Facet zakochany, wmieszana w to magia, w dodatku cierpiący, coś tam chce osiągnąć ale nikt nie chce wyjaśnić co i jak, wplątany w pakt z porywczym żądnym zemsty smokiem. W takiej sytuacji każdemu trochę by odbiło. Zależy jak podejść do jego postaci - obecnie bardzo spłyconej (teraz Leif jest bardziej przerysowany byle tylko domknąć jego wątek - jakoś od czasu gdy oddał Gardzi pół życia). Dla Gard zawsze był okej, pomagał, ratował. Z tego co wiem kiedy zdecydowała się być z kimś innym nie zabił jegomościa pozorując wypadek. Tym bardziej nie pasuje mi jakoś, że to on zabił Ykhar - uważam, że prędzej zabiłby z miłości i ta śmierć tak jak dźgnięcie Chrome'a zostały wymyślone na szybko byle było - bo hajs spada i trzeba kończyć tę dramę żeby wprowadzić rentowne zmiany.
W dodatku Leifa wciska się wszystkim, co też nie uważam za dobry zabieg, ale wiecie łatwiej zrobić jedną ścieżkę z nim i ewentualnie trochę pozmieniać niż robić coś oddzielnie z każdym facetem.

Czekam na rozwinięcie akcji i mam nadzieję, że Eldce zostanie poświęcone więcej czasu.

PS żeby nie było: podtrzymuję zdanie, że dobrze mi się grało w ten odcinek /static/img/forum/smilies/big_smile.png na tyle, że nawet naszło mnie na rozważania. Podstawowe ale jednak!

@down
Szanuję za tańczącą Amirę /static/img/forum/smilies/big_smile.png
Wydaje mi się, że nie skończą Eldki raz a dobrze, bo zapowiedzieli jakieś zmiany bodajże w szafie, więc chyba nie opłacałoby się im tego robić skoro zamierzali skończyć grę. Ale kto ich tam wie :v

Ostatnio zmieniony przez Suteno (16-01-2020 o 23h54)



https://78.media.tumblr.com/753a6931cf7b2feb022c20463ac5cfc4/tumblr_ovrartCnVQ1ui7oe1o1_540.gif

Offline

#10 16-01-2020 o 23h16

Straż Cienia
MarieTella
Szeregowiec
MarieTella
...
Wiadomości: 86

Chyba po raz pierwszy od N odcinków się nie nudziłam.
Nie sądzę by Leif zginął, na pewno jeszcze nie. Bardziej bym obstawiała, że na koniec to Gardzia się poświęci, a kto jeszcze dołączy do klubu samobójców, to już trudniej wykminić. Czy Lance się nawróci i będzie chciał odkupić grzechy? Czy też Vałek stwierdzi, że nadszedł jego czas, choć nie wiem jak wyglądałaby karta przetargowa w jego wykonaniu ¯\_(ツ)_/¯
W każdym razie mamy dwa smoki, dwa anioły. Możemy sobie tworzyć kombinacje do woli  /static/img/forum/smilies/wink.png
Z całą pewnością odcinek zaskoczył mnie tym, z jaką łatwością Leif wyznał bohaterce swoje uczucia. Spodziewałam się jakiegoś odwracania kota ogonem, cokolwiek innego, niż takie prosto z mostu "kocham cię". Cóż, konkretny facet, szanuję.
Nie zmienia to faktu, że moja bohaterka nigdy, nie wskoczy mu w ramiona, ale szanuję  /static/img/forum/smilies/tongue.png
W każdym razie jestem w 99% przekonana, że nie dąży to do szczęśliwego zakończenia. Ten 1% zostawiam im w zanadrzu, jestem otwarta na pozytywne zaskoczenia.
W powyższym przekonaniu, utrwala mnie fakt, jak często WS wspomina o wspólnej, lepszej przyszłości, jak bardzo bohaterka boi się, że to ich ostatnie wspólne chwile. Wydaje mi się, że jest to bardzo oklepany zabieg, by na koniec wywołać tym większe emocje, kiedy w końcu kij bombki strzeli i marzenia, zostaną tylko marzeniami.
W każdym bądź razie, takie wizje spokojnej, wspólnej przyszłości są snute na ścieżce Eza, nie wiem jak w pozostałych, ale przypuszczam, że podobnie.
Cóż, pozostaje czekać na kolejne odcinki i zobaczyć co też przyszłość przyniesie.
Mam tylko nadzieję, że pozwolą spocząć tej grze tam, gdzie powinna, a nie będą na siłę przeciągać jak Słodki Flirt: Emerytura. Zgubiłam szczękę i znalazłam jurnego dziadka. Jednak to beemoov, tutaj zaskoczeniem jest brak zaskoczeń  /static/img/forum/smilies/lol.png


https://data.whicdn.com/images/141656537/original.gif

Offline

#11 18-01-2020 o 22h59

Straż Obsydianu
Sharessa
Rekrut
Sharessa
...
Wiadomości: 65

Moim zdaniem w tym odcinku jest trochę za dużo informacji poupychanych na raz, gdyż rozbicie tego wszystkiego na dwa odcinki byłoby naprawdę lepsze. Wydaje mi się, że trochę zbyt zdawkowo potraktowali niektóre wątki, bardzo po łebkach. Mogli trochę bardziej rozwinąć wątek z odkryciem prawdziwej tożsamości Leiftana i mniej ciapowato przedstawić rozmowy z Fafnirem. Fajnie, że mamy sporo wyborów w wypowiedziach i działaniach (QTE), ale szkoda, że to raczej nie ma żadnego wpływu na fabułę. Od kilku odcinków mam wrażenie, że Leiftan stał się bardziej podobny do skomlącego o atencję szczeniaczka, niż do dumnego przedstawiciela rasy daemonów, czy też aengels, jak sam woli się określać.
Najbardziej wkurzało mnie marudzenie Gardzi - "ojej, jaka jestem nieszczęśliwa, bo Valkyon mnie porzucił" i to jej wahanie, czy mu to wybaczy. Kurcze, jeśli kogoś naprawdę kochasz, to wszystko jesteś mu w stanie wybaczyć. Valkyon nie zostawił jej przecież dla jakiegoś szowinistycznego widzi mi się, ale dlatego, że uważał, iż to jej uratuje życie. Początkowo odpycha go i nie chce nawet z nim porozmawiać (z ukochanym! - w ścieżce Valkyona), ale ze zdrajcą Leiftanem dąży do konfrontacji niemal natychmiast. WTF?
Super, że w końcu zaczęła korzystać ze swoich mocy i staje się w pełni świadoma swojej rasy.
Mam nieodparte wrażenie, że śmierć Leiftana jest tylko przejściowym etapem w jego życiu ^^ Zaraz powróci do nas calusieńki żywy i kto wie, czy czasami nie będzie niejako odrodzony jako pełnoprawny aengel z powodu swojego poświęcenia /static/img/forum/smilies/big_smile.png
Ogólnie mimo wszystko mam bardziej odczucia na + po tym odcinku, niż na -. Ciekawi mnie też niezmiernie, czy wrażenie, iż beemoove dąży do nieuchronnego końca Eldaryi, jest prawdziwe, czy raczej zwodnicze ^^

Offline

#12 19-01-2020 o 21h26

Straż Absyntu
VampireCarmila
Straż na szkoleniu
VampireCarmila
...
Wiadomości: 245

Odcinek zdecydowanie jeden z przyjemniejszych.
Ilość maany która na niego zeszła też na plus a całość jestem w stanie ocenić nawet na 8 lub 9/10.
Niestety też mam jakieś dziwne odczucia ,że Eldarya zmierza ku końcowi, mam nadzieję,że to mylne wrażenie i jednak jeszcze trochę będzie nam dane pograć.
60 z Lancem na lovometrze sprawiło ,że moja duszyczka się uśmiechnęła bo dalej żałuję ,że nie dostaliśmy go na WS-a ,a wątpię by pojawiła się taka opcja.
Z resztą po tym co ostatnio odwala beemoov jestem w stanie stwierdzić ,że może miał być Ws-em ,ale gdzieś w trakcie stwierdzili ,że nie chce im się wprowadzać zmian i wygląda to jak wygląda.
Co do Leiftana,wątpię byśmy widzieli go po raz ostatni zwłaszcza po scenie z piórkiem.
No i byłoby to rzecz jasna niesprawiedliwe dla graczy którzy mają go na WS-a.
Sceny zazdrości Ezarela były imo urocze, zwłaszcza w więzieniu czy też , przy wysysaniu krwi przez naszego "wąpierza" xd.
Kolejną rzeczą która mi się spodobała to na pewno wątek z Chromem i Karenn który w końcu został jakoś bardziej rozwinięty.

Jednak nie daje oceny 10/10 przez kilka elementów, a jednym z nich jest Fanfir który zaczyna działać mi na nerwy.
Pomimo ,że Lance'a jako tego złego polubiłam to Fanfir wydaje się mega zaślepiony na punkcie jego rasy i chyba nie zdaje sobie sprawy jakim zagrożeniem on jest.
Okej , kumam ostatecznie powiedział,ale trzeba go było trochę przycisnąć ,a wątpię by bez Valkyona cokolwiek powiedział .
Kolejną rzeczą na minus jest wymordowanie Kapp , uważam to za kompletnie nie potrzebne ,a Eldarya powoli pustoszeje przez to ,że mordują na siłę niektóre rasy :V


https://i.imgur.com/DOgNr1Q.gif

Offline

#13 24-01-2020 o 00h07

Straż Absyntu
Ala36
Pokonała Carcolha
Ala36
...
Wiadomości: 8 440

Czekałam na solucję ,bo nie chciałam stracić głupio ilu, więc wydałam na odcinek lekko ponad 3k maany. Nie jest źle. /static/img/forum/smilies/smile.png

W tym odcinku sporo się działo-tak jak przypuszczałam po zapowiedziach na fb... Wydaje mi się ,ze bimuf zrobil to tak ,zeby mieć czas na zajęcie się innymi projektami jak np kolejna część SF xD
Ale co do historii, to zaczne od plusów:
- wybory! nareszcie mogłam poczuć ,ze to co wybieram może wpłynąc jakoś na przebieg odcinka i historii
- sfinalizowanie shipu Chrome'a i Karenn <3
- parę momentów z Eziem i jego propozycja wyjazdu w "Bieszczady" /static/img/forum/smilies/big_smile.png
- zapowiedż nowych ubrań dla gardzi. Kupiłam obecne szmaty tylko dlaetgo ,ze trzeba było xd Nie lubie ich uzywac nawet w moich codziennych stylkach xd
- większe pokazanie mocy gardzi i odniesienie się do broni jaką się w którymś odcinku kiedyś dostało( ja akurat miałam młot)

Minusy:
- tyle akcji rozbiłabym na 2 odcinki, pośpiech ze strony bimufu akurat mi tu nie za bardzo się sposobał /static/img/forum/smilies/hmm.png
- gardzia złapała Lance'a ,a oni go wypuścili/nie złapali , tylko zajęli się Leifem (wybrałam powiedznie o Leifie reszcie)...
- śmierć Leifa. Był mi kompletnie obojętny ,ale byl ciekawą postacią ,która powodował ciekawe teorie u innych. Podejrzewam ,ze jednak jakoś zmartwychwstanie, ale jednak szkoda mi sie zrobiło na koniec
- zbyt łatwe wybaczenie Valkowi. Na miejscu bimufu dałabym gardzi możliwość jakoś go ukarać /static/img/forum/smilies/big_smile.png ( ͡° ͜ʖ ͡°)
- za mało akcji Valka z jego rodzicami i Fafnirem. chciałabym zobaczyć jak on sie o tym wszystkim dowiaduje i jak reaguje...

Z takich innych wrażen ,to od razu wybaczyłam Chrome. Uwielbiam go i jest 1 z niewielu postaci , do których czuję tak dużą sympatię ^^
noi nie mozna zapomniec o tym obsesyjnym wyznawaniu miłości przez Leifa. Obudzil mu sie desperat xd Trochę szkoda mi sie go zrobiło ,ale patrząc ile krzywych akcji robił + śmierć Ykhar ,to długo nie narzekałam xd
Jak wybili wioske kapp, to jednak mam nadzieję ,ze ten Elliot ,którego gardzia kiedys uratowała ,zdołał się gdzieś schowac i przeżyć x) Cicha nadzieja, wiem x')

Ogólnie odcinek dostaje 6/10 za to ,zę sporo akcji się w nim wyjaśniło i dostało swój "koniec" ,ale ja jednak bym to rozbiła, bo coś czuję ,ze w takim tempie eldka skończy się na 30 odcinku xd

Offline

#14 11-02-2020 o 20h37

Straż Absyntu
Lala
Żołnierz Straży
Lala
...
Wiadomości: 645

Hmm... Nie było tak źle, chociaż w środku odcinka mamy trzy razy łażenie za kimś, żeby odblokować pojedyncze dialogi, wolę konkretny tryb zadaniowy.
Zeszło mi równiuście trzy i pół tysiączka z solucją.
Krótko o plusach i minusach, które wypisywałam podczas przechodzenia odcinka:
+ Alajea, która wkradła się na statek
+ QTE
+ przepiękna Memoria nocą (fontanna Mnemosyne)
+ sposób zerwania paktu
- nie chcą nam powiedzieć o tym, że Eldarya się kończy i robią z nas idiotkę ("wiedziałem, że w końcu zapytasz" - serio?)
- to, że walczymy z Lensm (Lancem) zamiast z Lensem (Lance'em) (tak samo z Chromm, jeszcze odmienialno-nieodmienialny Feng Zifu..)
- "degustowanie się posiłkiem" (?!)
- pomysł WS-a ze zdradą
- określenie "tamtemu dziecku" zamiast napisania wprost: Mery'emu
- zbyt łatwo/szybko wybaczająca Karenn
- to, że pakowany strój nie jest tym, który mamy potem na ilustracjach (czyli na sobie)
- jakoś nie bardzo pogadaliśmy z Vałkiem po jego powrocie
- nudzi mnie pływanie statkiem (od pierwszej wyprawy morskiej w grze, a tutaj robimy to aż dwa razy
- nie wiem, o co chodzi z tą "ciężką ciszą" w tym odcinku, jest jej stanowczo za dużo
Standardowo czepiam się warstwy językowej, ale cóż poradzić, skoro to taka gra, że się czyta.
Całkiem ciekawie poprowadzony odcinek, chociaż:
1) śmierć kapp - na razie nie widzę sensu, może go jeszcze ujawnią, choć wątpię;
2) scena, w której Valkyon widzi po raz pierwszy swoich rodziców - miała duży potencjał, można ją było rozbudować o kilka dialogów;
3) o śmierci Leifa już była mowa, dołączam się do spekulacji o cudownym zmartwychwstaniu aengela z demona.
Łał za melodyjkę, że dodali, ale żeby nie było tak pięknie: mogłaby być bardziej zróżnicowana, budować napięcie. /static/img/forum/smilies/big_smile.png

Ostatnio zmieniony przez Lala (11-02-2020 o 20h40)

Offline

#15 20-02-2020 o 00h29

Straż Absyntu
Huridżisan
Nowo przybyła
Huridżisan
...
Wiadomości: 1

Ja bardzo chciałabym wiedzieć kiedy można by było się spodziewać kolejnego odcinka? Czy są jakieś zapowiedzi?
Kiedyś tak sobie myślałam, że genialnie by było gdyby powstała z tego książka. Naprawdę byłaby z tego niezła powieść fantasy i to nawet wielotomowa, byleby wziął to na warsztat dobry pisarz. Twórcy gry zarobiliby na tym niezłe pieniądze, szkoda że jeszcze na to nie wpadli. Co myślicie?

Offline

#16 20-02-2020 o 08h38

Straż Obsydianu
Arha
Piechur Straży
Arha
...
Wiadomości: 2 086

odcinek przeszłam już kilka dni temu, ale jakoś nie miałam weny na żadną konkretną "recenzję". Może dziś się uda.
Odcinek był długi, naprawdę długi... Mimo to była to raczej sprawa dużej ilości dialogów, więc to na plus. Zeszło mi ok. 3k maany na przejścia, a to raczej nie jest jakoś szczególnie dużo, zważywszy na to, że w pewnym momencie szukanie postaci mi nieco zajęło. Więc kolejny plusik...
Fabuła... cóż... jest, jaka jest i nic już tego nie naprawi. W tym odcinku było dość znośnie. Obyło się bez jakichś większych mega głupot i mega lania wody byle było łażenie. Ale od początku:
Ratowanie Zifu zawsze spoko... Lubię gościa i mocno kibicuję jemu i Karuto xD Ciekawe jednak co to będzie jak się dowie, że dostał krew aangela. Choć czuję, że Bimuff z tego dramy jednak nie zrobi, nawet najmniejszej, o ile o tym wspomną kiedykolwiek.
Wizyta w wiosce zbędna nieco... ale cóż, musi być i tak, a przynajmniej mamy pewność, że u mykonidów wszystko ok i nie będzie kolejnego durnego wątku, jak poprzednio.
Masakra u kapp i szukanie Valdka... No wreszcie moce Gardzi się obudziły. Najwyższy czas. Ubolewam jednak potwornie nad tym, że nie dano nam skrzydeł! Przecież to był taki piękny moment na podarowanie graczom eterycznych skrzydełek w kolorze czarnym lub białym, zależnie od wyboru! Nakłoniłoby to ludzi do robienie repleyów i byłoby serio tak miłą rzeczą... Tak, wiem, że mamy już skrzydła, ale nie oszukujmy się... jedne są ze starego setu star angel, a drugie były w 100% płatne, darmowe byłyby mega ukłonem w naszą stronę i to podpartym fabularnie. Cieszy mnie jednak, że faktycznie miałyśmy wybór czy obudzić tę złą czy dobrą moc. Nawet mi się podobał ten motyw z iluzją i potykaniem się o niewidoczne ciała. Było to serio klimatyczne. Choć "rynka boska" Alaka i jej siostrunie, które w mig uporały się z całym zagrożeniem, były sprawą tak naciąganą, byle nie robić bohaterom zbyt pod górkę, że to aż boli. No naprawdę. Z jednaj strony klimatyczna scenka, z drugiej boska interwencja syren. No... nope.
Znalezienie braci całkiem oki... choć irytujące już jest to, jak Lance co i rusz się miota jak popapraniec i wymyka w tej ostatniej chwili... Za to zdecydowany plus za możliwość związania Leifa! O tak! Bez wahania go oddałam straży, a później kisłam kiedy ten rzucał się do krat wyznając nam miłość  od pierwszego wejrzenia i po grób. Od początku wiedziałam, że koleś jest zbyt milutki. Wydawał mi się dwulicowy i jest! A teraz cała KG to widzi.
Sprawa z Valdkiem, jako WSem, nieco.. dziwnie się toczyła. W sumie miałam ogromne wrażenie, że coś mocno zepsułam, kiedy zarobił ode mnie w ryło, a Gard omijała go jak diobeł wodę święconą xD Mimo to w końcu doszło do pojednania i spoczko.
Pogrzeb Ykhar... cóż lubiłam ją nawet, więc mi jej szkoda. Uszanowałam nawet jej wolę i przyznałam się, że mi czasami pierze rośnie. Ciekawe czy dalej w fabule będzie miało znaczenie czy się ktoś przyznał, czy nie.
Wyprawa na Memorię ok, choć Fafek mocno mnie już wnerwiał tym "No Lancowi to pomogłem, ale wam to w sumie nie muszę, nawet jeśli Valdek jest z wami"... takie pitolenie byle obejść wyspę 4 razy :') Mimo to ilustracja całkiem ok. No i cieszę się, że mój WS też wreszcie zobaczył swoich rodziców.
Ostatnim co zostało to chwilowa (tak, to będzie chwilowe, innej opcji nie ma) śmierć Leifa w wyniku heroicznego poświęcenia xD Okropność... naprawdę, okropność... Ale co tam, niech pokraka żyje jeszcze, byle za mną już tak nie biegał z wywalonym po pas jęzorem.
A! Zapomniałam jeszcze o wątku Chrome i Karenn! No... ok w sumie jest. Co prawda dzieciaka powinno się przynajmniej batem smyrnąć kilka razy lub zrobić mu inne pokazowa "zianiu", no ale niech im już będzie. A zakochana wampirzyca... w sumie mam mieszane uczucia. Niby wcześniej były przesłanki, że ona też coś tam do niego czuje, ale czy ja wiem czy aż tak, żeby się rzucała do wylizywania mu gardła na wieść, że jest zdrajcą? Nie wnikam, bo ani mnie to ziębi, ani parzy... Niech im się szczęści.
Podsumowując odcinek całkiem ok. Głupotek jest trochę, ale nie aż tak bolące w oczy, jak to spóźnione poświęcenie mykonidów :') To zawsze jakiś plus. Czyli... teraz czekamy na zmartwychwstanie Leiftana z białym pierzem i po wizycie u pana fryzjera od spiłowywania rogów...


https://i.imgur.com/yy4ACIh.png

Offline

Strony : 1