Odkryj magiczny świat Eldaryi!

Poznaj zwyczaje chowańców oraz mieszkańców Eldaryi. W tym fantastycznym świecie czeka na ciebie wiele przygód oraz romantycznych wątków! Bieg historii zależy od twoich wyborów.

Dyskusja zamknięta

Strony : 1 2 3 4 5 ... 125

#51 06-01-2017 o 18h19

Straż Obsydianu
Raspberry
Akolita Sylfy
Raspberry
...
Wiadomości: 1 122



  Już prawie kończyłam opatrywać ranę, gdy usłyszałam głos mojego towarzysza.
-Opatruje ranę - odpowiedziałam ze stoickim spokojem nie przerywając swojej pracy. Nagle zostały mi odebrane narzędzia pracy, a mężczyzna dokończył robotę. Przyjrzałam jego pracy i dokonałam kilku poprawek, po czym zaczęłam pakować pozostałości po opatrunkach do plecaka. Miałam jeszcze ich wiele tam, ale nigdy nie wiadomo co może się przydać, ani co cię spotka.
-Arianna - przedstawiłam się podając rękę Alexandrowi i uśmiechnęłam się lekko do niego. Już miałam zbierać się do wyjścia kiedy ten zaczął wyjmować prowiant.
-Ja podziękuję, jestem wegetarianką. - Podniosłam się. Wzięłam do ręki kuszę i poprawiłam plecak na ramionach.
-Dzięki za pomoc i w ogóle, ale ja się muszę zbierać. Mam trochę do zrobienia. No więc do zobaczenia!- powiedziałam i powędrowałam w stronę wyjścia. Lekko kulałam na ranną nogę, ale nie było źle i mogłam na spokojnie chodzić.
***


Powoli szłam uliczkami opuszczonego miasta starając się jak najmniej przykuwać uwagę. Musiałam zdobyć bełty do kuszy bo mój zapas powoli się kończył. Nie było to nowością zazwyczaj nosiłam więcej leków i wszelakiego rodzaju opatrunków niż amunicji. Powinnam w końcu zainwestować w większy kołczan i plecak. To może naprawdę okazać się przydatne. Nagle mój wzrok przykuła postać siedząca oparta o ścianę w bocznej uliczce. Wszędzie bym rozpoznała tą dwumetrową "niewiastę w opałach". Szybkim krokiem skierowałam się ku niemu. Kucnęłam przy chłopaku i dotknęłam jego czoła.
- Masz gorączkę- stwierdziłam i wyjęłam z plecaka wodę podając ją chłopakowi - Pij - nakazałam, po czym przyjrzałam się ranom Areneela. Nie było dobrze.
-Jak zawsze musisz wpakować się w kłopoty - stwierdziłam i zaczęłam rozglądać się za miejscem, gdzie mogłabym zająć się chłopakiem. Moją uwagę przykuła mała kawiarenka po drugiej stronie.
-Musimy tam przejść. Dasz radę z moją pomocą?- zapytałam. Oczywistym było, że i tak czy siak go tam zaciągnę choćbym miała go turlać, ale niech choć trochę myśli, że ma jakikolwiek wybór.

Ostatnio zmieniony przez Raspberry (04-02-2017 o 21h33)


https://i.imgur.com/sreYrFf.gif https://i.imgur.com/cEwtYCr.gif https://i.imgur.com/zOEOtCF.gif

The sea waves are my evening gown and the sun on my head is my crown

https://i.imgur.com/HCczWcF.gif https://i.imgur.com/xZQaOlQ.gif https://i.imgur.com/shp6y5q.gif

Offline

#52 06-01-2017 o 18h39

Artylerzysta Straży
Curewhite
...
Wiadomości: 4 139

Miriam Akane

Śnił mi się mój ojciec. Widziałam kogoś kto rzuca jego bezwładne ciało i grupe śmiejących się ludzi ,którzy trzymali kusze, łuki i inną broń której nienawidziłam. A zwłaszcza teraz nienawidziłam ich...ludzkiego ścierwa.  Schowana modliłam się aby nie dopadli i mnie.  Na moje szczęście nadal śmiejąc się kroki morderców mojego ojca uciechły,a ja mogłam bezpiecznie opuścić swoją kryjówke. Spojrzałam na martwe ciało a następnie na odalajace się sylwetki.  Jeszcze raz spojrzałam na martwego ojca i upadłam na kolana, biorąc jego wiotkie ciało i przytulając je do siebie wyszeptałam: zapłacą mi za to tato . Krople czerwonych  łez pojawiły się w oczach lecz szybko się ich pozbyłam...

Ostatnio zmieniony przez Curewhite (06-01-2017 o 19h04)

Offline

#53 06-01-2017 o 19h04

Straż Absyntu
Rinni
Straż na szkoleniu
Rinni
...
Wiadomości: 227

Link do zewnętrznego obrazka


Nie chciała robić chłopakowi krzywdę, ale pewnie nie odpuścił by sobie śledzenia Aurory, więc jedna ze strzał miała trochę nie groźnej trucizny, która obezwładniła go na jakieś 30 minut. Nie rozumiała czemu łowcy atakują także demony. Przecież w przeciwieństwie do wampirów nic im nie robili. Tylko czasem straszyli ich dla zabawy i tyle. To trochę niesprawiedliwe, ale kto zrozumie ludzi.
Dziewczyna wreszcie znalazła się przy opuszczonym centrum handlowym, które było o uliczkę dalej. Przed wejściem przygotowała swój wodny łuk i ostrożnie wkroczyła na zakazany teren. Budynek wydawał się pusty, ale to mogły być pozory. Zamknęła oczy próbując wyczuć czyjąś obecność. Nic.
- Może to tylko bajki, że to ich kryjówka?- zapytała siebie i wpuściła łuk. Poszła wzdłuż korytarza dalej nasłuchując dźwięków. Parter był czysty, ale kto by robił kryjówkę na parterze. Ich siedziba musiała się mieścić gdzieś o wiele wyżej. Np. na ostatnim piętrze. Teraz musiała znaleźć to po co przyszła nie dając się zauważyć.


https://media.tenor.co/images/3f27f37d8aeba1d73ea31bd45091a6ff/tenor.gif

Offline

#54 06-01-2017 o 19h54

Straż Obsydianu
Missayaki
Straż na szkoleniu
Missayaki
...
Wiadomości: 254

http://i63.tinypic.com/2ihp6rl.png

Gdy tak siedział pod ścianą, miał chwilę czasu aby ponownie się zastanowić nad nieznaną demonicą. Starał się znaleźć w pamięci osobę podobną do niej lecz nie był w stanie wystarczająco skoncentrować się aby przywołać wyraźne wspomnienia. Dekoncentrowały go objawy trutki. Stwierdził, że powinien skupić się na zidentyfikowaniu jej oraz znalezieniu antidotum. Co prawda nie znał się na tym zbytnio lecz opierając się na słowach demona mógł sądzić, że jest ona tymczasowa. Przynajmniej miał nadzieje, że go nie okłamała. To mogło by mieć "nieplanowane skutki uboczne". Z rozmyślań wyrwał go głos. Z początku cichy, jakby za ścianą, który potem stawał się czysty i doniosły. Dotarło do niego, że musiał być co najmniej półprzytomny skoro nikogo nie usłyszał.
- Pij.
Nie wiedząc zbytnio co się dzieje, wziął butelkę, z ogromnym wysiłkiem uniósł ją do ust i wypił kilka łyków cieczy. Spojrzał spod przymrużonych oczu na przybysza aby zobaczyć jakiś znak szczególny, jakkolwiek zidentyfikować pomoc. Jedyne co ujrzał to proste włosy w kolorze ciemnego brązu oraz południową karnację. "Arianna? Niemożliwe... Minął szmat czasu od naszego ostatniego spotkania. Mój umysł na pewno płata mi figle."
- Jak zawsze musisz wpakować się w kłopoty.- westchnęła kobieta, a Arenell prychnął resztkami sił.
"No patrzcie narody. Cuda się czasem zdarzają. To jednak Aria... My to mamy szczęście. Zawsze na siebie wpadamy gdy jesteśmy w tarapatach. Po prostu pozazdrościć takiego Anioła Stróża."
- Musimy tam przejść. Dasz radę z moją pomocą?
- Heh... z tobą... to nawet na koniec świata.- chłopak spojrzał na nią znużonymi oczami i delikatnie się uśmiechnął pod warstwą bandaży, po czym jego twarz przybrała grymas bólu. Powodem tego było szarpnięcie stawiające go na jego miękkie nogi.

Ostatnio zmieniony przez Missayaki (13-01-2017 o 18h29)

Offline

#55 06-01-2017 o 19h55

Straż na szkoleniu
Ayumi1234
...
Wiadomości: 204

Alexander ♦♦Stark

Dobrze Arianno ,to do zobaczenia następnym razem -pomachałemjej i schowałem po jednej sztuce jedzenia .Szybko zjadłem i zrobiłem jeszcze szybki obchód po szpitalu w poszukiwaniu lekówi opatrunków. Znalazłem parę sztuk i,zapakowałem to wszystko i wyszłem tylnym wyjsćiem .Pobiegłem w strone parku.Nagle sie zatrzymałem i nasłuchiwałem .Ktoś tu był .Wyjołem miecz za pazuchy i ujrzałem siedzącą w parku kobietę o fioletowych oczach. Z zapachu poznałem że to demon. Był problem tamtędy nie mogłem iśc .Zauważyłemmurek z płynącą rzeką ,Trochę była brudna ale co poradze. Przetruchtałem w tamtą strone  i zsunołem się delikatnie w wodę .Wstałem i pomknołem schować się za mur.ek .Oby tylko mnie usłyszała-modliłem się w duchu.

Ostatnio zmieniony przez Ayumi1234 (06-01-2017 o 20h33)

Offline

#56 06-01-2017 o 20h12

Straż Obsydianu
Hevraska
Akolita Sargousetów
Hevraska
...
Wiadomości: 5 215

http://i68.tinypic.com/2qjy3ok.png


Błoga cisza i spokój. Tylko spędzanie czasu w ten sposób pozwala mi się odprężyć i uwolnić na moment od wszystkiego co mnie otacza. Wsłuchałam się w szum wiatru. Na horyzoncie ani jednej zbłąkanej duszy. Przymknęłam na chwilę oczy. Niemal od razu ukazały mi się obrazy Doliny Cichych Szeptów. Szybko się ocknęłam. Jednak nie ważne gdzie jestem te wspomnienia będą mnie nawiedzać do końca życia. Westchnęłam ledwo zauważalnie gdy nagle uderzyła mnie zbliżająca się ludzka obecność. Intruz poruszał się na tyle szybko by w parę minut znaleźć się nieopodal mojego położenia i dobrze się ukryć. Ten ktoś nie wiedział jednak że na mnie to nie działa.... 'Hmph. Żałosne' pomyślałam znudzona.

-'Nie wiem jakie są twoje zamiary ale zabawa w chowanego nic ci nie pomoże', powiedziałam głośno. 'Wyjdź z ukrycia'.

Ostatnio zmieniony przez Hevraska (06-01-2017 o 21h06)


http://i.giphy.com/aDV33SPULU5Nu.gif

Offline

#57 06-01-2017 o 20h48

Straż Obsydianu
KaMinaRi
Akolita Sargousetów
KaMinaRi
...
Wiadomości: 5 645


-Masz mi coś konkretnego do powiedzenia,czy mogę od razu cię zgładzić?
Okazało się że kobieta tylko niepotrzebnie strzępiła sobie język,gdyż zza krzaków  wyłoniła się kolejna marna imitacja wampira.Widać było że ma dużą chcice na krew,ale tak to jest jak zamienią człowieka w wampira,niższa kategoria nie przetrwa dłużej niż trzech dni.Demonica nawet nie musiała atakować,co więcej usiadła sobie niedaleko na ławeczce i obserwowała jak ten kundel się ostatkami sił czołga w jej stronę.
-Hmmm...Musiałeś nic nie jeść przynajmniej od dwóch dni,może chcesz trochę tego?-ciemnowłosa kobieta wskazała na swą szyję,obserwując czy wampir już ma obłęd w oczach.
Bestia próbowała rzucić się na demonice,ale ta była za szybka i jednym szybkim ruchem spaliła wampira.
-Chyba nie myślałeś,że użyję sztyletu na takiego wypierdka?-zaśmiała się patrząc na agonię bestii.
W końcu kobieta zdecydowała się opuścić to miejsce i postanowiła udać się w miejsce w którym będzie mogła wziąć swoją upragnioną już kąpiel.

Ostatnio zmieniony przez KaMinaRi (06-01-2017 o 22h35)



https://i.imgur.com/KzDanb8.jpg

Offline

#58 06-01-2017 o 21h15

Straż Obsydianu
AidaThorsen
Piechur Straży
AidaThorsen
...
Wiadomości: 2 151

Aida Monroe


Aida nie rozumiała co tu właśnie zaszło. Czy ten demon.... On proponował im sojusz? Bratać się z demonem?
Jednym szarpnięciem wpięła w karabin magazynek z poświęconymi kulami i krzyknęła w stronę jego oddalających się pleców:
-Niewielkie zamieszanie? Jasne, już raz mogłam doświadczyć takiego niewielkiego zamieszania. Drugi raz się to nie stanie!
Salwa pocisków z hukiem wyleciała w stronę demona. Kiedy dym unoszący z lufy upadł, Aida mogła przyjrzeć się swojemu dziełu. Ale nie to spodziewała się ujrzeć. Demon stał, tak jak stał. Nieruchomy, wokół niego unosiła się ognista aura. Żaden z pocisków nawet nie dosięgnął jego skóry, wszystkie zostały spalone nim zbliżyły się do niego.
Aida zaklęła szpetnie, krew odpłynęła z jej twarzy i opuściła broń. Spojrzała zdezorientowana na swoją nieznajomą towarzyszkę.
-To... To zawsze działało.
Czy to mogło oznaczać, że istnieje inna klasa demonów? Potężniejszych od wszystkich innych, które spotkała do tej pory na swojej drodze?

Ostatnio zmieniony przez AidaThorsen (29-09-2017 o 00h23)


https://i.pinimg.com/564x/24/25/d9/2425d94b0665a40f210fb25745bb359f.jpg

Offline

#59 06-01-2017 o 21h29

Straż na szkoleniu
Ayumi1234
...
Wiadomości: 204

Alexander ♦♦Stark

'Nie wiem jakie są twoje zamiary ale zabawa w chowanego nic ci nie pomoże', 'Wyjdź z ukrycia'.

Usłyszalem głos demonicy
-Piekielna  %#^@!& !!!!-przeklnołem pod nosem,wyjrzałem lekko ze swej kryjówki siedziała jak siedziała.
Schowałem się i wyjołem z worka marynarskiego 5  granatów z wodą świeconą i biblię . Przemknołem po cichu pod górę i rzuciłem granat i odczytałem biblię  donośnym głosem  .
Niech %#^@!& %#^@!& zesmarzy się żywcem!!!!-pomyślałem  czekając w ukryciu . Zarzuciłem kaptur na głowę  i poprawiłem maskę flirtującą .Zamknołem oczy nasłuchując reakcji kobiety.

post edytowany przez moderatora

Ostatnio zmieniony przez Ayumi1234 (06-01-2017 o 22h00)

Offline

#60 06-01-2017 o 21h33

Straż Obsydianu
Dajmona
Akolita Sylfy
Dajmona
...
Wiadomości: 982

Link do zewnętrznego obrazka

-Niewielkie zamieszanie? Niewielkie zamieszanie twoją mać! Już kiedyś dane mi było posmakować waszego piekielnego ognia, drugi raz się to nie stanie! - usłyszał wzburzony krzyk, po czym padła salwa pocisków, która jednak nie zrobiła na nim żadnego wrażenia. Był Demonem czystej krwi, żaden pocisk, nawet skąpany w święconej wodzie nie mógł zrobić mu krzywdy. Polegał na swoim żywiole. Gdy nastała cisza, mężczyzna odwrócił się w stronę kobiet. Jego twarz nie miała już znudzonego wyrazu. Oczy płonęły wściekłą furią. Szkarłat jego tęczówek padł na przedramię kobiety, które okazało się protezą. Wziął głęboki oddech, próbując się nieco uspokoić. Nie to, że litował się nad jasnowłosą - on teraz po prostu zrozumiał jej nienawiść do jego rasy.
- Słuchaj, cukiereczku. Ktokolwiek zgotował ci taki los, i ugrillował rękę, był bez honoru. Jeśli jednak jeszcze raz postanowisz mnie zaatakować... - po jego lewej i prawej stronie zmaterializowały się płomienie w postaci dwóch wilków, które obnażyły kły z stronę Aidy - ... zapomnę o swoich dobrych manierach i będziesz musiała poszukać protezy na połowę twarzy, zrozumiano?

Ostatnio zmieniony przez Dajmona (06-01-2017 o 21h53)



https://static.tumblr.com/xjnoqd7/F0Am9w1mx/tumblr_m9t9hct5gy1rxwa6lo1_500.gif

Offline

#61 06-01-2017 o 21h37

Straż Obsydianu
Hevraska
Akolita Sargousetów
Hevraska
...
Wiadomości: 5 215

http://i68.tinypic.com/2qjy3ok.png


'Niech %#^@!& %#^@!& zesmarzy się żywcem!!!!' krzyknął w moim kierunku po czym rzucił czymś co przypominało granat.

Nie musiałam nawet się wysilać. Jednym zwinnym ruchem dłoni za pomocą silnego podmuchu wiatru zmieniłam kierunek lotu granatu i rzuciłam go wysoko w górę. Następnie wstałam i błyskawicznie wbiłam brutalnie intruza drugim podmuchem w mur tak by nie mógł się ruszać. Granat który wzniósł się już ponad budynki miasta wybuchł powodując silną eksplozje. 'Nie ma szans żeby to przeszło niezauważone' podsumowałam określając skalę wybuchu po czym zwróciłam swój wzrok na oprawcę który okazał się mężczyzną. 'Głupi samcze. Naprawdę myślałeś że granat mógłby mnie skrzywdzić?...' Po bliższym przyjrzeniu się rozpoznałam mężczyznę który okazał się ostatnio napotkanym przeze mnie łowcą. W sekundę zbliżyłam się do niego, wiszącego w bezruchu człowieka i mocno chwyciłam za szyję. 'Czym zawdzięczam te wyraziste komplementy?' spytałam mrocznym beznamiętnym tonem, gotowa zabić słabą istotę.

post edytowany przez moderatora

Ostatnio zmieniony przez Hevraska (06-01-2017 o 22h39)


http://i.giphy.com/aDV33SPULU5Nu.gif

Offline

#62 06-01-2017 o 22h06

Straż Obsydianu
Raspberry
Akolita Sylfy
Raspberry
...
Wiadomości: 1 122



Uśmiechnęłam się słysząc odpowiedź chłopaka i zaczęłam pomagać mu wstać. Tak jak myślałam, nie było to łatwe. Po pierwsze przeszkadzała mi ranna noga, a po drugie Arenell był dwumetrowym, zazwyczaj kiedy nie wdawał się w głupie walki zdrowym, młodym mężczyzną i swoje ważył. 
- Zaczynam mieć wątpliwości co do tego końca świata... najwyżej przeturlam cię jak beczkę - powiedziałam i zaczęłam wraz z moim towarzyszem powoli poruszać się w stronę celu. Przy ostatnich kilku krokach myślałam, że wyzionę ducha. Nogą pchnęłam drzwi do kawiarni i czym prędzej usadowiłam chłopaka na krześle.
- Następnym razem... - tu zrobiłam przerwę na złapanie oddechu - definitywnie cię turlam- powiedziawszy opadłam na krzesło. Gdy odpoczęłam chwilę sięgnęłam do plecaka i zaczęłam wyciągać potrzebne mi rzeczy.
- Kto cię tak załatwił?- spytałam pochylając się nad raną na udzie, która wydawała się najpoważniejsza. Nie pytając o zdanie chłopaka rozprułam mu spodnie, żeby mieć lepsze dojście do rany. Po bliższym zapoznaniu stwierdziłam, że nie ma potrzeby szycia, więc zaczęłam ją oczyszczać. Nadal martwiłam się gorączka Nella, ale żeby postawić jakąś diagnozę musiałam wiedzieć więcej.

Ostatnio zmieniony przez Raspberry (06-01-2017 o 23h45)


https://i.imgur.com/sreYrFf.gif https://i.imgur.com/cEwtYCr.gif https://i.imgur.com/zOEOtCF.gif

The sea waves are my evening gown and the sun on my head is my crown

https://i.imgur.com/HCczWcF.gif https://i.imgur.com/xZQaOlQ.gif https://i.imgur.com/shp6y5q.gif

Offline

#63 06-01-2017 o 22h07

Straż Obsydianu
KaMinaRi
Akolita Sargousetów
KaMinaRi
...
Wiadomości: 5 645


Mrok i cisza to było to co Kitsune lubiła najbardziej.Na oko była trzecia w nocy,bardzo lubiła tę porę, wszystko w koło wyglądało tak spokojnie i tajemniczo,a wszelkie zniszczenia dodawały uroku temu obrazowi.Demonica spacerowała sobie między straganikami wsłuchując się w tę błogą ciszę,która nagle została przerwana.
Co do cholery?Pomyślała widząc jasne światło nad głową.Zainteresowana blaskiem podeszła bliżej miejsca,z którego się wydostało.Ciemnowłosa kobieta zbliżyła się na tyle, że dostrzegła dwie postacie,jedną był na pewno łowca,z dala wyczuwała ten ludzki smród,ale drugiej istoty nigdy nie widziała,wiedziała tylko że to demon,ale nie wiedziała który reprezentuje żywioł.

Ostatnio zmieniony przez KaMinaRi (06-01-2017 o 22h50)



https://i.imgur.com/KzDanb8.jpg

Offline

#64 06-01-2017 o 22h47

Straż na szkoleniu
Ayumi1234
...
Wiadomości: 204

Alexander ♦♦Stark
Nie spodziewałem się ąż takiej reakcji .Laska wbiła mnie w mur az zleciał mi kaptur z głowy.

'Głupi samcze. Naprawdę myślałeś że granat mógłby mnie skrzywdzić?...' powiedziała
Miałem duży problem więc wycharczałem łapiąc odech.


-Tacy jak wy zabili moją narzeczoną i moje nienarodzoe dziecko!!!!

Alice-szepnołem

Ponad nami eksplodował granat rzucony przezemnie.
Zleci się cała hołota zaraz tutaj jak to  usłyszy-pomyślałem  Spojrzałem na kobietę zaciskając mi ręke na gardle i zaczołem  jej wbijając paznokcie w ręke.

Ostatnio zmieniony przez Ayumi1234 (06-01-2017 o 23h02)

Offline

#65 06-01-2017 o 22h58

Straż Obsydianu
KaMinaRi
Akolita Sargousetów
KaMinaRi
...
Wiadomości: 5 645


Kitsune oparła się o pobliskie resztki straganu i obserwowała całą sytuację na odległość.Nawet nie próbowała ukryć swojego zadowolenia,gdy widziała jak łowca dostaje baty od demona.Może i nie wiedziała jakiego jest żywiołu,ale jednak demon to demon, każdy jest lepszy od człowieka a co gorsze łowcy,który potrafi być jak wrzód na siedzeniu.
W końcu znudziła się samą obserwacją, uznała że zabawnie będzie się przyłączyć do takiej fajnej imprezki.W końcu co jej szkodzi troszkę po torturować nędznego człowieczka, no i nieznajomej jej kobiecie przyda się wsparcie przed innymi łowcami,którzy się pewnie zaraz zlecą.Zwinnie podskoczyła i w mgnieniu oka zjawiła się tuż za plecami  obcej jej koleżanki po fachu.
-Może przyda ci się pomoc?W końcu zaraz zleci się reszta tych gnid.-śmiejąc się wskazała na przypiętego do muru bezbronnego łowcę.

Ostatnio zmieniony przez KaMinaRi (06-01-2017 o 23h12)



https://i.imgur.com/KzDanb8.jpg

Offline

#66 06-01-2017 o 23h04

Straż Obsydianu
Hevraska
Akolita Sargousetów
Hevraska
...
Wiadomości: 5 215

http://i68.tinypic.com/2qjy3ok.png


'Alice? Wybacz ale nie pamiętam twarzy lub danych każdego śmiecia który zginął z mojej ręki'. Mężczyzna wbił paznokcie w moją dłoń. 'Skoro tak bardzo tęsknisz to może cię wyślę do twojej rodzinki'. Nagle poczuła obecność innej istoty, tym razem nie była to obecność ludzka. Jak na zawołanie usłyszała za plecami 'Może przyda ci się pomoc? W końcu zaraz zleci się reszta tych gnid.' Odwróciłam niewzruszona lekko i powoli głowę. Okazała się to być kobieta o jasnej karnacji i mocnym makijażu z bliznami na prawej stronie oka. Odziana była w czerwoną suknie. 'Demon..." pomyślałam 'Jednak wybuch zaczął przyciągać innych...' Przypominając sobie o łowcy wbiła go w mur jeszcze bardziej, rozwalając przy tym konstrukcje co spowodowało że mężczyzna znalazł się pod gruzami. 'Pomóc?' zwróciłam się do demonicy 'Jeśli tak bardzo pragniesz wykończyć tego człowieka to uczyń to sama. Ja straciłam zainteresowanie w tym półmartwym słabeuszu' Mówiąc to pomału wcieliłam się w atmosferę i ulotniłam z pola zdarzenia ostatni raz pusto spoglądając na rówieśniczkę. Z oddali było jeszcze słychać moje ostatnie zdanie 'Nie mam zamiaru integrować się lub mieszać w jakieś nic nie warte bitwy bez celu.'

Ostatnio zmieniony przez Hevraska (07-01-2017 o 00h28)


http://i.giphy.com/aDV33SPULU5Nu.gif

Offline

#67 06-01-2017 o 23h06

Straż Absyntu
Clementine
Piechur Straży
Clementine
...
Wiadomości: 2 321

Rachel

Rachel stała nieruchomo. Nie wiedziała co odpowiedzieć. Oczywiście wampiry były złe, potrafiły zabić za wieczną młodość, jednak co powiedzieć o kimś kto zabija i torturuje dla satysfakcji..
z zamyśleń wyrwał ją krzyk białowłosej.
-Niewielkie zamieszanie? Niewielkie zamieszanie twoją mać! Już kiedyś dane mi było posmakować waszego piekielnego ognia, drugi raz się to nie stanie!
Uniosła karabin czubem w stronę jegomościa i załatwiła go ogniem pocisków. Do jej nozdrzy dotarł zapach prochu strzelniczego. W międzyczasie usłyszała tłuczące się szkło. Pod jej nogi przetoczyła się szybka polaroidu. Z zaskoczeniem spojrzała na kobietę. Była blada, wyglądała jakby zaraz miała zemdleć. Z pyłu wyłoniła się postać demona, który teraz patrzył na nie z czerwoną furią w oczach.
- Słuchaj, cukiereczku. Ktokolwiek zgotował ci taki los, i ugrillował rękę, był bez honoru. Jeśli jednak jeszcze raz postanowisz mnie zaatakować... - po jego lewej i prawej stronie zmaterializowały się płomienie w postaci dwóch wilków, które obnażyły kły z stronę dziewczyny - ... zapomnę o swoich dobrych manierach i będziesz musiała poszukać protezy na połowę twarzy, zrozumiano?
Próbowała wyczytać emocje z twarzy białowłosej. Tym razem zwróciła się do niej raz na jakiś czas dyskretnie spoglądając na jej ramiona.
-Nie znam cię, i pewnie nie chcesz mojego współczucia. Rozumiem, że twoja sytuacja jest ah.. - nie potrafiła znaleźć odpowiedniego słowa. Bardzo przy tym gestykulowała.-ale teraz zróbmy coś dla wyższego dobra. Cel uświęca środki czy coś.-stała tyłem do demona. Wywróciła na niego oczami.
-Podnieś ją. W szpitalu powinniśmy znaleźć coś by chociaż trochę przedłużyć jej rekonwalescencję. Nie chcemy przecież by w pełni zregenerowana obudziła się w najmniej oczekiwanym momencie- Nie ufała nikomu, tym bardziej rogatemu stworzeniu, ale zamierzała zgrać w jego grę, mając nadzieję, że zna i rozumie jej zasady-tak poza tym jestem Rachel.
hmm.. ładne imię.

Ostatnio zmieniony przez Clementine (23-08-2018 o 12h59)


MURDER HUSBANDS
https://media1.tenor.com/images/465de88ee40a02bb9b4ebd11fdb7daf9/tenor.gif?itemid=5212238

Offline

#68 06-01-2017 o 23h16

Straż Lśniąca
Siljie
Akatsuki
Siljie
...
Wiadomości: 4 791

Przypominam o cenzurowaniu wszystkich słów, które są zaklasyfikowane jako wulgaryzmy. Jeśli nie jesteście pewne to możecie zapytać moderatorów na PW lub sprawdzić w SJP. Proszę jednak, aby ograniczyć wulgaryzmy do minimum.

Dział OG to nie Sala Gier, proszę nie "zaklepywać" postów. Dodajecie post wtedy, kiedy macie gotową część Waszego opowiadania i nadaje się ono do publikacji.
Takie zaklepywanie może przyczyniać się do spowalniania/blokowania wątku.

Pamiętajcie o szacunku dla koleżanek z wątku i dla czytelników. Proszę przed publikacją sprawdzać Wasze teksty - błędy gramatyczne i ortograficzne nie powinny się pojawiać.

Offline

#69 06-01-2017 o 23h50

Straż Absyntu
Rinni
Straż na szkoleniu
Rinni
...
Wiadomości: 227

Link do zewnętrznego obrazka

Spacerowała dalej po opuszczonym budynku. Gdy usłyszała głośny huk gdzieś w centrum miasta.
- Chyba czas sie zbierać. Szykuje się rozruba.
Wybiegła szybko na zewnątrz i zobaczyła wielką chmurę dymu na niebie. Nie zastanawiając się długo pobiegła w tamtą stronę. Lekko zdyszana zatrzymała się w parku. Niedaleko było słychać czyjeś głosy. Poszła w ich stronę i zauważyła kobietę demona, która przyciskała do muru łowcę. Po kilku sekundach dołączyła do nich kolejna demonica oferując pomoc pierwszej.
"Dobra Auroro pasowało by też trochę sie pobawić"- pomyślała i ruszyła w ich stronę.
- Hej, dziewczyny! Można się przyłączyć? Zaraz będzie tu całkiem tłoczno.

Ostatnio zmieniony przez Rinni (07-01-2017 o 00h16)


https://media.tenor.co/images/3f27f37d8aeba1d73ea31bd45091a6ff/tenor.gif

Offline

#70 06-01-2017 o 23h51

Straż Obsydianu
KaMinaRi
Akolita Sargousetów
KaMinaRi
...
Wiadomości: 5 645


"Nie mam zamiaru integrować się lub mieszać w jakieś nic nie warte bitwy bez celu"-ledwo usłyszała ostanie słowa demonicy,która już zniknęła.
-Ohhh... i po zabawie-powiedziała ze smutkiem,patrząc na leżącego pod gruzem ledwo oddychającego łowcę-No nic,niech się jeszcze trochę pomęczy biedaczek-zaśmiała się szyderczo sama do siebie,po czym skierowała w niego swoje płomienie.
Kobieta rozpostarła ukryte pod swą skradzioną wcześniej  czerwoną suknią skrzydła i odleciała,nim ktoś zdążył ją zauważyć.

Ostatnio zmieniony przez KaMinaRi (07-01-2017 o 00h23)



https://i.imgur.com/KzDanb8.jpg

Offline

#71 06-01-2017 o 23h56

Straż Obsydianu
Dajmona
Akolita Sylfy
Dajmona
...
Wiadomości: 982

Link do zewnętrznego obrazka

Gdy tylko zobaczył, że kobiety znów zaczęły się naradzać, wywrócił oczami i ruszył przed siebie, zostawiając je w tyle. Nie chciało mu się stać w miejscu i czekać, aż baby znajdą wyjście z sytuacji, które będzie dogodne dla jednej i drugiej. Każdy wiedział, że może to potrwać wieki. I mimo tego, że był nieśmiertelny, to nie pisał się na to. Szedł w stronę baru, w którym spędził cały dzisiejszy dzień. Gdy przeglądał zapasy w spiżarni, dostrzegł liny i łańcuchy, których położenie zapamiętał, ponieważ w tych czasach zawsze mogły się przydać. Istota, przewieszona przez jego ramie poruszyła się lekko, co oznaczało, że niedługo całkowicie uleczy swoje rany. Przyspieszył zatem jeszcze bardziej kroku, aby znaleźć się na miejscu na czas.



https://static.tumblr.com/xjnoqd7/F0Am9w1mx/tumblr_m9t9hct5gy1rxwa6lo1_500.gif

Offline

#72 07-01-2017 o 00h16

Straż Obsydianu
AidaThorsen
Piechur Straży
AidaThorsen
...
Wiadomości: 2 151

Aida Monroe


Aida ze skupieniem wysłuchała Rachel. Przez chwilę zawahała się, ale w końcu podjęła decyzję. Demon mówiący o honorze? To była nowość. W dodatku był silniejszy od wszystkich innych jakie znała - nie mogła odmówić sobie szansy na poznanie jego mocy i słabych punktów. Wyjęła z samochodu dwa karabiny i jeden z nich wręczyła czarnowłosej.
-Umiesz strzelać? - spojrzała na nią badawczo. - To w gruncie rzeczy nie jest takie trudne.
Ich rozmowę przerwał huk wysoko w powietrzu. Aida spojrzała na rozświetlone niebo.
-To są właśnie efekty, gdy rzucasz w demona granatem. - powiedziała z przekąsem i uśmiechnęła się nieznacznie. - Chodźmy, zanim nam zniknie.


https://i.pinimg.com/564x/24/25/d9/2425d94b0665a40f210fb25745bb359f.jpg

Offline

#73 07-01-2017 o 00h28

Straż Obsydianu
Missayaki
Straż na szkoleniu
Missayaki
...
Wiadomości: 254

http://i63.tinypic.com/2ihp6rl.png

Z trudem doczłapaliśmy się do 'tymczasowej bazy wypadowej'. Było to nie lada wyzwanie albowiem oboje byliśmy ranni, niczym brygada poturbowanych w boju. Wpadliśmy do kawiarni, a ja natychmiastowo zostałem rzucony na krzesło i pozdrowiony słowami:
-Następnym razem... definitywnie cię turlam. - popatrzyłem na nią z iskierką rozbawiania w oczach .
- W porządku. Chciałbym to zobaczyć z perspektywy trzecioosobowej. To mogłoby być całkiem zabawne.- Zaśmiałem się na miarę swoich możliwości . Podczas gdy Aria wyciągała potrzebne rzeczy z plecaka, ja siedziałem na krześle, starając się z niego nie spaść.
-Kto cię tak załatwił?- zapytała zatroskana dziewczyna.
-A jeden demon. Kobieta, żeby było śmieszniej. Brzmi żałośnie jak na łowce, co n...- Wypowiedź przerwał mój syk, spowodowany oczyszczeniem przez Arianne mojej rany na nodze. Niestety naszą rozmowę przerwał huk. Wyjrzałem przez witrynę kafejki. Ujrzałem chmurę dymu, unoszącą się ponad parkiem nieopodal nas.
- Jak myślisz co to było?
Spojrzałem na Arie lecz nie napotkałem jej wzroku. Wyglądało na to, że cała jej uwaga była poświęcona tylko mojemu stanowi zdrowia.
- Myślisz, że powinniśmy to sprawdzić?

Ostatnio zmieniony przez Missayaki (13-01-2017 o 18h30)

Offline

#74 07-01-2017 o 00h35

Straż Absyntu
Clementine
Piechur Straży
Clementine
...
Wiadomości: 2 321

Rachel

Chciała powiedzieć, że lepiej radzi sobie z bronią białą, ale gdy usłyszała huk pomyślała, że wkrótce dziewczyna sama się o tym przekona. Odebrała jednak od niej karabin i przycisnęła go do brzucha. Poczuła potrzebę nadania mu imienia. Nie powiedziała jej tego, ale od teraz śmiercionośna broń będzie nosiła imię Volantis.
-To są właśnie efekty, gdy rzucasz w demona granatem.
Zastanawiała się czy demoniczna postać, która wywołała ten efekt była tak samo silna jak ich towarzysz, który aktualnie nie pozwolił sobie na czekanie. Ruszyły więc do przodu, zachowując dystans. Zignorował jej uwagę na temat szpitala i jak każda kobieta wzięła to sobie do serca.
-Wciąż nie wiem jak masz na imię-odparła Rachel z naturalnym wyrazem twarzy. Można powiedzieć, że pierwszy raz od dłuższego czasu na jej twarzy zagościł łagodny uśmiech.

Ostatnio zmieniony przez Clementine (23-08-2018 o 12h59)


MURDER HUSBANDS
https://media1.tenor.com/images/465de88ee40a02bb9b4ebd11fdb7daf9/tenor.gif?itemid=5212238

Offline

#75 07-01-2017 o 00h55

Straż Obsydianu
Dajmona
Akolita Sylfy
Dajmona
...
Wiadomości: 982

Link do zewnętrznego obrazka

Po kilkunastu metrach usłyszał za sobą kroki. Najwyraźniej kobiety poszły po rozum do głowy i zrozumiały profity płynące z dobrze wykorzystanej sytuacji. Mimo wszystko zachowały bezpieczną odległość od niego i towarzyszącym mu ognistym wilkom. Mężczyzna niemal całkowicie o nich zapomniał, nie wymagały od niego zbytniego nakładu siły i mocy. Jako, że mieli wyjść teraz na otwarty plac, na którym ulokowany był bar, odwołał postacie pstryknięciem palców. Nie chciał zwracać na siebie większej uwagi. Vincent zauważył także, że oddech przewieszonej mu przez ramię wampirzycy stał się równy i miarowy. "Lada chwila się obudzi" - powiedział do siebie w myślach, po czym wszedł do przytulnego przybytku. Minął szybko drzwi, położył ciało nieśmiertelnej na blacie i wygrzebał ze schowka liny, którymi szybko spętał nadgarstki i kostki kobiety.



https://static.tumblr.com/xjnoqd7/F0Am9w1mx/tumblr_m9t9hct5gy1rxwa6lo1_500.gif

Offline

Dyskusja zamknięta

Strony : 1 2 3 4 5 ... 125