Forum

Strony : 1 2

#26 21-05-2021 o 12h03

Straż Absyntu
Amasanii
Stażystka
Amasanii
...
Wiadomości: 62

Kupiłam wczoraj Niacynamid z The Ordinary (Niacinamide 10% + Zinc 1%) i mimo, że się naczytałam wiele dobra o tym, mam mieszane uczucia. Skóra jakby mnie lekko "zapiekła" po nałożeniu dwóch kropli na całą twarz i szyję. Przykryłam kremem, olejem, na to spf i tak siedzę od rana.

Czytałam, że to skutków ubocznych nie ma żadnych, jeno samo dobro czyni  /static/img/forum/smilies/roll.png
Ma ktoś jakieś doświadczenia z niacynamidem?

Ostatnio zmieniony przez Amasanii (21-05-2021 o 12h03)


https://lh3.googleusercontent.com/-vm7PgXjGpbs/YLIxKrPKk-I/AAAAAAAAFCY/6Y_aLShOEnMiIq2tZVJGm7t3cAWtwvBpwCLcBGAsYHQ/s16000/miniaturka.png

Offline

#27 09-06-2021 o 14h50

Straż Obsydianu
Elentiya
Strażniczka na Szkoleniu
Elentiya
...
Wiadomości: 254

Przybiegłam się pochwalić moim nowym odkryciem. Ostatnio zaczęłam stosować krem z filtrem SVR clairial creme SPF50+ i wręcz wryło mnie w ziemię. Producent deklaruje ochronę UVB, UVA i przed światłem widzialnym.

Miałam problem z kremami z filtrem, ponieważ moja cera jest mocno przetłuszczająca się i przerażała mnie ich ciężka konsystencja. Jakże ten krem mnie zaskoczył, serio. Co prawda nie używałam go jeszcze pod makijaż, więc tego aspektu nie ocenię, ale w połączeniu z moim ulubionym kremem matującym on naprawdę sprawił, że przestałam się wyświecać w takim stopniu w jakim to miało miejsce od lat. Kiedy nie chcę nakładać podkładu i ogólnie siedzieć nad makijażem, to używam kremu matującego, którego potem pudruję przy użyciu gąbeczki. Dawało mi to zadowalający efekt, ale i tak po kilku godzinach czułam, że wyświecam się w denerwujący sposób. Nie znam się na tyle, żeby realnie ocenić co w tym kremie sprawia, że mój ryjek się nie świeci jak choinka, ale mam wrażenie, że chyba się w nim zakochuję. xD Nie zapchał mnie (chociaż to jeszcze muszę zweryfikować na 100%, bo mam jedną sporą niedoskonałość na policzku, która niedawno mi wyskoczyła, ale zakładam, że do wina okresu, bo w tym czasie zawsze coś mi wyskakuje), nie podrażnia mi oczu. Zdał też ekstremalny test - wycieczkę pieszą w skrajnie ciepły dzień. W trakcie chciałam odruchowo sięgnąć po chusteczki i puder żeby się zmatowić, ale kiedy spojrzałam w lusterko, to zobaczyłam, że zupełnie nie ma takiej potrzeby. Cudo. <3


https://i.giphy.com/media/lH2kOVYTNZnXqymU7u/200.gif

Offline

#28 20-06-2021 o 03h42

Straż Absyntu
Amasanii
Stażystka
Amasanii
...
Wiadomości: 62

Ja się przyszłam pożalić, ze jakaś masakra mi się zrobiła na twarzy /static/img/forum/smilies/hmm.png na obu policzkach krostki w tym samym miejscu...jak odmierzone linijką!
Z czołem zawsze miałam problemy, które się tylko spotęgowały...

Obstawiam, że to dlatego, że dawno nie prałam pościeli...

I te nieszczęsne przebarwienia....nie mogę się doczekać, kiedy rzucę prace na nocki (jeszcze 2 tyg) i w końcu będe mogła nakładać spf częściej, niż raz w tygodniu.


https://lh3.googleusercontent.com/-vm7PgXjGpbs/YLIxKrPKk-I/AAAAAAAAFCY/6Y_aLShOEnMiIq2tZVJGm7t3cAWtwvBpwCLcBGAsYHQ/s16000/miniaturka.png

Offline

#29 22-06-2021 o 19h18

Straż Absyntu
truflogon
Pomocniczka Jednorożca
truflogon
...
Wiadomości: 364


@Amasanii może po prostu masz uczulenie na niacynamid? Myślę, że to dlatego mogła wystąpić taka reakcja.

@Elentiya kremy z filtrem to ciężki temat, trudno dobrać właściwy kosmetyk, dlatego dobrze, że w końcu znalazłaś coś dla siebie.

Chciałabym jednak zacząć inny temat - podejście do cery i jej wyglądu. Pryszcze, krostki i inne niedoskonałości są najczęściej spowodowane hormonami, z którymi nie zawsze jesteśmy w stanie wygrać. Oczywiście, kosmetyki i różne kuracje mogą poprawić stan naszej cery, ale to jak na nią patrzymy ma znaczenie. Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć że zdrowe podejście do trądziku czy innego problemu jest najważniejsze. Jesteśmy nieidealni i musimy pamiętać, że wygląd naszej cery nie wpływa na to jakimi jesteśmy ludźmi. Nie ujmuje nam zalet, umiejętności czy atrakcyjności.

Jak jest u was? Akceptujecie swoje buźki i jej niedoskonałości?

Ostatnio zmieniony przez truflogon (23-08-2021 o 14h50)

Online

#30 23-06-2021 o 10h15

Straż Obsydianu
Mystification
Żołnierka Straży
Mystification
...
Wiadomości: 2 137

Nie, ponieważ moja skóra przechodzi pomaseczkowe załamanie i dalej leczę się z jakiejś bakterii, która mocno przejechała mi po twarzy. Normalny trądzik który miałam mi nie przeszkadzał. Te bomby są szalone i jednak mega mnie dobijają.

Moja skóra cała jest problematyczna. Rozstępy, blizny, całe ciało w krostach i zaskórnikach, suche plamy w randomowych miejscach spowodowane AZS- nauczyłam się z tym żyć, nie wstydzę się pokazać nóg całych w tygrysich pasach, plecy pełne blizn i ciągle dochodzących niedoskonałości to dla mnie też rzecz obojętna. Ale "głowa" to takie miejsce, gdzie chcę wyglądać po prostu dobrze.

Offline

#31 03-07-2021 o 15h04

Straż Absyntu
Amasanii
Stażystka
Amasanii
...
Wiadomości: 62

@Mystification - to, co ostatnio mi się pojawiło na brodzie przez maseczki (12 h dziennie noszenia) to jest jakiś dramat! ;_; juz nie wiem, jak mam z tym walczyć. Nawet oduczyłam się dotykania twarzy rękami.
Na (nie)szczęście czeka mnie zaraz kwarantanna 10-cio dniowa to ogarnę swoją cerę...


https://lh3.googleusercontent.com/-vm7PgXjGpbs/YLIxKrPKk-I/AAAAAAAAFCY/6Y_aLShOEnMiIq2tZVJGm7t3cAWtwvBpwCLcBGAsYHQ/s16000/miniaturka.png

Offline

#32 03-07-2021 o 16h55

Straż Obsydianu
Mystification
Żołnierka Straży
Mystification
...
Wiadomości: 2 137

@Amasanii trzymam kciuki. Ja w maseczce nie chodzę od końca kwietnia około, tylko na szybki wypad do sklepu itp, czyli mam ją jakieś 10 minut na tydzień. Skórę wyleczyłam dopiero teraz. Dosłownie. Wychodzą mi jakieś syfki, bardziej myślę, że od podkładu niż od tego szaleństwa które miałam, ale nie mam takie mocnej tragedii jak wcześniej. Teraz walczę z przebarwieniami i powoli znikają. Moja skóra lubi długo trzymać melaninę w miejscu.


edit już mam znowu jakiś nawrót, dobrze że wracam do kwasów

Ostatnio zmieniony przez Mystification (06-07-2021 o 14h30)

Offline

#33 09-07-2021 o 10h46

Straż Absyntu
truflogon
Pomocniczka Jednorożca
truflogon
...
Wiadomości: 364


@Mystification wracając do kwasów pamiętaj o kremie z filtrem, żeby nie narobić sobie dodatkowego kłopotu.

Ostatnio zmieniony przez truflogon (23-08-2021 o 14h48)

Online

#34 16-07-2021 o 22h17

Straż Cienia
Seasaidh
Żołnierka Straży
Seasaidh
...
Wiadomości: 2 143

https://zapodaj.net/images/312c691cd15f5.png
Przy stosowaniu kwasów kremy z filtrem są koniecznością, jednak lepiej stosować je zawsze, przez cały rok.
Ja latem całkowicie rezygnuję z mocniejszych peelingów kwasowych, wracam do nich jesienią.


a n a n a s e k
https://zapodaj.net/images/2f1ba5abfd9d3.gif  https://zapodaj.net/images/3295ac45888ac.gif




https://zapodaj.net/images/2f9a3936be7db.gif https://zapodaj.net/images/5a1ddeadbfc7c.gif https://zapodaj.net/images/9ded863b48f09.gif












https://zapodaj.net/images/441e31192ac30.png https://zapodaj.net/images/82f789e669b24.png https://zapodaj.net/images/48275e2ec758d.png





















jedyni słuszni ws: Eve, Tryph i Riss
https://zapodaj.net/images/b479062ac4287.jpg https://zapodaj.net/images/79595790667ca.jpg https://zapodaj.net/images/bd7b9e8f2af0d.jpg








https://zapodaj.net/images/1b2632dc5c135.jpg   https://zapodaj.net/images/530d058318faf.jpg

Offline

#35 20-07-2021 o 11h10

Straż Obsydianu
Mystification
Żołnierka Straży
Mystification
...
Wiadomości: 2 137

Ja lecę cały rok ponieważ wcale się nie opalam /static/img/forum/smilies/big_smile.png jednie teraz jadę pierwszy raz na wakacje i już się nie smaruję bo za dwa tygodnie czeka mnie smażing ale pewnie i tak bez twarzy bo nie wytrzymam słońca walącego mi po oczach
szukam pilnie dobrze nawilżającego serum pod podkład. Macie coś sprawdzonego?

Offline

#36 07-09-2021 o 13h51

Straż Absyntu
foton
Nowa
foton
...
Wiadomości: 2

Amasanii napisał

Kupiłam wczoraj Niacynamid z The Ordinary (Niacinamide 10% + Zinc 1%) i mimo, że się naczytałam wiele dobra o tym, mam mieszane uczucia. Skóra jakby mnie lekko "zapiekła" po nałożeniu dwóch kropli na całą twarz i szyję. Przykryłam kremem, olejem, na to spf i tak siedzę od rana.

Czytałam, że to skutków ubocznych nie ma żadnych, jeno samo dobro czyni  :rolleyes:
Ma ktoś jakieś doświadczenia z niacynamidem?


Moje doświadczenia z niacynamidem nie są jakoś szalenie wielkie, ale mogę dodać od siebie, że moja skóra nie przepada za tym z TO.
Dopiero po zakupie wyczytałam na reddicie, że tak naprawdę 10% to bardzo dużo jak na niacynamid i 2% do 5% powinno być spoko.
I chyba faktycznie coś tym jest, przynajmniej w moim przypadku, bo korzystałam też z kremu nawilżającego Cerave PM, w którym jest niacynamid (4% o ile internety mnie nie kłamią) i on mi służy lepiej. Pory są zdecydowanie mniej widoczne, skóra wygląda spoko. Dalej mnie wysypuje, ale to raczej przez to, że jem dużo syfu ostatnimi czasy. Muszę się w końcu ogarnąć. :p
Jeszcze wrócę do tego 10% z TO i dam mu kolejną szansę za kilka tygodni/miesięcy, ale nie teraz, bo dodałam inny nowy produkt, więc jeśli teraz coś mnie wysypie, to nie będę wiedziała od czego. xD

A przychodzę tutaj z pytaniem: korzystacie z jakichś produktów z kwasem salicylowym? Co polecacie?
Nie mam jakiegoś szalonego trądziku, ale od czasu do czasu mnie wysypuje, więc myślałam, że mógłby pomóc. Najpierw muszę poprawić moją dietę, więc jeszcze nie będę się na niego rzucać, ale powoli się przymierzam do dodania jakiegoś takiego składnika, bo mnie już te wszystkie wypryski drażnią.

Aha, jeszcze tip, o którym się dowiedziałam dopiero wczoraj. Potrząśnijcie porządnie butelką kremu z filtrem, zanim go nałożycie na twarz. Serio. Nie wiem czy jestem jakaś ślepa, że ominęłam tę informację i nigdy wcześniej jej nie zauważyłam. Użyłam ponad pół opakowania SPF z Biodermy i byłam rozdrażniona tym, jaki paskudny i tłusty jest na twarzy, po czym zobaczyłam jakąś losową recenzję na youtube, w której autorka mówiła, że tym kremem trzeba najpierw wstrząsnąć, bo ma składniki i na bazie wody i oleju, i trzeba je ze sobą zmieszać, czy coś w tym stylu. Wypróbowałam i różnica jak krem wygląda na twarzy jest ogromna. Będę tak teraz robić z każdym SPF. :s

Ostatnio zmieniony przez foton (07-09-2021 o 13h58)

Offline

#37 13-11-2021 o 18h08

Straż Absyntu
Kace
Młoda Rekrutka
Kace
...
Wiadomości: 10

A ja głupia myślałam, że problemy z cerą są tylko w wieku nastoletnim i skoro mnie nie dotknęły, to mogę mieć wywalone w pielęgnację i... i  wcale nie! ,_, Dokładnie odkąd przestałam być nastolatką, to się tak ciągnie nieustające pojawianie na twarzy (strefa T) denerwujących zmian. Są pojedyncze, ale co już się pozbędę jednych, to wychodzą nowe o_o Na początku piekły, swędziały, a tymczasem kilka razy dziennie robię coś przy cerze i jest stabilnie, no ale w większości siedzę w domu i mam na to czas i warunki... Jak wychodzę, to w końcu muszę nakładać coś na twarz zakrywającego, a kiedyś, wspaniałe czasy, wychodziłam z nagą twarzą, albo - o zgrozo! XD - upudrowaną jedynie, tak, bez bazy, tylko taką zbielałą i wysuszoną miałam, ale czułam się pięknie XDDD Starość objawia się w minimalizmie krostek, cieni pod oczami, zmarszczek mimicznych. A dla mnie to całe pielęgnowanie jest jakieś skomplikowane właśnie, tyle etapów i ważne co po czym do czego jak o_o Jestem wrażliwa psychicznie na wszelkie specyfiki czy to leki czy zewnętrzne zabiegi... Głównie jak kupuję sobie coś do twarzy, to w 2/3 przypadków jest to po prostu żel myjący.
Z tego, co mam i używam regularnie w miarę, to:
* jakiś od eveline żel instaskincare (XD), bo chciałam coś z kwasem wreszcie (taki, wiecie, postęp) i ten ma salicylowy + dedykowany do młodej cery (bo też nie chcę jakichś przemocnych specyfików, co by mi twarz wyżarły)
* z selfie project kosmetyki DZIAŁAJĄ w moim odczuciu, bo przynajmniej dają widoczny efekt zaraz po, przynajmniej u mnie (i przy tym są stosunkowo niedrogie). Peeling ten taki pomarańczowy z drobinkami z pestki brzoskwini na zaskórniki jakaś magia o.o (chociaż nie jest to efekt długotrwały, a jest do stosowania, jeśli pamiętam, do 2 razy w tygodniu). I z selfie project używam kremików, bo wydają się takie delikatne, nie tłuste
* z jeju mam pastę w czarne kropki na zaskórniki, to ten peeling z selfie project lepszy, ale te jeju takie przyjemnie orzeźwiające, miętowe...
* glinkowa pasta oczyszczająca No problem z perfecty (stosuję w zamian za reduktor wyprysków z selfie projekt, który mi się gdzieś zapodział, a polecam, nawet działa xD)
* tołpa – to kolejna obok ziaji czy jakiegoś vianka linia kosmetyków, która kojarzy mi się z delikatnością. Nie wiem, czy to tylko chwyt, ale kupiłam sobie ostatnio... sebio max efect multi clean, który wykazuje już silniejsze działanie złuszczające i ma na dłużej pomóc z nadprodukcją sebum i zwężyć pory. Dedykowane jest przy trądziku dorosłych, więc hm, ale ma zwalczyć "uporczywe i nawracające niedoskonałości", czyli dokładnie to, co mnie aktualnie od lat kilku do szału czasem już doprowadza, więc jak się sprawdzi w przypadku mojej cery czy też moich bakterii twarzy ('XD), to się okaże... o.o Aha, plus tu sebio. BB matujący krem korygujący - wstrzymywałam się wielce od kremu BB, którego idei chyba nie rozumiem (on ma wyrównywać koloryt skóry? czy być bardziej bazą pod makijaż?) i który kiedyś sprawiał, że tylko twarz mnie piekła. Także: wymienione przeze mnie 2 ostatnie specyfiki z tołpy już nieco droższe, bo po ok. 30 zł od tubki 40 ml kremu, a tego mazidła 100, ale też jakoś jakby szybko schodzi. Kupiłam też w rosmanie w jakiejś wiosce podróżną wersję

tołpa

i to chyba mój ulubiony, bo skóra jest po nim gładziutka, aż miło xD
* tonik - idei toniku też nie rozumiem i się wzbraniałam, ale że łatwe to do aplikacji w sumie nie powoduje pieczenia czy dyskomfortu, to się nim spryskuję. Mam taki z selfie project, z cynkiem PCA i kwasem migdałowym, który, jak dobrze kojarzę, działa złuszczająco i/lub wyrównuje koloryt skóry. No i określili go jako "łagodny", to też mnie przekonało XD

Generalnie brakuje mi w tym moim zestawie czegoś... Dużo jest tych specyfików myjących, złuszczających, peelingujących, a chyba zbyt mało odżywczych (albo może w ogóle!). Jakie kremy polecacie?

@foton:No to ja

co jakiś czas myję tym twarz

i jak dla mnie jest okej.
Napisałaś też, że korzystasz z kremu nawilżającego Cerave PM z 4% niacidamidem i lepiej na Ciebie działa niż też z 10% -- z tego, co wiem, lepiej sięgać po mniejsze procenty, bo te 10% to może być już przeznaczone do kuracji w przypadkach poważnych i... lepiej z tym ostrożnie. Plus czytałam też, że na zimę nie powinniśmy stosować specyfików nawilżających, gdyż te wysuszają skórę po kontakcie z wiatrem i chłodem. Oczywiście to kolejna idea, której nie do końca rozumiem, ale skoro już mi się o oczy obiło, to informuję, zawsze można zweryfikować prawdziwość tego twierdzenia 'xD

PS a pod oczy rozjaśniający kremik jakiś polecacie?

Ostatnio zmieniony przez Kace (13-11-2021 o 18h21)

Offline

#38 21-11-2021 o 11h21

Straż Absyntu
foton
Nowa
foton
...
Wiadomości: 2

@Kace, dzięki za polecenie, niestety aktualnie nie mam dostępu do wielu polskich marek takich jak eveline, ale przyjrzę się im i może zrobię jakieś duże zakupy przez internet jak będę miała szansę/static/img/forum/smilies/smile.png

Jeśli chodzi o rozjaśniające rzeczy pod oczy, to możesz poczytać o witaminie c, to chyba jedna z fajniejszych opcji na takie rzeczy. Ale z witaminą c trzeba na spokojnie, bo w dużych ilościach też może podrażnić skórę. I w ogóle to podobno problematyczny składnik, bo trzeba go sformułować w dobry sposób tak, żeby się nie przedatował za szybko. No i nawilżanie też chyba może pomóc właśnie.

I jest tak jak mówisz, wiele firm używa marketingu, że "im więcej, tym lepiej", są nawet produkty, które mają 15 albo 20% niacynamidu xD xD i to jest zupełnie niepotrzebne, z tego co czytałam, to większość badań jest o 3-5%, dlatego taka ilość jest najbardziej polecana. 

Co do niacynamidu to mam mały update: wróciłam do tego z The Ordinary i jest bardzo okej, ale używam go w niedużych ilościach (dosłownie dwie krople na całą twarz) i co drugi dzień. Pewnie go skończę, bo nie chcę go wyrzucać, ale raczej do niego nie wrócę.

Z tym nawilżaniem to jest tak, że jest różnica między nawadnianiem a nawilżaniem (mam nadzieję, że to dobre tłumaczenie, czytałam o tym po angielsku i ludzie używali słów hydrating i moisturizing), i jeśli dobrze to rozumiem, to w nawadnianiu chodzi o to, żeby uzupełnić wilgoć w skórze poprzez jakieś składniki jak np. kwas hialuronowy, a w nawilżaniu chodzi o to, żeby tę wilgoć zatrzymać.
I właśnie, jeśli się używa samych nawadniających produktów, a potem się ich nie "przykryje" jakąś nawilżającą warstwą, to skóra straci całą tę wilgoć (np. nie można użyć samego serum z kwasem hialuronowym, tylko trzeba go przykryć jakimś kremem, bo inaczej skóra nie zatrzyma tej wilgoci), niektórzy ludzie w ogóle zakrywają twarz warstwą wazeliny na noc, żeby ich twarz nie traciła wody, ale dla mnie to trochę za dużo. xD Może to info, które znalazłaś, odnosi się jakoś do tego? 

Ja np. na zimę nakładam teraz cerave nawilżający na lekko wilgotną skórę (podobno wtedy krem zatrzymuje więcej wody w skórze czy coś w tym stylu xD) i potem nakładam cienką warstwę lrp cicaplast baume b5, który dosłownie uratował moją skórę, bo na początku, kiedy zrobiła się zimna pogoda, moja skóra cały czas była sucha i swędziała. Polecam cicaplast cieplutko, jedyna wada tego kremu, to cena, ale teraz jest black week, to są promocje. xD (a, no i jest dość tłusty i gruby, więc jak ktoś ma przetłuszczającą się cerę, to pewnie się z nim nie pokocha).
Zaprzyjaźniłam się z tym kremem już wcześniej, bo jak testowałam tonik z kwasem salicylowym, użyłam go trochę za często i poirytowałam sobie skórę. xD I potem przez jakiś miesiąc korzystałam właśnie tylko z tych dwóch, cerave i lrp i już wszystko jest oki. Do toniku też wrócę za jakiś czas, ale będę go używać max 2 razy w tygodniu w niedużych ilościach. Lesson learned.

Ostatnio zmieniony przez foton (21-11-2021 o 11h34)

Offline

Strony : 1 2