Forum

Strony : 1

#1 02-05-2021 o 12h10

Straż Cienia
Seasaidh
Żołnierka Straży
Seasaidh
...
Wiadomości: 2 260


WŁOSING

Wśród wszystkich użytkowników na forum napewno znajduje się sporo włosomaniaków.
Jedni stawiają w tym temacie dopiero pierwsze kroki, inni są już prawdziwymi weteranami, a jak jest z Tobą?

Ostatnio zmieniony przez Seasaidh (02-05-2021 o 14h04)


a n a n a s e k
https://zapodaj.net/images/30a3352b6f366.gif https://zapodaj.net/images/0025b4f40409f.gif https://zapodaj.net/images/df3e7630af78c.gif







https://zapodaj.net/images/2f1ba5abfd9d3.gif  https://zapodaj.net/images/3295ac45888ac.gif




https://zapodaj.net/images/2f9a3936be7db.gif https://zapodaj.net/images/5a1ddeadbfc7c.gif https://zapodaj.net/images/9ded863b48f09.gif












https://zapodaj.net/images/441e31192ac30.png https://zapodaj.net/images/82f789e669b24.png https://zapodaj.net/images/48275e2ec758d.png





















jedyni słuszni ws: Eve, Tryph i Riss
https://zapodaj.net/images/b479062ac4287.jpg https://zapodaj.net/images/79595790667ca.jpg https://zapodaj.net/images/bd7b9e8f2af0

Offline

#2 02-05-2021 o 12h33

Straż Cienia
Ayleen
Żołnierka Straży
Ayleen
...
Wiadomości: 561

Coś dla mnie
Określiłabym siebie jako prawdziwy weteran, gdyż farbuję włosy już od siedmiu lat, były wzloty i upadki oraz setki prób znalezienia najlepszych produktów do pielęgnacji.
Po długiej drodze brunetki i rudej, teraz znowu wróciłam do blondu i nie pogardziłabym, gdyby ktoś polecił mi fajny szampon niwelujący żółty odcień.
Trzymałam się olaplexu, ale szukam teraz trochę tańszego zamiennika.


https://i.pinimg.com/originals/da/d4/8c/dad48c511a52c7169c3d810ee4ac2dbc.gif

Offline

#3 03-05-2021 o 15h13

Straż Obsydianu
Azalin
Stażystka
Azalin
...
Wiadomości: 62

Dzień dobry, witam serdecznie.
W świadomej pielęgnacji siedzę okrągły rok. Wydaje mi się, że nawet mam dzisiaj rocznicę przyjścia pierwszej dostawy tych bardziej świadomych kosmetyków. xD
Włosy na początku drogi nie były generalnie w złym stanie - same z siebie są dość odporne, w miarę gęste i były w stanie bez wykruszania się urosnąć do pasa jeszcze w czasach, gdy pielęgnacja ograniczała się do umycia rypaczem. Po rozczesaniu błyszczały ładnie, ale się puszyły i szybko plątały. Najwięcej szkody wyrządziła im popularna swego czasu szczotka TangleTeezer, której skutki niestety są widoczne do dziś - no i będą, póki włosy nie odrosną na całej długości, taki urok tych szczotek. Postawiłam jednak na stopniowe pozbywanie się zniszczeń, bo skrócenie moich niemal metrowych włosów o ponad połowę długości złamałoby mi serce.

Jeśli chodzi o sytuację obecną. Porowatość - mocno mieszana. Przy nasadzie i tak mniej więcej do brody wyraźnie zaczęły zachowywać się jak niskopory. Na długości będą średniopory minus, średniopory plus przy końcówkach, bo pandemia uniemożliwia mi wizytę u fryzjera. Ale jakbym miała określić taką generalna porowatość, powiedziałabym, że średniopory minus. Falują się na takie bardzo nędzne 2A, ale przy tej długości nawet nie próbuję się bawić w wydobywanie - ilość produktu poszłaby na to absurdalna, a i tak by się szybko rozprostowały pod własnym ciężarem. Czasami sobie na noc zawijam na pasek od szlafroka i rano mam całkiem przyzwoite fale. Choć żeby się utrzymały, musiałabym się zapewne posiłkować pianką. Podglądowo jaki u mnie jest efekt, twarz uważnie zamazałam, ale jeśli byłby z tym jakikolwiek problem, to usunę

Jak chodzi o codzienną pielęgnację, u mnie jest raczej minimalistycznie i budżetowo. Mycie raz na około trzy dni metodą kubeczkową, szamponem bodajże jajecznym z Agafii (wiem, że sporo jest ostatnio kontrowersji wokół firmy, ale mi ten szampon służy bardzo dobrze), który jest średniej mocy, naprzemiennie z łagodniejszym Petal Freshem. Raz na jakiś czas rypanie barwą jajeczną, aczkolwiek jak się skończy, to rozejrzę się za czymś innym. W zależności od nastroju i potrzeb, robię albo MO, albo MOO (wtedy na drugie "O" idzie emolient), odżywkami żongluję w zależności od potrzeb, nastroju, fazy księżyca i kierunku wiatru na Filipinach. Z obecnie używanych:
E - Anwen Irys
P/PEH - Cafe Mimi Keratin Hair Mask (ta fioletowa), Anwen Zielona Herbata, Dr Sante Argan Hair, Barwa Ryżowa (która jest jednocześnie najtańszą i najulubieńszą ze wszystkich moich odżywek)
H - Zielony VisPlantis na tę chwilę.
Jak jestem w Rossku to zwykle kupuję odżywkę z Isany, tę złotą, arganową. Też bardzo ładnie działa. W planie mam jeszcze przetestowanie masek od OnlyBio, ale to jak mi się skończy Irys Anwen.

Olejuję głównie olejem migdałowym, na mokro. Choć ostatnim razem zrobiłam górę kokosowym, dół migdałowym i też było dobrze. Emulguję losowym Kallosem.
Raz na ruski rok, jak mnie najdzie wena, bawię się w laminowanie żelatyną (łyżka żelatyny, na oko wody, na oko Kallosa, na oko zwykle trochę VisPlantisa do tego). Efekt laminowania fotografowany ziemniakiem

Niedawno przyszła do mnie pierwszy raz wcierka Sattvy Henna i Amla i żywię co do niej spore nadzieje, bo wcześniejsze były raczej niewypałami (Jantar z nowym składem raczej meh i Vianek, po którym w sumie nie widziałam efektu poza szybszym przetłuszczaniem, ale za to pięknie pachniał szałwią). Jakby ktoś był ciekawy, Sattva Henna i Amla pachnie magi. Ale po wtarciu już nie czuć. xD

Rozważam opcję kupienia sobie jakiegoś żelu i wczesania małej ilości na mokro paddle brushem. Raz po nieudanym wydobyciu skrętu osiągnęłam w podobny sposób efekt bardzo ładnej tafli, może to by była odpowiedź na moje problemy. XD


https://i.imgur.com/r9XBhYD.gif

Offline

#4 05-05-2021 o 08h54

Straż Obsydianu
Mystification
Żołnierka Straży
Mystification
...
Wiadomości: 2 203

Kiedyś mocno dbałam o włosy, ale od kiedy zaczęłam farbować to olałam temat, kupuję maski do włosów byle tylko je rozczesać XD

jedyne moje nr 1 to:
` olejek Aussie 3 miracle oil - bardzo mi pomagał zimą gdy włosy się elektryzowały
` kuracja na gorąco z Jantaru- jedno użycia a na włosach miałam takie WOW że byłam w szoku
` Bioelixire Jedwab z Witaminą A, ładnie wygładzał włosy i super zabezpieczał końcówki o dziwo
` Bardzo lubiłam produkty Francka Provosta, szczególnie odżywki z czerwonym i srebrnym serce. Boże jak po nich pachniały włosy, a jakie były ładne. Niestety mój Rossek je wycofał ;-; (ej ludzie teraz sprawdziłam na necie, one kosztują 3 razy mniej niż w rossmanie XD)
` z szamponów bardzo lubię Niveę, jakoś zawsze są po niej świeże i lekkie

walnę edita jeśli coś mi się przypomni

Offline

#5 21-05-2021 o 12h47

Straż Absyntu
Amasanii
Stażystka
Amasanii
...
Wiadomości: 63

Ja się tutaj wtrącę z może moją lekko "szaloną" praktyką.

Równowaga PEH:
- proteiny: żółtko jaja kładę sobie na głowę
- humektanty: miodem polewam te kłaki moje
- emolienty: tu akurat używam normalnej odżywki, Isany czerwonej. Często zamykam jeszcze cały rytuał olejkiem z dzikiej róży.

Szampon średniej mocy (delikatne się u mnie nie sprawdzają) wstrząsam z wodą w starym opakowaniu po innym szamponie, wychodzi bita pianka- staram się ją nałożyć tylko na skórę głowy. Wcześniej zabezpieczam resztę włosów tym miodem/jajkiem (XD)
Po spłukaniu szamponu idzie emolient, rozczesuje i stylizuje denmanem. Spłukuje, na ociekające trochę cantu aktywatora (łatwo przesadzić z tym gagatkiem) i zawijam włosy palcami w rulony. Czasem daje piankę, czasem mi się nie chcę. Lekko gniotę koszulką, zostawiam w spokoju.

Moje włosy:
- kiedyś gęste z dużą objętością, w wersji kręconej - aż do pasa, prostowane prawie sięgały do czterech liter.
Oddałam jakieś 50 cm na fundację (musiałam sie troszkę pochwalić hehe), cięcie w salonie było tragiczne, ale jak umyłam po swojemu to jakis czas były piękne...
Teraz (1,5 roku później) musiała mi się zmienić porowatość albo mam jakies niedobory w organizmie, bo są cienkie i wiecznie przyklapnięte; kręcą się, jak sobie przypomną...

Z racji pracy średnio mam czas na ogarnięcie, o co im chodzi, ale mam nadzieję, ze jak trochę urosną, to sobie przypomną, jakie kiedyś były piękne D:


https://lh3.googleusercontent.com/-vm7PgXjGpbs/YLIxKrPKk-I/AAAAAAAAFCY/6Y_aLShOEnMiIq2tZVJGm7t3cAWtwvBpwCLcBGAsYHQ/s16000/miniaturka.png

Offline

Strony : 1