@Tsukisia, no tak, masz rację, po po prostu pierwsze o czym pomyślałam to lenistwo pszczółek. 








- wiewiórki w czołgu



@Tsukisia, no tak, masz rację, po po prostu pierwsze o czym pomyślałam to lenistwo pszczółek. 








- wiewiórki w czołgu



Ech, czyli jednak czeka mnie rozczarowanie?
No nic, raz na jakiś czas można wydać kasę na głupoty.
Stroju ćmy i tak raczej nie odpuszczę.
Ale szczerze przyznam, że zaintrygowała mnie opcja z pakietem. Wiem, że nie miałam szansy przetestować jej w praktyce, jednak pamiętam, jak koniecznie chciałam zdobyć Zarali z powodu animacji. Niezbyt lubię doładowywać maanę - mam wrażenie, że już chwilę później rozpływa się w powietrzu. Z drugiej strony, raczej nie potrzebowałam nigdy takiej ilości złotych monet ("ładowałam" się wyłącznie przy eventach, często właśnie z racji na strój). Poprzednio trzasnęłam dzięki temu dwa Spin-offy (z Chromem i Leiftanem), a że kupowanie ubrań w butiku czy przyspieszanie poszukiwań nigdy mnie nie jarało, bilon zostawał na koncie. W moim wypadku, wydaje się to wiec całkiem spoko opcją, bo przy okazji zrozumiałam...
...wiecie co?
PRO TIP
:
@Getsemani, ta opcja była spoko dla osób, które doładowywały tylko po to żeby dostać strój, z drugiej strony jednak jak brało się doładowanie za 24 zł to najczęściej wystarczyło jeszcze na zakup re-colorów, a 150 ZM nie wystarczy praktycznie na nic.
Nie ma też wyboru czy maana czy ZM, a jedno i drugie dostajesz w biednej ilości, więc chyba mimo wszystko obecna opcja jest lepszą - w moim odczuciu.








- wiewiórki w czołgu



Getsemani napisał
W moim wypadku, wydaje się to wiec całkiem spoko opcją, bo przy okazji zrozumiałam...
...wiecie co?
PRO TIP:
Bardziej opłaca się doładować monetki i kupować przy ich pomocy żarcie dla Chowańca w butiku, niż doładowywać maanę czy specjalnie marnować energię na zdobycie żarełka.

@Elentiya To ja się już boję tego, co wypracują z tym pakietem...
@Vandea To prawda, był taki strój, nawet nie wiem, czy nie kilka... To i tak zrobili już jakiś postęp, skoro włosy można wybierać oddzielnie
@Getsemani Dla mnie Eldka jest nieporównywalnie lepsza od SF. Tam już od jakichś dwóch czy trzech lat robiłam tylko eventy, a ostatnio nawet i o nich zapominam. Tutaj bardzo podoba mi się opcja targu, chowańca i ciuszków zdobywanych na wyprawach i zawsze jak kupuję strój za doładowanie, to biorę ZM żeby nakupować potków i wysyłać do woli zwierzaka po nowe łupy. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś zrobią podobną grę, gdy już Eldka się skończy, bo moim zdaniem to bardziej przyciąga graczy niż sama goła ubieranka (tym bardziej, że wiadomo jak to z tą fabułą odcinków jest...).

@Nirez, z wcześniejszymi to nie wiem jak było, bo to był pierwszy, który kupiłam.
Ja mam tylko nadzieję, że z końcem NE nie zmienią modelu Gardzi. To jest mój deepest fear.








- wiewiórki w czołgu



@Vandea ja oprócz tego mam nadzieję, że NE nie będzie ostatnim sezonem, bo bardzo się zżyłam z tą grą i lubię te eventy i oczekiwanie na odcinki, nawet jak ciuszki czy ilustracje rozczarowują. A świat tej gry jest tak rozległy, że można by tu jeszcze masę świetnych rzeczy wymyślić.

@Nirez, ja osobiście wolałbym, żeby zakończyli historię i dawali same eventy niż żeby robili nową bohaterkę z nowym modelem.








- wiewiórki w czołgu



@Vandea sporo zależy też z pewnością od tego, w jaki sposób grasz. Sama chyba jednak wolałabym wydać raz na jakiś czas 11zł na strój, który faktycznie mi się podoba i dostać za to jakiś bonus, do przewalenia na pierdółki, niż wydawać 24 zeta i (w moim wypadku, najpewniej z rozpędu i braku cierpliwości
) dokupić kilka elementów, które po pół roku pewnie zgubię w szafie.
Jak jednak wspomniałam, rzadko korzystałam z monetek, a dzięki tym które miałam, starałam się po prostu oszczędzić trochę maany.
Całe złoto z rekompensaty zresztą pomogło mi przy przejściu kilku odcinków TO, bo jak to ja, zapedziłam się przy sakiewkach i dopiero w trakcie sobie przypominałam, że "coś tam w tym odcinku trzeba było kupić".
Reszta poszła na papu dla Chowańca.
I tu pozwolę sobie niekoniecznie zgodzić się z Tobą, @Elentiya. Masz oczywiście sporo racji, jednak podchodzimy najwyraźniej do sprawy w nieco inny sposób. Chowańce, które dropią sobie jedzenie na mapie są oczywiście przyjemne, jednak często posiadają o wiele gorsze statystyki - w razie czego, popraw mnie śmiało (jak wspominałam, długo mnie nie było, więc mogę się mylić).
Pamiętam jednak, najgłośniejszy chyba wtedy przypadek - wyjątek: Gallytrota, który owszem, statystyki miał ładne, a i sam przynosił sobie papu, ale z lokacji wymagającej zużycia 35 punktów energii. Po odblokowaniu kolejnych map było to już bodaj "tylko" 20, co jednak nadal nie powala, skoro nie masz pewności, czy takim jednym wypadem zapewni sobie utrzymanie, a już na pewno nie jest opłacalne przy eventach, lub jeśli kolekcjonujesz elementy do sakiewki.
Jak jednak łatwo policzyć:
Biorąc pod uwagę to, że jedzonko dla eventowych chowańców (epiki/legendy) kosztuje w butiku 24/30 maany lub 4/5 złotych monet, już w przypadku doładowania się za 6,15zł widać, że za zakupioną w ten sposób maanę (450) możesz karmić stworzonko przez 18 lub 15 dni. W przypadku wydania tej samej kwoty na monetki (150), starczy Ci na 37 lub 30 posiłków.
Oczywiście rozumiem, że nie wszyscy mają ochotę wydawać na grę realne pieniądze, jednak skoro już rozmawiałyśmy o doładowaniach, pro-tip dotyczył tych, którzy od czasu do czasu to robią.
Sama po planowanej na dzisiaj zmianie chowańca, mam zamiar po evencie przeżucić się na coś tańszego. Czasu brak, a oszczędzić się przyda... Draflayel? Seryphon? Do tego drugiego zawsze miałam słabość.
Jeśli jednak zostanę na dłużej, w końcu zaczną mnie uwierać ich statystyki.
Sześć zeta z groszami, zapewni mi za to utrzymanie jakiegoś przystojniaka przez pełen miesiąc i możliwość eksplorowania miejsc, na których faktycznie mi w danej chwili zależy.
A wracając do oczekiwań...
... Ezarel, tęsknię. 
EDIT: Aaa! Nie odświeżyłam strony, odniosę się do Waszych wypowiedzi jak wrtócę do domu i wszystko ogarnę. <3
Ostatnio zmieniony przez Getsemani (16-08-2021 o 17h56)
@Vandea Wydaje mi się, że po akcji ze zmianą wyglądu postaci na SF, nie będą już tego kontynuować tutaj. Tym bardziej, że i tak w Eldce nie mamy możliwości personalizacji postaci na ilustracjach, to co to komu by przeszkadzało, gdyby postać w grze się trochę zmieniła, a nasz avatar do ubierania pozostał taki jaki jest teraz. Przy tych kolekcjach ubrań, które mamy to byłby naprawdę chybiony strzał, gdyby coś zmienili...

@Getsemani, pewnie
Tak jak napisałam, ta opcja była lepsza dla osób, które robiły doładowania tylko dla strojów.
A co do chowańców... Teraz mi wszystko jedno bo kluję chowańce, które mi się podobają, ale jak wcześniej miałam samowystarczalnego chowańca to po prostu poświęcałam dni kiedy wiedziałam, że sakiewek i tak nie zrobię na uzbieranie maksymalnej ilości jedzenia, nigdy mi go nie brakowało i też nie byłam na tym stratna.
@Nirez, oby tak było, bo system zmiany PA nie podobał się na SyFie, a jednak na Eldaryi zrobili to samo...








- wiewiórki w czołgu



Getsemani napisał
I tu pozwolę sobie niekoniecznie zgodzić się z Tobą, @Elentiya. Masz oczywiście sporo racji, jednak podchodzimy najwyraźniej do sprawy w nieco inny sposób. Chowańce, które dropią sobie jedzenie na mapie są oczywiście przyjemne, jednak często posiadają o wiele gorsze statystyki - w razie czego, popraw mnie śmiało (jak wspominałam, długo mnie nie było, więc mogę się mylić).
Pamiętam jednak, najgłośniejszy chyba wtedy przypadek - wyjątek: Gallytrota, który owszem, statystyki miał ładne, a i sam przynosił sobie papu, ale z lokacji wymagającej zużycia 35 punktów energii. Po odblokowaniu kolejnych map było to już bodaj "tylko" 20, co jednak nadal nie powala, skoro nie masz pewności, czy takim jednym wypadem zapewni sobie utrzymanie, a już na pewno nie jest opłacalne przy eventach, lub jeśli kolekcjonujesz elementy do sakiewki.
Ostatnio zmieniony przez Elentiya (16-08-2021 o 23h40)

Elentiya napisał
Z całym szacunkiem, nie odbierz tego osobiście, ale to co napisałaś, to totalna bzdura. Statystyka jaką jest szczęście w tej grze nie ma najmniejszego znaczenia pomiędzy chowańcami o tym samym stopniu rzadkości. Ten temat wałkowany był latami w wątku z chowańcami. Najważniejszym aspektem jest energia. Fenrisulfr - chowaniec możliwy do złapania z żarciem na mapie. 160 PE sprawia, że jest on w topce najlepszych chowańców w tej grze. Lokacja z jedzeniem za 20 PE. Posiadanie takiej legendy to najekonomiczniejsza opcja, nie ma żadnej lepszej w tej kwestii i to jest zwykły fakt. Jeżeli nie złapie sobie jedzenia, to można kupić na targu. Wydawanie realnego hajsu na jedzenie dla chowka nigdy nie będzie korzystniejszym rozwiązaniem dla graczy xD To po prostu nie idzie w parze. Może być to dla Ciebie droga na skróty, ale jesteś na tym znacznie bardziej stratna niż bawiąc się z chowkiem z jedzeniem z mapy. Wydawanie ekskluzywnej waluty na jedzenie, które stworek przeje w ciągu miesiąca, to zwykła strata kasy. Totalnie nie polecam. Tym bardziej, kiedy wróci ten śmieszny pakiet. A w kwestii eventów mapkowych - wystarczy zgromadzić odpowiedni zapas jedzenia. Nie jest to w żadnym wypadku gigantyczne utrudnienie, a kasa zostaje w kieszeni.
(...)
Gdzie - jako główny wskaźnik - podałam szczęście Chowańca?




Ostatnio zmieniony przez Getsemani (17-08-2021 o 01h17)
@up nie cytuj osoby nad sobą 
Jako osoba płacąca za grę i uważam, że niemało płacąca, nie mam zamiaru kupować jedzenia za monety, bo wolę je wykorzystać z pożytkiem dla szafy mojej Gardzi lub jako pomoc m.in. przy przechodzeniu eventów. Dlatego wybrałam chowańca, który spełnia moje oczekiwania w noszeniu sobie jedzenia. W lokacji za 10 energii moja drafka przynosi sobie po 2 sztuki pożywienia. Więc wystarczy wysłać ją tam raz na dwa dni. Nie uważam, żeby to była duża strata, bo ten stworek całkiem całkiem sobie radzi. A pamiętajmy, że często oprócz jedzenia, nawet z tej lokacji za 35PE, przynosi dodatkowe rzeczy. No, przynajmniej mój chowek, bo wypowiadam się tylko i wyłącznie za siebie w tym temacie, odnosząc się jedynie do wcześniejszych postów.
Mam też porównanie, bo przed pożarem miałam chowańce eventowe (Ciralaka oraz Hydrę) i czułam się ciągle stratna na jedzeniu, podczas kiedy mogłam sobie coś fajnego kupić za te monetki/maanę.
Co do opłacalności maana vs ZM - kwestia bardzo indywidualna, osobiście doładowuję sobie obie waluty, jeśli mam taką potrzebę. Na eventy wolę jednak wydać 24 zł na same monety i dokupić wszystko, co mnie interesuje.
Co do oczekiwań, chciałabym mega Draflayela. Bardzo mi się podoba ten chowaniec, w większej wersji widać te piękne szczegóły skrzydeł.
Poza tym to, o czym pisało pewnie wiele osób: historio targu, wróć. Tak bardzo chciałabym wiedzieć za ile ostatecznie dany przedmiot został wylicytowany 
Z takich śmielszych oczekiwań: więcej ilustracji odcinkowych z chłopakami. Więcej akcji z chłopakami. Halo, Karthus, to jest otome.
Brakuje mi chowańców inspirowanych ośmiornicą, wielbłądem, roślinami. I jakiegoś ładnego z Genkaku czy jak się tam te góry mają, takiego wyglądającego, że jest z takiego lodowego terenu.
Co do dyskusji, która się tu wywiązałaGetsemani
jeśli napiszesz kogoś nazwę albo @up/@down to wszyscy się połapią o kogo chodzi bez cytowania.
Rozumiem o co ci chodzi, ale jest o wiele więcej graczy, którzy nie chcą wspierać gry finansowo i wychodzą na szukaniu jedzenia lepiej niż ty. Mini gierki teraz bez koczowania na kolejkę co 6 godzin dają nam możliwość, żeby mieć nawet 90 manny jeśli jesteś mistrzem mini gierek. Gram trochę w grę i przed pożarem posługiwałam się chowańcami tylko które mają jedzenie na mapce. I to można spoko rozplanować. Wtedy nie było tak fajnych rzeczy w sakiewkach i nie byłam zbieraczem sakiewek jak ty. Zbierałam sobie 30 jedzenie do inwentarza plus jeszcze 15 miał mój chowaniec. Żarcie miał na 45 dni, więc przez kolejne 40 niczym się nie martwiłam. Potem robiłam wielkie poszukiwania by odnowić liczbę i tak się jakoś żyło. Nie wydawałam na grę, a mój chowaniec spokojnie przemierzał mapki szukając itemków, których pożądałam.
W ciągu roku dla chowańca, który ma jedzenie za 30 manny albo 5 monet tracisz 1825 albo nawet 1830 monet. Czyli może nawet 79,95 złotych rocznie, kiedy tego nie obliczysz i lecisz ciągle po najtańszym pakiecie. A w tym czasie gracze, którzy zbierają mapkowe jedzenie, ale wydają manne z gierek wciąż są te pieniądze do przodu.
Nie chce cię tu obrażać, ale przyszłam tu poczytać i widzę taką dziwną dyskusje. Wydawanie pieniędzy nigdy nie będzie korzystniejsze gdy możesz mieć coś za darmo, bez prawie zerowych konsekwencji.
Ostatnio zmieniony przez Acerola (17-08-2021 o 12h22)
Getsemani napisał
Pokaż mi proszę chowańca z wysokimi statami, którego możesz nakarmić za max 15 maany dziennie.
Ostatnio zmieniony przez Tsukisia (17-08-2021 o 11h39)
@Getsemani cóż też się w pełni zgadzam z dziewczynami, że posiadanie chowańca, którego karmi się za ZM z ekonomicznym graniem nie ma nic wspólnego. I piszę to jako gracz, który w tej grze zostawił z czterocyfrową sumę. W teorii jeśli już żarcie kupić trzeba to bardziej opłacalne jest kupienie go za ZM niż maanę, jeśli bierzemy pod uwagę kwestię waluty zakupionej za realne pieniądze. O ile jednak maane da się odrobić za logowania czy na targu, tak zdobycie ZM jest trudne. Więc tak, jest to waluta ekskluzywna - premium. I tak się składa, że jako gracz płacący, i to podczas każdego eventu czy innych promocji, bardzo długo pomykałam z mega oszczędnym i przyjemnym w utrzymaniu Seryphonem. 120 energii na podstawowe mapki mi wystarczało. Jedzonko znosił sobie po 3-5 sztuk na raz. Do tego twój argument o tym, jak nie każdy ma czas siedzieć w grze też kuleje... Bo skoro tak, to na co takiej osobie super eventowy chowaniec z duża ilością energii? Tylko po to, żeby go karmić? A przy takiej sowie serio można do gry wejść raz na dwa, trzy dni, poszukać żarła i mieć spokój. Do tego miałam mnóstwo chowańców, bo przed pożarem zajmowałam się kluciem każdego stworka i wiem z autopsji, że łupy chowańców epickich i legendarnych wcale sie nie różnią zauważalnie i nawet ta przepaść niby 150 pkt szczęścia jest tylko wydmuszką. "Plastikowy" wygląd Fenrisulfra też nie jest argumentem przemawiającym za płaceniem za żarło innych chowańców. To kwestia gustu, to raz i mnie np. się ten stworek podoba, a nawet pomijając to, jest on najbardziej opłacalnym chowańcem w grze jeżeli ktoś chce oszczędzić maanę. Są i inne stworki, które można wyżywić minimalnym kosztem i minimalnym wysiłkiem. Choćby epkiów jest cała masa... W Eld jest całkiem sporo osób wciąż płacących, więc i oczekiwanie płacenia takie na wyrost mocno... Inna sprawa, że przez całą szopkę z pożarem wielu ludzi z płacenia zrezygnowało, bo po prostu wciąż boi się o swoje dane, wysiłek i kasę jaką tu wkłada...
Co do moich oczekiwań, żeby nie było całkowitego off-topu: Serio mam nadzieję, że tendencja z tego eventu czyli ładny strój dostępny tylko na mapie z nami zostanie. Targ znów ruszył! A to jest rzecz cudowna!
nie widzę sensu w wydawaniu pieniędzy realnych na monety a ich na żarcie dla chowańca, które ekonomicznie można rozplanować w tygodniu. I @Elentiya nie gada bzdur tylko dobrze prawi. Miałam chowańca karmionego żarełkiem z mapy i tym z butiku. I co? I nico. Niczym się nie różniły. A mówię tu o Boltue i Galorze. Konik ma odrobinę więcej szczęścia i sprawuje się tak samo. Plus ma jedzenie nie za 12 czy 24 tylko 30 więc jest kosztowny. A Boltue na luzie wykarmi się za darmo. Wystarczy tylko odrobinę pokombinować. Serio odrobinę. Wysłanie chowańca dwa razy w tygodniu po jedzenie dla żółwika to szansa na 16 szt jedzenia co daje ci spokój na dwa tygodnie z karmieniem. A jeśli karmisz tylko żeby zachować ciągłość przywiązania to na jeszcze dłużej. I nie trzeba ładować pieniędzy w grę ani marnować monet na jedzenie które jest mega nieopłacalne do zakupu w ZM. A i ZM łatwo można zrobić w grze a i nawet banalnie szybko na nie zarobić ale takich pomysłów nie będę pisać na forum
ehh może się doczekam w tej grze ładniejszych chowańców jak już rozmawiamy o tych bestiach. Bo to serio bestie, niektóre mega pokraczne. Takich przyjemnych dla oka jest jak dla mnie za mało. Większość jest mega nie praktyczna jeśli patrzy się na ich grafikę. No ale logika tutaj?
Mamy 20 odcinków NE i na razie dwa regiony do eksploracji. Skoro mamy 6 odcinek na 20 to mała szansa na nową eksplorację, ale przydałby się jeszcze nowy region na wyprawy. Mam dziwne przeczucie, że przez to jak już jest prowadzone NE trzeci sezon jest nieunikniony, ale wolałabym nową historię. Beemoov nie musiałby zmieniać koniecznie modelu Garnka. Zmienić kolor włosów i fryzurę, zrobić coś z tymi fioletowo-miodowymi oczami, zostawić takie same proporcje ciała i wszystko pięknie cacy stara szafa i nowa historia.
Albo marzy mi się spin-off z perspektywy Wyroczni, coś o historii Eldaryi, gdzie może dowiedzielibyśmy się dokładnie jak przebiegały zmiany i czemu Leiftan i Gardzia się nie postarzeli...puste gdybanie...nie ma co liczyć
Trochę biłam się z myślami czy tu wrócić no i jak na razie jestem trochę zawiedziona. Mamy 6 odcinek NE z 20 a Garnka chciałam już ukatrupić z kilkanaście razy minimum. Historia idzie jak dla mnie dość słabo i nie jestem jakoś mocno w nią wkręcona jak to było w TO. Szkoda trochę potencjał zmarnowany (jak zwykle zresztą). Co do przyszłych odcinków to boje się czegokolwiek oczekiwać, żeby znów nie powiedzieć z zawodem "a nie mówiłam".
@up Fajnie by było jakby 3 sezon był z nową, bardziej ogarniętą bohaterką a dobrze znane nam postacie pojawiały się epizodycznie i wielkie tak dla tego typu spin offów, albo żeby było ich trochę więcej by uzupełniały historię. Takie tam mrzonki.

Ok, beemoov dodał na relacje jak pracują nad 7 odcinkiem i jestem załamana XDD.
odcinek 7
Spoiler (kliknij, aby zobaczyć)
Ostatnio zmieniony przez VampireCarmila (23-08-2021 o 13h13)
Spoiler (kliknij, aby zobaczyć)

Ktoś sobie nagle przypomniał, że to otome I guess xD
Spoiler (kliknij, aby zobaczyć)
Co do tej całej "dyskusji" (która zmieniła się, mam wrażenie, w próbę usilnego przekonania jednej użytkowniczki do jej racji która jest "jedyna właściwa, a wszystkie inne są złe") o chowańcach.
Prosty przykład : Gallytrote, Seryphon, Homonculusy. Seryphon i Homonculus do zdobycia na pierwszej mapce, staty dobre, żarcie za max. 10 maany. Przed pożarem miałam Seryphona i żaden chowaniec nie znosił mi tyle alchemii i ciuchów strażowych co on. A i chowańce łapał praktycznie za pierwszym razem. Miesięcznie za jego żarcie wychodziło mi 0 maany. Bo w ciągu 3-4 dni wysyłania na poszukiwania sam sobie znosił żarcie.
Fenrisulfra akurat ma moja siostra i sobie chwali. Sama mam zamiar go kluć. Jak uzbieram dla niego trochę żarcia bo szczerze powiedziawszy nie chciałabym się martwić że gdzieś wyjadę to mi chowaniec zdechnie XD
Btw. Mam nadzieję, ze gdy 7 odcinek wejdzie dostaniemy jakiegoś chowańca który nie zabije mnie swoją brzydotą. Chciałabym coś w stylu Fenrislfra, Warrifanga lub Gallytrota ale w "lodowej" wersji.
.
Oczekuję także, że nie zbankrutuję. Niech odcinek kosztuje te 3k plz. W sumie nie obraziłabym się gdyby nawet kosztował te 5k jak końcowe odcinki TO które miały jakąś tam fabułę. Posuńmy się trochę do przodu bo serio, 2 odcinki o dupie maryni to już wystarczająco.
Ostatnio zmieniony przez Cata (23-08-2021 o 13h41)
Nie wiem czy się cieszyć czy płakać z tej ilustracji. Relacja Garnka i WSa z którym była może czymś jest, ale ona i nowy WS to jest głębokość relacji na poziomie głębokości zwykłego talerza. Ilu z Nevrą jest ładne i będę się cieszyć jak ją dostanę, ale na podobnej ilustracji w tym momencie fabuły nie widzę Matiego albo Lance'a. Nawet Leiftan nie pasuje mi jakoś do wizji, że taki wycofany, a nagle zaczyna miziać się z nami. A jak to te i podobne ilu do siebie w grach Otome mają są z każdym WSem w 99% przypadków by nikt nie był pokrzywdzony