1. Cień
@C4RMEN Mafia IRL to taki program rozrywkowy? Stworzony w zasadzie na podstawie zwykłej gry - Mafia. To taka gra towarzyska, w której część osób zostaje tytułową
mafią. Mafia zna się nawzajem i chce wyelminować tych dobrych. Ci dobrzy to
obywatele/mieszkańcy/cywile. Oni nie wiedzą kto jest mafią i muszą wyrzucić z miasta mafię. Czasem są specjalne role (np. detektyw). Gra odbywa się poprzez dzień, w którym wszyscy dyskutują o swoich podejrzeniach, następnie jest głosowanie na osobę, którą miasto podejrzewa o bycie mafiozem, a potem nastaje noc, gdzie wszyscy zamykają oczy, a budzi się mafia i elminuje cywila.
I na tej podstawie Friz zrobił sobie program. Ja ogólnie kocham takie rzeczy, gry. Że sobie dedukujesz, co tu jest nie tak. Generalnie jestem fanem takich programów, więc oglądam, ale ten sezon jest słaby. Influencerzy w większości mam wrażenie w ogóle nie umieją w to grać. Przynajmniej Ci z tej edycji w szczególności. Było/jest parę fajnych zawodników, ale jak oni są tłamszeni przez tych, którym brakuje piątej klepki to no... nie bardzo. Ale oglądam.
Rezi ma program Sabotażysta. Wszystko podobne to programu Agent, którego TVN z jakiegoś powodu od dawna nie emituje. Kochałam to. W każdym razie Sabotażysta Reziego jest z kolei kalką tego Agenta, tylko jest tu trochę gorzej, bo nie ma testu, gdzie sprawdza się ile uczestnicy wiedzą o agencie, tylko jest mechanika z mafii - grupa decyduje, kogo wyrzuca.
Mam nadzieję, że napisałam to z jakimś sensem...
Jeśli chodzi o polecajki markerów dla
@Renissance kolorujesz te takie francuskie kolorowanki Disneyowskie po numerach? Ja zaczynałam od nich i kupiłam te markery akrylowe GuanGna. Ale żałuję, że wtedy nie wiedziałam, że istnieją te żelki. W ogóle pierwsze pierwsze to miałam takie brushe z Stabilo (są świetne, ale mało było kolorów) i potem dokupiłam za dużo pieniędzy takie jakieś podwójne z jakiejś azjatyckiej marki, a teraz mam wrażenie, że są za parę złotych w Action. Ale nie podobał mi się bardzo efekt z nich, więc kupiłam te akrylowe GuanGna. Ale z nimi jakoś ponownie nie wychodziło mi to jak na filmikach i długo leżało. Leży dalej zasadniczo. Tamte mazaki azjatyckie jakieś wraz z jedną kolorowanką sprzedałam na Vinted.
A potem spotkałam cozy kolorowanie mazakami alkoholowymi i tutaj poszłam w Ohuhu. Są super. Ale wiadomo, to te z przebijaniem. Ale w te cozy kolorowanie tuurbo się wkręciłam.
Ale ostatnio myślę, że te Disneyowskie też super. Dlatego żałuję, że wtedy nie natknęłam się na to, aby kupić gel peny z Languo? Myślę, że to jest strzał w dziesiątkę do tego. Ale powstrzymuję się przed powrotem i kupnem przez to, że mam teraz pełną kolekcję tych kolorowanek cozy z markerami alkoholowymi.
Ale jeśli nie potrzebujesz dużo kolorów to te ze Stabilo są świetne. Choć u mnie przez to, że nie wypaliło z tymi francuskimi kolorowankami to potem używałam je do kaligrafii i jakiś drobnych rysuneczków. Ale mam je do dziś i no - fajne... Pewnie teraz nawet byłby jakiś większy zestaw...
Znalazłam to chyba te Brush Pen 68 (i ja ten 30 sztuk dorwałam wtedy tak dawno temu?). Tylko na zdjęciu jest w jakimś cool stalowym pudełko. Ja miałam w kartoniku, którego nie mam już haha.
Stabilo Brush Pen 68
